Jump to content
Sign in to follow this  
redachtor

Jak gotujecie przy chmieleniu?

Recommended Posts

Pyrkoce bardzo mocno, mocno, czy ledwie ledwie? Pod przykryciem, czy odkryte?

Pytanie moje bierze się stąd mianowicie, że po 80 minutach gotowania (na moje oko takiego raczej spokojnego, w 30 litrowym olkuszu), odparowało mi co najmniej 5,5 litra. A specjalnie dałem dwa litry więcej na odparowanie właśnie.

 

Po schłodzeniu nagle odkryłem, że zamiast mieć 20 litrów z 13 blg, mam 16 litrów i 15 blg. Więc zamiast pójść po bożemu spać, dogotowałem te 4 litry i teraz je chłodzę, ale na przyszłość chciałbym wiedzieć, czy to co mi się przytrafiło jest normalne i jak temu zapobiegać (patrz temat wątku).

Share this post


Link to post
Share on other sites
Pyrkoce bardzo mocno, mocno, czy ledwie ledwie? Pod przykryciem, czy odkryte?

Pytanie moje bierze się stąd mianowicie, że po 80 minutach gotowania (na moje oko takiego raczej spokojnego, w 30 litrowym olkuszu), odparowało mi co najmniej 5,5 litra. A specjalnie dałem dwa litry więcej na odparowanie właśnie.

 

Po schłodzeniu nagle odkryłem, że zamiast mieć 20 litrów z 13 blg, mam 16 litrów i 15 blg. Więc zamiast pójść po bożemu spać, dogotowałem te 4 litry i teraz je chłodzę, ale na przyszłość chciałbym wiedzieć, czy to co mi się przytrafiło jest normalne i jak temu zapobiegać (patrz temat wątku).

Różnie mówią co do tego czy mocno czy słabo. Raczej mocniej niż słabiej. Ma być widać, że się gotuje.

Na pewno bez przykrycia, musi odparować DMS i pewne niekorzystne aromaty chmielowe. Do zagotowania pod przykryciem, potem odkryte.

Co do odparowania - normalne jest 10-15% odparowania na godzinę.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Co do odparowania - normalne jest 10-15% odparowania na godzinę.

Czyli robiłem dobrze ;) I patrzę odparowało nawet całkiem w normie. Znaczy się, trzeba zapas większy dawać. Dzięki wielkie

Share this post


Link to post
Share on other sites

W znanej mi literaturze na ogół pojawia się zalecenie, żeby gotować mocno. I koniecznie bez przykrycia. Natomiast porównując moją praktykę z różnymi przepisami mam wrażenie, że żeby uzyskać zakładane tam odparowanie musiałbym gotować na śmiesznie małym ogniu. O ile się nie mylę normą odparowania jest chyba 10-15%. U mnie wychodzi zwykle bliżej 20%, przy zwykłym 65 min gotowaniu, a przy 90 min zdarzało się i 25%.

I tu jestem zdezorientowany. Bo albo gotuję mocno i mi wychodzi za wysokie odparowanie, albo mam zalecane odparowanie, a w garze ledwo co bulgocze.

Share this post


Link to post
Share on other sites
W znanej mi literaturze na ogół pojawia się zalecenie, żeby gotować mocno. I koniecznie bez przykrycia. Natomiast porównując moją praktykę z różnymi przepisami mam wrażenie, że żeby uzyskać zakładane tam odparowanie musiałbym gotować na śmiesznie małym ogniu. O ile się nie mylę normą odparowania jest chyba 10-15%. U mnie wychodzi zwykle bliżej 20%, przy zwykłym 65 min gotowaniu, a przy 90 min zdarzało się i 25%.

I tu jestem zdezorientowany. Bo albo gotuję mocno i mi wychodzi za wysokie odparowanie, albo mam zalecane odparowanie, a w garze ledwo co bulgocze.

No ale jeśli przy 90' masz 25% odparowania, to można przyjąć, że odparowało Ci ok. 18% na 60' A różnica między 15% a 18% już nie jest tak duża jak między 15 a 20%. Ja staram się mieć jakieś 4L górką przy warce20- 22L. Trzeba jeszcze zauważyć, że im większa warka, tym mniej % odparowuje. Takie mam wrażenie.

Share this post


Link to post
Share on other sites

ja gotuję dość mocno, ale nie za mocno :-) musi być widać, że w kotle ciecz się porusza (na powierzchni powstają takie górki), ale nie na tyle mocno, ze na maksa bulgocze. gotowanie na za dużym ogniu ponoć powoduje, ze z każdego piwa robi się koźlak :-)

Share this post


Link to post
Share on other sites

Cześć.

e\

U mnie w garze ja widzę że poruszają się osady to niby dobrze, ale przy takim chmieleniu odparowało m ostatnio 4l z z 22l więc za mocno grzałem ......

 

przy mniejszym grzaniu wydaje mi się że nic się w brzeczce nie dzieje ;)

Share this post


Link to post
Share on other sites

Zwykle staramy się nastawiać warki 25 litrowe. W garze głównym gotujemy tak aby spokojnie bulgotało, natomiast w drugim mniejszym garku gotujemy cieniznę z końca wysładzania i dolewamy w miarę potrzeby.

 

goroncopozgrawiamy

Share this post


Link to post
Share on other sites
W znanej mi literaturze na ogół pojawia się zalecenie, żeby gotować mocno. I koniecznie bez przykrycia.

