Jump to content
pogo

Piwo herbaciane - proszę o pomoc w zaplanowaniu.

Recommended Posts

Długo rozmyślałem jakie piwo nastawić przy najbliższej okazji (2 pomysłami chyba się nawet pochwaliłem i z obu już zrezygnowałem).

Ostatecznie plan padł na powtórkę piwa herbacianego. Pierwsze podejście to była porażka na całego, więc tym razem jedyne co planuję pozostawić to herbatę, choć też inną i więcej.

Poprzednie piwo wyszło za jasne, zbyt mało nachmielone i przede wszystkim skisło.

 

Moim głównym problemem jest to, jakiego piwa użyć jako bazy. Znaczy na czym wzorować zasyp.

Plan jest taki aby było to piwo na tę zimę, więc powinno być szybko gotowe do picia i do tego mocne. Koloru nie uzyskam z herbaty, więc pójdzie ze słodów (a chcę aby wyglądało trochę jak herbata, taka dość mocna herbata).

 

Wstępnie mam plan aby zrobić coś na kształt imperial white IPA. Celuję w 22°blg, kolor - wiadomo, herbaciany - wbrew "standardom", bo niby w white IPA powinien być możliwie jasny... Drożdże US-05 (nie chcę żadnych goździków ani bananów), chmiele - pomyślę później, na pewno cytrusy.

Kolor najpewniej będę korygował wodą, która poleżała ze słodem barwiącym (50g barwiącego powinno wystarczyć, jak reszta nie będzie nadmiernie jasna).

 

Bardziej chodzi mi o pomysł, w jakim kierunku iść niż o gotowy przepis.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Jest takie dosyć ciekawe piwo jak Earl Grey IPA z browarów Marble i Emelisse. Na stronie browaru piszą, że earl grey był dodawany podczas fermentacji

http://www.marblebeers.com/our-beers/earl-grey-ipa/

 

Zastanawiam się nad czymś podobnym, ale na razie nie szukałem zbyt głęboko w poszukiwaniu przepisu na klona, żeby się zainspirować.

 

Na pewno uważałbym z goryczką przy takim piwie. Wyżej wymienione Earl Grey IPA ma tylko 40 IBU, ale taniny wyraźnie podniosły goryczkę.

Share this post


Link to post
Share on other sites

piłem to piwo ale smakowało jak solidna IPA - earl grey nie wyczułem

od drugiego robi się mdłe (dochodzi słodycz)

 

co do piwa herbacianego to zacząłbym od zmieszania herbaty z piwem - może to jest kierunek?

Edited by cml

Share this post


Link to post
Share on other sites

Jak chcesz Earl Grey IPA to może wrzuć samą bergamotkę?

To z Emelisse miało dla mnie wyraźną bergamotkę z chmielami w aromacie, nut stricte herbacianych nie wyczułem.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Może zasyp 100% pilzneńskiego albo pale ale, do tego bez przesady z chmielami i jakiejś lepszej jakościowo herbaty. Tylko to chyba raczej by się sprawdziło przy lekkim piwie.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Zaplanowałem dodanie 400g herbaty na 20l piwa (ostatnio 200g było niemal niewyczuwalne, a teraz piwo będzie mocniejsze).

Jeszcze nie wiem czy dam wszystko na raz czy jakimiś porcjami i w jakich momentach...

Na razie jest plan by 300g zostało zaparzone w osobnym garnku i tylko wodę po parzeniu będę wlewa:

1. w połowie gotowania

2. do schłodzonej brzeczki

3. na cichą (znaczy po 5-7 dniach fermentacji, bo nie będę przelewać)

Brakujące 100g zaparzę bezpośrednio w brzeczce na minutę przed końcem gotowania i poleży tam na dnie przez całe chłodzenie.

 

Poprzednio dałem 200g do zaparzenia w brzeczce na 10 minut przed końcem gotowania, ale prawie nic z tego nie czułem :/ ani goryczy, ani smaku, ani aromatu... Wszystko przykrył kwach.

A kwach to był efekt nadmiernego zaglądania do piwa, nawet 2-3 razy dziennie.

