Jump to content
Sign in to follow this  
tendragon

Browar Domowy DRZAZGA

Recommended Posts

Witam. Wlasnie zaczalem swoja przygode z piwowarstwem domowym. W tym wątku zamierzam rejestrować swoje poczynania.

 

Warka #1

 

Wczoraj wieczorem poczynilem pierwsza warke z brew-kita Coopers Lager, ktory znajdowal sie w zakupionym zestawie.

 

Skladniki:

 

1. Brew-kit Coopers Australian Lager

2. BA Brew-kit Plus 1kg

 

Przygotowanie:

Do ok. 2 litrow wrzacej wody dodalem 1kg zasypu zamiast cukru i Brew-kit( resztyki z puszki wyplukujac ciepla woda), mieszalem do momentu, az wszystko ladnie sie rozpuscilo, po czym doprowadzilem co wrzenia i wylaczylem palnik. Garnek wraz z zawartością przestudzilem w wannie. Do fermentora, z racji, że w Olsztynie woda jest niechlorowana i podobno niezlej jakości, wlalem ok. 17 litrow zimnej wody prosto z kranu, a nastepnie dolalem wczesniej przygotowaną brzeczke z garnka do fermentora. Termometr wskazal 26°C więc wg. instrukcji Coopersa moglem wsypac drozdze, co poczynilem i zamieszalem zawartość fermentora.

 

W obecnej chwili (22 godz. po zadaniu drozdzy) trwa fermentacja i woda w rurce bulgocze co 15 sek. Na powierzchni pojawila sie piana. Wygląda to tak jak na zalaczonym zdjeciu. Czy ktos moglby zerknac i powiedziec czy wszystko jest ok?

Edited by tendragon

Share this post


Link to post
Share on other sites

Moim zdaniem również. Ja mam wodę źródlaną górską, nie taką z wodociągu to i tak ją przegotowuję przy uzupełnianiu brzeczki dla pewności. Pozdrawiam.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Dzieki za opinie. Zagladalem do fermentora przed chwila i piana jest juz cala biala, jedynie na brzegach sa te brązowe "farfocle". Co do wody to rowniez bym ją przegotowal lecz nie dysponuje odpowiednio duzym garnkiem. Niedlugo sie poprawie w tej dziedzinie bo docelowo chce przygotowywac brzeczke przez zacieranie.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Warzyć piwko ze słodów jest naprawdę warto, bo odwdzięczy ci się nieporównywalnie lepszym smakiem, niż piwa z puszki. Satysfakcja ogromna zrobić sobie piwo od podstaw i dużo świetnej zabawy jest przy tym. Ja zamówiłem sobie garnek z Olkusza. Znajomy jeździ tam po garnki bo nimi handluje. II gatunek 40 litrów za 60 zł :)

Share this post


Link to post
Share on other sites

Kociolek, a moze pozniej i cala instalacje mikrobrowarową zrobie sobie sam gdyz jestem spawaczem :)

 

Co do piwka to drozdze wczoraj sie uspokoily. Dzis Blg wynosi 2°, na poczatku fermentacji wynosilo 11°. Smakuje jak piwo bez gazu wiec chyba wszystko jest w porzadku. Poczekam jeszcze z rozlewem bo wydaje mi sie, ze to wszystko jakoś za szybko i za latwo poszlo :) .

Share this post


Link to post
Share on other sites

Mi pierwsza warka również w ekspresowym tempie przefermentowała( Brewkit WES). Jak już piana opadła i widać, że jest po burzliwej to można przelać na cichą i do chłodnego miejsca, żeby się ładnie sklarowało. Jeśli nie to potrzymaj jeszcze parę dni przed butelkowaniem.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Przed chwila sprawdzalem i piwo ma 1°Blg wiec fermentacja jeszcze trwa. Zastanawiam sie w jaki sposob dodać cukier do refermentacji, czy nasypac za pomocą miarki bezposrednio do butelek, czy moze zrobic jakiś roztwor i wtedy wlac to jakos do butelek?

Share this post


Link to post
Share on other sites

Jak będzie ci wygodniej i precyzyjniej rozlać lub rozsypać do butelek. Najlepiej byłoby żebyś zrobił roztwór i wlał do drugiego fermentatora z kranikiem i przelał tam piwo. Po wymieszaniu rozlał do butelek. Wtedy będziesz miał wszystkie równomiernie nagazowane.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Jak będzie ci wygodniej i precyzyjniej rozlać lub rozsypać do butelek. Najlepiej byłoby żebyś zrobił roztwór i wlał do drugiego fermentatora z kranikiem i przelał tam piwo. Po wymieszaniu rozlał do butelek. Wtedy będziesz miał wszystkie równomiernie nagazowane.

Powtarzana teoria.

Dodanie glukozy (w moim przypadku) z miarki bezpośrednio do butelki za pomocą lejka powoduje również "równomierne" nagazowanie.

Roztwór powoduje konieczność mycia i dezynfekowania dodatkowego fermentatora, za to dodawanie bezpośrednie do butelek zajmuje więcej czasu: każdy sposób ma swoje plusy i minusy a jednocześnie - działa.

 

Poza tym BTNA ;)

Share this post


Link to post
Share on other sites
Roztwór powoduje konieczność mycia i dezynfekowania dodatkowego fermentatora

Zapomiałeś o naistotnieszym: konieczność jeszcze jednej dekantacji (oksydacja!)

