Skocz do zawartości
ajc333

Cieknący kranik przy zrobionej brzeczce - jak to dobrze zlać?

Rekomendowane odpowiedzi

Witam.

Piwo, które nastawiłem to Coopers Wheat. Wcześniej spróbowałem zrobić podpiwek i kwas chlebowy i wyszło super, więc kolejnym krokiem był brewkit. Niestety, jak już wszystko wlałem do fermentatora, okazało się, że kranik przecieka. Na całe szczęście miałem drugi fermentator pełny, więc wszystko przelałem do niego, przykryłem i już 1 dzień mam burzliwą fermentację. Temperatura, którą mam w pokoju z nastawem to 24 st. C (niższych nie mogę uzyskać). Poczekam ok. 10 dni, sprawdzę jaki jest poziom blg i co dalej? Czy mogę po zakończeniu fermentacji przelać wszystko "jednym ruchem" do tego fermentatora z kranem i z niego zlewać do butelek? I ostatnie pytanie: czy to piwo pszeniczne jest tak mętne jak kawa z mlekiem? Dziękuję za wszelką pomoc.

Edytowane przez ajc333

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jak możesz zdekantuj zdezynfekowanym wężykiem , przelewając tak jak pisałeś wzburzysz śmieci z dna i napowietrzysz piwo. Pszenica jest mętna to nie wada

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Czy mogę po zakończeniu fermentacji przelać wszystko "jednym ruchem" do tego fermentatora z kranem i z niego zlewać do butelek?

Przelewania dokonuje się głownie w celu oddzielenia młodego piwa od drożdży które opadły na dno gdybyś zrobił to "jednym ruchem" wzburzył byś drożdże i ten zabieg nie miał by sensu.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chodzi o kranik, to uszczelkę montowałem od zewnątrz, ale on cieknie z tej ruchomej głowicy, która w trzpień kranu jest wsadzana. Próbowałem to uszczelnić folią, którą nałożyłem na głowicę kranu, którą wyjąłem, ale nadal cieknie. Mają mi go wynienić. Jeśli już zacznę zlewanie wężykiem, to zlewać do drugiego fermentatora i jeszcze przeprowadzać cichą fermentację, czy od razu do butelek?

Edytowane przez ajc333

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Robienie cichej fermentacji w przypadku pszenicy mija się z celem, więc zlewasz i butelkujesz dodając syrop do refermentacji do wiadra lub sypiąc do każdej butelki cukier za pomocą miarki

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Potrzymaj dłużej w pierwszym fermentorze czyli przeprowadź cichą razem z burzliwą. Zlej do drugiego gdy już będziesz butelkował. W pół godziny butelkowania chyba Ci aż tak bardzo nie wykapie tego piwa?

Jeśli chcesz się bawić w uszczelnianie to kraniki takie można bardzo łatwo rozmontować (no trzeba trochę siły użyć :) ), możesz spróbować taśmą teflonową w środku owinąć i go złożyć. Też możesz zalać silikonem z wierzchu (na gorąco bądź tej jakimś innym np akwarystycznym), tylko to już będzie na stałe, lub spróbować jakiś inny klej. Tylko tu powstaje pytanie czy warto się w to bawić?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Faktycznie nie pomyślałem o taśmie teflonowej. A ile to jest "przytrzymanie dłużej"? Po powiedzmy 10 dniach sprawdzam jakie jest blg i potem, jeśli po następnych 3-4 dniach się nie zmienia, to mogę zlewać?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Fermentuj co najmniej 2 tygodnie. Wcześniej nie kuś się na otwieranie. Później sprawdź cukier, jeśli przez 3 kolejne dni nie zmienia się ekstrakt to można butelkować.

ps.

Temperatura otoczenia 24°C to zdecydowanie za wysoko. Znakomitych efektów się nie spodziewaj.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Nie próbowałeś przypadkiem dezynfekować kranika poprzez gotowanie? Często ludzie piszą, że po takim zabiegu im przecieka. Mój przeżył 2 lata i ostatnio ukręciłem gwint 5min przed butelkowaniem...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Fakt faktem, że poleżał chwilę w gorącej wodzie, gdzie do tej pory przylewałem go tylko gorącą wodą i było ok. Zgodnie z sugestiami kolegi dzeju, przeniosłem fermentator do kuchni, tam mam temperaturę 21 st. Widziałem już posty na temat bulga, nie bulga, ale niech mnie ktoś ukierunkuje, czy jeśli zmieniłem temperaturę otoczenia i "intensywne bulganie" ustało, to znaczy, że dalej wszystko idzie dobrze, czy jednak jak bąblowało było lepiej?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Fakt faktem, że poleżał chwilę w gorącej wodzie, gdzie do tej pory przylewałem go tylko gorącą wodą i było ok. Zgodnie z sugestiami kolegi dzeju, przeniosłem fermentator do kuchni, tam mam temperaturę 21 st. Widziałem już posty na temat bulga, nie bulga, ale niech mnie ktoś ukierunkuje, czy jeśli zmieniłem temperaturę otoczenia i "intensywne bulganie" ustało, to znaczy, że dalej wszystko idzie dobrze, czy jednak jak bąblowało było lepiej?

 

Wszystko ok, po kilku dniach intensywnego bulkania (czasem nawet po 2 dniach) to zdecydowanie ustaje i rurka pracuje dużo wolniej, co nie znaczy, że fermentacja się zatrzymała.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Tak wszystko idzie dobrze, od początku powinieneś mieć niższą temperaturę otoczenia tak 18°C byłoby optymalnie. Jeśli nie możesz uzyskać niższej temp. to pomyśl o lodówce ze styropianu. Prawdopodobnie już drożdże Ci wyprodukowały nieprzyjemne aromaty. A co do rurki fermentacyjnej, to nie sugeruj się tym.

