Jump to content
Sign in to follow this  
yemu

ograniczanie ilości powietrza w butelce

Recommended Posts

patent bardzo prosty:

 

butelek nie należy zakapslowywać od razu po nalaniu, tylko przykryć kapslami i odczekać około pół godziny (albo znacznie krócej jeśli zawartość co2 w piwie jest duza). z piwa zacznie się ulatniac co2, który wypchnie powietrze. oznaką tego będą brzękające i podskakujące nieco kapsle.

 

sposób jest polecany przez dave'a millera w continental pilsener.

 

y

Share this post


Link to post
Share on other sites

Hmmm... Czy myslisz ze w piwie po fermentacji jest ciagle wystarczajaco CO2 aby wypchac powietrze? Czy moze po dodaniu cukru do butelkowania nowa fermentacja zacznie sie az tak szybko? W pol godziny?

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ja przy butelkowaniu IRA nalewałem do wszystkich butelek przykrywałem i jak miałem wszystkie zalane dopiero kapslowałem i aż się śmiałem przy butelkowaniu bo mi właśnie kapsle skakały delikatnie na butelkach ;)

Share this post


Link to post
Share on other sites
Hmmm... Czy myslisz ze w piwie po fermentacji jest ciagle wystarczajaco CO2 aby wypchac powietrze? Czy moze po dodaniu cukru do butelkowania nowa fermentacja zacznie sie az tak szybko? W pol godziny?

Na pewno trochę CO2 w piwie po fermentacji jest. Całego powietrza z butelki nie wypchnie, ale ograniczy jego ilość ;) jak w temacie ;) A może i drożdże powoli zaczynają jeść ..

 

Fakt jest taki, że kapsle nałożone na napełnione butelki skaczą i wydają fajne dźwięki :(

Edited by Maryush

Share this post


Link to post
Share on other sites
Hmmm... Czy myslisz ze w piwie po fermentacji jest ciagle wystarczajaco CO2 aby wypchac powietrze? Czy moze po dodaniu cukru do butelkowania nowa fermentacja zacznie sie az tak szybko? W pol godziny?

Koledze Yemu chodziło zapewne o to pierwsze. Jeśli fermentacja (zwłaszcza jej końcowa faza) prowadzona byłaby w niskiej temperaturze to może usuwanie powietrza będzie tą metodą w miarę efektywne.

Inną kwestią jest poziom, do którego butelkujemy. Należy napełniać butelki nie więcej niż 2-3 cm "od kapsla". Pozostały tlen zostanie szybko łyknięty przez refermentujące drożdże. Taka niewielka ilość tlenu, który dość szybko zostanie zredukowany wg mnie nie może wnieść wyczuwalnych wad (kartonowo-papierowy zapach, autolizę/szmatę, tudzież warunki do rozwoju tlenowców z późniejszymi efektami ich działań).

Nie trzeba wytężać zmysłów, żeby po pewnym czasie od butelkowania wyczuć wady w piwie zabutelkowanym "do połowy". Natomiast sądzę, że przy butelkowaniu "prawie pod kapsel" znajdziemy się dużo poniżej progu wyczuwalności wad przez sensoryka górnych lotów.

Jeszcze inna kwestia. Przy piwach dobrze sklarowanych usunięcie powietrza dodatkowo wydłuży refermentację (tak mi się przynajmniej wydaje po eksperymentach). Pewną ładnie wyklarowaną warkę (był to chyba pils), po poradzie Sensora, zabutelkowałem niemal dosłownie pod kapsel. Na nagazowanie czekałem chyba ze cztery czy pięć miesięcy (w temperaturze nieco wyższej od temperatury fermentacji). Kilka butelek było mniej "wypełnionych" - te nagazowały się dwa-trzy razy szybciej.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Hmmm... Czy myslisz ze w piwie po fermentacji jest ciagle wystarczajaco CO2 aby wypchac powietrze? Czy moze po dodaniu cukru do butelkowania nowa fermentacja zacznie sie az tak szybko? W pol godziny?

Na pewno trochę CO2 w piwie po fermentacji jest.

jak wiadomo ilośc rozpuszczonego w piwie co2 zalezy od temperatury. jak mamy zimnego lagera i go rozlewamy w temp pokojowej to sporo rozpuszczonego co2 sie zacznie ulatniac.

