Jump to content
Sign in to follow this  
LoboV

Browar Drakan, czyli LoboV'a harce przy warce

Recommended Posts

No to po 2 warce.

Szczegóły mojej wczorajszej klęski przy garze opisuję tutaj. Nie mam pojęcia co z tego wyjdzie, ale obawiam się, że nic dobrego :) Przynajmniej nauczyłem się kilku rzeczy (i o to mi chodziło, nazwę go Kulawy Smok):

1. słód palony naprawdę daje kopa (7% zasyp i brzeczka oglądana w menzurce pod światło (100 watt) daje stopień przepuszczalności 0,0 :))

2. zacieranie jest proste jak konstrukcja cepa

3. muszę kupić wagę do 5kg

4. warka w gotowaniu traci mnóstwo wody

 

Czy jeśli próbujecie zawartość gara podczas chmielenia to jest gorzka tak, że skarpetki w butach zwija?

 

Kilka dni wcześniej przeprowadziłem też degustację mojej pierwszej warki:

Brew-kit Muntons pszeniczy, ekstrakt słodowy, 1/3 słoika miodu wielokwiatowego :) Piwko smakuje nieźle jak na pierwszy raz. Wyszło takie trochę "babskie" - lekko słodkawe, delikatny posmak miodowy. Klarowne, nagazowane w sam raz ale mocne tak, że wątroba się marszczy na sam widok. Można powiedzieć, że jestem z niego dumny :). Niestety nie miałem jeszcze wtedy czym zmierzyć BLG, ale tak na oko ma jakieś 8-9%. Nazwę go Miodowy Smok :)

 

Jak zwolni się fermentor zabieram się chyba za Oberon clone

Share this post


Link to post
Share on other sites

No i dzisiaj w końcu znalazłem czas na uwarzenie mojej 3 warki. Jak już wspominałem jet to Oberon clone z tego przepisu

 

Moja wersja:

2.75 kg. słód pilzneński

1.8 kg. słód pszenny

340 g. słód monachijski

340 g. słód karmelowy jasny

 

20 g. Marynki 60 min

30 g. Lubelski 5 min

 

Zacieranie: 60 min., 66 °C

Drozdze: US-05.

 

Do gara wlałem 18l wody i wsypałem słody. Woda była podgrzana do 73°C i wyszła mi chyba jakaś reakcja egzotermiczna, bo po 30 minutach i wyłączonym palniku zszedłem dopiero do 67-66°C :rolleyes:

Przy okazji przypomniałem sobie, że w domu stoi mi stary piecyk który zamierzam używać na budowie - jako że pogoda zachęca do wyjścia z domu posłuży mi dziś do chmielenia :D

 

Niestety, piecyk się nie sprawdził (może dlatego, że komina nie ma). Przeniosłem z powrotem na gaz i kończę właśnie chmielenie

cdn..

Edited by LoboV

Share this post


Link to post
Share on other sites

No więc wczoraj wieczorem zakończyłem warzenie. W między czasie nerki chyba zorientowały się co się dzieje i odpowiedziały zmasowaną kolką :)

Myślałem, że zostawię wszystko i pojadę do jakiegoś cyrulika, ale jakoś dało się wytrzymać no i żal trochę. Najgorzej było przy noszeniu gara, ale żona i APAP dzielnie pomagali no i się udało :)

 

Koniec końców miało być 19l warki, ale jak zwykle miałem problemy z wodą i wyszło 16l o BLG 15,1. Według reguły 3,5:1 wlałem do garnka 18l wody, wysładzałem 8 litrami no i wyszło jak wyszło. Mam tylko pytanie: czy dodać następnym razem więcej wody na początek, czy wysładzać większą ilością wody?

 

Drożdże US-05 zadane ok 11 w nocy rano wyprodukowały już całkiem porządną pianę. Chyba są zadowolone bo z fermentora niemal słychać "OM NOM NOM NOM NOM..." :smilies:

 

Kolejna warka, może na przyszłą sobotę to pszeniczne wg Dori:

WARKA 48

PSZENICA

 

Zasyp:

2,2kg słód pszeniczny jasny

2,0kg słód pilzneński

 

Zacieranie:

20 minut w 44°C

5 minut w 53°C

podgrzane do 63°C , 1/3 zacieru odebrana, podgrzana do 72°C przerwa 20 minut, doprowadzone do wrzenia, gotowanie 10 minut, zawrócone do zacieru głównego, temperatura ustalona na 72°C

20 minut w 72°C

 

Gotowanie 80 minut

Chmielenie:

30g Lubelskiego (granulat) na początku gotowania

10g Sladka (granulat) na 15 minut przed końcem gotowania

Tylko zamiast Sladka chcę dać Saaz.

