Jump to content
Werner

Finlandia Premium Lager - kilka pytań.

Recommended Posts

Dzień dobry wszystkim! :)

 

Zakupiłem zestaw Super Start z BA wraz z pierwszymi surowcami.

 

W zestawie dostałem brewkit Finlandia Premium Lager, co jak się okazuje wysoko zawiesza poprzeczkę przy pierwszej warce.

 

Mam pytanie odnośnie temperatury fermentacji:

 

1. Czy temp. fermentacji jest różna dla brewkitów, warzenia z zacieranim lub z ekstraktów? (Wydaje mi się, że nie, ale zapytam)

 

2. Wyczytałem, że Lager to piwo dolnej fermentacji i zaleca się przeprowadzić ją w tem. ok 10*. Aktualnie na fermentorze mam 14*, obawiam się, że nie dam rady zejść niżej, bo nie mam ku temu warunków. Dobrze, że mamy zimę, ale zmniejszanie temperatury w pokoju do 10* i siedzeniu w nim pod kocem nie należy do najprzyjemniejszych sposobów na spędzanie wieczorów :lol:

 

3. W instrukcji dołączonej do puszki, jak i na stronie BA http://www.browamator.pl/szczegoly.php?grupa_p=6&przedm=21091723

jest napisane "Zalecana temperatura fermentacji: 18-22°C." s Mam się tym nie sugerować i fermentować w 10*-15* ?

 

Szczerze, to jestem trochę zaskoczony, że dorzucają taki brewkit na początek przygody z warzeniem własnego piwa.

Jak się nie rozchoruje to będę warzył dalej :P

Share this post


Link to post
Share on other sites

te 14 stopni to pewnie będzie najlepsza temperatura, bo producenci puszek piszą "lager" a dają drożdże górnej fermentacji. trzymając się blisko dolnej granicy pracy górniaków otrzymasz dość czyste piwo, na pewno bardziej zbliżone do lagera niż gdyby dżordże przegonić w 20+.

Share this post


Link to post
Share on other sites

te 14 stopni to pewnie będzie najlepsza temperatura, bo producenci puszek piszą "lager" a dają drożdże górnej fermentacji. trzymając się blisko dolnej granicy pracy górniaków otrzymasz dość czyste piwo, na pewno bardziej zbliżone do lagera niż gdyby dżordże przegonić w 20+.

 

Dziękuje bardzo za odpowiedz. Jeśli możesz to powiedz mi proszę, czy mam powody do niepokoju, że po okło 30h fermentacji na brzeczce mam niewielką ilość piany? Nie zaglądałem do środka, ale przez fermentor widzę, że ma ona około 0,3 cm

Share this post


Link to post
Share on other sites

W dolnych temperaturach zalecanych dla drożdży zwykle miałem małą pianę. Odfermentowanie było normalne więc nie ma się co przejmować. Ogranicz zaglądanie do fermentora do minimum. Obserwuj przez scianki a otwieraj tylko jak będziesz przelewał.

Share this post


Link to post
Share on other sites

czy mam powody do niepokoju, że po okło 30h fermentacji na brzeczce mam niewielką ilość piany?

A opisz dokładnie jak napowietrzałeś brzeczkę przed fermentacją?

Share this post


Link to post
Share on other sites

czy mam powody do niepokoju, że po okło 30h fermentacji na brzeczce mam niewielką ilość piany?

A opisz dokładnie jak napowietrzałeś brzeczkę przed fermentacją?

 

Zagotowałem 2-3L gorącej wody w której rozpuściłem zawartość puszki, doprowadziłem do wrzenia i przelałem do fermentora. Lałem z odległości 1m-1.20m.

Zagotowałem kolejne 2L i rozpuściłem w tym ekstrakt słodowy, nie botowałem. Wlałem do fermentora podobnie jak wcześniej.

Dolałem ok 15L zimnej wody, też rozchlapując ją w fermentorze.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Wg mnie najlepszym z bezproblemowych sposobów napowietrzania jest lanie z jednego wiadra do drugiego z wysokości około metra. Przelewam tak dwa razy a często między przelaniami wlewam drożdże na dno pustego fermentora żeby się dobrze rozmieszały.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Obawiam się, że problemem może być słaba jakość wody miejskiej... Następnym razem naleje mineralnej z butli.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Z wodą mineralną uważaj żeby nie była zbyt wysoko mineralizowana bo taka się nie nadaje do piwa.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Z wodą mineralną uważaj żeby nie była zbyt wysoko mineralizowana bo taka się nie nadaje do piwa.

