Skocz do zawartości
Rafał Pałka

wyciąg z sosny

Rekomendowane odpowiedzi

Cześć. Wiosną nazrywałem świeżych odrostów sosny i zalałem spirytusem. Wczoraj zlałem nalewkę i jestem mile zaskoczony jej sosnowym aromatem. Zrobiłem to z myślą o wzbogaceniu aromatu IPA lub APA. Czy ktoś z szacownego grona ma jakieś doświadczenia z podobnymi eksperymentami?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Czemu nie? Dorzucić do butelkowania w takiej ilości, żeby za bardzo nie podbić alkoholu i będzie dobrze.

 

Jak tak teraz kalkuluję to na 20l warkę można dodać, powiedzmy 200ml tej nalewki (podniesie alkohol o 1%, chyba że jest rozcieńczana), nie wiem czy to będzie czuć w ogóle, ale jako eksperyment bardzo ciekawa rzecz.

Edytowane przez fazzou

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Też tak chciałem zrobić, nalewkę zrobiłem, właściwie taki syrop cukrowo-spirytusowy. Niestety piwa nie zrealizowałem, myślałem o Imperial IPA.

 

Wydaję mi się to ciekawą sprawą, spróbuj ! :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Zlałbym płyn - będziesz miał "sosnówkę" ;), a od warki zadaj "stałą" pozostałość - powinna zawierać jeszcze wystarczającą ilość świerkowego aromatu, no i masz gwarancję sterylności

Edytowane przez korzen16

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Witam, mam doświadczenie z tym tematem. Pomysł Twój dobry ale realizacja nie tą drogą, nie ze spirytusem.

 

Kupujesz suszone pączki sosny torebka na warkę 20l ok 50g. Można dorzucić pędów ale świeżych.

Dorzucasz 10 min przed końcem gotowania.

Takie piwo długo się układa, wymaga lagerowania przynajmniej pół roku, wcześniej jest cierpkie i kwaskowate sprawia wrażenie nieudanego.

Po roku takie piwo piłem z zachwytem nad jego delikatną lesistością..

Możesz poszukać innych informacji, niemcy ten rodzaj piwa zwą Waldbier.

Edytowane przez Browariat

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Można zasypane cukrem użyć? Mam nastawiony syrop i w najbliższych dniach filtrować muszę. Piłem wino z pędów po odciągnięciu syropu, fajne (zrobię).

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ano robiłem, trochę w aromacie mu brakowało w przyszłym roku dodam syrop sosnowy na cichą, który zrobiła żona z młodych pędów sosny. Ogólnie dodam, że zrywanie pędów sosny jest nielegalne i można dostać surowy mandat za to ;) Przepis trochę zmienię, bo do Fida i Leszcza świerkowego trochę mu brakowało.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

sosna to sosna,twoja ale wyciąć też nie możesz bez pozwolenia ,jedyny plus jak ma ogrodzone że nikt nie podpatrzy jak to robisz :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Co ma obrywanie młodych pędów sosny do wycięcia całego drzewa? Nikt nie zabrania obcięcia z Twojego drzewa kilku gałęzi, a co dopiero kilku młodych pędów. Zabroniona jest wycinka bez uzyskania zezwolenia, a nie obcinanie gałęzi, obrywanie młodych pędów, czy liści!

Masz swoje sosny, to do pewnego wieku możesz z nimi robić co Ci się żywnie podoba, a po przekroczeniu pewnego wieku/średnicy pnia (nie pamiętam dokładnych wartości) nie możesz ich tylko wyciąć.

 

Jakby co, to jestem w trakcie wycinania 5 modrzewi które mają ponad 30 lat każdy i orientuję się w temacie. Mógłbym je skrócić do 1/3 wysokości, ale, że sprawiają sporo kłopotów, to je wycinam - oczywiście mam stosowne zezwolenie, uzyskane nieodpłatnie i bez żadnych problemów.

Edytowane przez Veteran5

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

nie pamiętam dokładnych wartości

6cm na wysokości 1,3m ppt

Edytowane przez korzen16

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Co ma obrywanie młodych pędów sosny do wycięcia całego drzewa? Nikt nie zabrania obcięcia z Twojego drzewa kilku gałęzi, a co dopiero kilku młodych pędów. Zabroniona jest wycinka bez uzyskania zezwolenia, a nie obcinanie gałęzi, obrywanie młodych pędów, czy liści!

Masz swoje sosny, to do pewnego wieku możesz z nimi robić co Ci się żywnie podoba, a po przekroczeniu pewnego wieku/średnicy pnia (nie pamiętam dokładnych wartości) nie możesz ich tylko wyciąć.

