Jump to content

NZIPA z ekstraktów - które drożdże wybrać?


lupus
 Share

Recommended Posts

Jak pisałem jakiś czas temu, po kilku latach przerwy wracam do warzenia (widzę, że parę rzeczy się zmieniło tak w sprzęcie, jak w podejściu, nie poleca się już na przykład zlewania na fermentację cichą ;) ). Chciałbym na razie spokojnie przypomnieć sobie z czym to się je i dlatego zdecydowałem, że pierwsze piwo chcę zrobić z ekstraktów, bez zacierania (powrót do brew kitów jednak byłby przesadą ;) ). Marzy mi się IPA na nowozelandzkich chmielach, więc zainteresował mnie ten zestaw surowców: http://www.browar.biz/centrumpiwowarstwa/zestawy_surowcow/redakcyjne_z_ekstraktow/new_zealand_india_pale_ale_nzipa_16_blg - jedyne co mnie niepokoi to fragment "dobierz drożdże według własnego uznania", gdyż, będąc w temacie drożdży zupełnie zielony, nie posiadam żadnego uznania. :D Czy moglibyście mi pomóc w wyborze - czym się kierować, czym te sugerowane pod spodem drożdże się różnią itp.? Z góry bardzo dziękuję za pomoc.

Link to comment
Share on other sites

Najlepiej drożdże o dość czystym profilu - Safale US-05, Danstar Nottingham.

Jeżeli masz pieniądze, to możesz zainteresować się płynnymi.

Link to comment
Share on other sites

Byś poczytał, byś wiedział, że do ipa każdy sugeruje us 05.

 

Dzięki, to teoretycznie wiedziałem, ale myślałem, że może do NZIPA lepiej nadadzą się jakieś inne. Zatem albo faktycznie US 05, albo pokuszę się o wypas i nabędę Wyeast XL 1217 West Coast IPA. :)

Link to comment
Share on other sites

Oj, to nie wiem, czy jeszcze nie będę musiał sklecić jakiegoś pudła izolacyjnego (standardowo w mieszkaniu mam jakieś 23 czy 24 stopnie), albo postawić w piwnicy (tylko że tu obawiam się po pierwsze drogi po schodach przez dwa piętra i związanego z tym trzęsienia fermentorem, po drugie mało sterylnych warunków - to jest piwnica w starej kamienicy).

Link to comment
Share on other sites

tylko że tu obawiam się po pierwsze drogi po schodach przez dwa piętra i związanego z tym trzęsienia fermentorem

To sobie na tydzień przed butelkowaniem, kiedy już właściwie nic się z wyższej temperaturze urodzić raczej nie może, przeniesiesz do domu, nawet tocząc ten fermentor. U mnie NZ IIPA przerabiają właśnie w 13-14 stopniach Danstary Bry-97 z gęstwy po "rozpędzającym" pejlu i to nie pierwsza A/I IPA na nich.

Edited by jaras
Link to comment
Share on other sites

standardowo w mieszkaniu mam jakieś 23 czy 24 stopnie

ale to chyba chodzi o twój standard bo normalnie 20C +/- 1 ,ale jak kto lubi ,i przy małym dziecku wcale nie musi być cieplej jak wiele osób myśli

co do piwa,drożdże i tak chmiele pewnie przykryją,bardziej bym się martwił o poprawną fermentację ale to jak kiedyś nawet warzyłeś to się nie zmieniło do tej pory

Link to comment
Share on other sites

To sobie na tydzień przed butelkowaniem, kiedy już właściwie nic się z wyższej temperaturze urodzić raczej nie może, przeniesiesz do domu, nawet tocząc ten fermentor. U mnie NZ IIPA przerabiają właśnie w 13-14 stopniach Danstary Bry-97 z gęstwy po "rozpędzającym" pejlu i to nie pierwsza A/I IPA na nich.

 

Bardziej obawiałem się znoszenia po schodach świeżo nastawionej brzeczki. Zresztą po zastanowieniu nie wiem, czy w tej piwnicy jest jakoś drastycznie zimniej niż w domu, jutro zrobię wizję lokalną. W razie czego wrócę do koncepcji pudła izolacyjnego, albo teraz zrobię inne piwo, które da się zrobić dobre przy wyższych temperaturach, a do koncepcji IPA wrócę, gdy złapią mrozy w zimie. :)

Link to comment
Share on other sites

Kurde, mam wrażenie że na forum z każdym miesiącem rośnie psychoza odnośnie temperatury fermentacji IPA. Pamiętam jak było 19°C, teraz widzę że 17°C a nawet 13-14°C. Jak tak dalej pójdzie to w przyszłym sezonie promowana będzie IPA na drożdżach lagerowych. :) Ja wiem że czysty profil i tak dalej, ale Ale to Ale. Wiadomo że 23°C to za dużo, ale w pudle bez wysiłku można zejść do tych 19-20°C i moim zdaniem spokojnie to wystarczy do zrobienia NzIPA. Nie popadajmy w paranoję, odrobina estrów w ejlu nie zaszkodzi.

Link to comment
Share on other sites

Pamiętam jak było 19°C, teraz widzę że 17°C a nawet 13-14°C.

Czepiasz się, wiadomo że na początku jakiśtam zakres temperatur trzeba uwzględnić. Wraz z doświadczeniem można dokładniej sterować fermentacją.

 

ale w pudle bez wysiłku można zejść do tych 19-20°C

Można nawet niżej i to w lecie ;) .