 

źródlana lepsza?

Share this post


Link to post
Share on other sites

Obawiam się, że problemem może być słaba jakość wody miejskiej... Następnym razem naleje mineralnej z butli.

obawiam się że problemem może być słabo napowietrzona brzeczka. nie szukaj na siłę problemów gdzie ich nie ma. odesłałbym Cię do wiki ale niestety temat o napowietrzaniu brzeczki jest tylko w dziale "Warka z procesem zacierania słodu" o_O

Share this post


Link to post
Share on other sites

woda w warszawie jest bardzo dobra,przy zacieraniu może mieć znaczenie (u mnie jest różnica jak się przeprowadziłem ) przy puchach nie ma,ja lałem prysznicem prosto do wiadra :)

 

drożdże te z zestawów to zagadka ,nie wiadomo też jaki i ile są przechowywane ,może gdzieś w magazynie gdzie w zimę było -25C a latem 45,przy drożdżach z brewkitów też czasami piany nie miałem

wyluzuj ,czekaj ,nie mieszaj,nie zaglądaj

 

ja napowietrzam tym mieszadłem plastikowym ,ułamaną mam końcówkę i wkręcam do wkrętarki

Edited by Gawon

Share this post


Link to post
Share on other sites

Finalnie wstawiłem fermentor do lodówki, a jedzenie trzymam na parapecie.

 

Piwo przez ostatnie 4 dni fermentacji miało 4*. Wczoraj przelałem na cichą, zmierzyłem blg wyszło około 4,5. Piwo w smaku dość płytkie, wydaje się mocno rozwodnione. Ale na balingomierzu mam też skale alko. Wyszło około 1,5%... To normalne? Czy Piwo nie powinno już nabrać procentów? Czy stanie się to dopiero w butelkach?

Share this post


Link to post
Share on other sites

Piwo w smaku dość płytkie, wydaje się mocno rozwodnione.

Młode piwo i bez gazu może być inaczej odbierane niż finalne.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ale na balingomierzu mam też skale alko. Wyszło około 1,5%... To normalne?

Producent tego sprzętu Cię okłamał!

A co do temperatur to przestaw na 2-3 dni piwo do temperatury 14-15st żeby dofermentowało bo możesz wystrzałowe piwa (dosłownie)

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ale na balingomierzu mam też skale alko. Wyszło około 1,5%... To normalne?

Producent tego sprzętu Cię okłamał!

A co do temperatur to przestaw na 2-3 dni piwo do temperatury 14-15st żeby dofermentowało bo możesz wystrzałowe piwa (dosłownie)

 

10 dni burzliwej, i 10-14 dni cichej. Wydaje mi się, że nie powinno być granatów, ale przestawie w inne miejsce, na wszelki wypadek.

 

To jak z tym alkoholem? Kiedy on się wytwarza?

 

 

 

ooo taki taki !

http://www.browamato...9&grupa_p=6[6]=%2F163929%2F164395%2F165992%2F183141&sortuj=kod

 

pkt. 4

"4. Przy użyciu areometru można także obliczać potencjalną zawartośc alkoholu w gotowym piwie."

Edited by Werner

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ale na balingomierzu mam też skale alko. Wyszło około 1,5%... To normalne?

Kolega ma pewnie biowinowy multimierz - 3 skale, blg, cośtam i magiczna "zawartość alkoholu". Ostatnia mówi, ile będzie alkoholu jeśli badany roztwór cukru odfermentuje do 0. Jeśli dobrze pamiętam okolice 21blg to jakieś 10% - zakładając, dla przykładu, że Twoje piwo miało na starcie 21blg a zatrzymało się na wskazaniu 1,5% no to będzie ok. 8,5%. Oczywiście, w zależności od gęstości brzeczki nastawnej, końcowe 2blg dla desitki i morderczego RISa to dwa różne wyniki, bo wyprodukowany alkohol zmniejsza gęstość roztworu, nie wiem jednak jak duże są to wartości, w związku z czym czy pomijalne. Pamiętajmy - alkoholomierz mierzy gęstość roztworu alkoholu etylowego, my posługujemy się cukromierzem, który mierzy co innego. Chcesz znać zawartość alkoholu musisz wiedzieć ile cukru drożdże zjadły, czyli niezbędne będą pomiary przed i po procesie fermentacji.

