Jump to content
TheQueenSky

Dopełnienie planu pierwszej warki

Recommended Posts

Witam,

 

Oglądałem poradnik Tomka Kopyra z blogu kopyra o adresie kopyr.blogspot.com nt. warzenia z zacieraniem. Mam kilka pytań aczkolwiek zanim zacznę chciałbym przedstawić wam mój sprzęt jak i surowce.

 

Surowce:

 

45183085171289316771_thumb.jpg

 

4kg PALE ALE (bo nie lubię kobiet)

0,5kg BURSZTYNOWY 600

50g Chmielu MARYNKA

50g Chmielu LUBELSKI

 

 

 

Kilogram koksu:

 

30892069795328770216_thumb.jpg

 

Sprzęt:

 

Kranik -> Przejściówka 1/2" na 3/4" wąż z oplotu 70cm jeszcze nie obrzezany.

 

Wiadro 33L

 

Piłka mikasa

 

Rureczki z uszczelkami fermentacyjnymi.

 

Wężyk niestety nie silikonowy aczkolwiek atest żywnościowy jest.

 

Piłki do golfa

 

Multimierz z Biowinu

 

Termometr cyfrowy.

 

Brakuje mi jeszcze nadwęglanu sodu gdyż "speniałem" kupić oxi action, które w składzie miało informacje o środku wybielającym 30% więc pomyślałem sobie, że może być przypał i trzeba znaleźć 100%.

 

34381005479103862261_thumb.jpg

 

Garnek typu Władysław Gomułka 30L+

 

07266535911176467873_thumb.jpg

 

Proces zacierania:

 

1) Wg kopyra 3,5litra x 4kg słodu => 14litrów wody wlewam do garneczka i podgrzewam do 70stopni aby uzyskać zacieranie przy 68stopniach (68 stopni a nie 66np gdyż chce mniej wytrawne a wytrawność kojarzy mi się z winem wytrawnym czyli gorzkim,cierpkim)

 

2) Wsypuje cieńkim strumieniem słód jasny mieszając.

 

3) Sprawdzam czy mam 68 stopni po wsypaniu, jak mam to zamykam i sprawdzam co 10-15 minut temperaturke zawsze podgrzewając w razie spadku. Proces ten trwa 45-60minut.

 

4) Po negatywnej próbie jodowej płynem lugola czyli po 45-60 minutach wsypuje na 10 minut ciemny słód i podgrzewam do 72 stopni.

 

5) Podgrzewam do 76 stopni po czym przelewam do wiadra z kranikiem.

 

Proces filtracji:

 

1) Czekam 15-20 minut aż opadnie słód, kładę talerzyk na środku wody(zapewne się zanurzy, tak, zdecydowanie się zanurzy) i robię test areometrem.

2) Zlewam pierwsze 3 litry i wlewam z powrotem. Następnie do wyparzonego wrzątkiem wiadra wlewam resztę czyli 14litrów(minus ubytek z parowania).

3) Wlewam wszystko do garnka i zaczynam podgrzewać a następnie wlewam po dwa litry wody w 75 stopniach do słodu aby sobie przeszedł jeszcze raz przez słód i sprawdzam czy BLG jest bliskie dwu, jeżeli jest to już nie wlewam wody i słód daje kurom.

 

 

Teraz pytanka!

1) Kolejnym krokiem powinienem wsypać 30g chmielu na goryczke wg Kopyra, aczkolwiek mówi przy tym, że powinno być blisko stu stopni wszystko (a uprzednio gadał o 76 stopniach) jak to jest z tym chmieleniem?

2) Ile czasu chmielić?

3) Po wlaniu do fermentora, zawartość z areometru i resztkę brzeczki po chmieleniu odfiltrowuje i wlewam do garnka wraz z ilością wody brakującą do 20litrów a następnie wlewam do reszty piwka.

 

Co dalej? Kiedy chmiel na aromat i jakie temperatury przy danych procesach? Kiedy wychładzanie?

 

 

 

Dzięki za pomoc!

Edited by TheQueenSky

Share this post


Link to post
Share on other sites

Oj, nieznajomość wiki się kłania. Po filtracji gotujesz (do wrzenia) klarowną już brzeczkę i wtedy dodajesz chmiel na goryczkę. Na aromat na ostatnie kilka minut gotowania. Potem oddzielasz chmiel i chłodzisz. Możesz chłodnicą, u mnie stygnie samo przez noc w wiadrze. Ogólnie chmielenie to ciągłe gotowanie.