I jeśli dobrze rozumiem to na początek wlać (2,2kg+2kg = 4,2 x 3,5) ok 15l wody i wysładzać 7 - 8 litrami?

Edited by LoboV

Share this post


Link to post
Share on other sites

Hej.

 

Myślę, że 8 litrów wody do wysładzania, to trochę mało. Ja zazwyczaj wysładzam ok. 15 litrami (3x5).

 

Pozdrawiam

Share this post


Link to post
Share on other sites

Przy takim zasypie do zacierania używam około 13l wody. Nie liczę wody do wysładzania, wysładzam po prostu do osiągnięcia określonej objętości (u mnie około 24l).

Cieszę się, że skorzystałeś z mojego przepisu :smilies:

Share this post


Link to post
Share on other sites

Niestety, moje drożdże dotarły dopiero wczoraj i nie zdążę ich "wystartować" do pszeniczniaka, więc wymyśliłem sobie takie zajęcie na dziś:

 

4 kg Pilzneński

0,9 kg Pszeniczny

0,1 kg karmelowy ciemny (1300 EBC)

 

Zacieranie 30' 63°C, 30' 67°C

 

Chmielenie 60':

60' 20g Marynka

10' 30g Lubelski

 

Drożdże US-05

 

P.S. ..no i od wczoraj śrutuję Porkertem :lol:

Edited by LoboV

Share this post


Link to post
Share on other sites

No i dziś od rana mieszam w garze pszeniczniaka (przepis od Dori). Idzie nieźle. Przy okazji zabieram się za rozlew poprzedniej warki którą dopadł jakiś kożuch. Ale coder mówi, żeby rozlewać jak smakuje dobrze, więc rozlewam :D

Zrobiłem też chłodnicę oraz "mieszadłometr", który przedstawię niedługo w dziale sprzęt.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Przy okazji zabieram się za rozlew poprzedniej warki którą dopadł jakiś kożuch. Ale coder mówi, żeby rozlewać jak smakuje dobrze, więc rozlewam :D

Tak, mówię z własnego doświadczenia. Miałem juz parę razy podobną infekcję (mycoderma?), wyglądała nawet gorzej: biały łamiący się kożuch, bąbelki pellicle, przy ściankach serowate makaroniki. Butelkuję i piję, już znam tą infekcję - w smaku zostawia lekko palącą, pieprzną nutę i pozostającą goryczkę, poza tym piwo całkiem pijalne. W butelkach infekcja ginie jak tylko wyczerpie się tlen, zostawia tylko krążki na szyjkach.

Cywile nic nie czują - piją, chwalą i proszą o więcej.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Zakończyłem wczorajsze warzenie. Drożdże 3068 zadane ok 18 dziś w południe robią coś niesamowitego :) Fermentacja wygląda tak jak na tym filmiku który ktoś tu kiedyś umieścił a ja teraz nie mogę go znaleźć :) Rurka robi bulbulbulbulbul a w wiadrze jakby ktoś łychą mieszał :)

Mam pytanie do mądrzejszych ode mnie - takie "kłaczki" się pojawiły w brzeczce pod koniec chmielenia. To normalne?

Share this post


Link to post
Share on other sites

Uff, po równym miesiącu znalazłem wreszcie czas na zabawę :) W garze kolejne pszeniczne wg Dori. W końcu zaczynam panować nad temperaturami podczas zacierania :)

Moje skażone co-w-szafie-to-do-gara smakuje wyśmienicie :( A i z pierwszego czarnego jak smoła "czegoś" wyszło coś a'la nisko alkoholowy porter. Niektórym bardzo smakuje.

Share this post


Link to post
Share on other sites

W ubiegły poniedziałek zabrałem się za uwarzenie czegoś na kształt piwa Duckstein (piwo bukowe - wood aged beer - cy cuś). Z racji braku beczki dębowej lub tym bardziej bukowej postanowiłem wrzucić na cichą trochę bukowych szczap wcześniej za radą Forumowiczów nieco opalonych.

