Jump to content
feelon

Piwny depozyt - Bydgoszcz - "Homebrew.pl" (ul. Poznańska 21)

Recommended Posts

Browar Aviairium - Kolsch 13 Plato

Niestety, ale nie mogę nic dobrego napisać o tym piwie.. :(  Nie wiem, czy coś się z nim podziało złego w butelce czy co, ale pijąc je normalnie się męczyłem. Piwo przegazowane, przy otwieraniu ruszyło do góry, ale zdążyłem nalać do szklanki trochę, bo reszta to sama piana. Wydaję mi się, że coś se drożdżaki dojadły po zabutelkowaniu, więcej niż miały. W aromacie mega estry, później nuty karmelowo-miodowe. W smaku karmelowo-mdłe z delikatną goryczką. Starałem się je troszkę rozgazować mieszając, bo tak to ciężkie do wypicia. Zrezygnowałbym, na miejscu autora z karmeli w kolschu, bo to ma być jasne, lekkie,orzeźwiające i jak najczystsze piwo, a tego w tym przypadku zabrakło.

Pozdrawiam autora!

P.S. Mam nadzieję, że się nie obrazi ;)  :beer:

Nie ma się co obrażać :)  Kolsch jak to Kolsch, nie każdy lubi a ja zrobiłem ze 3 czy 4 podejścia, to akurat chyba najsłabiej wyszło ale gdy było młode to piło się ze smakiem. Sam już nie pamiętam kiedy je w depozycie zostawiłem.

Słodów karmelowych procentowo w zasypie było tylko 5% więc ta mdłość to raczej zasługa płynnych drożdży do Kolscha które takiego charakteru nadają piwu. Przy tak mocnym odfermentowaniu nie powinno być takie lekko słodkie a jest w tym jakaś nuta, która kojarzy mi się ze słodzikiem, nie wiem czy to dobre porównanie.

Dzięki ze reckę! :beer:

 

Cisnę właśnie piwo za piwem więc niedługo powinienem wrzucić do depozytu ze 3 różne West Coast IPY.

Edited by Preis

Share this post


Link to post
Share on other sites

Zostawiłem dziś w depozycie trzy piwa:

-Flanders Red Ale wzorowany na recepturze Grand Championa uwarzony latem, przy rozlewie robił fajne wrażenie, nie jestem pewny czy już się nagazował, ale powinno być ok;

-White IPA na nowozelandzkich i australijskich chmielach, dosłownie 2 tyg. po rozlewie;

-Christmas Ale w konwencji łagodnie palonego stoutu z szerokim mixem przypraw;

Zabrałem:

-West Coast IPA Johan&Jason;

-Smoked Stout

 

i Świąteczny Milk Stout (Browar Marcina) 16 BLG, który właśnie spożywam:

 

Z kwestii formalnych tj. wygląd, nagazowanie w porządku. Czarne jak trzeba, piana ładna i trwała. Nie ma się czego czepić.

W aromacie najpierw wyczuwalna mleczność w towarzystwie delikatnej paloności, potem do głosu dochodzą przyprawy. Dodatek lukrecji i cynamonu zdecydowanie zmienia odbiór aromatu piwa. Z tego względu nie przypadł mi do końca do gustu, ponieważ wydaje mi się, że aromaty kawowo-czekoladowo-mleczne konkurują z przyprawami i brakuje tu trochę spójności. Może w połączeniu z przyprawami zrezygnowałym z laktozy, aczkolwiek rozumiem też chęć podkręcenia słodyczy i aksamitności w piwie tzw. świątecznym co z kolei udało się osiągnąć z bardzo fajnym efektem. Piwo jest gładkie, delikatne i w smaku już przyprawy jakoś lepiej wpisują się w ten profil, być może nieco podnoszą kwaśność, aczkolwiek jej poziom jest dla mnie akceptowalny i podoba mi się lekko rozgrzewający cynamonowy posmak.

Smak zdecydowanie bardziej na + niż aromat. Sumarycznie oceniam co najmniej dobrze. Trudno byłoby się doszukać wad, poza uwagami dotyczącymi projektowania receptury, które z kolei są bardzo subiektywne.

Pozdrawiam, pozostałe piwka postaram się zrecenzować przed końcem kolejnego tygodnia. 