 

Ale tym się będę martwił jak wymyślę bazę :P

 

Earl Greya nie zamierzam używać, bo nie lubię tych perfum. Zwykła czarna herbata. Choć słyszałem, że zielona daje lepsze efekty... ale to następnym razem :)

Edited by pogo

Share this post


Link to post
Share on other sites
piłem to piwo ale smakowało jak solidna IPA - earl grey nie wyczułem

od drugiego robi się mdłe (dochodzi słodycz)

Jak dla mnie bergamotka była wyraźna w aromacie. Herbaty w aromacie niewiele, za to finisz już mi się kojarzył z herbatą. Goryczka nie była typowo chmielowa, tylko miała właśnie nutę kojarzącą się z taninami.

 

Zwykła czarna herbata.

Pytanie czy to się przebije spod IPA, które samo w sobie jest dość intensywne. Może lepiej jakieś lżejsze piwo?

Share this post


Link to post
Share on other sites

Pytanie czy to się przebije spod IPA, które samo w sobie jest dość intensywne. Może lepiej jakieś lżejsze piwo?

Ostatnio moje IPY są coraz mniej gorzkie, więc powinno dać radę :P

Zrezygnuję też prawdopodobnie z chmielenie na zimno... Liczę, że uda mi się to zbalansować, a jak nie... to będzie kolejna wersja za pół roku.

 

Szkoda, że wciąż się nikt nie wypowiedział nieco konkretniej co do planowanego zasypu. Planowana przeze mnie pszenica to chyba dość radykalna opcja... Choć liczę, że ona mnie utemperuje z przesadnym używaniem chmielu...

Planowany zasyp to 8kg, w tym ok 40-50% słodów pszenicznych.

Kiedyś muszę sprawdzić jak duży zasyp jestem w stanie zrobić w 30l garze. Dotychczasowy rekord to 9kg.

Edited by pogo

Share this post


Link to post
Share on other sites
Guest pitupitu

A gdzie ten plan zasypu bo nie mogę znaleźć?

Share this post


Link to post
Share on other sites

No właśnie konkretnego planu zasypu jeszcze nie ma... Nie będę się nad nim głowił jeśli cały pomysł na bazę może się zmienić.

Wstępnie jest pomysł na mocne podkolorowane pszeniczne IPA. Ale zakładam, że możecie podpowiedzieć mi coś lepszego, albo potwierdzić, że to dobry pomysł i wtedy będę kombinował szczegóły.

Jak ogólnie nie lubię pszenicznych piw (wyjątkiem jest White IPA), to wydaje mi się, że do herbaty może pasować... ale nie musi, i w tej kwestii liczę na jakieś rady.

 

A sama herbata: Oskars' Choice.

Fakt, że jest tania, ale mi smakuje bardziej od wielu sporo droższych, dlatego wybór padł właśnie na tą.

400g na 20l to ok 2 saszetki na jedną szklankę do herbaty, wiec liczę, że będzie konkret - to tak w przeliczeniu, bo osobiście unikam herbaty w postaci tamponów.

Edited by pogo

Share this post


Link to post
Share on other sites
Guest pitupitu

Z tym piwem będzie zasadniczy problem smaku i aromatu.

Aromat herbaty jest znikomy, wyczuwalny raczej tylko w gorącej.

Zimna herbata jest wzorcem jednej z głównych wad piwa, "smak ściągający, taninowy"

 

Zasyp i chmielenie to, moim zdaniem, drugorzędna sprawa.

Share this post


Link to post
Share on other sites

No, z taką herbatą to nie zaszalejesz,ku sobie Darjeeling jakąś (jak koniecznie chcesz czarną),nie musi być kosmicznie droga,zrób lekkie piwo (może być pszeniczne) i daj max 100 g na zimno na 2 doby,nie dłużej.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Jak dla mnie bergamotka była wyraźna w aromacie.

 

może dlatego nie wyczułem, bo na codzień piję tylko earl grey - w pracy w zasadzie jedna za drugą :)

Edited by cml

Share this post


Link to post
Share on other sites

Też piłem Earl Grey IPA i bergamotka była wyczuwalna, ale bardzo lekko, chmiele były na pierwszym planie.

Sprawdź to: http://www.themadfer...nd-tasting.html

(Zwracam uwagę na to, że gość dodaje tutaj niecałe 30g na 22l i z opisu można wywnioskować, że dobrze podkreśla zapach i smak piwa, jak dasz 400g to prawie na pewno Ci wszystko zdominuje.)

Edited by fazzou

Share this post


Link to post
Share on other sites

O to mi chodzi by zdominowało.

Kwestia tego, że Earl Grey jest aromatyzowana, więc te perfumy, które są do niej dodane zachowują się inaczej niż prawdziwa herbata.

Nie porównywałbym tego zbyt mocno...