 

Jakby co, to jestem w trakcie wycinania 5 modrzewi które mają ponad 30 lat każdy i orientuję się w temacie. Mógłbym je skrócić do 1/3 wysokości, ale, że sprawiają sporo kłopotów, to je wycinam - oczywiście mam stosowne zezwolenie, uzyskane nieodpłatnie i bez żadnych problemów.

 

Ma dużo http://www.lasypolskie.pl/viewtopic.php?t=39474 polecam przeczytać. Ogólnie w zeszłym roku znajomy dostał mandat 5000 zł za tak zwane uszkodzenie drzew... Do tego sosna jest pod ochroną w Polsce więc mówię trzeba uważać nawet ze swoimi sosnami, jest wielu życzliwych ludzi którzy tylko czekają ;)

 

Ogólnie ten wyciąg z sosny w postaci syropu jest mega aromatyczny, widziałem też go w sprzedaży od jakiś braciszków klasztornych. Ja spróbuje go na Pilsie teraz, alesy wydają mi się zbyt estrowe do tego piwa... Baza musi być czysta.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Syrop lepiej sprawdza się od wrzucenia pędów do kadzi? Nie ma niebezpieczeństwa zakażenia piwa?

Myślałem nad wykorzystaniem pędów sosny do jakiegoś stoutu, mocno żywicznego z amerykańskiego chmielu.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Sosny, z których zrywałem pędy sporo przyrosły, mają się dobrze, maślaki i rydze zbierałem. Dziękuję za notę prawną, zapamiętam.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Syrop lepiej sprawdza się od wrzucenia pędów do kadzi? Nie ma niebezpieczeństwa zakażenia piwa?

Myślałem nad wykorzystaniem pędów sosny do jakiegoś stoutu, mocno żywicznego z amerykańskiego chmielu.

 

Możesz wrzucić do kadzi pędy... zakażenia nie dostaniesz jak zrobisz to z głową, syrop podgrzany będzie i schłodzony żeby zabić mikroby, ale sosna jak chmiel ma właściwości bakteriobójcze więc nie obawiałbym się tak mocno tego.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Mam swoje sosny

Nie zmienia to niestety przepisów

Kodeks wykroczeń mówi:

Art. 153. § 1. Kto w nienależącym do niego lesie:

1) wydobywa żywicę lub sok brzozowy, obrywa szyszki, zdziera korę, nacina drzewo lub w inny sposób je uszkadza,

2) zbiera mech lub ściółkę,

3) zbiera gałęzie, korę, wióry, trawę, wrzos, szyszki lub zioła albo zdziera darń,

4) zbiera grzyby lub owoce leśne w miejscach, w których jest to zabronione, albo sposobem niedozwolonym,

podlega karze grzywny do 250 złotych albo karze nagany.

Ogólnie w zeszłym roku znajomy dostał mandat 5000 zł za tak zwane uszkodzenie drzew...

Na jakiej podstawie dostał tyle, jak kodeks wykroczeń mówi o 250zł?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Od drzewa widocznie liczyli 250 zł ;) Nie wiem dokładnie widocznie jakieś podstawy były ja nie wnikałem bo nie jest to dobry znajomy :P Z tego co zrozumiałem połamał on kilka drzew przy tym, a także ogołacał całość drzewa z młodych pędów, mogli to podciągnąć też pod inny paragraf nie dowiem się tego nigdy. Przestrzegam ogólnie żebyście byli świadomi tego.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ja zasypywałem pędy cukrem i robiłem syrop. Wersja dla dzieci jako dodatek do herbaty przeciw przeziębieniom. Dodatek dla dorosłych był z alkoholem.

Wydaje mi się, że zalewanie pędów spirytusem powoduje rozpuszczenie żywic i nie wiem czy to takie zdrowe.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Od drzewa widocznie liczyli 250 zł ;)

albo od pędu ;)

Jak połamał te drzewa to mogli pod wandalizm podpiąć lub jakieś zniszczenie mienia itp.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Użyj śmiało.

Ja co prawda nie używałem spirytusu, ale wielokrotnie dodawałem sosnę do piwa. Czy to na etapie zacierania, chmielenia, czy na zimno. Z efektów byłem zawsze zadowolony.

Jeśli się boisz, że zepsujesz całą warkę, to otwórz sobie jakieś piwo, dolej swojej nalewki i oceń rezultat. Ja miałem nalewkę chmielową (z Amarillo), którą wlewałem do szkła, gdy piłem koncernówki. Co ciekawe, nalewka, jak i piwo były klarowne. Po zmieszaniu wystąpiło wyraźnie zmętnienie.

Spróbuj i sam oceń.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Kodeks wykroczeń mówi:

Poszukaj w przepisach ochrony przyrody.

Daj źródło.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×