 

Warka #7 Bukowy Smok

 

Słody:

Pilzneński 4,8 kg

Monachijski I 0,2 kg

Palony 0,05kg

 

Zacieranie na lenia: 65°C 60' i po godzinie grzanie do 75°C i filtracja

 

Chmielenie:

Marynka 25g - 60'

Lubelski 15g - 20'

 

Drożdże S-04

 

Efekt - 23l o ekstrakcie 15BLG. Smakowało rewelacyjnie po 5 dniach. Jak to drzewo mi coś bardziej zepsuje niż wzbogaci to uwarzę znowu bez dodatku drewna :)

 

Po 5 dniach burzliwej przelałem na cichą i dodałem ok 300g szczap bukowych, opalonych miejscami i sparzonych wrzątkiem. Po 3 dniach jeszcze nie czuć "drewnianego" smaku i aromatu w piwie.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Zabieram się pomału za Russian Imperial Stout - tylko mam dylemat - jakie drożdże wystartować - t-58 czy s-23 ? Co doradzacie?

Ja bym polecał kontakt z innym piwowarem celem pozyskania gęstwy lub zakupienie drożdży płynnych, pierwsze 15 warek robiłem na suchych (wszystkie oprócz t-58) a następne na płynnych - zdecydowanie lepsze efekty.

Edited by admiro

Share this post


Link to post
Share on other sites
Łee, myślałem że suche dadzą radę, przygotowane porządnie z dzień wcześniej :D

Jasne, że dadzą, tylko polecam też spróbowanie płynnych. Swojego Sweet Stouta i Owsianego Stouta robiłem na S-04.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Zostało mi jeszcze trochę gęstwy z Wyeast 1084 Irish Ale, nie będe jej potrzebował, odbiór w Rzeszowie. Drożdże trochę spracowane po paru warkach, ale dobry starter i będą zdecydowanie lepsze od suchych. Jak jesteś zainteresowany, kontakt na PW.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Cześć :)

 

Zabieram się pomału za Russian Imperial Stout - tylko mam dylemat - jakie drożdże wystartować - t-58 czy s-23 ? Co doradzacie?

niezależnie od tego na jakie drożdże się zdecydujesz użyj drożdży które przerobiły już przynajmniej jedną warkę - czyli preferowana jest gęstwa w dość znacznej ilości. Te drożdże są już uodpornione na alkohol i wygłodzone. Prawdopodbieństwo że warka nie odfermentuje z wysokiego blg jest moim zdaniem wysokie.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Znalazłem trochę czasu na spisanie mojego "combosa" :lol: Pierwszy raz mam zajęte na raz 3 fermentory

 

Na początek coś lekkiego na rozruszanie drożdży przed Russian Imperial Stout, warzyłem 16.02.2010:

Warka #8 Smoczek

 

4,2 kg Pilzneńskiego

0,3 kg Carared

 

Zacieranie:

65°C @ 60' -> 75°C i wysładzanie

 

Chmielenie:

80g Lubelskiego 70' (tu chyba przesadziłem, ale chciałem coś na prawdę rześkiego :cool:)

 

Drożdże:

1084 Irish Ale

 

Blg początkowe: 11

Blg po burzliwej: 3,5

 

Warka #9 Russian Imperial Stout (vel "Ruski Smok" tudzież "Wania w Kufajce" :lol:)

przepis Dori:

3,5kg pilzneński

1,0kg monachijski

1,0kg wędzony

0,7kg pszeniczny

0,4kg Carared

0,36kg melanoidynowy

0,3kg Caramunich II

0,3kg Carafa I

0,1kg jęczmień palony

0,5kg cukru

 

Zacieranie infuzyjne:

65 minut w 64°C

 

Carafa i jęczmień palony dodane dopiero tuż przed filtracją

 

Gotowanie 75minut

Chmielenie:

25g Marynka (szyszki) + 25g Premiant (granulat) na początku gotowania

I tu z braku Premiant'a dorzuciłem Marynki i chmieliłem 75 minut 55g Marynki w szyszkach

Cukier pod koniec gotowania. Kandyzowany. Kupny.

 

Zadane całą gęstwą 1084 Irish Ale z warki #8.

Drożdże zaczęły pracować po godzinie, a przez noc wyszły na spacer przez rurkę.

 

Blg początkowe: 21,5

 

Z cienkusza (15l) od razu zrobiłem takie coś:

Warka 9a

 

Chmielenie 60' - 20g Marynka

Pod koniec dodany cukier kandyzowany 500g

Zadane US-05

 

Blg początkowe: 10,0

Share this post


Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

Loading...
Sign in to follow this  

×
×
  • Create New...