Skocz do zawartości
Fifol

Pobór próbki do pomiaru blg

Rekomendowane odpowiedzi

Mam zamiar sprawdzić blg młodego piwa. Do tego celu chciałem wykorzystać wyparzoną chochlę i to rodzi pytanie-czy włożenie jej do piwa nie wyparzy drożdży w wierzchu i nie przypali piwa? Niby to jest chwila moment, ale dla pewności chochlę zawsze trzymam długo nad palnikiem.

 

Dotychczas robiłem tak, że przygotowywałem sobie również garnuszek z wrzątkiem ,który przykrywałem pokrywką- wrzątek w zamyśle miał wszystko wysterylizować. Po godzinie ,jak woda się schłodziła, wykorzystywałem ją do ochłodzenia chochli. Rodzi się pytanie czy maczanie jej w wodzie nie jest kolejną drogą zakażenia (podobno wrzątek nie jest dobrą metoda sterylizacji) i czy takie przygotowania do zmierzenia blg maja w ogóle sens (przerost formy nad treścią)

 

Piwo siedzi w fermentorze 11 dni, a w środę miałem zamiar zlewać na cichą. Może się wstrzymać i zrobić pomiar w środę?

 

Wybaczcie jeśli pytanie jest głupie :)

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Wybaczcie jeśli pytanie jest głupie :)

Wężyk i strzykawka lub zasysanie paszczą najlepiej przez otworek w pokrywie :) Po kliknięciu 'forum' pojawiają się ogólne tematy, rozwijasz i jest mnóstwo informacji................

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Mam zamiar sprawdzić blg młodego piwa. Do tego celu chciałem wykorzystać wyparzoną chochlę ...

 

Piwo siedzi w fermentorze 11 dni,

 

Choć nie napisałeś jakie to piwo i na jakich drożdżach to po 11 dniach to nawet bez mierzenia spokojnie możesz na cichą przelać. Podczas przelewania sobie zmierzysz. Jakby za słabo odfermentowało to na cichej sobie dojdzie. Zwykle po 7 dniach jest koniec burzliwej fermentacji.

 

Co do chochli, to co prawda jest to jakiś pomysł, ale po co tak komplikować. Jeżeli już, to po palniku studzenie wodą jest raczej zbędne. Jak włożysz gorącą chochlę do piwa to przecież nic się nie stanie. Jak chcesz koniecznie mierzyć Blg podczas fermentacji to zastosuj wiaderko z kranikiem i po temacie.

Edytowane przez Wickham

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Bez przesady, nie popadajmy w panikę. Wrzątek jest wystarczającym źródłem sterylizacji, jeżeli przetrzymasz tam chochlę przez kilka minut to żadne zarazki tam nie przeżyją.

Na tym etapie i ciepła chochla nie powinna namieszać, fermentacja prawdopodobnie skończona, nawet jeśli sparzysz małą kolonię drożdży, to jeszcze są dziesiątki innych.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Wrzątek jest wystarczającym źródłem sterylizacji

 

NIE

Jakby tak bylo to nie potrzebowalbys srodkow dezynfekujacych.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Wrzątek jest wystarczającym źródłem sterylizacji

 

NIE

Jakby tak bylo to nie potrzebowalbys srodkow dezynfekujacych.

Może dlatego, że nie wszystko można bezpiecznie potraktować wrzątkiem?

 

E: Poza tym użycie wrzątku jest bardziej czasochłonne i mniej wygodne. Środki dezynfekujące zdecydowanie ułatwiają życie i dają większą pewność, ale moim zdaniem nie są niezbędne.

Edytowane przez WujekStaszek

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Nie popadajmy w paranoję - jeśli fermentor sterylizujesz wrzątkiem to tym bardziej na metalową chochlę to starczy. Jednak sama sterylizacja wrzątkiem w pełni nie zabezpieczy więc słabe piwo jak np 5 lat potrzymasz to duże ryzyko że skwaśnieje. Pytanie czy jeśli zalewanie wrzątkiem wybije 95% bakterii to czy wystarczy czy nie? Bo często będzie to wystarczająca czystość dla domowego piwowara, pamiętać trzeba, że wlewając wrzątek jego temperatura natychmiast spada o przynajmniej kilka stopni. Stara metoda chłodzenia herbaty dla dzieci, pamiętam jak babcia przelewała kilka razy wrzącą herbatę - szklanka - szklanka i po kilku takich przelaniach temperatura dla dziecka była odpowiednia.

