Jump to content
joonecky

Uszkodzona emalia?

Recommended Posts

Witam!

Jeżeli browamator mnie nie zawiedzie i dostarczy przesyłkę do piątku, to w weekend planuje rozpocząć przygodę z warzeniem piwa. W tym celu pożyczyłem od znajomych wielki garnek. Okazało się jednak, że ma uszkodzenia w emalii.

Czy w takim garnku można uwarzyć piwo? Czy takie uszkodzenia dyskfalifikują ten gar? Czy może nie powinienem się tym przejmować?

 

W załączniku dodaje fotki garnka. Ten wielki odprysk nie powinien stanowić problemu, bo brzeczka raczej go nie dosięgnie.

post-10009-0-18885000-1416936882_thumb.jpg

post-10009-0-77654200-1416937020_thumb.jpg

post-10009-0-06751600-1416937066_thumb.jpg

post-10009-0-36550500-1416937100_thumb.jpg

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ja warzę też na uszkodzonej emalii na dnie, efektów negatywnych nie zauważyłem, jedynie uważaj na tą dziurę na wylot żeby brzeczka się przez nią nie wylała :) Na przyszłość kupić lepszy gar. Ogólnie jony metalu z garnka jeżeli dostaną się do brzeczki powinny podczas chłodzenia opaść razem z osadem gorącym, i jak dobrze zdekantujesz znad chmielin nie przedostanie się posmak metaliczny do piwa.

Edited by Undeath

Share this post


Link to post
Share on other sites

Warz Pan spokojnie :)

Chyba, że jesteś mega-sensorykiem i wyczujesz te pojedyncze jony żelaza w gotowym piwie.

BTW, z przesyłką bywa różnie z tego sklepu :(

Share this post


Link to post
Share on other sites

Osobiście używam takiego garnka i nie zauważyłem negatywnego wpływu, aczkolwiek nie uważam się za chociaż przeciętnego sensoryka.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Chyba faktycznie nie ma się czym przejmować. Chociaż trochę martwi mnie takie rdzawe zabarwienie wokół niektórych plamek. To nie jest jakaś gruba warstwa rdzy, ale raczej jej wczesne początki. To też nic złego mi nie wyniesie do piwa?

 

Garnek raczej na dwie warki (pierwsze). Potem planuje sobie kupić jakiś porządny garnuszek, jeśli ściągnie mnie ta zabawa ;)

Edited by joonecky

Share this post


Link to post
Share on other sites

Swoje dwie pierwsze warki również warzyłem w pożyczonym garze, z tym że mój miał takich uszkodzeń kilkadziesiąt :-) Żadnych jonów żelaza nie stwierdzono, nawet na teście skórnym. Potem zakupiłem własny 50l, co Tobie również polecam.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Parę razy jak tak pogotujesz to nic Ci się nie stanie, wiele ludzi jada obiady po gotowaniu w takich garnkach. Ta stal rdzewieje, odkrusza się i ją spożywamy, co nie jest korzystne dla organizmu. Może bardziej szkodliwe to dla organizmu, niż dla piwa.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Dzeju, sztachnij się oparami piro :P . Idealny gar jest z nierdzewki ale nie zawsze jest możliwość kupna $ . Mój 30kilka litrów ma na dnie kwiatki czarne i jeszcze jakiś czas będzie użytkowany.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ekspertem nie jestem, ale przez godzinę zacierania i godzinę chmielenia do brzeczki nie przejdzie chyba zbyt wiele syfu, więc w paranoję bym nie popadał.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Też używam emalię, i jak już będzie odprysk to będę go dalej użytkował. Tylko informuję o ewentualnych zagrożeniach, bo jak poprzednicy nie sądzę żeby miało to znaczący wpływ na smak piwa. Piro jeszcze nie zdążyłem używać, ale jak to taki afrodyzjak to chyba zacznę :P

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ja również uważam że nie ma się czym przejmować. Pare odprysków, malutkich.. Skoro już masz jakiś tam garnek to warz to piwo i nie czekaj! ;) Ja zakupiłem 50l emalię Dukat z Olkusza, chyba za 164zł z przesyłką. Także tragedii nie ma ale produkt warty ceny ;)

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ja odpryski zaszpachlowałem silikonem akwarystycznym. Tubka 3 czy 5 ml kosztowała poniżej 2 zł i wystarczy na długo. Żeby wygładzić powierzchnię silikonu, trzeba go przetrzeć czymś gumowym - np. wilgotna rękawiczka na dłoni - zamoczonym dodatkowo w płynie do naczyń. Garnek ma za sobą dwa zacierania i gotowania i rozwiązanie wydaje się skuteczne. Ewentualna ponowna wymiana warstwy nie będzie trudna, a malutka tubka wystarczy chyba do przyszłego stulecia.

