Skocz do zawartości
pogo

Stout świąteczny

Rekomendowane odpowiedzi

W sumie ze stoutu to będzie miało może bazę i to w miarę ograniczoną... Ogólnie mam ochotę uzyskać pewien odpowiednik gorącej czekolady, którą lubię (i sam robię... czasem)

 

Oryginalna czekolada to: czekolada gorzka, mleko, śmietanka 32%, chili, cynamon, likier wiśniowy (40ml na kubek) i gałka lodów śmietankowych na wierzch (proporcji nie podaję, bo robię na czuja bez próby mierzenia, za każdym razem nieco inna, ale równie smaczna)

 

No i teraz planowane piwo:

Słody:
pilzneński - 3kg
pale ale - 1kg
melanoidynowy - 0,25
wędzony - 0,25
karmelowy ciemny - 0,1
czekoladowy jasny 400 - 0,25
prażona pszenica - 0,5

Chmiele:
Boadicea granulat - 50g
Wakatu granulat - 50g

Drożdże T-58

Dodatki:
- laktoza - 0,5kg
- chili (z torebki) - nie wiem ile
- cynamon - też nie wiem ile
- w planach były wiśnie, ale w tym roku zbiory zawiodły i tu też mam problem z doborem innych owoców i tym ile ich dać
- laska wanilii
- czekolada supergorzka (ponad 90%) - 100 lub 200g...

 

Zacieranie na pewno na wytrawnie.

Dodatki (oprócz czekolady i wanilii) na 10 minut przed końcem gotowania. Czekolada i wanilia dopiero na cichą.

Chmielenie... oba chmiele po równo cały czas... 2x10g/60m, 2x10g/30m, 2x10g/5m, 2x20g na cichą

 

Zastanawiam się też nad dodaniem połowy szaszetki S-04 jeśli BLG wyjdzie powyżej 15 (przed dodaniem laktozy i owoców) - a mi często tak wychodzi... raczej celuję w 13, ale raczej podchodzę do tego, że co wyjdzie to będzie.

 

 

Głównie martwi mnie ilość przypraw, ile ich dodać... Zdecydowanie mają być wyczuwalne gdzieś w tle, nie próbować walczyć o dominację w smaku.

Owoce mogą być bardziej wyraźne (raczej coś kwaśnego), ale też nie mogą przyćmić czekolady - to o nią głównie chodzi :)

Edytowane przez pogo

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Nie jestem fanem drożdży T-58 dla piw świątcznych - dają zbyt przyprawowe piwo i ściągające w ustach. S-05 lub inne amerykańskie bardzo fajnie fermentują tego typu piwa.

Robiłem czekoladowego dunkelweizena, oczywiście czekolada była wysokiej jakości - ostatecznie w piwie zupełnie nie była ona wyczuwalna, więc w tak złożonym piwie jak Christmas Ale, to już zupełnie nie ma szans. Lepiej dodaj więcej słodu czekoladowego do zacierania - ten jasny ze strzegomia jest super, bo można go sypnąć na prawdę sporo.

 

Wanilię i cynamon daj na cichą, ale pewnie cynamon zdominuje wanilię.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

- w planach były wiśnie, ale w tym roku zbiory zawiodły i tu też mam problem z doborem innych owoców i tym ile ich dać

ja wiem, że to niezgodne z duchem kraftu itd. i itp, ale może opcją by było dodanie syropu wiśniowego do piwa. Poza tym, na skórkach owoców też są drożdże.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Nic nie będzie czuć. Często w zapiskach można spotkać, że nawet po dodaniu tylko soku wisniowego czy innego po fermentacji nic prawie nie było czuć, więc w takiej bombie przyprawowej nie ma szans, że się jeszcze wiśniowey aromat uzyska - w miarę naturalnym sposobem.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Brzeczka wyszła konkretna. 20°Blg wliczając laktozę i wiśnie (wraz z kompotem ok. 1kg).

Cynamon i chili dałem już przy gotowaniu. ale bardzo uważałem z ilością i możliwe, że dałem za mało... spróbuję przy przelewaniu i ewentualnie uzupełnię.

Zatarte na wytrawnie więc spodziewam się końcowego ekstraktu 6°Blg (z czego 3° z laktozy i wiśni).

 

Zamiast czekolady będzie kakao... czekolady się przestraszyłem jak zobaczyłem ilość tłuszczu nawet w tych najbardziej gorzkich.

 

Zastanawiam się kiedy go dodać. Oryginalny plan był na cichą, ale doszedłem do wniosku, że większość mi osiądzie na dnie wraz z drożdżami, więc wpadłem na pomysł, że dam dopiero na refermentację... dorzucę wraz z cukrem gdy będę przelewał do innego fermentora na butelkowanie.

Jakieś przeciwwskazania odnośnie momentu dodania kakaa?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Cynamon w korze daje dobry efekt na cichej, ale też nie można przesadzić.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Mam cynamon w korze... ale starłem tylko ociupinkę do gotowania... sugerujesz, że lepiej go dać bez tarcia? Oczywiście jakiś nie za duży kawałek...

 

No i wciąż nie wiem co z tym kakao, czy dobrze wymyśliłem... w sumie czas na myślenie jest do niedzieli.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Mam cynamon w korze... ale starłem tylko ociupinkę do gotowania... sugerujesz, że lepiej go dać bez tarcia? Oczywiście jakiś nie za duży kawałek...

 

No i wciąż nie wiem co z tym kakao, czy dobrze wymyśliłem... w sumie czas na myślenie jest do niedzieli.

 

Ja do stouta cynamonowego (baza to chyba był dry stout) wrzuciłem na cichą 3 laski. Było to dość dużo. Bukiet trzymał się jeszcze 4 miesiące po uwarzeniu. No i ważne nie robił się glut jak z tym sproszkowanym dodanym do gara. Cynamon proponowałbym dodawać właśnie na cichą. Profilaktycznie wymoczyłem go w koniaku, by zneutralizować ewentualne drobnoustroje na nim.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Nie chcę by był zbyt cynamonowy. Ma to być dość odległe tło.

Zobaczę jak będą efekty na przelewaniu... jak będzie za mało to dam pół laski wcześniej wymoczonej w whisky. Koniaku akurat nie mam, a nie będę kupować specjalnie w tym celu... szczególnie, że średnio go lubię.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Nie chcę by był zbyt cynamonowy. Ma to być dość odległe tło.

Zobaczę jak będą efekty na przelewaniu... jak będzie za mało to dam pół laski wcześniej wymoczonej w whisky. Koniaku akurat nie mam, a nie będę kupować specjalnie w tym celu... szczególnie, że średnio go lubię.

 

Chodziło o dezynfekcję. Ja zresztą tych lasek użyłem ponownie po wyjęciu z piwa do nalewek, więc alkohol w którym się moczyły i jak długo też jest istotny.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Wiem, że chodzi o dezynfekcję... ale zdezynfekuję w whisky, bo tego mam pod dostatkiem, a koniaku nie... bo go nie lubię jakoś specjalnie.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×