Link to comment
Share on other sites

OK, jakoś dam radę, bo jestem w trakcie załatwiania sobie pudła. Ale dziękuję za zwrócenie uwagi na kwestię temperatury fermentacji, bo możliwe, że umknęłaby mi ona.

Link to comment
Share on other sites

problemem jest to jak ktoś nie ma zamrażarki ,no chyba że ma pusty zamrażalnik w lodówce

ja w piwnicy jak miałem 18C schodziłem do zera,myślę że jak bym częściej zmieniał jak 24 godziny to bym i ze 2-3 stopnie po niżej zera zjechał

Link to comment
Share on other sites

OK, porządne styropianowe pudło już jest, więc temat temperatury chyba uda się ogarnąć. Będę Was tu pewnie zanudzał pytaniami, gdy już zacznę warzyć - wiele rzeczy zapomniałem, a poza tym te parę lat temu byłem mniej wyedukowany i mniej dbały o szczegóły (cieszyłem się, że cokolwiek mi wychodziło i nie kwaśniało), teraz planuję działać bardziej lege artis. :)

Link to comment
Share on other sites

No to ruszam z pytaniami. :D Dziś przyszły surowce. Pierwsze pytanie będzie raczej w celu rozwiania własnych strachów - paczka czekała na mnie w domu przez kilkanaście godzin, a w niej suche drożdże (zdecydowałem się na US-05). Dopiero po tym czasie przełożyłem je do lodówki - mam nadzieję, że nic się im nie stanie i będą pracować?

Kolejne dwa pytania dotyczą chmielenia. Schemat chmielenia wygląda następująco: 90 minut gotowania, od początku 50 g Pacific Gem, po 60 minutach 25 g Wakatu, po 85 minutach kolejne 25 g Wakatu i 100 g Pacific Jade do chmielenia na zimno. Najpierw zagadnienie teoretyczne: czy dobrze myślę, że pierwsza porcja Wakatu jest na goryczkę, a kolejna na aromat?

I na ostatek bardziej praktyczny problem. Z początku nie planowałem zlewania piwa na fermentację cichą, jednak tutaj trzeba będzie wykonać chmielenie na zimno. Czy dekantacja na zimno jest do tego niezbędna, czy też można ten chmiel wrzucić do tego samego fermentora, w którym przebiegała burzliwa?

 

Z góry ogromnie dziękuję za odpowiedzi i rady!

Link to comment
Share on other sites

Wklep zasyp i chmielenie do BeerSmitha, zobaczysz w którym miejscu widełek dla stylu się znajdujesz. Wydajność zostaw póki co domyślną.

 

Drożdżom nic nie będzie. Co do chmielenia, to nie jest to proces zerojedynkowy i nie ma wyraźnych granic, ale im wcześniej dodasz chmiel, tym więcej goryczki uzyskasz, na rzecz najpierw smaku, później aromatu.

Edited by santa
Link to comment
Share on other sites

Taaa, zacząłem się bawić BeerSmithem i teraz mam pytania nie tylko do samego warzenia, ale także o BeerSmitha. :)

Jeśli chodzi o goryczkę, to faktycznie wylicza ją dość srogą, bo 109 IBU, co plasuje to piwo chyba w rejonach Imperial NZIPA. Ja jestem raczej hopheadem, więc dla mnie taka goryczka sama w sobie nie jest wadą, ale też etap podniecania się astronomiczną liczbą IBU raczej mam za sobą - taka goryczka może zostać pod warunkiem, że nie będzie tępa i przytłaczająca, szukam jednak także pewnej, choćby szczątkowej, pijalności i aromatu (z tym ostatnim przy chmieleniu na zimno chyba nie powinno być kłopotu). Chciałbym natomiast zapytać o gęstość brzeczki nastawnej - BeerSmith podaje, że dla 5,10 kg Pale Liquid Extract (założyłem, że to właśnie będzie odpowiednik jasnego ekstraktu z WES) i 18 l wody (z receptury przysłanej z zestawem) otrzymam 19,337 Plato (Estimated Original Gravity), podczas gdy producent mówi o 16 Blg - czy to normalne?

Pozwalam sobie ponadto ponowić pytanie o to, czy do chmielenia na zimno konieczne jest zlanie piwa na fermentację cichą. ;)

Link to comment
Share on other sites

Na stronie WES, na dole masz tabelkę. Odpal nową recepturę, pustą. Obierz sobie którąś z ilości ekstraktu z tabeli (np. 3,2 kg albo bliżej ilości, którą chcesz użyć). Ustaw wielkość warki w litrach na wartość z tego samego wiersza tabeli (np. 22 litry). Teraz dwuklik na ekstrakt i tam masz pole Yield. Reguluj tą wartość tak, aby otrzymać BLG z tabeli. Wtedy zastosuj taką samą wartość dla swojej receptury. U mnie wychodzi wartość ok. 75% i taką stosuję, jak mam dodać jakiś ekstrakt.

 

Aha, pamiętaj, żeby przygodę z programem zacząć od definicji swojego sprzętu: Equipment Profile. To ma duży wpływ na późniejsze planowanie.

 

Pozwalam sobie ponadto ponowić pytanie o to, czy do chmielenia na zimno konieczne jest zlanie piwa na fermentację cichą. ;)

Jak nie zbierasz gęstwy, to nie musisz tego robić. Jak masz balkon, to możesz dodatkowo schłodzić piwo przed rozlewem (aczkolwiek nie musisz).

Edited by santa
Link to comment
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

 Share

×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.