Jump to content
Sign in to follow this  
Quintal

Pierwsze piwko

Recommended Posts

Witam wszystkich na forum.

Po lekturze kilku sporej części forum zdecydowałem się spróbować swoich sił jako piwowar. Na pierwszy ogień poszedł oczywiście brewkit (Coopers pszeniczny + ekstrakt słodowy WES pszeniczny). Warka przed fermentacją miała prawie 10°Blg. Obecnie mija trzeci dzień od dodania drożdży i już od wczoraj brak oznak fermentacji. Aktualnie cukromierz wskazuje 4°Blg. Na powierzchni nastawu nie widać już wysokiej piany, tylko pojedyncze skupiska bąbelków oraz ciemny osad na ściankach. Wnioskuję że fermentacja się zakończyła. Z wyliczeń wyszło mi że piwo po przetworzeniu takiej ilości cukru będzie miało tylko niecałe 3% alkoholu. Troszkę mało. Poradźcie co teraz robić...butelkować czy odstawić na cichą fermentację? Są szanse żeby na cichej trochę więcej mocy nabrało?

Pozdrawiam

Share this post


Link to post
Share on other sites

Jak na piwo z koncentratu to 4blg to bardzo dużo. Zaczekaj jeszcze kilka dni. Później przelej na cichą na tydzień i dopiero butelkuj.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Piwo z brewkita powinno odfermentować głębiej , dlatego zrób tak jak radzi Makaron.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Nie zakładając nowego wątku :-)

 

1-sza warka, więc pytania i niepewność :-)

 

- zastanawiam się nad pomiarem gęstości bezpośrednio w wiadrze. W końcu łatwiej zdezynfekować balingometr niż ściągać piwo (a może się mylę). Rozepchnąć gęstwę łyżką i włożyć balingometr.

- czy po przelaniu na cichą wskazane by było wypełnienie fermentatora CO2 z butli (mam do akwarium) Ponoć dostęp do tlenu jest mocno niewskazany, a będzie 50% wypełnienia.

- czy przed przelaniem na cichą ściągacie gęstwę (i czym)

 

Pozdrawiam

 

Bart

Share this post


Link to post
Share on other sites
Nie zakładając nowego wątku :-)

 

1-sza warka, więc pytania i niepewność :-)

 

- zastanawiam się nad pomiarem gęstości bezpośrednio w wiadrze. W końcu łatwiej zdezynfekować balingometr niż ściągać piwo (a może się mylę). Rozepchnąć gęstwę łyżką i włożyć balingometr.

- czy po przelaniu na cichą wskazane by było wypełnienie fermentatora CO2 z butli (mam do akwarium) Ponoć dostęp do tlenu jest mocno niewskazany, a będzie 50% wypełnienia.

- czy przed przelaniem na cichą ściągacie gęstwę (i czym)

 

Pozdrawiam

 

Bart

Dla mnie najwygodniej jest przetrzeć aerometr spirytusem i robić pomiar w fermentatorze, kiedyś metalowy garnuszek wkładałem do wrzątku, chwile gotowałem i nim pobierałem próbke, była skuteczna dezynfekcja, ale zbyt dużo zachodu. Jak masz możliwość wypełniać przestrzeń nad piwem CO2, zrób to, tlen jest potrzebny jedynie w początkowej fazie fermentacji dla rozwoju drożdży (dlatego napowietrza się brzeczke przed zadaniem drożdży), później tlen tylko szkodzi. Na cichą przelewaj wężykiem trzymając wlot rurki tak, aby nie zasysał farfocli, pozostają tam gdzie była fermentacja burzliwa, wylot rurki trzymaj tak, aby możliwie najmniej napowietrzyć piwo - trochę piwa się traci, ale strat nie unikniemy.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Quintal - Moje pierwsze 3 warki były na ekstraktach słodowych z WES'a i też mi stosunkowo słabo odfermentowały. Średnio z 13°Blg do 4°Blg. Tylko jedna zeszła do 3°Blg ale dodałem do niej ponad 1 kg miodu :D

Jeżeli przez 2-3 dni BLG nie będzie spadało to chyba możesz przelać na cichą. Niektórzy polecają lekkie wstrząsanie fermentatorem aby lekko zmobilizować drożdze ale mam wrażenie, że u mnie to nie działało.

Jeżeli poszukujesz procentów to po refermentacji dojdzie jeszcze jakieś 0,4 % :)

 

Lukasz

Share this post


Link to post
Share on other sites

Dzięki za odpowiedź. Tak myślałem. CO2 można bez problemu kupić za grosze w akwarystycznym w "dezodorancie". Ja już mam butlę ciśnieniową z reduktorem :-)

 

Na cichą przelewaj wężykiem trzymając wlot rurki tak, aby nie zasysał farfocli, pozostają tam gdzie była fermentacja burzliwa.

OK, ale mając na górze drożdże nic nie widać...

 

Bart

Share this post


Link to post
Share on other sites

Odsuń drożdże wygotowaną wcześniej łyżką, będziesz widział co jest zasysane, a nawet jak niechcący zaśsie farfocla nic się nie stanie, po cichej osiądzie na dnie. Nie mając wprawy wiele drobnych czynności można wykonywać intuicyjnie, ważne by wykonując je nie naruszać reżimu higieny i zasad warzenia.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Dodam jeszcze, że zabierając się za robienie piwa, czy wykonując przy nim kolejne czynności, wkładam do niewielkiego garnka pare przedmiotów jak łyżki, metalowy garnuszek i sitko, wygotowuje je. Przedmioty te nie zawsze są potrzebne i nie wszystkie, ale w razie potrzeby mam zawsze pod ręką zdezynfekowane narzędzie - czynność ta jest dla mnie standardowa.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Dziękuję za wyjaśnienia. Na pewno się przydadzą.

 

wkładam do niewielkiego garnka pare przedmiotów jak łyżki, metalowy garnuszek i sitko, wygotowuje je. Przedmioty te nie zawsze są potrzebne i nie wszystkie, ale w razie potrzeby mam zawsze pod ręką zdezynfekowane narzędzie - czynność ta jest dla mnie standardowa.

Chirurgia :) potem trzeba policzyć sztuki, czy przypadkiem nie zakapslowaliśmy łyżeczki :D

Share this post


Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

Sign in to follow this  

×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.