Jump to content
Sign in to follow this  
vpatyk

3 x Single Hop

Recommended Posts

Witam. W końcu zakupiłem małe wiaderka w Casto, więc przyszła faza planowania kolejne warki. Tym razem postanowiłem poznać różnicę między amerykańskimi chmielami i na tapetę postanowiłem wrzucić mosaica, citre i casdade.

 

Plan jest następujący, by wszystkie trzy "mikro warki" po ok 6 l każda- zrobić jednego dnia zachowując maksymalnie zbliżone warunki, żeby mieć możliwość porównania smaku wszystkich trzech single hopów i oceny któryy chmiel najbardziej mi siada

 

Ekstrakt 3x 1kg

http://www.homebrewi...3kg-p-1005.html

 

Do każdego gara daje po kilogramie ekstraktu, dolewam po 5 litrów wody i utrzymuje ten sam schemat chmielenia tj po 32 gr granulatu na każdą małą brzeczkę (citra,mosaic i Cascade)

60'- 3g

30'- 3g

15'- 5g

5' 5g

0'- 5g

 

fermentacja 21 dni (bez cichej)

11 g do chmielenia na zimno w 16 dniu fermentacji

dodatkowo 1g mchu irlandzkiego na każdą warkę

drożdże us 5 (jedna saszetka podzielona na trzy)

 

Jednocześnie nasuwa mi się kilka pytań:

1) czy ktoś używał ekstraktu z profirmatora? Na jakie blg moge liczyć?

2) zastanawiałem się, czy są jeszcze inne ciekawe chmiele, które ewentualnie mógłbym użyć zamiast w/w (np. amarillo, centiennal, simcoe), gdzie będą najbardziej wyczuwalne różnice?

3)zakładam, iż po gotowaniu będę miał 6 litrowe brzeczki- zastanawiam,się czy przed zadaniem drożdży nie dolać do każdej brzeczki po litrze przegotowanej niemalże zmrożonej wody celem przyspieszenia chłodzenia (chłodnica tym razem odpada, bo jest za duża), i jednocześnie rozcieńczeniem brzeczki (chociaż wydaje mi się, że nie ma za bardzo już co rozcieńczać i czy ew nie robić tych warek 1kg ekstraktu + 4 litry wody +litr lodowatej do chłodzenia)

4)jakieś inne pomysły na schemat chmielenia

 

Jeśli ktoś miałby jakieś inne sugestie lub pomysły jak usprawnić proces, chętnie posłucham.

Edited by vpatyk

Share this post


Link to post
Share on other sites

Z tego co czytam to planujesz wrzucić tyle samo każdego chmieli, a mają one różną zawartość alfakwasów. Nie lepiej byłoby tak rozplanować chmielenie by uzyskać to samo IBU? Chyba, że chcesz tylko porównywać aromat.

 

Co do innych chmieli. Piłem ostatnio oba single hopy z Birbanta (Simcoe i Mosaic) i różnica była tak duża na korzyć Simcoe, że sam postanowiłem zrobić single hopa na simcoe.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Robiłbym Simcoe i Citra, bo będą się wyraźnie różnić i oba świetnie się nadają na single-hop.

 

Przy trzecim możesz wziąć albo jakiś inny amerykański (Amarillo, Centennial, Cascade), albo polecieć trochę dalej i spróbować jakiejś mniej oczywistej nowofalowej odmiany (Sorachi Ace, Pacific Jade, Nelson Sauvin).

 

EDIT: No i nie do końca rozumiem czemu akurat 43g na każdą mini warkę. Nie lepiej całą paczkę 50g? Nie jest to oszałamiająco dużo a po tyle przecież pakują sklepy.

 

Co do schematu chmielenia, to przy takich ilościach chmielu trzymałbym się schematu 60' - 20' - 5' - 0'

Edited by adamsky

Share this post


Link to post
Share on other sites

Trochę mnie dziwi, że uruchamiasz projekt single hopów akurat z chmielami, na których single hopy masz obecnie dostępne na sklepowych półkach. Nie lepiej zrobić to na chmielach rzadziej spotykanych?

