Skocz do zawartości
zasada

SMaSH - czy warto strzępić język?

Rekomendowane odpowiedzi

Zgadzam sie ze wiele receptur jest przekombinowanych. Czesto wygladaja jak robione na pałę a ze wyszly to sa zapisywane i powielane mimo z taki sam efekt mozna uzyskac mniejszym nakladem zasobow. Z drugiej strony ten SMaSH to przesada w druga strone bo ogranicza nas do kilku stylow.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Uważam, że jest do znakomite rozwiązanie dla początkujących. W ten sposób mogą z jednej strony poznać co wnoszą do piwa poszczególne słody i chmiele, a z drugiej strony układanie receptury jest relatywnie proste i poradzi sobie z tym nawet średnio rozgarnięty amator.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Mam prośbę o linkowanie w wątku waszych doświadczeń z tego sposobu (?) warzenia opisanych w zapiskach piwowarów. Żeby zrobić punkt odniesienia dla chcących próbować.

Ciekawostkowo: w maju tego roku, odbył się konkurs piw SMaSH. Oczywiście w USA ;)

Edytowane przez zasada

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Komercyjnym przykładem piwa SMaSH może być (mógł być) Kinky Ale z Dr Brew - bazą był słód pale ale, a brzeczka chmielona tylko Equinoxem.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jak również ostatnie wypusty z gatunku Pale Ale browaru Birbant, czyli SH Mosaic oraz SH Simcoe, w rzeczywistości są SMaSHami - zasyp stanowi osamotniony słód Pale Ale ;)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość tomato

miałem się bawić w shashe APA aby chmiele lepiej poznać, ale kolor pilzneńskiego to jasny mocz, a i oszczędzić trzeba $ na amerykańskich chmielach i te 50g na gorycz wrzucić czegoś taniego, a nie chmielu za 13zeta.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

ale kolor pilzneńskiego to jasny mocz

Nie rozumiem problemu.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość tomato

to nie problem, po prostu nie podoba MI się taki kolor piwa.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Wydaje mi się jak w takim wypadku dodasz trochę koloryzującego słodu dla korekty barwy, wielkiego przestępstwa nie będzie...

 

Ideą jest tu raczej prostota - tak mi się wydaje przynajmniej, a nie purytańskie trzymanie się tylko jednego składnika i koniec...

To taka kontra dla list Mendelejewa obecnych w niektórych recepturach :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
te 50g na gorycz wrzucić czegoś taniego, a nie chmielu za 13zeta

Takie podejście wygląda mi na wariację na temat FAH.

 

a nie purytańskie trzymanie się tylko jednego składnika i koniec

Taki jest imho wydźwięk tego artykuliku - SMaSH a przynajmniej "szlachetny minimalizm" pozwala na dobre poznanie warsztatu i może dawać dobre i bardzo dobre efekty.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość tomato

 

 

 

snapback.pngUżytkownik tomato dnia 10 wrzesień 2014 - 14:02 napisał

 

te 50g na gorycz wrzucić czegoś taniego, a nie chmielu za 13zeta

Takie podejście wygląda mi na wariację na temat FAH.

dlaczego? fah to takie polskie ale, a jak ja po taniości rzucę magnum, czy innego na gorycz, to tylko po to, aby mieć więcej $$ na ameryke (wirpool+zimna).

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ostatnio sam zrobiłem takiego SMaSH'a przez przypadek bo zrobilem zakupy na kilka warek i nie zczailem ze slod karmelowy mial pojsc do AIPA. Chmielenie bylo Cascadem a ze nie mialem duzego fermentora to brzeczke podzielilem i do jednego wiadra poszedl tylko Cascade a do drugiego 3 różne chmiele. Dzisiaj po robocie sporbuje co z tego wyszlo ale przy butelkowaniu wersja z samym Cascadem byla jakas dziwna.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Użytkownik Marciu11 dnia 10 wrzesień 2014 - 14:35 napisał

 

a nie purytańskie trzymanie się tylko jednego składnika i koniec

 

Taki jest imho wydźwięk tego artykuliku - SMaSH a przynajmniej "szlachetny minimalizm" pozwala na dobre poznanie warsztatu i może dawać dobre i bardzo dobre efekty.

 

Może i tak ale wydaje mi się, że nie można przeginać w żadną stronę. Ot minimalizm potrzeby i takie powinno być tego motto.

No ale oczywiście jak ktoś uważa, że dodanie małej ilości innego składnika żeby poprawić walory pierwszego - tylko skorygować, nie mienić, to zawsze może w kanał wylać ;) Ot zdrowy rozsądek i zdrowa minimalizacja...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość tomato

Smash to 1 chmiel i 1 słód. Dodasz coś innego to już smash. Proste. np. Black smash ni hu hu nie da się zrobić.

