Jump to content
Sign in to follow this  
TKF

Za dużo wody - pytanie o refermentacje

Recommended Posts

Zalałem dzisiaj brewkit coopers wheat beer. Zgodnie z instrukcja rozrobiłem puszkę w 2L wody, dolałem potem 20L wody z 5 litrowych butelek, i dodalem lacznie 1,7kg ekstraktow plynnych dla fermentacji. Do tego pol szklanki wody z rehydracji drozdzy. Efekt jest taki, ze mam 25,2L w fermentorze, zamiast podanych w instrukcji 23... Blg około 10-10,5. Wydaje mi się, że tragedii nie ma, ale pojawia się pytanie o sposób refermentacji. Chciałem zadać syrop z cukru do drugiego fermentora, i rozmieszać przed butelkowaniem, no ale trochę się obawiam dolewać jeszcze więcej wody. Z drugiej strony nie chcę sypać cukru prosto do butelek, zależy mi na jednakowym nagazowaniu całej warki. Co powinienem zrobić w takiej sytuacji?

 

Pozdrawiam

Share this post


Link to post
Share on other sites

1. Litr wody dodany do warki dużo Blg nie zmieni. Pamiętaj, że dajesz tam też cukier, którego też cechuje wartość Blg.

2. Inną opcją są dropsy fermentacyjne dodawane do butelek.

3. Ludzie sypią cukier do butelek i piwo wychodzi, ale nie robiłem to się nie wypowiem.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Moim zdaniem ten dodatkowy litr wody do syropu z cukru nie powienien wpłynąć negatywnie na smak. To jest dużo wygodniejsza metoda, niż sypanie cukru do każdej butelki.

Nie wiem, dlaczego w tych instrukcją do brewkitów piszą, żeby to powinno być aż na 23 litrów piwa. Przy 20 litrach te piwa byłyby ciekawsze, bardziej treściwe. Ja swojego pierwsze piwo z brewkita też zrobiłem na około 23 litry i potem żałowałem, że zrobiłem na 20 litrów, bo było trochę wodniste.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Moim zdaniem ten dodatkowy litr wody do syropu z cukru ...

A po co aż litr? Przecież można rozpuścić w 200ml ...

No tak, oczywiście można. Ale z drugiej strony to ma być wheat, więc tego cukru trochę trzeba dać.

Ja zazwyczaj daje około litr wody do syropu, bo to wyrównuje mi straty piwa, które zostaje z resztkami gęstwy drożdżowej.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Więc postaram się rozpuścić cukier w mniejszej ilości wody - tylko czy w takim wypadku syrop nie będzie zbyt gęsty? No, ale zawsze można chyba go dodatkowo łychą wymieszać... Mam rację?

Share this post


Link to post
Share on other sites

Możesz oczywiście zdezynfekowaną łychą delikatnie zamieszać, pamiętając żeby nie napowietrzyć piwa.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Kup w aptece strzykawkę 20ml, rozrób 250ml wody z cukrem, pewnie wyjdzie ok. 400ml i po 10ml strzykawką do butelek. A gdybyś miał jaką metalową to mógłbyś nawet gorący syrop tak dawkować, co by zmniejszyć ryzyko infekcji jeszcze bardziej.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Dziekuje za rady!

 

Co do napowietrzania piwa to pojawia się problem - w moim zestawie nie posiadam rurki, zaopatrze się w nią przy następnych zakupach. Tym razem planowałem zdezynfekować drugi fermentor, i delikatnie przelać (nie chlusnąć) z jedngo do drugiego. Zrobiłbym to w dwie osoby, jedna osoba przytrzymuje fermentor docelowy pochylony, żeby zminimalizować "chlapanie", a druga wolno przelewa. Przejdzie, czy polecacie coś innego w tej sytuacji?

Share this post


Link to post
Share on other sites

Slyszalem ze nie jest to najszczesliwszy material do przelewania piwa. Wolalem szczerze mowiac zaczekac juz do kolejnych zakupow, i kupic porzadny - tylko pytanie czym grozi takie lekkie nagazowanie piwa przed butelkowaniem? Rozumiem że może powodować to rozmnożenie drożdży i większy osad w butelce, czy cos jeszczE?

Share this post


Link to post
Share on other sites

Grozi utlenieniem piwa co ewentualnie skutkuje aromatami mokrego kartonu lub miodu. Większy osad raczej Ci nie grozi. Kup sobie jakikolwiek wężyk. Będziesz przelewał zimne piwo więc może być igielitowy.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Wiesz co, nie dam głowy za to co teraz powiem, bo tylko o tym (tu na forum, dużo czytam :) w temacie o infekcjach zdaje się czytałem - ktoś skarżył się na posmak plastiku w piwie, i przez szanownych forumowiczów winnym został ogłoszony właśnie materiał rurki użytej do przelewania, czyli wspomniany igielit. Ale mogłem coś namieszać...

 

W każdym razie prosiłbym o wyjaśnienie jak w zasadzie wpływa na piwo jego napowietrzenie - poza znanym mi faktem, że jest niepożądane

 

edit: spóźniłem się, dziękuję za wyjaśnienie

Edited by TKF

Share this post


Link to post
Share on other sites

Są wężyki igielitowe do paliw i wężyki igielitowe do spożywki. Używam igielitowego, póki co plastiku w swoim piwie nie wyczułem.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

Sign in to follow this  

×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.