Share this post


Link to post
Share on other sites

@Danzhog- wogóle nie rozważałem tego w tym kontekście i przyznam szczerze nie wiem jak miałbym wyliczyć IBU, żeby osobno do każdej małej warki sypnąć inną ilość chmieli (w Brewtarget np. nie doszukałem się mosaica, jak również ekstraktu profirmatora)

 

@ adamsky 32 g chmielu na warkę wyliczyłem w oparciu o recepturę Andrzeja MIllera

http://www.piwo.org/...ndrzeja-milera/

Wydaje mi się, że 50 g na 6 litrową warkę będzie zbyt dużą ilością (w zamyśle piwka mają być w stylu lekkiej APA).

Pozostałe chmiele na pewno zostaną dobrze wykorzystane (może nawet na 4 małą warkę ze wszystkimi trzema chmielami na raz dla porównania)

 

@Budex: Chce zacząć od najbardziej popularnych chmieli, tym bardziej, że większość moich warek do tej pory zahaczała właśnie o w/w. Jeśłi eksperyment się powiedzie- nie wykluczam dalszych prób, choć pewnie jeśli efekty będą zadowalające w pierwszej kolejności spróbuje powtórzyć to, ale nie na ekstrakcie tylko na zacierze

 

Zastanawiam się też nad uproszczeniem zlewania brzeczki znad osadów (garnki będą lekkie, więc nie wiem, czy zamiast klasycznej dekantacji wężykiem nie zastosować sitka z pieluchą) oraz nad dalszą kwestią dezynfekcji fermentora z kranikiem przy rozlewie (czy dezynfekować po każdym piwie, bo wydaje mi się to zbędne)

Edited by vpatyk

Share this post


Link to post
Share on other sites

(czy dezynfekować po każdym piwie, bo wydaje mi się to zbędne)

 

Strzeżonego Pan Bóg strzeże.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Bardzo interesujący i dla mnie na czasie temat. Zrobiłem, właśnie bulka, single hopa na citrze. Aromat jest wyśmienity. Na 1,7 kg jasnego ekstraktu +1,2 bursztynowego (w sumie do fermentora wpadło 19 litrów płynu, gotowałem w 12 litrach wody) zużyłem citrę w następujących porcjach:

- 60 min 20 g

- 40 min 20 g

- 0 min 30 g

 

Wyszło bardzo aromatyczne, zobaczymy jak przefermentuje i co z tego wyjdzie w butli. W Brewtargecie IBU to mi wyszło dość wysokie 53 (chyba, że jako początkujący popełniłem błąd w wyliczeniach i w warzeniu). Teraz pytania, czyli to dla czego się wtrąciłem. Czy warto, lub nie, dorzucić chmiel na zimno w cichej? Czy kolega BuDeX

offline.png

może sprzedać pomysł na "nowy" chmiel do single hopa, który byłby ciekawy?

Share this post


Link to post
Share on other sites

ten na 40 min to na co był ?

na smak chyba za długo,na aromat stanowczo za długo ,na goryczkę bez sensu :)

ale ważne że wyszło dobre

na cichą jak najbardziej 3-4 dni przed butelkowaniem tak od 50g w górę ;)

Edited by Gawon

Share this post


Link to post
Share on other sites

@vpatyk

 

1. Ekstrakt, jaki uzyskasz z ekstraktów to 11,5BLG przy 18 litrach uzyskanej brzeczki. Informację na ten temat znajdziesz w komentarzach do tego arta.

 

2. Gotuj ekstrakt przez 90 minut (lub daj wyjściowo nieco mniej wody), po czym uzupełnij ją po gotowaniu 0,5-1 litra lodowatej wody. Po pierwsze zbijesz sobie szybko temperaturę poniżej 80 °C (wraz ze wszystkimi tego zaletami). Po drugie uzyskach warunki do dodania niewielkiej dawki chmielu na aromat (hop stand). Ilość lodowatej wody dobierz empirycznie. Dla 10 litrów gorącej brzeczki, litr lodowatej wody zbija temperaturę do 75 °C. Po trzecie, szybko zejdziesz do poziomu temperatur, gdzie izomeryzacja alfakwasów słabo już postępuje (co jest ważne w wypadku, kiedy dalsza część chłodzenia odbędzie się w sposób samoistny).