Edited by anu

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ja warzę też na uszkodzonej emalii na dnie, efektów negatywnych nie zauważyłem, jedynie uważaj na tą dziurę na wylot żeby brzeczka się przez nią nie wylała :) Na przyszłość kupić lepszy gar. Ogólnie jony metalu z garnka jeżeli dostaną się do brzeczki powinny podczas chłodzenia opaść razem z osadem gorącym, i jak dobrze zdekantujesz znad chmielin nie przedostanie się posmak metaliczny do piwa.

 

Ja nie rozumiem jak można powielać w kolejnym temacie tą samą bzdurę i nikt nie reaguje na to.

Jak się ma taka umiejętność dekantowania jonów z roztworu również dobrze by można warzyć w garnuszku stalowym :D

 

Kolego wyluzuj - takie odpryski to naprawdę żaden problem od strony samego warzenia.

Myślę ze garnek stalowy zwykły także by się nadawał, jednak problemem było by rdzewienie POTEM - w czasie między warzeniami. Taką warstwe tlenku w kolorze rudym to bym już w piwie nie rozpuszczał :)

 

Warzę w garcu z odpryskami i wszystko jest OK!

Ale jak ktos chce cynowac to proszę bardzo, jak ma spać spokojniej. Na pewno nie zaszkodzi.

 

p.s. co tydzień nowy temat o lutowaniu garów....

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ja warzę też na uszkodzonej emalii na dnie, efektów negatywnych nie zauważyłem, jedynie uważaj na tą dziurę na wylot żeby brzeczka się przez nią nie wylała :) Na przyszłość kupić lepszy gar. Ogólnie jony metalu z garnka jeżeli dostaną się do brzeczki powinny podczas chłodzenia opaść razem z osadem gorącym, i jak dobrze zdekantujesz znad chmielin nie przedostanie się posmak metaliczny do piwa.

 

Ja nie rozumiem jak można powielać w kolejnym temacie tą samą bzdurę i nikt nie reaguje na to.

Jak się ma taka umiejętność dekantowania jonów z roztworu również dobrze by można warzyć w garnuszku stalowym :D

 

Coś wiesz na ten temat to się wypowiedz dlaczego to bzdura? Najlepiej powiedzieć, że się powiela głupoty i nie wytłumaczyć dlaczego to jest dopiero poziom ekspert. Ja wziąłem to stąd: http://warszawskifestiwalpiwa.pl/opis_cech_piwa.pdf aromat metaliczny.

Jeżeli uważasz, że to co napisali - Dori, Leszczyński, Mielczarek i Sadownik jest głupotą to skrobnij im maila i błyśnij wiedzą na ten temat, żeby więcej nie było powielanych takich "bzdur".

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ja warzę też na uszkodzonej emalii na dnie, efektów negatywnych nie zauważyłem, jedynie uważaj na tą dziurę na wylot żeby brzeczka się przez nią nie wylała :) Na przyszłość kupić lepszy gar. Ogólnie jony metalu z garnka jeżeli dostaną się do brzeczki powinny podczas chłodzenia opaść razem z osadem gorącym, i jak dobrze zdekantujesz znad chmielin nie przedostanie się posmak metaliczny do piwa.

 

Ja nie rozumiem jak można powielać w kolejnym temacie tą samą bzdurę i nikt nie reaguje na to.

Jak się ma taka umiejętność dekantowania jonów z roztworu również dobrze by można warzyć w garnuszku stalowym :D

 

Coś wiesz na ten temat to się wypowiedz dlaczego to bzdura? Najlepiej powiedzieć, że się powiela głupoty i nie wytłumaczyć dlaczego to jest dopiero poziom ekspert. Ja wziąłem to stąd: http://warszawskifes...s_cech_piwa.pdf aromat metaliczny.