 

PS. po co piłeczki golfowe?

Share this post


Link to post
Share on other sites

Dużo tu jeszcze do poprawienia masz.Doczytaj sobie dokładnie o całym procesie. I też się zastanawiam do czego Ci te piłeczki golfowe? :D. Jeśli do chmielenia to całkiem Ci są niepotrzebne. Bo piłka do siatki to oczywiście do napowietrzania brzeczki przed zadaniem drożdży?

3) Sprawdzam czy mam 68 stopni po wsypaniu, jak mam to zamykam i sprawdzam co 10-15 minut temperaturke zawsze podgrzewając w razie spadku. Proces ten trwa 45-60minut.

Zacieraj spokojnie 60min a nawet i więcej. Będziesz miał większą wydajność, co za tym idzie więcej piwa, bądź piwo bardziej ekstraktywne.

 

4) Po negatywnej próbie jodowej płynem lugola czyli po 45-60 minutach wsypuje na 10 minut ciemny słód i podgrzewam do 72 stopni.

O czasie zacierania masz wyżej. Karmelowy słód to nie palony, wrzucasz go na początku zacierania. Czyli na 70°C wrzucasz 4kg Pale Ale i 0,5kg bursztynowego, później zacierasz 60mni, możesz i dłużej.

 

2) Zlewam pierwsze 3 litry i wlewam z powrotem. Następnie do wyparzonego wrzątkiem wiadra wlewam resztę czyli 14litrów(minus ubytek z parowania).

Po co masz wyparzać wrzątkiem wiadro? Przecież i tak później całość będziesz gotował. Wystarczy żeby było umyte i czyste.

 

3) Wlewam wszystko do garnka i zaczynam podgrzewać a następnie wlewam po dwa litry wody w 75 stopniach do słodu aby sobie przeszedł jeszcze raz przez słód i sprawdzam czy BLG jest bliskie dwu, jeżeli jest to już nie wlewam wody i słód daje kurom.

To nie tak. Zaczynasz wysładzanie po zwróceniu 3 pierwszych litrów mętnego filtratu. Filtruj dość powoli, około 1L/min. Kiedy będziesz widział że zaczyna Ci się odsłaniać powierzchnia młóta(nazywasz to słodem), tzn. nie doprowadzasz do tego aby Ci się odsłoniła. Wtedy dolewasz do kadzi filtracyjnej wodę, możesz po 2l jak to opisałeś. I wysładzaj ciągle bez przerw i odsłaniania młóta. Jeśli Ci utknie filtracja mam nadzieję że wiesz co poczynić, jak nie to sobie doczytaj (lepiej wcześniej się przygotować, a nie później płakać).

 

Gdy będziesz filtrował zacier, to myślę że celujesz w 12°Blg i 20L brzeczki nastawnej. To przygotuj sobie, w czasie gdy będzie układał Ci się filtrat, wodę do wysładzania. Tak ok 16L w 78°C.

Na koniec powinieneś mieć do gotowania ok 25L brzeczki. No i zmierz sobie ekstrakt tej brzeczki, przydatny parametr. Będziesz mniej więcej wiedział co Ci wyjdzie gdy stracisz te 5L podczas gotowania i odfiltrowania chmielin.

 

1) Kolejnym krokiem powinienem wsypać 30g chmielu na goryczke wg Kopyra, aczkolwiek mówi przy tym, że powinno być blisko stu stopni wszystko (a uprzednio gadał o 76 stopniach) jak to jest z tym chmieleniem?

 

2) Ile czasu chmielić?

 

3) Po wlaniu do fermentora, zawartość z areometru i resztkę brzeczki po chmieleniu odfiltrowuje i wlewam do garnka wraz z ilością wody brakującą do 20litrów a następnie wlewam do reszty piwka.

I tu pies pogrzebany, poczytaj więcej o warzeniu.

Kiedy już odfiltrujesz całą brzeczkę, gotujesz ją co najmniej 60min. Dla czego to sobie poczytaj. Aha i czas liczysz od zagotowania.

Dawkowanie chmielu, na początku gotowania na goryczkę, w połowie czasu na smak, na koniec i na zimno na aromat (na początek tak to można nazwać i opisać). Polecam użyć jakiegoś programu z forum, aby obliczyć sobie teoretyczną goryczkę i ilość chmieli w której minucie.