Ja do tej pory robiłem tak, że:

Podgrzewanie do wrzenia - pełne przykrycie

Wrzenie - przykrywka uchylona.

 

Widzę, że chyba należałoby się przykrywki po zawrzeniu pozbyć.. Heh, niby taki prosty topic, a ile się człowiek może nauczyć ;)

Share this post


Link to post
Share on other sites

Witam

Ten temat chodził mi po głowie już od dawna.

Dobrze że ktoś go poruszył.

Przy pierwszej mojej warce tyle wody mi odparowało że byłem w szoku.

Receptura zbliżona do piwa Kólsch miało wyjść 12°Blg ,a wyszło 16°Blg po zagotowniu.

W sumie z warki na 25l wyszło 18l .Po trzeciej warce mam w pogotowiu 4litry przegotowanej wody do dyspozycji.

Ogólnie to brak wiedzy wyszedł na dobre bo piwko było mocne i wszystkim smakowało,mi również bo takie lubię.

Napewno tą warkę powtórze

Share this post


Link to post
Share on other sites

http://www.wiki.piwo.org/index.php/Chmielenie

 

Ważne jest, żeby temperatura była 100* (wyższa nie będzie), i żeby była cyrkulacja brzeczki, wystarcza "rolling boil", czyli jak na powierzchni pojawiają się jakieś kształty. Można garnek częściowo zakryć pokrywką, najlepiej tak, zeby skropliny spadały poza garnek.

Procent odparowania liczymy _na godzinę_

Share this post


Link to post
Share on other sites

Cześc ......

 

Ważne jest, żeby temperatura była 100* (

Nieprawda .......... u mnie mocne wrzenie jest w tem. 98-99 °C.

Przy 96 °C brzeczka delikatnie pracuje wyrzucając drobinki chmielu na powierzchnię.

Tem. wrzenia jest mocno powiązana z ciśnieniem atmosferycznym, gęstością roztworu.

Share this post


Link to post
Share on other sites

W sumie to niektórzy gotują tak, że wrzątek ochlapuje buty, a piwo im wychodzi dobre.

 

Całe zamieszanie wzięło się z doswiadczeń Fix-a, on twierdził, że jak przekroczymy 20% odparowania na godz., to każda warka będzie smakować jak koźlak - za dużo zrobi się melanodidyn. Od tego czasu gotuję delikatnie, bo i gazu mniej się zużywa... Ale też są różne palniki, różne garnki, każdy może gotować na swój sposób, proszę mieć tylko na uwadze powyższe ostrzeżenie....

Share this post


Link to post
Share on other sites

U mnie odparowywuje bardzo dużo bo mam wielki gar ( 74 L ) ale zrobiłem sobie pokrywke z zawiasem, otwieraną w 40% i jest spoko a to co mi odparuje uzupełniam wodą mineralna schłodzoną do 0 st. (z reguły 2 butelki 1,5 L), co pomaga w szybkim schłodzeniu bo jeszcze nie zmajstrowałem chłodnicy.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Można garnek częściowo zakryć pokrywką, najlepiej tak, zeby skropliny spadały poza garnek.

Nie rozumiem tego.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Ja uchylam, ale nie wiem dlaczego skropliny miały by nie wpadać do brzeczki nazad?

Żeby nie wracały do brzeczki związki, które z niej chcemy odparować

Share this post


Link to post
Share on other sites
Ja uchylam' date=' ale nie wiem dlaczego skropliny miały by nie wpadać do brzeczki nazad?[/quote']

Żeby nie wracały do brzeczki związki, które z niej chcemy odparować

Te odparowują a skrapla się czysta woda tzw. destylowana.

 

Myślisz, że wszystkie browary źle robią mając błędnie skonstruowane kadzie warzelne?

 

Coś mi się zdaje, że podważasz całą teorię destylacji ;) ;);)

Edited by jacer

Share this post


Link to post
Share on other sites
Co paruje, może się i skroplić.

Tylko czy ma taką możliwość? Według mnie nie ma. Szybciej ulatuje.

 

Gdyby było inaczej, browary nie miały by zamkniętych kadzi w małym kominkiem tylko by były całkiem otwarte.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Ja uchylam' date=' ale nie wiem dlaczego skropliny miały by nie wpadać do brzeczki nazad?[/quote']

Żeby nie wracały do brzeczki związki' date=' które z niej chcemy odparować[/quote']

Te odparowują a skrapla się czysta woda tzw. destylowana.

 

Myślisz, że wszystkie browary źle robią mając błędnie skonstruowane kadzie warzelne?

 

Coś mi się zdaje, że podważasz całą teorię destylacji ;) ;);)

Jakby tak było, to do otrzymania 100% spirytusu wystarczyłoby raz przedestylować zacier alkoholowy. A tak nie jest, bo przy okazji destylują się inne związki - woda, fuzle i estry.

Kotły warzelne są dobrze skonstruowane. Zazwyczaj wytwarzane jest niewielkie podciśnienie poprzez skraplanie oparów, dzięki czemu znaczna ich część nie wraca do brzeczki.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Jakby tak było, to do otrzymania 100% spirytusu wystarczyłoby raz przedestylować zacier alkoholowy.

W milickiej gorzelni raz destylują zacier i leci czysty spirol.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

Sign in to follow this  

×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.