Skocz do zawartości
vpatyk

Ulepszenie receptury RISA i BARLEY WINE

Rekomendowane odpowiedzi

Witam. W najbliższym czasie chciałbym się zabrać za RISA i Barley WIne- w jednym ze sklepów znalazłem gotowe zestawy surowców, które na dniach będę zamawiał, pytanie czy jest sens je w jakikolwiek sposób ulepszać, ewentualnie co waszym zdaniem dodać:

 

Barleywine 26°Blg

- Château Pale Ale 9kg

- Château Aroma 1kg

- Château Abbey® 0,5kg

- Cascade 30g

- Challenger 15g

- East Kent Goldings 30g

- Target 15g

 

Imperial Russian Stout 23,5°Blg

- Château Pale Ale 4kg

- Château Monachijski jasny 3kg

- Château Abbey® 1kg

- Château Cara Blond® 0,8kg

- Château Jęczmień palony 0,3kg

- Château Czekoladowy 0,3kg

- Target 30g

- Challenger 40g

 

 

Co według was można dodać, żeby urozmaicić w/w receptury?

 

Drugie pytanie to pytanie o drożdże- będę używał suchych- sprzedawca sugeruje T-58, ja do ostatniego RISA (receptura od HB) użyłem 2x Safale US5 - piwo wyszło raczej niezłe, choć porównania do Innych Risów nie mam.

Pytanie jakich użyć i w jakiej ilości (gęstwy nie będę posiadał).

Edytowane przez vpatyk

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Na taki ekstrakt to 2 lub 3 paczki suche na 20 litrow spokojnie.

 

Ja bym dorzucił żyta na jeszcze większą gęstość :)

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

(gęstwy nie będę posiadał).

 

 

Na Twoim miejscu uwarzyłbym jakieś piwko, żeby gęstwę jednak posiąść.

Wydaje mi się, że suche (świeże z paczki) nie przefermentują zdrowo tych potworów.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Vpatyk, zestaw foreigstout z Piwodzieja kupiłem kiedyś i nie modyfikowałem składników. Gęstwa by Ci się przydała, może ktoś z Twoich okolic ma jakąś?

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Co do gęstw, to już mam plan,żeby uwarzyć Saisona na t-58 i jakiegoś nowozelandzkiego ejla na us5. T-58 pójdą do Barley Wine, natomiast US5 do RISA- pytanie tylko co z ewentualnym ulepszeniem zestawów. Myślałem może o jakichć płatkach dębowych, albo ew o dorzuceniem amerykańskich chmieli do RISA od koniec gotowania, ewentualnie czekam na wasze sugestie.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Możesz zrobić warkę 20l i np podzielić ją na 4 mniejsze po 5l do leżakowania. 5l zakapslować, 5l zrobić z płatkami, 5l z czymś innym 5 z kolejną rzeczą.

Edytowane przez Konus

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Ostatnio się tak bawiłem z single hop ipa (3 małe warki)- i z uwagi na mizerne efekty+ o wiele więcej pracy raczej nie powtórzę. Małe wiaderka natomiast użyje, do jakiegoś cienkusa (po tym co zostanie mi po wysładzaniu). Także jeśli coś dodam, to raczej na całe warki.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Ponoć długie leżakowanie piwa w plastikowych pojemnikach nie jest polecane ze względu na dostający się tlen.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Ponoć długie leżakowanie piwa w plastikowych pojemnikach nie jest polecane ze względu na dostający się tlen.

 

???

Przecież niemal wszyscy fermentują w plastikowych fermentorach...(tlen chyba nie przebija się przez warstwę co2), leżakowanie natomiast chyba również prawie wszyscy piwowarzy praktykują w butelkach lub kegach. Więc nie chyba nie do końca się zrozumieliśmy.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

vpatyk z tym napowietrzeniem chodzi o to, że chcemy go tylko bezpośrednio przed rozpoczęciem fermentacji burzliwej. Nie napowietrzamy w jakikolwiek sposób brzeczki zarówno gorącej jak i ciepłej (za granicę literatura przyjmuje ok. 27°C (80°F) napowietrzanie powyżej tej temperatury powoduje wiązanie się tlenu z składnikami brzeczki, by po pewnym czasie wiązanie pękło i uwolniony tlen utleniał np. alkohol dając aromaty sherry czy związki pochodzące od chmieli dając aromat kartonowy. Podobnie jak przy gorącej brzeczce unikamy napowietrzania a za czym także natleniania po zakończeniu fermentacji burzliwej, bowiem wtedy oprócz ww wiązań drożdże zaczną produkować produkty uboczne wczesnej fermentacji m.in diacetyl. Jak wiadomo przy przelewaniu na cichą nie chlapiemy, dodatkowo ściany plastikowego wiadra przepuszczają tlen tego nie widać, ale tak jest (plastik jest materiałem porowatym). W krótkich 2-3 tygodniowych fermentacjach cichych zjawisko to można pominąć, problem w tym, że mówimy tu o RISach i Barleywinach, które to muszą leżakować dużo dużo dłużej. Co więcej są to mocno alkoholowe i mocno chmielone style w celu balansowania smaku (co ma miejsce w trakcie wydłużonego leżakowania) zatem potencjalnych składników do utlenienia jest o wiele więcej. Sumując przepuszczalność tworzywa (plastik), ilość alkoholu i związków pochodzących od chmieli, wydłużone do 3+ miesięcy leżakowanie mamy w uproszczeniu przepis na kartonowo-maślane sherry :) Jak twierdzi Alec Moss leżakowanie mocnych Ale jak Barleywine w butelkach daje gorsze efekty niż leżakowanie całego piwa w jednym pojemniku i najlepiej przeprowadzać w niskich temperaturach (link do artykułu byo). Żródło informacji How to Brew J. J. Palmer.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Dzięki za wyczerpującą odpowiedź, ale trochę odeszliśmy od sedna-