 

Po gotowaniu, mierzysz ekstrakt, chłodzisz brzeczkę do ok.20°C, przelewasz do fermentora napowietrzając. Możesz jeszcze potrząchać na piłce i zadajesz drożdże.

Brakuje mi jeszcze nadwęglanu sodu gdyż "speniałem" kupić oxi action, które w składzie miało informacje o środku wybielającym 30% więc pomyślałem sobie, że może być przypał i trzeba znaleźć 100%.

No i w tym momencie potrzebujesz środków czystości. Po gotowaniu i wychłodzeniu brzeczki, musisz mieć wszystko wysterylizowane. Więc nie radzę zaczynać warzenia bez tego.

 

 

Z tego co pamiętam to T.Kopyra dużo wytłumaczył na tych swoich filmach, a Ty tu nawet połowy z tego nie napisałeś. No chyba że mnie pamięć myli, bo ja jeszcze forum się naczytałem przed pierwszym piwem.

No i tak mi się nie chciało pisać, że aż się opisałem :). Jak chcesz mam na pc dokładną dokumentację warzenia mojej pierwszej warki, razem z czasami. Jest tam trochę błędów, ale mało znaczących, przynajmniej na początek.

 

edit.

drobne poprawki

Edited by dzeju

Share this post


Link to post
Share on other sites

Kiedy już odfiltrujesz całą brzeczkę, gotujesz ją co najmniej 60min. Dla czego to sobie poczytaj. Aha i czas liczysz od zagotowania.

Nie od zagotowania, tylko od chwili wrzucenia chmielu do gotującej się brzeczki. W praktyce to 5-10 minut od momentu zagotowania.

Bywa i dużo dłużej. Zdarzyć się może, że stwierdzisz, że masz brzeczkę tak mało ekstraktywną, że planowane 60 minut gotowania nie zagęści jej odpowiednio. Wtedy gotujesz bez chmielu tyle ile potrzebujesz, a czas chmielenia liczysz zawsze od momentu wsypania chmielu (choćby to było nawet godzinę po rozpoczęciu gotowania).

Edited by Jacenty

Share this post


Link to post
Share on other sites

Bywa i dużo dłużej. Zdarzyć się może, że stwierdzisz, że masz brzeczkę tak mało ekstraktywną, że planowane 60 minut gotowania nie zagęści jej odpowiednio. Wtedy gotujesz bez chmielu tyle ile potrzebujesz, a czas chmielenia liczysz zawsze od momentu wsypania chmielu (choćby to było nawet godzinę po rozpoczęciu gotowania).

Dokładnie tak jak napisałeś. Dla tego użyłem wyrażenia co najmniej, i gdzieś tam jeszcze napisałem o zmierzeniu ekstraktu przed gotowaniem :). Kolega TheQueenSky musi sobie po prostu o procesie warzenia(i nie tylko) doczytać, bo aby to dobrze i dokładnie wytłumaczyć, to trzeba by tu wiki przepisać i parę postów z forum.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Chmiel (odrobinę) można dodać do przedniej brzeczki chwilę po filtracji. Zakładam, że od razu gar jest na gazie i do niego spływa brzeczka po filtracji. Czas mierzy się od pojawienia kłębu wrzenia tzw 0minuta.

Edited by GB...

Share this post


Link to post
Share on other sites

1-1) Wg kopyra 3,5litra x 4,5kg słodu => 15,75 litra wody wlewam do garneczka i podgrzewam do 70stopni aby uzyskać zacieranie przy 66stopniach (66 stopni a nie 64np gdyż chce mniej wytrawne a wytrawność kojarzy mi się z winem wytrawnym czyli gorzkim,cierpkim)

1-2) Wsypuje cieńkim strumieniem słód jasny i ciemny.

1-3) Sprawdzam czy mam 66-68 stopni po wsypaniu, jak mam to zamykam i sprawdzam co 10-15 minut temperaturke zawsze podgrzewając w razie spadku. Proces ten trwa mniej więcej 55min. minut.

 

1-4) Po tym czasie podgrzewam piwerko do 72stopni aby było bardziej słodkie ze względu na alfa amelaze i zostawiam na jakieś 15-20 minut Utrzymując temp powyżej 70stopni.