Share this post


Link to post
Share on other sites
Jak będzie ci wygodniej i precyzyjniej rozlać lub rozsypać do butelek. Najlepiej byłoby żebyś zrobił roztwór i wlał do drugiego fermentatora z kranikiem i przelał tam piwo. Po wymieszaniu rozlał do butelek. Wtedy będziesz miał wszystkie równomiernie nagazowane.

Powtarzana teoria.

Dodanie glukozy (w moim przypadku) z miarki bezpośrednio do butelki za pomocą lejka powoduje również "równomierne" nagazowanie.

Roztwór powoduje konieczność mycia i dezynfekowania dodatkowego fermentatora' date=' za to dodawanie bezpośrednie do butelek zajmuje więcej czasu: każdy sposób ma swoje plusy i minusy a jednocześnie - działa.

 

Poza tym BTNA ;)[/quote']

Nie jest to teoria, tylko praktyka. Dla mnie to najwygodniejszy sposób i dla wielu osób również. I jest jeszcze kwestia dekantacji to o czym coder napisał. Umycie fermentatora zajmuje 5 min, a przynajmniej nie będzie miał 1,5 cm warstwy drożdży na dnie butelki. Ja przynajmniej robię tak od początku i wszystko jest tak jak należy.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Umycie fermentatora zajmuje 5 min, a przynajmniej nie będzie miał 1,5 cm warstwy drożdży na dnie butelki.

Mógłbyś sprecyzować myśl, bo nie łapię. Że niby jak się sypie ręcznie do butelek, to jest osad, a jak rozlewa z fermentatora to nie ma? Dobrze zrozumiałem?

Share this post


Link to post
Share on other sites

No nie do końca. Jak po fermentacji burzliwej nie będzie przelewał do drugiego fermentatora tylko od razu zlewał do butelek, to będzie zaciągało osad. Wiem bo jak przelewam na cichą to widzę co leci oprócz piwa przez kranik. A kolega tendragon nie będzie chyba stosował fermentacji cichej z tego co tu można wyczytać.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Nie jest to teoria, tylko praktyka. Dla mnie to najwygodniejszy sposób i dla wielu osób również. I jest jeszcze kwestia dekantacji to o czym coder napisał. Umycie fermentatora zajmuje 5 min, a przynajmniej nie będzie miał 1,5 cm warstwy drożdży na dnie butelki. Ja przynajmniej robię tak od początku i wszystko jest tak jak należy.

Chcesz mi powiedzieć, że w czasie między przelaniem między fermentatorem a fermentatorem czystym, drożdże zdążą osiąść na dno?

Share this post


Link to post
Share on other sites

Niedługo rozleję szkocką 80 w ten sposób, zobaczymy jak wyjdzie. Do tej pory rozlałem z ten sposób (burzliwa->butelki) tylko jednego weizena, w sumie wyszło OK. Najgorsze jest sciąganie piwa, bo nie mam kranika w fermentorze.

 

Dla wyjasnienia: ćwiczę tą technikę, bo chcę ominąć jedną dekantację i uniknąć ryzyka napowietrzenia/infekcji z tym związanej.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Gdyby po prostu przelał znad osadu to by go ograniczył . Ja robię tak jak napisałem jeśli się to komuś nie podoba to niech sobie robi inaczej, po swojemu, a nie chwyta mnie za słówka, choć i tak wie o co chodzi.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Witam. Piwo juz zabutelkowane. Wczoraj postanowilem przelac piwo do fermentora z kranikiem i dac mu postac do niedzieli, aby sie sklarowalo, tak jak polecil vettis. Niestety kranik zaczal przeciekac pod uszczelką wiec awaryjnie piwo musialo zostac rozlane juz wczoraj. Dobrze, ze mialem przygotowane butelki juz wczesniej wystarczylo je przeplukac i wyparzyc. Zdecydowalem, ze jednak wsypie cukier za pomocą miarki przez lejek.

 

Z 11°Blg zeszlo do 1°Blg. W smaku i zapachu czuć owoce. Jako, ze jeszcze mieszkam z rodzicami zostalem ostatecznie sklasyfikowany jako ciezki przypadek :(. Spodobalo mi sie, nastepny będzie Dry Stout ;) (juz zacierany). Dzieki za pomoc i wskazowki.

Edited by tendragon

Share this post


Link to post
Share on other sites
Niestety kranik zaczal przeciekac pod uszczelką wiec awaryjnie piwo musialo zostac rozlane juz wczoraj.

Bo te angielskie kraniki nie są przystosowane do naszych owalnych fermentatorów. Trzeba wyczuć "moment". Za mocno skręcony też będzie przeciekał. Ale na szczęście sprawę rozwiązuje niewielka ilość taśmy teflonowej. Raz użyta wystarcza na sporo czasu, a sam zakup też jest tani, np w marketach budowlanych.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Wymienilem uszczelke na oring i to rowiazalo sprawe, teraz nie bedzie przeciekać.

 

Postanowilem sprawdzic co mi wyszlo za piwo i wyszlo calkiem niezle. Na pewno jak dla mnie to jest za slabo nachmielone i troche malo wyraziste w smaku. Poza tym to czuc troche banany.

 

Teraz czekam na Swieto MBP i zamawiam surowce na pierwsze piwo zacierane :beer: .

Share this post


Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

Sign in to follow this  

×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.