Jeżeli uważasz, że to co napisali - Dori, Leszczyński, Mielczarek i Sadownik jest głupotą to skrobnij im maila i błyśnij wiedzą na ten temat, żeby więcej nie było powielanych takich "bzdur".

Nie śledzę na bieżąco wszystkich wątków, więc jestem niedoinformowany, a widzę tu zalążek przepychanki. Proszę więc gorąco o oświecenie mnie jak wyglądają jony żelaza, abym mógł je oddzielić podczas dekantacji brzeczki. Może zastosować jakiś filtr, by te jony nie przeleciały?

Przy okazji chciałbym też zapytać jak oddzielić z brzeczki jony aluminium po warzeniu w garnku aluminiowym?

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ja też nie śledzę wszystkich wątków na bieżąco, ale widzę na co się tu zapowiada i nie mam zamiaru dostarczyć wam frajdy Panowie. I po pierwsze jony metalu nie żelaza. Więc proszę daruj sobie te teksty i poszukaj sobie "przepychanki" z kim innym. Proszę bardzo tu masz maila do Pawła: p.leszczynski@warszawskifestiwalpiwa.pl może rozwieje wątpliwości związane z tym zdaniem:

"Większość jonów metalu pozostają uwięzione w osadzie gorącym, dlatego też przyczyn

zapachu/smaku metalicznego należy szukać przede wszystkim po zimnej czę-

ści procesu."

 

Jeżeli coś źle powieliłem, albo są w błędzie bardzo chętnie wysłucham argumentacji dlaczego tak nie jest, albo chociaż jakiś link do artykułu ;)

Edited by Undeath

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ja też nie śledzę wszystkich wątków na bieżąco, ale widzę na co się tu zapowiada i nie mam zamiaru dostarczyć wam frajdy Panowie. I po pierwsze jony metalu nie żelaza. Więc proszę daruj sobie te teksty i poszukaj sobie "przepychanki" z kim innym. Proszę bardzo tu masz maila do Pawła: p.leszczynski@warszawskifestiwalpiwa.pl może rozwieje wątpliwości związane z tym zdaniem:

"Większość jonów metalu pozostają uwięzione w osadzie gorącym, dlatego też przyczyn

zapachu/smaku metalicznego należy szukać przede wszystkim po zimnej czę-

ści procesu."

 

Jeżeli coś źle powieliłem, albo są w błędzie bardzo chętnie wysłucham argumentacji dlaczego tak nie jest, albo chociaż jakiś link do artykułu ;)

 

Krzysiu, wszyscy wiedzą, że często masz problemy z czytaniem ze zrozumieniem i późniejszą pokorą. Przytaczasz uwagi z dokumentu podpierając się autorytetami.

TU masz jeszcze raz treść, jak czegoś nie zrozumiesz to pisz, chętnie pomożemy. :beer:

Share this post


Link to post
Share on other sites

Nie wiem kto ma większe problemy z tymi dwoma rzeczami co wymieniłeś, ale akurat nie trafiłeś ;) Dziękuje za udział w tej jałowej dyskusji bez sensu z wymianą nie potrzebnych uprzejmości.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Przeczytaj ze zrozumieniem to co napisałem, gdzie napisałem o dekantacji jonów żelaza wyraźnie napisałem:

Ogólnie jony metalu z garnka jeżeli dostaną się do brzeczki powinny podczas chłodzenia opaść razem z osadem gorącym, i jak dobrze zdekantujesz znad chmielin nie przedostanie się posmak metaliczny do piwa.

 

1. "opaść z osadem gorącym" co odpowiada w linkach podanych przez Ciebie koagulacji czyli wytrąceniu się w postaci osadu

2. "zdekantujesz znad chmielin" (wracamy do wytłuszczonego słowa) brzeczkę, a nie jony metali

 

Więc po primo nie napisałem o dekantacji jonów metalu, widzę że każdy czyta i interpretuje jak chce, po drugie o to cała ta dyskusja była? Nie łatwiej było to napisać w pierwszym poście? W czym ogólnie problem i co to wnosi do tego tematu?

Share this post


Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.