Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Googluję już ponad godzinę. Przeczytałem mnóstwo informacji jak zbierać i przechowywać gęstwę drożdżową... ale nadal nie wiem dlaczego się to robi. Czy chodzi o to by oszczędzić na zakupie nowych drożdży dla każdej warki? Czy może chodzi o to, że pracujące kilkakrotnie drożdże zmieniają swoje parametry tak, że dają lepsze efekty od nowych?

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

I to i to. dodatkowo do mocnych piw potrzebujesz dużo drożdży, więc zamiast kupować kilka opakowań drożdży zbierasz gęstwę.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

zdarza się też że w kolejnych pokoleniach drożdże dają mocniejsze estry np w drodzach w pszenicznych piwach.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Można z odpowiedniej ilości gęstwy zrobić ciasto na pizzę :tort: i nie kupować w sklepie drożdży babuni.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Ja częściej uzyskuje bardzo dobre efekty na gestwie niż na drożdżach prosto z paczki.

 

Chociaż dopiero 13 warka za mną muszę się pod tym podpisać

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

zdarza się też że w kolejnych pokoleniach drożdże dają mocniejsze estry np w drodzach w pszenicznych piwach.

 

Hej a nie dalej jak tydzień temu czytałem że drożdże "pszeniczne" mutuje najszybciej i gęstwa bardzo szybko ulega niekorzystnym zmianom nie dając piwa o porządanym charakterze...

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Widzę, że faktycznie korzyści jest całe mnóstwo.

Szczególnie podoba mi się pomysł przygotowania pizzy na karmionych piwem drożdżach :D

Dzięki!

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Jak drożdże dobrze pracują, to zbieram gestwę z 1-nej warki na następne 2 warki (lepiej startują i odfermentowują niż na suchych). Staram się żeby gęstwa nie stała w lodówce dłużej niz tydzień, więc nastawiam od razu dwie. Używam na raz ilości: słoiczka po musztardzie na ok. 20 litrów.

Potem, po drugiej fermentacji drożdże lądują w słoiku by ostatecznie skończyć w wypiekaczu do chleba. Ale wtedy trzeba dać ich sporo, bo ok. 100g + szczyptę piekarskich, bo inaczej grozi zakalec (raz spróbowałem na samych piwnych i tak się stało). I oczywiscie przeliczyć wodę, która już jest w drożdżach!

 

Ciasta na pizzę jeszcze nie próbowałem, ale prawdopodobnie (mniemam z doświadczenia) bedzie to najlepszy sposób wykorzystania gestwy ze zdziczałymi drożdżami.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Dla mnie pierwsza warka na suchych drożdżach jest tylko na ich "rozbujanie". Dopiero druga, trzecia warka na gęstwie daje zadowalające efekty. Płynnych jeszcze nie używam.

Edytowane przez Gąska

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Dla mnie pierwsza warka na suchych drożdżach jest tylko na ich "rozbujanie". Dopiero druga, trzecia warka na gęstwie daje zadowalające efekty. Płynnych jeszcze nie używam.

 

Efekty koncowe sa indentyczne, bez wzgledu na zrodlo drozdzy.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Głównie chodzi o oszczędność pieniędzy, ale także o większą ilość żywych drożdży do "większych" piw, zwłaszcza gdy używasz świeżych drożdży bez odkładania do lodówki. Wykorzystujesz wtedy pierwszą warkę jako "starter". Np. dzisiaj uwarzysz pszenicę na US-05. Za tydzień uwarzysz IPA i wlejesz go do tego samego fermentora, tydzień później Imperial Stout w tym samym fermentorze.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Dla mnie pierwsza warka na suchych drożdżach jest tylko na ich "rozbujanie". Dopiero druga, trzecia warka na gęstwie daje zadowalające efekty. Płynnych jeszcze nie używam.

 

Efekty koncowe sa indentyczne, bez wzgledu na zrodlo drozdzy.

Nie wiem czemu pierwsza warka fermentuje jakoś wolniej, startuje dłużej, a w efekcie piwo robi się klarowne dopiero po dłuższym czasie w butelkach. Na gęstwie natomiast startuje w parę godzin fermentuje bardzo burzliwe i po fermentacji juz w wiadrze jest bardzo klarowne. Chodzi o ilość drożdży? Dodam, że na start robię ok. 12Blg i używam głównie US-05.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Dla mnie pierwsza warka na suchych drożdżach jest tylko na ich "rozbujanie". Dopiero druga, trzecia warka na gęstwie daje zadowalające efekty. Płynnych jeszcze nie używam.

 

Efekty koncowe sa indentyczne, bez wzgledu na zrodlo drozdzy.

 

W praktyce zwykle nie są identyczne.

 

@ Wysoki Niski - Gęstwę stosuje się dla oszczędności, a w warunkach polskich potrafią to być znaczące sumy. Gęstwę stosuje się także dla lepszego piwa. Drożdże z gęstwy, zaadaptowane już trochę do naszych warunków i "odhibernowane" - faktycznie mogą dać czystszy i lepszy profil piwa, a fermentacja przebiega nieco szybciej. Warunek - muszą być możliwie świeże, w miarę czyste i w odpowiedniej ilości, a fermentacja nie może być prowadzona kiepsko. Bo jeżeli inne czynniki mające wpływ na profil piwa nie są "wyłączone", to w praktyce nie istotne jest czy drożdże są z saszetki, czy z gęstwy.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


×