Jump to content

Czeski tmavy lezak ;-)


kubek_77
 Share

Recommended Posts

Chciałem sobie zrobić taką Czeszkę ponieważ już z jedną mieszkam od 16 lat ;-).

 

Do wyrobu tej warki chcę użyć:

 

- słody (sklep bardzo blisko i dysponuje takimi słodami):

 

Château Monachijski (25 EBC) - Castle Malting - 3 kg

Château Pilzneński 6-rzędowy (3-3,8 EBC) - Castle Malting - 2 kg

Château Special B® (350 EBC) - Castle Malting - 0.25kg

 

Château Czekoladowy (900 EBC) - Castle Malting - 0.25kg

Château Barwiący (1500 EBC) - Castle Malitng - 0.1kg

 

Pochmielę wszystko oczywiście Saaz'em w granulkach

60 minut - 30 g

20 minut - 25 g

 

Drożdze jakie wybrałem to Saflager S-23

 

Mam zamiar zrobić zacieranie na lenia jednotemperaturowe 68C przez około godzinę, słody barwiący i czekoladowy wrzucić na 10 minut na końcówkę podnosząc temp do 78C. W związku z małym garem, zaceirał będę w około 14 litrach wody i później wysładzał. Celuję w 11 BLG i około 20 kilku litrów.

Tu mam jeszcze jedno pytanie, czy mogę, jeżeli mi się nie zmieści uzyskana brzeczka do jednego garka, zagotować np 3-4 litry w oddzielnym garku i później zmieszać w fermentorze z nachmieloną brzeczką?

Proszę o ocenę doświadczonych, bo to moja pierwsza warka z zacieraniem.

A i jeszcze jedno - warunki do lagerowania mam i mam nadzieję, że podołam i przeprowadzę proces dolnej fermentacji (powiedzmy, że poprawnie).

Edited by kubek_77
Link to comment
Share on other sites

Ja robiłem niedawno tmave 12ke aktualnie czeka na rozlew młode piwo smakuje wyśmienicie. Sprawdź u mnie w temacie jaki był Zasyp i reszta bo ja teraz nie mam dostępu do komputera

Link to comment
Share on other sites

Dzięki za podpowiedź. Popatrzyłem na twoją recepturę i twój to pils, a ja chce ciemne piwo, czy poza samym zacieraniem (pewnie i tak zmienię proces na bardziej skomplikowany i kilkutemperaturowy) same składniki są ok?

Mówiąc wprost chciałem uzyskać piwo o wyczuwalnym smaku słodów, lekko karmelowe i wywodzące się rodem z Czech, tak by mojej żonie zasmakowało (lubi pilsy i nie lubi mocno gorzkich piw).

Link to comment
Share on other sites

Myślę, że zasyp jest dość duży jak na 11°Blg - biorąc pod uwagę, że masz mały garnek, może prościej będzie zrobić Ci z mniejszej ilości słodu. Możesz oczywiści zagotować to, czego za dużo w innym garnku i dolewać w trakcie odparowywania. Ja robiłem takiego - dobry był ;)

Link to comment
Share on other sites

Dzięki za wszelkie sugestie, zapytam zatem podstępnie i inaczej. Jakbym na upartego zrobił piwo z podanych składników to jak byście go określili? Na dodatek byłaby to warka dolnej fermentacji.

 

Czy to jeszcze można nazwać czeskim lezakiem, czy już nie? dobrałem te słody z dostępnych w moim sklepie, sugerowałem się kolorem i opisami aromatu i smaku.

 

Co uzyskam, pewnie nikt nie odpowie, ale czy to jeszcze jest czeski leżak czy już moja wariacja na temat lagerowego piwa na czeskim chmielu, taki single hop na czeskim chmielu z dolną fermentacją?

Link to comment
Share on other sites

Zasyp masz na ok 28L tmavej jedenastki

Zmień zacieranie np. tak 52°C 10’, 63°C 45’, 72°C 20'

Szkoda, że nie masz Chmielu Premiant na goryczkę byłby idealny ma jakieś 8%a-k

Link to comment
Share on other sites

  • 5 weeks later...