 

a swoja droga wydaje mi sie' date=' ze spokojnie w pol godziny zacznie sie refermentacja (na pewno w takim czasie zrehydratowane suche drożdze zaczynaja pracowac), a i moje skromne doswiadczenie z piwami, ktore nie podgrzewaly sie w trakcie rozlewu jest takie, ze kapselki bardzo szybko zaczynają podskakiwac (zapewne przez co2 z refermentacji, lub co2, ktory sie zaczął ulatniac podczas przelewania)

 

Fakt jest taki, że kapsle nałożone na napełnione butelki skaczą i wydają fajne dźwięki ;)

zgadza się :-)

Share this post


Link to post
Share on other sites

Staś butelkuje, ja zacieram.

Kapsle nie skaczą

Stasiek zostawia za dużo powietrza w butelkach!

5 cm?!?

Ignorancja

Share this post


Link to post
Share on other sites
Stasiek zostawia za dużo powietrza w butelkach!

E... to chyba nie było aż 5cm. :)

A zresztą spróbowałbyś sam nalać pod kapsel gdy się tak piwo pieniło! :) Nie wiem co mogło być powodem takiego pienienia, ale fakt, że po wlaniu do butelki piany było przynajmniej 5-10cm. Dolewałem gdy trochę opadła ale dalej się pieniło, a nie miałem całego dnia, żeby czekać aż znów opadnie i dolać...

Kapsle nie skaczą

Potwierdzam. Nie skakały. Zostawiłem specjalnie dwie butelki - czekaliśmy chyba ze 40 minut. Żadnego podskoku...

Piwo które butelkowałem (stout) stało w około 19-20°C. Butelkowane było w temp ok. 25-30°C (albo i więcej), tak więc teoretycznie CO2 powinien się wydzielać, a tu nic. ;)

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ja zawsze zostawiałem 5 cm powietrza pod kapslem a piwo jest teraz przegazowane ( nawet jedną butelkę mi rozsadziło), może to przegazowanie powstało, że było za dużo powietrza albo za wysoka temperatura refermentacji?

Share this post


Link to post
Share on other sites
Ja zawsze zostawiałem 5 cm powietrza pod kapslem a piwo jest teraz przegazowane ( nawet jedną butelkę mi rozsadziło), może to przegazowanie powstało, że było za dużo powietrza albo za wysoka temperatura refermentacji?

Ani ilość powietrza, ani temperatura refermentacji nie ma większego związku z przegazowaniem piwa. Przegazowanie powstało zapewne dlatego, że użyłeś zbyt dużo surowca do refermentacji bądź też zabutelkowałeś piwo, które jeszcze nie odfermentowało.

Share this post


Link to post
Share on other sites

1 piwo- BLG początkowe 19 a końcowe 3,5 do refermentacji dodałem 100g ekstraktu suchego

2 piwo- BLG początkowe 11 a końcowe 2 do refermentacji dodałem 100g ekstraktu suchego

Piwa wyszly mi przegazowane.

Te wielkości są chyba w normie?

Share this post


Link to post
Share on other sites
1 piwo- BLG początkowe 19 a końcowe 3,5 do refermentacji dodałem 100g ekstraktu suchego

2 piwo- BLG początkowe 11 a końcowe 2 do refermentacji dodałem 100g ekstraktu suchego

Piwa wyszly mi przegazowane.

Te wielkości są chyba w normie?

Napisz proszę jaka była objętość warek.

W smaku piwa są w porządku?

Share this post


Link to post
Share on other sites

objętość 20 litrów w smaku piwa ok a wczoraj jedno otworzyłem i było ok. Może żle się roztwór rozprowadził, choć go dodaje do pustego fermentora z kranikiem a potem dodaje do niego piwo po fermentacji.

Share this post


Link to post
Share on other sites
objętość 20 litrów w smaku piwa ok a wczoraj jedno otworzyłem i było ok. Może żle się roztwór rozprowadził, choć go dodaje do pustego fermentora z kranikiem a potem dodaje do niego piwo po fermentacji.

W jakiej ilości wody rozpuściłeś surowiec do refermentacji? Może być tak, że część butelek jest przegazowana, a część niedogazowana.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

Sign in to follow this  

×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.