Jump to content

Dziwny, galaretowaty osad po zadaniu drożdży.


101k
 Share

Recommended Posts

Po 5 latach warzenia w końcu Bozia pokarała za nadgorliwość i nie mogąc wytrzymać uwarzyłem APA na nowym sprzęcie z FD zrobionym "na brudno". Problem na wejściu - miało być 90% pilzneńskiego, ale gdzieś wcięło i 40% zasypu stanowił monach. Wsyp 55 stopni, grzanie 10 min do 65 i 70 minut w temp 65-67 (próba jodowa marna), po 20 min w dekstrynującej okej, więc mash out na dosłownie 3 min i filtracja.

 

Po godzinie się poddałem (syf) i przeniosłem do wiadra z oplotem, które się zatkało na amen prawie od razu. Po 2h nierównej walki wróciłem do kadzi licząc na to, że tak się zakleiło, że będzie okej na dużych otworach fałszywego dna. Szału nie było, ale w końcu udało mi się uzyskać o 10% mniej niż zakładałem i 10% mniej klarownej brzeczki.

 

Z innych udziwnień przypomniałem sobie o mchu, którego miałem dać dużo dopiero po wyłączeniu grzania i sypnąłem na pałę, powiedzmy z 30% więcej niż zawsze.

 

Od początku planowałem chmielenie po amerykańsku, więc poczekałem ładnie do 80 stopni i ostatnia porcja chmieli poszła na 15 min do gara, po czym odpaliłem chłodnicę.

 

Wyszło mi mniej niż planowałem, więc skrupulatnie odfiltrowałem osady i chmieliny, przegotowałem odzysk i po schłodzeniu wlałem do wiadra - jakoś koło 3 w nocy. Wsadziłem wiadro do lodówki i rano wlałem gęstwę do brzeczki 15 stopni (trochę underpitching, ale nie wyrobiłem się ze stopniowym starterem). Lag koło 12h, więc bez tragedii, temperaturka 17stopni, ale oczom mym ukazał się osad, którego w życiu nie widziałem.

 

Daleki jestem od paniki, ale ciekawość mnie zżera. Niestety lepszej foty mi się wczoraj nie udało zrobić, spróbuję zaraz zajrzeć co się zmieniło. Białka jakieś pewnie, ale skąd tak dużo?

 

EDIT:

Dzisiaj to już wygląda jak typowe drożdże, którym raźniej jest razem w chłodzie. Ta gęstwa ma kilka pasaży, ale zdecydowanie "letnich".

post-6090-0-52363700-1412760337_thumb.jpg

post-6090-0-72596600-1412761146_thumb.jpg

Edited by 101k
Link to comment
Share on other sites

Jak u siebie pierwszy raz zobaczyłem takie gluty to też zastanawiałem się co to jest. Spanikowałem nawet i wklejałem foty na forum do oceny. Czekałem na taki widok ponad 20 warek. Na szczęście to tylko drożdże.

Link to comment
Share on other sites

Na drugim filmie już zupełnie normalne kłaki, moje zdjęcie niestety też nie oddaje tego, co było w środku. To miało konsystencję galaretki z obłymi krawędziami, coś jak takie wielkie ameby :) Myślę, że to nie tylko drożdże, podobnie wyglądają kawałki mchu irlandzkiego jak się przykleją do dna słoika - zrobiłem kiedyś mikrowarkę bez chmielu i wrzuciłem ciut za dużo, a też była mega marnie przefiltrowana, coś jak to moje piwo.

Link to comment
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

 Share

×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.