 

pkt. 4

 

"4. Przy użyciu areometru można także obliczać potencjalną zawartośc alkoholu w gotowym piwie."

To może kontrcytat z opisu tegoż:

 

W komplecie ze szczegółową instrukcją uzytkowania i wygodnym etui z tworzywa sztucznego.

Edited by jaras

Share this post


Link to post
Share on other sites

No dobrze, zabutelkowałem. Próbowałem, smakowo szału nie ma. Wodniste, płytkie w smaku, może po 2 miesiącach w butelkach będzie lepsze? Bardzo mocno zmienia się smak podczas leżakowania?

Share this post


Link to post
Share on other sites

Będzie na pewno lepsze, ale nie nastawiaj się na jakiś szał. Piwa z brewkitów plasują się gdzieś po środku między "pełnymi" z lidla, a robionymi (przede wszystkim chmielonymi) własnoręcznie. Szczególnie te "lagery" są robione bez sensu - nazwa nijak się ma do drożdży, które dają w zestawie, smak jest obliczony na "żeby każdemu przyzywczajonemu do sklepowych smakowało". Czyli w sumie dobre piwo, żeby początkującego nie zniechęcić. Jeśli chcesz kontynuować przygodę z brewkitami, to lepsze efekty osiąga się z tych, które były robione jako "Ale", czyli bitterów, porterów, stoutów, ipa... itp. itd. Do tego warto powiększać warsztat i poczytać jak takie piwa dochmielić do rozsądnego poziomu, może nawet przerzucić się na samodzielnie chmielone ekstrakty... albo od razu dokupić sprzęt do zacierania i robić takie piwa jak się chce ;)

Share this post


Link to post
Share on other sites

Będzie na pewno lepsze, ale nie nastawiaj się na jakiś szał. Piwa z brewkitów plasują się gdzieś po środku między "pełnymi" z lidla, a robionymi (przede wszystkim chmielonymi) własnoręcznie. Szczególnie te "lagery" są robione bez sensu - nazwa nijak się ma do drożdży, które dają w zestawie, smak jest obliczony na "żeby każdemu przyzywczajonemu do sklepowych smakowało". Czyli w sumie dobre piwo, żeby początkującego nie zniechęcić. Jeśli chcesz kontynuować przygodę z brewkitami, to lepsze efekty osiąga się z tych, które były robione jako "Ale", czyli bitterów, porterów, stoutów, ipa... itp. itd. Do tego warto powiększać warsztat i poczytać jak takie piwa dochmielić do rozsądnego poziomu, może nawet przerzucić się na samodzielnie chmielone ekstrakty... albo od razu dokupić sprzęt do zacierania i robić takie piwa jak się chce ;)

 

Dziękuje :)

 

Chciałem teraz zrobić pszeniczne z ekstraktów. Ale podliczając wyszło mi około 100zł, więc może poczekam, odłożę trochę grosza na gar i zrobie z zacieraniem

Share this post


Link to post
Share on other sites

Polecam takie podejście :D i tak prędzej czy później zaczniesz zacierać, a uwierz mi, że lepiej prędzej :)

Share this post


Link to post
Share on other sites

No niestety, nie mam byt dobrych wieści :(

 

Otworzyłem butelkę po 3 tygodniach leżakowania w lodówce. I niestety, zero piany, zero gazu.

Wydaj mi się, że w zbyt ekstremalnie niskiej temp. trzymałem to piwo. Normalny Lager powinno się tak trzymać, ale tu dostałem pewnie drożdże górnej fermentacji i nie zadziałały.

 

W sumie to jestem o krok o wylaniu tego w kanał, czy coś jeszcze da się zrobić? Mogę leżakować w temp. pokojowej, bo nic innego mi nie przychodzi do głowy.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Otworzyłem butelkę po 3 tygodniach leżakowania w lodówce.

A wrzuciłeś je do lodówki bo? Trzymaj teraz w ciepłym to pewnie dojedzą.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Otworzyłem butelkę po 3 tygodniach leżakowania w lodówce.

A wrzuciłeś je do lodówki bo? Trzymaj teraz w ciepłym to pewnie dojedzą.

 

Bo przeczytałem, że lagery powinno się leżakować w temp. bliskiej zera. A w lodówce mam 4*

Share this post


Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.