Share this post


Link to post
Share on other sites

White IPA z browaru Wektor. 14.5 blg, 5.9 alc. Ibu 50

 

Spod kapsla przywitał mnie całkiem fajny aromat chmielowy, po przelaniu ukazało się lekko nieprzejrzyste, może nieco zbyt ciemno-słomkowe jak na styl piwo, ale ja nie przywiązuję do tego wagi:) Piana jasna, regularna, szybko opadła.

Etykieta zrobiła mi sporo apetytu, waimea, wai-iti, kohatu, galaxy i summer to jedne z moich ulubionych chmieli. Niestety nie odzwierciedlało to stanu faktycznego aromatu, był on słabo wyczuwalny.

W smaku dominowała ostra i jednowymiarowa goryczka, brakowało mi podbudowy słodowej, dla nie piwo było zbyt wytrawne, może to kwestia chmielenia, ale właśnie brakowało mi w nim harmonii.

 

Pozdrawiam!

Share this post


Link to post
Share on other sites

@Warszawiak dzięki za opinię. Z aromatu byłem generalnie zadowolony, nie spotkałem chyba intensywniej pachnącej IPA na chmielach z NZ i Australii, no może SH Galaxy, ale u mnie Galaxy było najmniej ze wszystkich. Wytrawność była zgodna z zamysłem, za to goryczka trochę wyższa niż celowałem i stąd może takie zaburzenie balansu.

 

West Coast IPA od Johan&Jason 15 BLG

Nalewa się z gęstą czapą piany, piwo ma już swój wiek (ponad 3,5 miesiąca) stąd może lekkie przegazowanie, ale nie ma żadnych gushingów ani takich historii. Barwa wzorcowa dla IPA wg moich standardów - lekko opalizujący bursztyn, jak na standardy piw domowych raczej klarowne. Aromat subtelny, niemniej bez wątpienia chmielowy - czuję głównie żywicę charakterystyczną dla Simcoe. Charakterystyki drugiego chmielu - El Dorado, nie znam stąd trudno mi powiedzieć czy został zdominowany czy komponuje się z profilem pierwszej z odmian. W smaku wytrawne, ale z nieco biszkoptową słodowością. Obecna oczywiście dość wysoka goryczka, całkiem przyjemna, nie zalegająca, z cytrusowym posmakiem w typie grejpfruta. Zakładam, że zmniejszona intensywność aromatu wynika z wieku piwa i ostatecznie oceniam je bardzo wysoko. Solidna AIPA, bez wyczuwalnych wad, muszę przyznać, że piło się z dużą przyjemnością.

 

Smoked Stout 12 BLG (rozlew 5.10.15)

Zacznę od tego co najbardziej rzuca się w oczy - bardzo niskie wysycenie. Z trudem udało się wymusić cienką warstwę piany, która była za to całkiem ładnie zbudowana. W aromacie silnie fenolowo - dym, wędzona kiełbasa i ser, nut torfowych nie odnotowałem. W związku ze wspomnianym wcześniej śladowym nagazowaniem jest płaskie w odczuciu co potęguje uczucie wytrawności. W smaku fajne proporcje między czekoladą, palonością i wędzonką. Dość łagodne z umiarkowanie cierpkim finiszem. Trudno mi powiedzieć co by można poprawić. Trochę wyżej nagazować, nawet jak na stout jest trochę za płasko, wędzonki w sam raz, może trochę więcej goryczki?

Edited by Wektor

Share this post


Link to post
Share on other sites

Dzięki Wektor za opinie nt wędzonego stouta, rzeczywiście wysycenie według mnie też było trochę za niskie. Co do torfu to nie miało prawa go tu być bo dawałem słód wędzony bukiem a whisky stouta robiłem swoją drogą i też go oddałem do depozytu.

 

Dzisiaj z depozytu wziąłem Winterweizen od Bergie.

Miał w sobie całą masę dodatków: pędy sosny, curacao, jałowiec, imbir, anyż i gałkę muszkatołową. Może przez ich duży natłok, a może przez silny goździk nie udało mi się ich zidentyfikować w piwie.

Jak już wspomniałem, w aromacie i smaku dominuje goździk, gdzieś tam się pałęta też lekki banan. Piwo z wyglądu dość klarowne, a piana całkiem obfita jednak szybko opadła pozostawiając niezbyt dużo śladów na szkle.

