Skocz do zawartości
Drzewo Jeżozwierza

Banalnie prosty sposób na mycie butelek ;)

Rekomendowane odpowiedzi

Hej ;)

 

O\ostatnio bawiąc się w domu zrobiłem takie oto cuś:

 

post-6032-0-88527200-1410099470_thumb.jpg

 

Konstrukcja jest banalnie prosta i tania, bo pistolet taki można w Casto kupić chyba za 10-12 zł: odkręcamy niebieską końcówkę, obcinamy wystający czarny cipek. Następnie nieco powiększamy otwór w niebieskiej końcówce i np. na poxipol wklejamy tam rurkę od długopisu - w moim przypadku rurka owinięta dookoła taśmą teflonową idealnie weszła ładnie do samego środka pistoletu. Oczywiście o przyłączach do wody nie muszę pisać bo to oczywiste ;)

 

Jak to działa? Woda wydostająca się przez tak zrobioną zwężkę wydostaje się cienkim strumieniem pod bardzo wysokim ciśnieniem i wyjątkowo skutecznie usuwa syfy z dna butelki i znacznie przyspiesza samo płukanie, wystarczy jeden czy dwa "psiki" - ostatnio bardzo mi to pomogło w myciu 150 butelek ;). Dużymi plusami są tu koszty budowy - wychodzi dużo taniej niż sklepowy blaster a także wyraźna oszczędność wody w porównaniu do mycia konwencjonalnego.

 

Małe usprawnienie: podłączając wąż, użyłem szybkozłączek (też to nabycia chyba z 4 zł w Casto) i węża zbrojonego, do którego dołączyłem ok 1.5 m wąża igielitowego przy samym pistolecie - szczególnie przy ciepłej wodzie wąż ten nieco się "pompuje" zwiększając jeszcze znacznie ciśnienie wody w pierwszej chwili tuż po naciśnięciu "spustu".

 

Ogólnie bardzo polecam taki patent ;)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Chodzi tu o to, że jak zawór jest zamknięty to ciśnienie nieco rozpręża/pompuje wąż igielitowy i podczas zwolnienia zaworu idzie ciśnienie z sieci i dodatkowy "booster" z powracającego do swoich rozmiarów węża ;).

 

Przy grubszym wężu pewnie ciśnienie byłoby większe, ale to ma być też lekkie i poręczne w użyciu i takie w tej chwili jest ;)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

25L wody i kilogram sody kaustycznej myje mi przez 2-3 miesiące 4 skrzynki butelek tygodniowo kosztem zanurzenia, wyciągnięcia i wypłukania. A żre wszystko :P

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Kolega Jaras robi to samo co ja.

Przed rozlewem przepłukuje jeszcze w gorącej wodzie. i jest gut

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Fajny patent. Zwłaszcza dla tych co lubią "makgajwerować", zamiast iść oklepaną ścieżką.

 

Pytanie mam:

Czy ten czarny koniec co uciąłeś nie wystarczyłby?

Oraz:

Czy ta rurka od długopisu, to po to żeby sięgnąć bliżej denka butelki?

Czy tylko chodzi o cienki, silny strumień?

 

Czy po zamontowaniu tego węża co się "pompuje" faktycznie masz Booster? Czy może jakby dać większą średnicę węża zbrojonego to większe ciśnienie z sieci by wystarczyło? (Jeśli masz porównanie)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

:-)

 

czy1 - nie, ten czarny "koniec" w tym pistolecie służył jako rozpraszacz, po jego ucięciu woda wylatuje równo dziurką o średnicy ok 5-6mm

czy2 - rurka przede wszystkim służy tu jako "kryza", zwężka umożliwiająca uzyskanie bardzo dużego ciśnienia strumienia wody i przy okazji sięga bliżej dna butelki ;)

czy3 - booster działa faktycznie, porównywałem z samym zbrojonym wężem (śr. wewn. 7mm) oraz z dołączonym półtorametrowym igielitowym i różnica jest wyraźna, pistolet ma sporo większe pier..o..nięcie ;). Sądzę, że jakby zastosować grubszy wąż i przy okazji mniej wygodny w użyciu, to po dołączeniu igielitu też byłaby różnica "z" i "bez".

 

A majsterkowanie uwielbiam, właśnie majsterkuję sobie wzmacniacz lampowy i kilka innych fajnych rzeczy, takie moje małe uzależnienie ;)

 

 

 

"25L wody i kilogram sody kaustycznej myje mi przez 2-3 miesiące 4 skrzynki butelek tygodniowo kosztem zanurzenia, wyciągnięcia i wypłukania. A żre wszystko :P"

 

Takiej chemii staram się unikać, przynajmniej na razie, standardowymi metodami i odkażaniem z należytą starannością od prawie 30 warek nie miałem infekcji, więc póki co nie czuję potrzeby korzystania z takich żrących środków.

Edytowane przez Drzewo Jeżozwierza

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Rozumiem że dziurka w długopisie pozostała bez zmian?

 

Sprawię sobie taki pistolecik, bo zmywarka średnio sobie radzi z dużym syfem w zapuszczonych butelkach od znajomych.

Punkcik za pomysł ;)

 

Wszystko kupowałeś w Castoramie?

Mógłbyś wrzucić jeszcze zdjęcie lub opis jak zrobione jest to połączenie węży?

Jakie fi tego wężyka?

Podłączyłeś do kranu, prysznica czy jak?

 

EDIT: Naszedł mnie pewien pomysł. Gdyby dać jeszcze dłuższy, ok 3m, wąż igelitowy bez zbrojenia to pewnie "rezerwuar" ciśnienia by się zwiększył.

Edytowane przez lukasmac

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Podłączone do kranu za pomocą przejściówki z Casto ( tam wszystko ładnie leży obok siebie na półkach). Dlaczego jeszcze chcesz zwiększać ciśnienie? Przy aktualnym projekcie i chwili nieuwagi potrafi butelkę wyrwać z ręki, nie ulepszajmy nic na siłę, tylko dlatego, żeby mieć więcej :-).

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli ktoś posiada myjkę ciśnieniową to ona też dobrze sobie radzi.

Ja ustawiam skrzynki z butelkami na dworze, karcherem myję je z wierzchu a następnie przytykam lancę myjki do szyjki butelki i woda pod dużym ciśnieniem czyści wnętrze butelek.

Wodę z butelek wylewam stawiając na skrzynkę z butelkami pustą skrzynkę i obracam do gówy nogami.

Potem jeszcze raz myję butelki w środku myjką cieśnieniową i wodę w butelkach zostawiam na noc.

Na drugi dzień do kżdej butelki sypię trochę czystego nadwęglanu sodu (OXY) i z węża ogrodowego z wąską końcówką dolewam wody (woda pod ciśnieniem zamiesza proszek).

Przed nalaniem piwa do butelki wstrząsam zawartością, wylewam wodę i butelkuję.

Jedyny minus tej metody to to że przy przystawianiu i zabieraniu lancy z myjki ciśnieniowej z szyjki butelki trochę chlapie :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

rurka plastikowa, wąż gumowy, złączka ogrodowa i klej termo. uwielbiam sam konstruować, w galerii mam mój sterylizator butelkowy własnej budowy na dwie butelki! koszt koło 9 zł

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×