1-5) Po negatywnej próbie jodowej płynem lugola czyli po łacznie ok. 75 minutach włączam palnik na pełną pi*dę do 78stopni aby było rzadsze i te wszystkie enzymy już nie działały(proszę o wyrozumiałość laickiego sformułowania) <--- pytanie czy jak dam 80stopni aby łatwiej się filtrowało to będzie miało wpływ na piwo końcowe?
 

1-6) Przelewam ostrożnie aby nie napowietrzyć zacieru do wiaderka z kranikiem.

Proces filtracji:

2-1) Czekam 15-20 minut aż opadnie słód, kładę talerzyk na środku wody(zapewne się zanurzy, tak, zdecydowanie się zanurzy) i robię test areometrem ile mam BLG(czy test robić po przelaniu z młota do wiadra nr 2?
2-2) Przelewam wszystko do wiadra nr 2 i podczas gdy już prawie będzie widoczne młoto dolewam wody o 78 stopniach - 1l/min - łacznie 9,75litra (25 litrów - 15,25 litra) // Lub sposób inny czyli przelewam wszystko i odkrywam młoto i potem wlewam 4 litry wody w 78 stopniach, mieszam młoto, znowu przelewam z powrotem na talerzyk aby leciało klarowne i dolewam do wiadra nr 2 i powtarzam proces aby uzyskać łącznie 9,75litrów. Dam pewnie 2x 5litra aby było te 10 i sobie odparuje potem.
2-3) Z wiadra nr 2 leje do garnka i zaczynam chmielonko.

 

Proces chmielenia:

3-1) Włączam na pełną glizde gaz do wrzenia i jak zacznie wrzeć wrzucam 30g na goryczkę. Pytanie: Czy może być w pończochach?

3-2) Po 30 minutach od zagotowania wrzucam 30g na smaczek.

3-3) Wlewam ubytek odparowanej wody. Przegotowuje wodę w czajniku i dolewam do pełnych 25litrów.

3-4) Chłodzę brzeczkę do 20 stopni. Pytanie: Mam za domem strumyk/rzeczkę, mogę zanurzyć ganerk tak do połowy czy też 3/4 wysokości i zostawić aby się chłodziło czy grozi to infekcją i lepiej w wannie czy tam brodziku?

3-5) Przelewam brzeczkę do wiadra z kranikiem i rurką fermentacyjną jak najbardziej napowietrzając ją czyli przelewam z dużej wysokości. Dolewam nawodnione drożdże i zamykam kończąc proces pierwszego dnia i Aliwederczi roma, bomwłajaż przyjacielu, ałwiderzejen do za tydzień.

Wiadro podczas przelewu w pkt. 3-5 odkażam nadwęglanem sodu płucząc rurke,wężyk wiadro i kranik. Następnie płucze wodą z prysznica i gotowe?

 

 

 

Za pomoc dziękuję!

Edited by TheQueenSky

Share this post


Link to post
Share on other sites

 

 

66 stopni a nie 64np gdyż chce mniej wytrawne a wytrawność kojarzy mi się z winem wytrawnym czyli gorzkim,cierpkim

 

Nie wczuwaj się w te temperatury, bylebyś wcelował między 60-70 i tak nie będziesz widział różnicy.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Strumyczek, rewelacja :), R.Makłowicz był gdzieś w podróży i był system chłodzenia z rzeczki. Utrzymanie temperatur to tzw reżim czyli dobrze to opanować. 80 stopni? lepiej 76 bo niewiele osób ma mikroskop i nie wiadomo co tam jest :). Filtrator jest jakiś?

Edited by GB...

Share this post


Link to post
Share on other sites

To z tym winem to nie tak. Pomijam że wytrawne jest najlepsze, a słodkość maskuje wady, ale piwo nie będzie jak wino wytrawne. Nie będzie też słodkie jak piszesz, bo przerwa maltozowa co prawda daje cukry niefermentowane, ale nie dają one wyraźnego wrażenia słodyczy, tylko głębi, pełni. Nie będzie jak karmi albo co. Jeśli przywykles do eurolagera (czyli 90% piw w sklepie) to lepiej wyrównać przerwy scukrzajacą i maltozową.