Piwko całkiem spoko, jednak domyślam się, że po trzech miesiącach od rozlewu utraciło już swoje najcenniejsze walory.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Dzisiaj z depozytu wziąłem Winterweizen od Bergie.

Miał w sobie całą masę dodatków: pędy sosny, curacao, jałowiec, imbir, anyż i gałkę muszkatołową. Może przez ich duży natłok, a może przez silny goździk nie udało mi się ich zidentyfikować w piwie.

Jak już wspomniałem, w aromacie i smaku dominuje goździk, gdzieś tam się pałęta też lekki banan. Piwo z wyglądu dość klarowne, a piana całkiem obfita jednak szybko opadła pozostawiając niezbyt dużo śladów na szkle.

Piwko całkiem spoko, jednak domyślam się, że po trzech miesiącach od rozlewu utraciło już swoje najcenniejsze walory.

 

Dawno nie zaglądałam do wątku. Dzięki za feedback :) Sam pomysł był szalony, ale jednak zawahałam się nad garem i dodatków sypnęłam skromnie. Obawiałam się, że eksperyment skończy się efektem analogicznym do przechmielenia pszeniczniaka. W egzemplarzu, który jeszcze miałam i niedawno otwierałam, balans jest rzeczywiście po stronie goździka, ale czuć też było wyraźnie imbir i gałkę, co zlewało się w taką przyprawową całość. Powtórek nie planuję ;)

Share this post


Link to post
Share on other sites

Zostawiłem:

Belgian Dark Strong Ale Blg23 12,5% (butelkowany w grudniu, może jeszcze trochę poleżeć)

Bragot Blg37 18,3% (z początku zeszłego roku, pić raczej jako miód niż piwo)

Bret Czeremchowy Blg16 7,5% (też roczny)

Saison Blg15 7,5% (jesienne, czas je spijać)

Żytnie Blg 15 6,6% (też z jesieni, może lekko wychodzić z butelki)

 

Zabrałem:

Wykidajło - Wit

Białek - DIPA

Warszawiak - ??? pewnie jakieś ale z chmielami NZ

Edited by cemik1

Share this post


Link to post
Share on other sites

Wybacz, dziecko załało mi butelki wodą w aucie i etykiete szlag trafił.

 

Ale trafiłeś:

 

IPA z dodatkiem słodkiej skórki pomarańczy.

15 blg, 116 IBU,

Zeus, Mosaic, Pacyfic Gem, Galaxy.

Mocno dochmielona do zacierania.

 

Smacznego.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Krzysztof Jaracz - Milk Stout

 

Bardzo ładny stout-owy, kremowy aromat, Super mocna beżowa , drobnopęcherzykowa piana z koronką przez całe picie,

Smak to kawa zbożowa, gorzka czekolada, troszkę kwaskowe i z przyjemną chmielową goryczką na posmaku

Ogólnie gładkie w konsystencji, bardzo dobry i pijalny stout. Pozdrawiam, Dziękuję 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Dwa piwa od anonimowego piwowara - Polski Ale i American Wheat. 
Pierwsze z nich, Polski Ale, był smaczny, ale bez fajerwerków. Świeży zapach chmielu, kolor ciemnożółty, piana mało obfita, gorycz delikatna, niezalegająca. Piwo dobre do potraw z grilla - sprawdzone.  :)
Za to American Wheat był pełen aromatów amerykańskich chmieli, gęsta i obfita piana, gorycz niska, super pijalne, idealne na cieplejsze dni. Mały minus za brak klarowności, ale to tylko po to, żeby autor nie popadł w samozachwyt.  :)

Share this post


Link to post
Share on other sites

Witam

Chciał bym się przypomnieć panu Wiktorowi. Czekam na opinię odnośnie milk stout "black & whait" browar świta. Butelkę podarowałem przy okazji odbierania składników na red ale.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ostatnio zakupując surowce , zostawiłem moja Bipe i zabrałem Niemieckie IPA z browaru Kuglarz. Po otworzeniu buteleczki dotarł do mnie aromat coś a la melona i biszkopt. Piwo po przelaniu miało fajna, biała, oblepiajaca szklankę pianę.Kolor jasna słomka W smaku melon , zbozowosc slodow , trochę jakby trawy. Alkohol delikatny ,jak również i goryczka. Fajne, pijalne piwo.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

Loading...

×
×
  • Create New...