 

3. Co do chmielenia, to ustal sobie takie same ilości na aromat (15, 5, 1 minuta, czy jak tam sobie chcesz), a IBU reguluj niewielką dawką dodawaną do brzeczki przedniej. Dzięki temu uzyskach podobny poziom goryczy, a jak wiemy, żeby porównanie było miarodajne, warunki pomiarowe muszą być identyczne :). Ekstrakt w programie wybierz jakikolwiek. Kwestia ustalenia odpowiedniej zawartości cukrów (np. WES 80%), ale to sobie opracujesz sam, wiedząc, że dla 18 litrów masz dostać 11,5 BLG. Możesz użyć triala Beersmith, tam są wszystkie interesujące Cię chmiele i ekstrakty.

 

4. Śmiało sobie przecedź brzeczkę przez sitko i jałowe gaziki. W gorącej brzeczce tlen się słabo rozpuszcza, więc szkód nie narobisz. Dodatkowo wysterylizujesz sobie wiaderko (aczkolwiek zrób to także wcześniej) :). Ze względu na rozpuszczalność tlenu, lodowatej wody dodaj dopiero po przecedzeniu. Jak sobie zbijesz temperaturę tym dodatkiem wody, to, jak napisałem wyżej, masz idealne warunki na dodanie jeszcze jednej dawki chmielu. Problem w tym, że w odfiltrowanej brzeczce znowu znajdzie się chmiel. I tutaj herezja. Dodaj chmiel, zrób porządny wir albo kilka wirów, zamknij, schłodź na balkonie, zadaj drożdże i odstaw do fermentacji. Taka mała dawka nie przeszkodzi drożdżom w pracy, finalnie złych efektów także nie powinno być. Na pewno będziesz dodawał jeszcze chmielu na zimno, więc i tak na koniec pójdzie w ruch pończoszka żony ;).

 

Wszystko powyższe sprawdziłem w praktyce. Są to moje patenty na szybkie warzenie po pracy, małych, 11-litrowych warek (+ zacieranie jednetemperaturowe w lodówce, w miejsce ekstraktów). Wodę mam źródlaną, w butelkach półlitrowych, które sobie na czas gotowania brzeczki wrzucam do zamrażalnika, 2 sztuki na warkę. Żeby uzyskać większe odparowanie, gotuję brzeczkę 90 minut.

Edited by santa

Share this post


Link to post
Share on other sites

po co ma gotować ekstrakty aż 90 min ?

nie pokusił bym się na zostawienie chmieli po hop stand

na 20l dawałem po 100-150g granulatu i 100g szyszki na cichą ,nigdy nie używałem żadnych skarpet,pończoch,majtek,czapek czy innych części garderoby zawsze ładnie wszystko opadało

raz tylko używany był druciak przy 220g szyszki

Share this post


Link to post
Share on other sites

po co ma gotować ekstrakty aż 90 min ?

Wszystko jest napisane. To ma jednak większe znaczenie przy brzeczce otrzymanej z zacierania, przy założeniu, że wysładzamy do objętości. Do ekstraktów najwygodniej dodać mniej wody na początku.

 

nie pokusił bym się na zostawienie chmieli po hop stand

Dlatego napisałem, że herezja, ale wg. mnie zupełnie nieszkodliwa. Nie wyciągaj sobie jej natomiast z kontekstu wypowiedzi. Stosuję to tylko w określonych warunkach, w ściśle określonym celu. Inną opcją jest zbicie temperatury jeszcze w garze i przecedzenie chłodniejszej brzeczki, ryzykując większe napowietrzenie. Ewentualnie można zbić temperaturę w garze i dochłodzić też w garze, a przelewać dopiero przed zadaniem drożdży.