No więc odświeżam temat. O swoich perypetiach podczas warzenia i uszkodzonym termometrze pisałem tu: http://www.piwo.org/...180#entry310151

 

dla przypomnienia treść wpisu:

"Chciałem szanownych kolegów podpytać jak bardzo mogło się spi... piwo, gdy:

 

 

 

- po przerwie białkowej 52C (czyli na samym wstępie) zepsuł mi się termometr... nawet nie będę tu opisywał swojej frustracji, zaczął pokazywać co mu się podoba. Miałem przygotowaną wodę którą chciałem uzupełnić zacier i podnieś temp do 62C jednak już na tym etapie nie mogę precyzyjnie określić do jakiej temp doprowadziłem zacier.

- w szalonym pędzie wyskoczyłem do sklepu po nowy sprzęt i... gdy podróżowałem minęło jakieś 30 - 35 minut. Jak wróciłem z nowym sprzętem w garze było coś około 56C, jednak jak zamieszałem to temp spadła poniżej 50C

- podgrzałem zacier i doprowadziłem go do 62C i zostawiłem na około 20 minut.

- następnie podgrzałem go do planowanych 72 i tu zaczęły się kolejne schody. Mam płytę elektryczną i ta cholera ma olbrzymią bezwładność cieplną (nie wiem czy to dobrze ująłem, dobrym sformułowaniem), a dokładniej to okazało się, że temperatura po wyłączeniu podgrzewania wzrosła do około 74-75c

- później przy meshout było podobnie, zamiast zatrzymać się na przepięknych 78C poszła powyżej 84C (pomimo mieszania).

Szczerze jakieś fatum... nie wiem dlaczego i jak ale miałem dzień kataklizmów. Czy bardzo się popier... ta warka i czy to przekraczanie temperatur przed przerwami jest poważnym błędem, czy może dopuszczalne są takie bujania temperatury?"

 

No i teraz dla odświeżenia tematu chciałem podpytać, przy przelewaniu na lagerowanie zalałem sobie do pokala piwa by spróbować i opisze wam efekt:

- piwo w zapachu jest bardzo przyjemne lekko czekoladowe, słodowe z nutką chmielową, ogólnie zapach jest bardzo miły i nic mu nie dolega;

- niestety smak już nieco dziwnanwy... czuć lekko goryczkę (wg mnie tak jak w tym stylu powinno być), jednak jak lekko "odparuje" i się rożgrzeje to czuć tak jakby metaliczność, siarkę, coś takiego dziwnego w smaku. Nie jest to jakaś nuta owocowa, ani wg mnie nie czuć czegoś takiego jak kukurydza. Takie dziwne trochę alkoholowe (takim spirytem), takie metaliczne, jak lekarstwo na zgage. Nie jest to taki mocny posmak żeby nie wypić piwa, jednak zmienia smak. Co to może być i może trywialne i dziecinne pytanie czy ten proces (lub mniej banalnie) któy z jego elementów miał wpływ na ten smak? Czy to kwestia czasu, czy to się ułoży? Czy jeżeli to jakieś nuty siarkowe to związane z fermentacją? Czy po lagerowaniu i okresie refermentacji w butlach smak się wygładzi i poprawi.

 

Dla jasności to jeszcze kilka cyferek:

- BLG wyszło około 14-15

- po burzliwej zeszło do 4 BLG

- fermentacja przeprowadzona w około 12C, kilka dni poszło do 15C (ostatni tydzień był cieplejszy),

- obecnie trafiło do lodówki ma 3C

- wody używam z RO + mineralizator.

 

Czyli podsuma - piwo po ogrzaniu ma lekki metaliczny/alkaliczny może siarkowy smak. Zapach jest ok dopiero jak jest mocno ciepłe to można wyczuć to samo co w smaku.

Edited by kubek_77
Link to comment
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

 Share

×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.