Kwestie napowietrzania brzeczki są mi znane (aromat mokrego kartonu też- na szczeście nie z autopsji, a z kursu sensorycznego) jeśli chodzi o fermentacje- zakładam ok 5-6 tygodni (bez zlewania na cichą) w klasycznym fermentorze plastikowym, potem rozlew do butelek - kilka dni w cieple i na kilka miesięcy do piwnicy- pierwotnie plan był taki, żeby dotrzymać je do przyszłych świąt, ale mogę nie mieć wystarczająco dużo silnej woli, a kilku chętnych na mój wyrób pewnie też się znajdzie.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Tak się rozpisałem o napowietrzaniu, że zapomniałem o temacie drożdży. Uwarzyłem do tej pory RISa 25° i Barleywine 28° oba na US-05: RIS na 2 saszetkach suchych, Barleywine na gęstwie z IPA 13° i gęstwa wygrywa (EUREKA! :D ). RIS odfermentował tylko do 8,5° Barleywine do ok 7,8 (może coś jeszcze w balonie zjedzą) na Twoim miejscu postarałbym się zdecydowanie o gęstwę ew. do Stouta 23,5 dał z 3 saszetki lub policzył w kalkulatorze i jak już Sławek powiedział więcej chmielu. Myślę, że poza silną wolą odciągać od wypicia może nieułożony smak ;) Powodzenia!

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Jeżeli chodzi o Barleywine to zasyp wydaje się ok. Nachmielenie przy 26Blg celuj w jakieś 80+IBU. Dużo komercyjnych przykładów chmielonych jest też na zimno. Ja bym dał z jakieś 50g a nawet więcej. Coś z tego aromatu tam zostanie po kilku miesiącach i doda piwu kompleksowości.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

RISa z dokładnie tego zestawu surowców za chwilę będę butelkował - do Barley Wine dopiero się zasadzam, więc z ciekawością będę dalej śledził tej wątek :)

 

Do RISa byłem przekonany, że w zestawie jest za mało chmielu, więc dorzuciłem jeszcze 50g Pacific Jade - i, przynajmniej na mój gust, to był strzał w dziesiątkę. Lubię, kiedy w RISach słodycz i paloność jest dobrze skontrowana goryczą chmielu.

 

Nie miałem gęstwy niestety, więc fermentowałem z duszą na ramieniu dwoma saszetkami suchych T-58 uwodnionych godzinę przed zadaniem. Odfermentowało bez problemu z 25°Blg (wysłodziłem trochę mniej niż sugerowała receptura) do 8°Blg, czyli mniej więcej do tylu ile wyszło z obliczeń Brewtargetem. Zapowiada się całkiem fajne piwo - za wcześnie by oceniać, ale na razie jestem zadowolony.

 

Standardowo przy takich ekstraktach polecam wężyk do dużego słoja z wodą zamiast rurki fermentacyjnej ;-) Miałem pół wiadra gotowej brzeczki, a i tak skurczybyk chciał wyleźć górą - mimo okładania lodem i takich tam cudów. :D

Edytowane przez Mateusz Papiernik

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Pardą, że się tak podczepiam pod temat, ale mam pytanie - do RISa ~25 Plato (na 20L), lepiej dać dwie paczki sucharków, czy 3 tygodniową gęstwę?

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

lepiej dać dwie paczki sucharków, czy 3 tygodniową gęstwę?

Proponuje kompromis... świeżą gęstwę ;)

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Sądzę, że każdy powie, że dałby świeżą gęstwę - bo RIS się aż o to prosi. Ale dwie paczki sucharków też dadzą radę, spokojnie tak odfermentowałem i poszło.

 

Do trzytygodniowej gęstwy aż tak przekonany nie jestem.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Hehehe, jakbym miał możliwość, też bym dał świeżą gęstwę... no ale niestety.

Czyli narazie w odpowiedziach 1:1 i dalej się zastanawiam :)

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

To nie lepiej poczekać i przygotować się jak trzeba do uwarzenia i przefermentowania takiego piwa ? Uwarzyć lekkie piwo i z niego zebrać gęstwy odpowiednią ilość - proste. Nie rozumiem takiego podejścia "na szybkiego ".

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Oczywiście, że lepiej - jak się ma warunki. Niestety warzenie w dwie osoby, praca na różne zmiany, i jeszcze inne czynniki też mają tutaj rolę. No częściej mi jest po prostu na razie ciężko warzyć.

Podejrzewam, że nie będzie to piwo konkursowe, ale myślę, że da się uwarzyć coś pijalnego na jednej z tych dwóch opcji.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


×