Jump to content

Intensywność fermentacji z gęstwy drożdżowej


mrkz
 Share

Recommended Posts

Mam problem z fermentacją pilsa, do którego użyłem drożdży z gęstwy. Drożdże po mojej pierwszej warce zostały zamknięte w słoiku i czekały około 2 miesiące w lodówce, po wyjęciu ich wyraźnie się ożywiły i szybko same wymieszały się z wyklarowanym piwem, którego trochę zostało w słoiku. Na powierzchni widać było jasne skupiska żwawych drożdżaków.

Przed zadaniem ich wymieszałem wierzchnią warstwę ze słoika z wystudzoną brzeczką i po około godzinie dodałem do wystudzonej brzeczki w fermentorze. Zaniepokojony brakiem wyraźnych oznak fermentacji (bulkaniem) otworzyłem pokrywę i zobaczyłem około centymetrową warstwę piany z drożdżami oblepionymi do ścianek. Wskazuje to, że fermentacja ruszyła jednak byłaby tak słaba, żeby ani razu dwutlenek węgla nie wydostał się przez rurkę?

Dodam, że są to drożdże dolnej fermentacji a temperatura w fermentorze to 14 C. Przy pierwszym użyciu drozdże spisały się dobrze, normalnie przebiegła fermentacja.

Czy teraz powinienem się niepokoić cz wystarczy mierzyć spokojnie poziom blg?

Link to comment
Share on other sites

Cześć,

brak bulkania nie jest oznaką braku fermentacji. Być może masz nieszczelną pokrywę fermentora i CO2 ucieka inną drogą. Piana jest= fermentacja zachodzi. Pokrywy radzę nie uchylać, bo piwko złapie zakażenie i cała robota na marne.

Link to comment
Share on other sites

Teraz czekaj, na koniec fermentacji sprawdź blg i czy nie ma kwasu. Jeżeli kwas od starych drożdży to kibel, jak smak dobry i odfermentowane to luz, jak niedofermentuje bo drożdży mało to będziesz kombinował.

Link to comment
Share on other sites

To może podłączę się pod temat - jak rozpoznać czy gęstwa stojąca już długo w lodówce nadaje się jeszcze do użycia?

Na temat czasu ważności gęstwy poczytaj wypowiedzi Dagome (Czesława). Nie zawsze jest taka możliwość aby używać świeżej (ideał). Ja trzymam max dwa tygodnie ale zazwyczaj 'ciepła' jest używana.
Link to comment
Share on other sites

Ja bym tak nie ryzykował skoro podobno w gęstwie ginie około 50% drożdży co tydzień

 

Skoro tak, to:

 

Jak używałem 3 tygodniowej to już się bałem...

 

chyba użyłeś praktycznie "martwej gęstwy".

Link to comment
Share on other sites

W kwestii użycia gęstwy drożdżowej.

W fermentacji nie chodzi tylko o to, żeby piwo "zeszło" do iluś tam Blg (bo tyle jest w instrukcji albo w przepisie), a jak "zejdzie" to wtedy już wszystko jest ok.

W fermentacji chodzi również o to, aby przebiegła ona w sposób minimalizujący powstanie różnych nieprzyjemnych dla smaku i aromatu piwa związków chemicznych, które określamy jako wady.

Stara gęstwa, nawet kilkumiesięczna w większości przypadków odfermentuje brzeczkę. Może trochę wolniej, może nieco płycej, ale pytanie czy czysto?

Używanie starych, słabych drożdży bardzo mocno zwiększa ryzyko wystąpienia wad w piwie, a nawet infekcji.

Jeżeli komuś zależy po prostu na piwie, nie ważne jak smakującym - to jak najbardziej można używać starej gęstwy. Drożdże lepiej lub gorzej odfermentują i na pewno będzie z tego piwo.

Jeżeli komuś zależy na możliwie dobrym piwie, pozbawionym wad - to nie radzę, bo to proszenie się o kłopoty.

 

Sporo osób wysyła swoje piwa na konkursy i potem ich piwo zostaje "objechane" w metryczce i są zdziwieni. A przecież wady w piwie nie biorą się z kosmosu, ale z działań piwowara.

Edited by Dagome
Link to comment
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

 Share

×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.