 

na 20l dawałem po 100-150g granulatu i 100g szyszki na cichą ,nigdy nie używałem żadnych skarpet,pończoch,majtek,czapek czy innych części garderoby zawsze ładnie wszystko opadało

raz tylko używany był druciak przy 220g szyszki

Na Tobie na szczęście świat się nie kończy :smilies:. U mnie nigdy całość nie opada, nawet jak porządnie schłodzę piwo przed rozlewem. Majtki teściowej nie pomogły (mocny diacetyl ;) ), muszę stosować pończoszkę.

Edited by santa

Share this post


Link to post
Share on other sites

@ Gawon

 

 

40 minut wynikało z mojej niewiedzy ;-) znalazłem przepis zasugerowałem się i...

 

Ja studzę w garze wrzucam go do lodowatej wody temp spada błyskawicznie.

 

Podczas gotowania wrzucałem granulat do gara nie używałem skarpet czy majt ;-) wg mnie ładnie się odcedziło. Na koniec chłodzenia zrobiłem wir łyżką poczekałem aż się ustoi no i ostatnia część chłodzenia zakończy (schodzenie z 30C jest gorsze niż z 100C do 80C) i ładnie sie chmieliny na środeczku gara zebrały.

Czy na chmielenie na zimno mogę użyć granulatu (citrę posiadam własnie w takim wydaniu)?

Edited by kubek_77

Share this post


Link to post
Share on other sites

ryzykując większe napowietrzenie

Przecież napowietrzenie na tym etapie jest bardzo wskazane.

No właśnie tu jestem nie do końca pewny :). Staram się napowietrzać brzeczkę tylko przed zadaniem drożdży i tylko w temperaturze docelowej. Tam była mowa o zbiciu temperatury poniżej 80 °C, więc nie jest to temperatura docelowa. Jaki wpływ na całokształ będzie miało napowietrzenie brzeczki na tym etapie?

Edited by santa

Share this post


Link to post
Share on other sites

@ Gawon

40 minut wynikało z mojej niewiedzy ;-) znalazłem przepis zasugerowałem się i...

Tragedii nie będzie. Scooby w swojej recepturze też proponuje dodatek w tym momencie.

 

Podczas gotowania wrzucałem granulat do gara nie używałem skarpet czy majt ;-) wg mnie ładnie się odcedziło. Na koniec chłodzenia zrobiłem wir łyżką poczekałem aż się ustoi no i ostatnia część chłodzenia zakończy (schodzenie z 30C jest gorsze niż z 100C do 80C) i ładnie sie chmieliny na środeczku gara zebrały.

Ludzie używają tych atrybutów po chmieleniu na zimno, a nie w trakcie gotowania :). Tu masz nieco info co i jak.

 

Czy na chmielenie na zimno mogę użyć granulatu (citrę posiadam własnie w takim wydaniu)?

Jak najbardziej. Po pierwszym razie sam ocenisz czy potrzbne Ci filtrowanie przez gacie, czy nie :). Dodatek chmielu do butelek jest mocno niewskazany.

Edited by santa

Share this post


Link to post
Share on other sites

Czy kolega BuDeX

 

offline.png

może sprzedać pomysł na "nowy" chmiel do single hopa, który byłby ciekawy?

 

 

 

Przeglądając zapiski piwowarów rzadko spotykam single hopy z użyciem nowozelandzkich chmieli i w najbliższym czasie chyba pójdę tą drogą. Odpal stronę jakiegoś sklepu i poczytaj opisy. Jak się spodoba - warz :) Pomysł mam taki, żeby użyć chmieli Pacifica, Pacific Gem i Pacific Jade jako single hopy do APA, a następnie uwarzyć Pacific IPA wrzucając wszystkie razem :) Ale to za jakiś czas, bo wczoraj otrzymałem uroczą paczuszkę unikatowych polskich chmieli: Izabela i Zula. Także najpierw popracuję na narodowym materiale, a później wybiorę się za ocean :)

Share this post


Link to post
Share on other sites

Zainspirowany tym zestawem opracowałem sobie recepturkę na SH z użyciem chmielu Topaz, które to planuję warzyć w przyszłą środę.

Edited by santa

Share this post


Link to post
Share on other sites

Wielkie dzięki za podpowiedzi. Jeżeli jakiś mod uzna, że nabałaganiłem w temacie kolegi to proszę o wydzielenie mnie do oddzielnego ;-)

 

Co do chmielenia na zimno, zastanawiam się czy ryzykować bez pończoch żony i czy będę w stanie odzyskać czyste piwo bez chmielin?