Druga sprawa że wrzątek nie zabije bakterii w formie przetrwalnikowej -które mogą się obudzić w piwie po pewnym czasie.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Przyszedł mi taki pomysł do głowy, gdyby wrzucić balingometr-spławik na cały okres fermentacji do wiadra. Moje fermentory są przezroczyste, więc nie ma problemu z odczytem - no może przez kilka, kilkanaście pierwszych dni kiedy piana jest nieco wyższa, praktykował ktoś?

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Jak mi potrzeba próbkę pobieram takim to przyrządem.

 

strzykawka.jpg

 

Jest to zwykła strzykawka, a w jej koniec wcisnięta jest rurka mosiężna, teraz z doświadczenia wiem że rurka mogła by być grubsza.

 

Jak używam:

Strzykawkę dezynfekuje całą z zewnątrz i od środka Desprej'em, następnie zabalniczką opalam 3/4 igły tak aby zabić wszystko co na niej się znajduje, następnie spryskuje Desprej'em ową igłę, oraz miejsce gdzie jest wsadzona rurka fermentacyjna. Następnie wyciągam rurkę w otwór wkładam igłę tak aby próbka była pobrana z połowy fermentora. Dwie takie strzykawki w zupełności wystarczają do pomiaru spławikiem. Po tym zabiegu wkładam rurkę do pokrywy. Strzykwakę i igłę myję czystą wodą i zostawiam do następnego razu.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Na aledrogo już wyczaiłem podobną strzykawkę 160ml, a tą przejściówkę od czego zaadoptowałeś? Od igły z pewnością będzie zbyt cienka.

Edytowane przez termos

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

nie kupuj strzykawki na alle tylko idz do apteki gdzie zapłacisz 2zł za taką strzykawkę, ten adapter był już w komplecie ze strzykawką, ma ona swoją nazwę i się zwie "łącznik LUER" czy jako tak :)

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Piana zasycha na nim i nie widać odczytu.

 

Fakt, aczkolwiek na cichej jak wrzucę - bo głównie wtedy mnie interesuje odfermentowanie, czy mogę już zlewać - to ten patent działa całkiem dobrze. Chochlą też mi się zdarzało po wyparzeniu wrzątkiem i nigdy problemów nie miałem. Ze strzykawką nigdy (jeszcze) nie próbowałem.

 

Ostatnio się leniwy zrobiłem i trzy ostatnie warki mierzę wyparzoną łyżką stołową - nabyłem refraktometr, więc mała próbka wystarcza.

 

IMHO póki to co zanurzamy jest dobrze zdezynfekowane, to nie ma co popadać w paranoję. :)

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Kupiłem identyczną strzykawkę jak alawrak, sprawdza się bardzo dobrze, ale ja ją dezynfekuję zanurzając we wrzątku na kilka minut - szybko i łatwo. Zdecydowanie tańsza i bardziej poręczna opcja niż urządzenia do pobierania próbek dostępne w sklepach dla piwowarów.

Edytowane przez WujekStaszek

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Robię aktualnie burzliwą w fermentorze z kranikiem. Minął tydzień i z 12,5 zeszło do 4,5. Chciałbym jeszcze potrzymać ze 2-3 dni co by zeszło jeszcze trochę. Próbkę pobrałem przez kranik. I teraz pytanie, czy jak za kilka dni będę chciał zlewać na cichą też kranikiem, to obfite spryskanie go desprejem wystarczy, czy ryzyko infekcji będzie duże? Bo domniemam, że coś tam się może urodzić przez te kilka dni w kraniku.

Edytowane przez lesiux

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Kiedyś ballingometr dezynfekowałem 70% alkoholem i zostawiam w fermentatorze, zawsze możesz zajrzeć i zobaczyć ile aktualnie jest blg.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Już Karol23 odpowiedział w tym wątku na temat wrzucania spławika przy burzliwej. Ja przetestowałem i taki sam efekt.

Edytowane przez ASadam

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


×