1. Fermentacja z czasem ustaje i bulkanie się uspokaja.

2. Gdy przenosisz do niższej temperatury, to ciecz nasyca się większą ilością CO2, też Ci zmniejszy bulkanie.

3. Niższa temperatura spowalnia działanie drożdży, w Twoim przypadku to dobrze bo 24°C otoczenia to było zdecydowanie za dużo.

 

Następnym razem nie dezynfekuj w gorącej wodzie, bo to nic nie pomaga (lub bardzo niewiele). Długotrwały wrzątek owszem, ale wrzątek zdeformuje Ci kranik. Polecam jakieś inne środki nadwęglan, piro, starsan itp.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Podejrzewam, że i tak to piwo będzie jednym z najbardziej pysznych jakie wypiję (bo własne), a mam jeszcze jedno pytanie. Jeżeli przyjmiemy, że mam 23l nastawu ze słodem Malt extract light, który fermentował w temp. 21st. Czytając Wasze posty chciałbym zrobić refermentację syropem. Korzystając z kalkulatora wybrałem American Wheat 2.3-2,6, a w wartości CO2 ustawiłem 2.4. Wychodzi, że cukru potrzebuję 137g, a ile wody zatem - 1 litr wystarczy?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Podejrzewam, że i tak to piwo będzie jednym z najbardziej pysznych jakie wypiję (bo własne)

W to nie wątpię ;)

Tylko policz sobie jeszcze to że część Ci zostanie z drożdżami ok 1l.

Ja robię to w ten sposób. Obliczam sobie cukier, biorę tyle wody aby uzyskać Blg początkowe brzeczki nastawnej. Czyli np moje piwo na początku miało 12°Blg i wyliczyłem sobie że mam mieć te 137g cukru. Dodaję wtedy 1l wody wychodzi mi ok 1,1l cieczy o zawartości 12%cukru. Ale jak nie chcesz się bawić w dokładne obliczanie i dolewanie dużej ilości wody, to spokojnie Ci 0,5l wystarczy.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Nie próbowałeś przypadkiem dezynfekować kranika poprzez gotowanie? Często ludzie piszą, że po takim zabiegu im przecieka. Mój przeżył 2 lata i ostatnio ukręciłem gwint 5min przed butelkowaniem...

 

W dniu wczorajszym postanowiłem przegotować 2 krany i obydwa ciekną w tym samym miejscu przy ruchomej głowicy.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Polecam mocne ściśnięcie obu kraników plastikową opaską zaciskową. Mi pomogło.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Chyba nie będe ryzykował, mieszkam w bloku a krany wyorzystywałem do cichej.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Witam,

wczoraj zacząłem przygodę z piwem domowym. Oczywiście jak większość początkujących, zacząłem od brewkitu. I u mnie podobny problem. Cieknący kranik. Przeprowadziłem test podczas mycia fermentatora -wszystko w porządku. A gdy zalałem całość, zamknąłem denko - cieknie w miejscu ruchomej głowicy. 

Ja sobie z tym na razie poradziłem. Zauważyłem, że pociągnięcie delikatnie głowicy od fermentatora powoduje szczelność kranika. Wiele się nie zastanawiając i mając pod ręką jedynie szpulkę nici, szczelinę powstałą w wyniku odciągnięcia ruchomej głowicy nawinąłem nicią. Naciągnięte i kilkakrotnie przewinięte stoi. Na razie sucho. Mam nadzieję, że wytrzyma. Po zlaniu brzeczki zamierzam poprawić szczelność kranika w podobny sposób, lecz używając trochę grubszego sznurka. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

użyj czegoś na czym nie rozwiną się bakterie. np taśmy silikonowej (chociaż ze względu na wielkość szczeliny będziesz musiał z niej zrobić nitki silikonowe ;-))

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Myślisz że na nitce takowe się pojawią? Nawet gdy jest wszystko suche i szczelne? Mam zmienić czy już zostawić tak jak jest teraz?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Przy pierwszej warce za słabo dokręciłem kranik i na szybko przylutowałem go gorącym nożem. :D

Metody nie polecam, bo będziesz miał niezdejmowalny kranik. ;)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Myślisz że na nitce takowe się pojawią? Nawet gdy jest wszystko suche i szczelne? Mam zmienić czy już zostawić tak jak jest teraz?

miałbym większe zaufanie do czegoś "niechłonącego". suche jest bo z jednej strony materiału uszczelniającego masz ciecz ;-) zostaw jak jest. chodzi mi przyszłe warki (chyba, że chcesz nitkę wymieniać co warkę - to wtedy nie było tematu)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

 

 

miałbym większe zaufanie do czegoś "niechłonącego". suche jest bo z jednej strony materiału uszczelniającego masz ciecz ;-) zostaw jak jest. chodzi mi przyszłe warki (chyba, że chcesz nitkę wymieniać co warkę - to wtedy nie było tematu)

 

No właśnie nie do końca zrozumiałeś. Nie cieknie bo nawinięta nitka odepchnęła ruchomą głowicę od reszty powodując szczelność zaworu. Nie twierdzę, trochę tam mokre było ale szczelne na pewno:)

Co do przyszłych warek zawór zostanie lepiej zabezpieczony, innym materiałem.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

 

 

Nie cieknie bo nawinięta nitka odepchnęła ruchomą głowicę od reszty powodując szczelność zaworu.

a to sorry - nie ma tematu ;-)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×