 

I teraz ostatnie pytanie, czy jest sens na zimno (na cichą) dawać małe ilości chmielu? Pozostało mi coś powyżej 30 gram granulatu i... nie wiem, czy w ogóle to ma sens, skoro kolega radzi 50 g i więcej.

Czy przy tym co uwarzyłem będzie duża różnica w odbiorze piwa gdy nachmieli się je na zimno i gdy tego nie będzie? Pytam bo nie mam żadnych doświadczeń w tej materii. Mieszkam w okolicach Wawy (południowe przedmieścia). Jest tu jakiś piwowar, żeby mi trochę oleju do głowy nalał i np próbując mojego wyrobu powiedział co jest nie tak?

Share this post


Link to post
Share on other sites

Co do chmielenia na zimno, zastanawiam się czy ryzykować bez pończoch żony i czy będę w stanie odzyskać czyste piwo bez chmielin?

Chmielisz luzem. Pończochy używasz do filtracji PO chmieleniu, przelewając piwo do wiaderka, z którego będziesz prowadził rozlew. Sam ocenisz czy Ci opada chmiel na dno i czy potrzebujesz tego zabiegu.

 

I teraz ostatnie pytanie, czy jest sens na zimno (na cichą) dawać małe ilości chmielu? Pozostało mi coś powyżej 30 gram granulatu i... nie wiem, czy w ogóle to ma sens, skoro kolega radzi 50 g i więcej. Czy przy tym co uwarzyłem będzie duża różnica w odbiorze piwa gdy nachmieli się je na zimno i gdy tego nie będzie? Pytam bo nie mam żadnych doświadczeń w tej materii.

Wg. mnie warto. Sam musisz spróbować i sam ocenisz. Każdy ma nieco inną percepcję, więc dokładnie nikt Ci nie odpowie. Jak masz możliwość, to rozlej piwo na dwa wiaderka i porównaj. W żaden inny sposób nie dowiesz się więcej, niż z własnej praktyki :).

Edited by santa

Share this post


Link to post
Share on other sites

W sumie @santa znalazłeś wyjście z mojego problemu ilości chmielu pozostałego po gotowaniu. Jak podzielę warkę na pół to dla 10 litrów będzie idealnie to 30 g chmielu. Więc zlewając na cichą zrobię eksperyment pół z dodatkowym chmielem i pół bez chmielu. No i tak naprawdę będę miał dwa piwa z jednego ;-)

Kolejną warkę zrobię z zacieraniem ale tu już będę przed przystąpieniem do zacierania i warzenia pytał co jest źle w moim "przepisie". Bo widzę, że niby prosta warka a jednak popełniłem kilka błędów.

Share this post


Link to post
Share on other sites

W sumie @santa znalazłeś wyjście z mojego problemu ilości chmielu pozostałego po gotowaniu. Jak podzielę warkę na pół to dla 10 litrów będzie idealnie to 30 g chmielu. Więc zlewając na cichą zrobię eksperyment pół z dodatkowym chmielem i pół bez chmielu. No i tak naprawdę będę miał dwa piwa z jednego ;-)

:okey: Dokładnie tak, sam wtedy ocenisz różnicę.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Eksperyment przeprowadzony- choć powiem szczerze, że ostatni raz bawię się z małymi warkami, bo za dużo babrania, a efekt mizerny, bo wyszło w sumie ok 30 butelek. Do tego oczywiście pojawił się mały wypadek (źle dokręcony kranik, z którego ciekło) i celem uniknięcia dalszego rozlewania piwa po kuchnie przelewałem przez lejek bezpośrednio z fermentora (na szczęście tylko 5 kg)... no ale do rzeczy:

Chmiele Simcoe, Citra Mosiac- chmelone identycznie -tak jak w pierwszym poście (nie bawiłem się jednak w przeliczanie IBU)

 

Drożdże US5 zeszły z 10,94 BLG do 2,54 i 2,36, więc zgodnie z przewidywaniami (piwo leżało na przedłużonej burzliwej ok 23 dni; na ostatnie 6 dni dorzuciłem chmielu na zimno).