Edited by pogo

Share this post


Link to post
Share on other sites

"Perfumy" to zwykłe suszone kwiatki. :)

Autor tam pisze, że jest "mild black tea in the middle", a sama bergamotka nie jest w zapachu jakoś wyraźnie wyczuwalna, więc można wnioskować, że Earl Grey dał mimo wszystko smak i zapach herbaciany, a nie "perfumowy".

Poza tym wydaje mi się, że jednak sztuka robienia piwa polega na balansowaniu cech, na których nam zależy z innymi, a nie dominowania wybranymi całej reszty, aczkolwiek piwa "zdominowanego" herbatą też bym spróbował.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Nasuwa się też pytanie czy na pewno wiesz co chcesz osiągnąć. Świeży, gorący napar herbaciany to jedno, a mocna herbata która trochę postała i dawno wystygła to już trochę inna bajka.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ja lubię zimną herbatę. Zawsze czekam aż trochę przestygnie zanim zacznę pić i kończę gdy ma temperaturę pokojową, więc sądzę, że nie będę zaskoczony tym elementem :)

 

Nigdzie nie widziałem informacji o tym jak balansować herbatę w piwie, więc chcę wyraźnie przesadzić aby mieć punkt odniesienia na przyszłość.

Edited by pogo

Share this post


Link to post
Share on other sites

Miałem okazję to pić.

 

Piwo było genialne. Smak herbaty był wyraźny, genialne połączenie. Mocno orzeźwiające, jakby nachmielić herbatę.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Wydaje mi się, że taniny i inne garbniki zawarte w herbacie będą tu największym problemem, może lepiej wykorzystać dodatki do herbat jak bergamotka do Earl Greya, opuncja figowa czy inne suszone kwiaty. Ze strony Marblebeers wiemy jedynie, że dodana była w trakcie fermentacji, stawiam na cichą w niezaparzonej formie.

Share this post


Link to post
Share on other sites

może lepiej wykorzystać dodatki do herbat jak bergamotka do Earl Greya, opuncja figowa czy inne suszone kwiaty.

Ile razy muszę jeszcze powtarzać, że nienawidzę "perfumowanych" herbat? Chyba nie trudno się domyślić, ze w tej sytuacji odpada tez użycie samych "perfum"?

Nie chcę mieć w swoim piwie żadnych smaków typowych dla Earl Gray.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Piwo już stoi i czeka aż drożdże ruszą.

Mam jedną nauczkę na przyszłość: nie warto próbować walczyć o jakikolwiek kolor piwa gdy dodaje się spore ilości czarnej herbaty.

Klarowna brzeczka w kolorze mocnej herbaty + mocna, klarowna herbata => beżowy mętny kolor, podobny do drożdży.

Kolor się trochę poprawił gdy proporcje brzeczki do herbaty przekroczyły 1:1, ale dopiero odrobina ekstraktu ze słodu barwiącego sprawiła, że wygląda to w miarę apetycznie.

 

Jeśli jeszcze kiedyś będę robił piwo z czarna herbatą, to zrobię jasne i nie będę się przejmował, że się jeszcze bardziej rozjaśnia. A zmętnienie pewnie zniknie za pół roku, gdy zostaną ostatnie butelki, których żal było mi ruszać, bo może jeszcze kogoś poczęstuję.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Zastanawiam się nad dodaniem do piwa samego olejku bergamotowego. Czy miał ktoś z tym doświadczenia?

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ze swojej strony co do herbaty.

Jeśli nie chcecie zbyt dużo tanin i innych złych rzeczy z herbaty to jest inna metoda ekstrakcji samego dobra.

Tj. Zimne Zaparzenia ( Cold Brew) 

Jak wykonać ?

Dla przykładu na 1l wody ( przegotowana zimna / lub z filtra 3 stopniowego )  dodajemy 5-8 łyżeczek herbaty LIŚCIASTEJ dobrej jakości.
Najlepiej przygotowywać to w butelce lub w garnku z pokrywką (większa ilość).
Całość po zamknięciu  wkładamy do lodówki na 3-12h.
Otrzymujemy jakby koncentrat herbaty ;)
Do piwa: wlewamy do gotującej się brzeczki :)

Ale polecam też pić tak przygotowaną herbatę w lato jak jest ciepło.
Potrzeba herbaty zielonej "parzonej" na zimno + syrop cukrowy / stewia w płynie + kostki lodu.
 

Edited by Sadowski25

Share this post


Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.