To nie jest nowy gatunek piwa, tylko taka zabawa w stare style.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dla mnie ideą piw Single Hop jest poznanie wpływu danej odmiany chmielu na aromat, smak i goryczkę piwa, stosowanie innego chmielu na goryczkę już pozbawia nas części wyników, oczywiście takie piwo może być nawet lepsze, tak jak i często lepsze są mieszanki chmieli na smak/aromat niż SH ;)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Mam samemu wędzony jęczmień, bukiem oraz drugi jabłkiem, dodać swój chmiel i bez dodatków warzyć. Pytanie do siebie i do Was: co wyjdzie? Brak danych na temat słodu (sam kiełkowałem) i chmiel swój (brak danych aa%) Marynka. Drożdże gęstwa US 04 bo akurat się fermentuje.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

jeśli udało Ci się faktycznie zrobić słód to coś wyjdzie ale chyba lepiej założyć kiepską wydajność i wrzucić więcej tego słodu, chmiel jeśli marynka to przyjąłbym dane sklepowe tego chmielu i tyle.

 

Jakiś czas temu rozważałem SMaSH american amber ale: 100% słód wiedeński + cascade.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

jeśli udało Ci się faktycznie zrobić słód to coś wyjdzie ale chyba lepiej założyć kiepską wydajność i wrzucić więcej tego słodu, chmiel jeśli marynka to przyjąłbym dane sklepowe tego chmielu i tyle.

 

 

hmmm. kolega @GB... już od jakiegoś czasu sam słoduje ziarno i wędzi słód, więc myślę, że jego pytanie jest dość retoryczne ;)

SMaSH american amber ale: 100% słód wiedeński

i wyszło? Bo mi jakoś kolor tego wynalazku nie pasuje.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

ale kolor pilzneńskiego to jasny mocz, a i oszczędzić trzeba $ na amerykańskich chmielach i te 50g na gorycz wrzucić czegoś taniego, a nie chmielu za 13zeta.

 

Przecież pilzneński spokojnie można zastąpić Pale Ale'em, który się świetnie do tematu SMaSHa nada - w celu podbicia koloru można po prostu trochę dłużej brzeczkę pogotować - w ten sposób z samego Pale Ale można by się nawet pokusić o stworzenie Barley Wine'a - wszak jego koncepcja zakłada właśnie osiąganie ciemniejszego koloru nie na drodze przeładowania słodami karmelowymi, ale raczej długiej obróbki brzeczki opartej głównie na słodzie Pale Ale. Co do chmieli, to wiadomo, że można oszczędzać, ale z drugiej strony w ten sposób patrząc nigdy nie dowiemy się jaki będzie charakter goryczki od amerykańców, zawsze będziemy skazani na goryczkę "marynkową", a nie o to chyba w SH chodzi? Szczególnie, że wiele chmieli amerykańskich uznawanych za aromatyczne ma bardzo wysoką zawartość AK (Simcoe ~ 12%, Amarillo ~ 9%, Citra ~14%), także z tą oszczędnością to moim zdaniem lekka przesada... Ile tego oszczędzania wyjdzie? - ok. 5 - 10 zł na 20-litrowej warce?

Edytowane przez Green Fox

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

ale kolor pilzneńskiego to jasny mocz, a i oszczędzić trzeba $ na amerykańskich chmielach i te 50g na gorycz wrzucić czegoś taniego, a nie chmielu za 13zeta.

 

Przecież pilzneński spokojnie można zastąpić Pale Ale'em, który się świetnie do tematu SMaSHa nada - w celu podbicia koloru można po prostu trochę dłużej brzeczkę pogotować - w ten sposób z samego Pale Ale można by się nawet pokusić o stworzenie Barley Wine'a - wszak jego koncepcja zakłada właśnie osiąganie ciemniejszego koloru nie na drodze przeładowania słodami karmelowymi, ale raczej długiej obróbki brzeczki opartej głównie na słodzie Pale Ale. Co do chmieli, to wiadomo, że można oszczędzać, ale z drugiej strony w ten sposób patrząc nigdy nie dowiemy się jaki będzie charakter goryczki od amerykańców, zawsze będziemy skazani na goryczkę "marynkową", a nie o to chyba w SH chodzi? Szczególnie, że wiele chmieli amerykańskich uznawanych za aromatyczne ma bardzo wysoką zawartość AK (Simcoe ~ 12%, Amarillo ~ 9%, Citra ~14%), także z tą oszczędnością to moim zdaniem lekka przesada... Ile tego oszczędzania wyjdzie? - ok. 5 - 10 zł na 20-litrowej warce?

 

10-20zł na 40 litrowej, przy dobrym wietrze 100zł miesięcznie.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×