Aromat - nie powalał, generalnie wszędzie bardzo podobnie, choć Citra wydawała się pachnieć najprzyjemniej; czuć było lekki aldehyd octowy (co w moim przypadku jest dość częste, przy butelkowaniu- potem zawsze zanika).

 

Smak (próbek z refraktometru)- mosaic- nijaki, za to citra i simcoe- rewelacja (z simcoe zostało mi ok 100 ml piwa i powiem szczerze, że ze smakiem wypiłem :) )

 

Butelkowanie: ok 3g cukru na butelkę

 

Za 3,4 tygodnie pochwalę się ostatecznymi wynikami, mam tylko nadzieję, że nie zakaziłem mosaica w związku z małym wypadkiem z kranikiem.

 

P.S.

Generalnie tak jak pisałem raczej eksperymentu nie powtórzę, z uwagi na czas jaki mi zajął rozlew (po każdym "wiaderku" przemywałem fermentor i wężyk do rozlewu), więc było to czasochłonne. Poza tym koszt takiego eksperymentu, to koszt uwarzenia 20 l dobrego RISA, lub min 50 litrów innego piwa. Wiadomo, że nie o cenę tu chodzi, aczkolwiek na przyszłość wybór wydaje się prosty, tym bardziej, iż piwka wyszło mi zaledwie ok 30 butelek.

P.S.2 Jeśli ktoś będzie chciał samemu przeprowadzić eksperyment to polecam wiaderka z castoramy o których był temat:

http://www.piwo.org/topic/15392-male-fermentory/

Share this post


Link to post
Share on other sites

Bardzo lubię takie eksperymenty, wiele można się dowiedzieć.

Sam w przyszłości planuje jakieś SH , tylko jeszcze nie wiem jakie, może coś z polskich np. SH Lubeski albo Lomik, Marynka, Sybilla:)

Generalnie tak jak pisałem raczej eksperymentu nie powtórzę, z uwagi na czas jaki mi zajął rozlew (po każdym "wiaderku" przemywałem fermentor i wężyk do rozlewu), więc było to czasochłonne. Poza tym koszt takiego eksperymentu, to koszt uwarzenia 20 l dobrego RISA, lub min 50 litrów innego piwa. Wiadomo, że nie o cenę tu chodzi, aczkolwiek na przyszłość wybór wydaje się prosty, tym bardziej, iż piwka wyszło mi zaledwie ok 30 butelek.

Może lepszym rozwiązaniem zamiast ekstraktu było by zastosowanie zacierania? Prosty zasyp w stylu 4kg pilsa plus trochę karmelowego do korekcji barwy i smaku (koszt raptem ok. 16zł), zacieranie "na lenia" 60min, 68° i zabawa z chmieleniem. Taki mam ja mam plan, póki co tylko plan.

Jeśli ktoś będzie chciał samemu przeprowadzić eksperyment to polecam wiaderka z castoramy

Tu potwierdzam, te wiaderka są dobre. Ja używam tylko tych, gdyż moje warki są 12l. W ten sposób mogę uwarzyć więcej stylów i ta ilość mi odpowiada.

 

Aha, byłbym zapomniał. Koniecznie podziel się wrażeniami.

Edited by keisan

Share this post


Link to post
Share on other sites

Pewnym ułatwieniem byłoby fermentowanie w wiaderkach z kranikiem i rozlew bezpośrednio z nich, dodatkowo użycie dropsów do refermentacji. Przed rozlewem dodatkowo solidne schłodzenie, w celu lepszego wyklarowania. Odpadają Ci wtedy wszystkie problemy, o których piszesz. Koszt jednorazowy, to koszt zakupu kraników.

 

Sam w przyszłości planuje jakieś SH , tylko jeszcze nie wiem jakie, może coś z polskich np. SH Lubeski albo Lomik, Marynka, Sybilla :)

Oktawia! :cool:

Edited by santa

Share this post


Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

Sign in to follow this  

×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.