Trzymam kciuki. Tym bardziej że od razu zacierasz

P. S.
Po co, w końcu, Ci piłeczki golfowe? Czy to taki żarcik którego nie skumałem?

EDIT: mieszaj przy zacieraniu, bo będziesz płakał że wyszło Ci np 9blg ;)

Z filtracja i wysładzaniem to tak: nie chodzi o ilość zwróconego filtratu, a o to że czekasz aż będzie klarowny. Raz to będzie litr, raz półtora, raz 3.

Potem gotujesz czyli warzysz. Żeby ściąć białka, usunąć DMS, nachmielić. Jak koledzy pisali.

2 edit. Bo słownik na tablecie mnie wkurza.

Edited by lukasmac

Share this post


Link to post
Share on other sites

 

 

Proces chmielenia: 3-1) Włączam na pełną glizde gaz do wrzenia i jak zacznie wrzeć wrzucam 30g na goryczkę. Pytanie: Czy może być w pończochach? 3-2) Po 30 minutach od zagotowania wrzucam 30g na smaczek.

 

1. Jak zacznie wrzeć to rozpoczynasz chmielenie. Chmielenie trwa na ogół 60 minut. w pierwszych minutach (na 60-50 minut) wrzucasz chmiel na goryczkę, ok połowy (na 30-20 minut) wrzucasz chmiel na smak, pod koniec (na 10-0 minut) wrzucasz na aromat. Wszystkie chmiele kończą się gotować w tym samym momencie.

 

Lepiej wrzucić luzem, a oddzielać chmieliny przy przelewaniu - luźny lepiej odda  do brzeczki to co oddać, niż zbrylony. Pończochę to na koniec węża załóż i przelewaj wężem do fermentora.

 

2. Wiele osób pomija chmiel na smak. Najważniejszy jest chmiel na goryczkę (on daje IBU) i chmiel na aromat (on daje najwięcej wrażeń sensorycznych). To wszystko zależy jednak od gatunku piwa które warzysz (Pszeniczne są np. mało chmielone na aromat).

Share this post


Link to post
Share on other sites

No nie uwarzyłem bo co czytam to ktoś inaczej nazywa procesy i był problem. Na czacie ktoś mi napisał np 

 

72 sobie daruj. Jak bloker kazali w 78 to podnieś temp.

I znowu czytanie o tym czym jest bloker, potem dowiaduje się, że coś trzeba zmienić itd...

Pomijam fakt, że miesiąc leżałem w szpitalu i inne przygody. Teraz znowu w weekend nie uwarzyłem bo zabrakło woreczka muślinowego i znowu jutro zobaczę czy wszystko mam i znowu czegoś zabraknie, tak tydzień po tygodniu. Chociaż, ktoś pisał o trzymaniu pończochy na końcu kranika, no zobaczę. Może zaraz uwarzę bo schłodzi się szybciej ze względu na noc. Powinno to zając ze 4h prawda?

Edited by TheQueenSky

Share this post


Link to post
Share on other sites

 

 

Powinno to zając ze 4h prawda?

 

Przy pierwszej warce mi zeszło z 5h do chłodzenia, ale jak się dobrze przygotowałeś to poradzisz sobie w 4ry :)

Share this post


Link to post
Share on other sites

no to przygotuj sobie wszystko, bo brzmi to trochę śmiesznie...

 

"bloker" - można się domyśleć, że to literówka a woreczek muślinowy nie jest potrzebny

 

nie uwarzyłeś, bo nie miałeś dziurki na kranik? :P

 

Na pierwsze warzenie spokojnie 7-8 godzin może pójść, zależy od filtracji.

Share this post


Link to post
Share on other sites

 

 

Powinno to zając ze 4h prawda?
 

Na pewno nie jeśli poprostu wystawisz gorąca brzeczkę na balkon.

 

 

 

Chociaż, ktoś pisał o trzymaniu pończochy na końcu kranika

Nie trzymaniu, tylko zawiązaniu i nie na końcu kranika tylko na końcu (tym co jest na wylocie) węża do przelewu piwa z gara do fermentora. Choć może i na kraniku sie da, ale nie wiem po co.

 

 

 

nie mam wiertła do plastiku aby kranik szczelnie zamontować.

Daruj sobie kranik i fermentuj w "całym" fermentorze. Tak jest wygodniej i bezpieczniej i zgodnie ze "sztuką". W międzyczasie dokup sobie fermentor z kranem i używaj go do butelkowania.

Hymm... jednak potrzebujesz fermentor z kranikiem do filtracji...  :/

Share this post


Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.