Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Heja.

Jako że nie mam doświadczenia z tymi drożdżami zapytam szanowne gremium kolegów i koleżanek.

 

Popełniłem pszenicę, 13.08

Po zatarciu miałem ~15blg, dzisiaj spuściłem trochę do balingomierza no i do skosztowania, no i wyszło mi jakieś ze 4blg, może ciut mniej - bo co2 podnosiło pływaka ciut do góry.

Banany i gwoździki pięknie czuć :)

 

I tak pytanie - butelkować? czy dać mu jeszcze ze 2-4 dni? i w butle :)

 

Pozdrawiam !!

 

PS:

Miało być takie właśnie ciut mocniejsze :) bo pojedzie na szkolenie żeby koleżeństwo je spiło :) a na szkoleniu to zależy żeby szybko w głowie szumiało :)

Edytowane przez Cezary Daniluk

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Coś mi się zdaje, że dla tych drożdży zasady fermentacji i rozlewu są takie same jak dla całej reszty :).

 

Kiedy masz to szkolenie?

Edytowane przez santa

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeszcze 3 tygodnie do szkolenia.

Nawet jakbym dał mu jeszcze 1 tydzień w fermentorze, to 2 na nagazowanie chyba wystarczą ;)

No i pszenica to tylko świeża do konsumpcji :)

Edytowane przez Cezary Daniluk

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Nie spieszy Ci się, więc potrzymaj jeszcze tydzień. Ostatniego tygodnia lipca warzyłem właśnie pszenicę, na kangurach, ale to nie ma aż takiego znaczenia. Pszenica była na okazję. Rzecz w tym, że okazja miała mieć miejsce 2 tygodnie od warzenia. W moim wypadku fermentacja trwała coś koło tygodnia, drugi tydzień piwo przebywało w butelkach. Jako, że nie byłem pewny końca procesu fermentacji, to piwo nagazowałem sporo niżej, 2 gr. cukru na butelkę. Piwo dofermentowało w butelce, a w momencie spożycia miało odpowiedni poziom nagazowania, ogólnie nadawało się :). Rzecz w tym, że mi się spieszyło. Tobie się nie spieszy, więc ja bym jeszcze poczekał.

 

Aha, kluczowa rzecz. Ja nie sprawdzam końca fermentacji przyrządami. Z reguły po prostu trzymam piwo 3 tygodnie w fermentorze. Jeśli Ty mierzysz, to nie ma za bardzo się nad czym zastanawiać. Zrób za 3 dni pomiar, to sam się przekonasz.

Edytowane przez santa

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Szkolenie w wakacje?

Tak żonie powiedział :).

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Szkolenie w wakacje?

 

Wakacje we wrześniu ? studenckie czasy to już daaaaaaaaaaaaaaawno w moim przypadku minęły :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Nie spieszy Ci się, więc potrzymaj jeszcze tydzień. Ostatniego tygodnia lipca warzyłem właśnie pszenicę, na kangurach, ale to nie ma aż takiego znaczenia. Pszenica była na okazję. Rzecz w tym, że okazja miała mieć miejsce 2 tygodnie od warzenia. W moim wypadku fermentacja trwała coś koło tygodnia, drugi tydzień piwo przebywało w butelkach. Jako, że nie byłem pewny końca procesu fermentacji, to piwo nagazowałem sporo niżej, 2 gr. cukru na butelkę. Piwo dofermentowało w butelce, a w momencie spożycia miało odpowiedni poziom nagazowania, ogólnie nadawało się :). Rzecz w tym, że mi się spieszyło. Tobie się nie spieszy, więc ja bym jeszcze poczekał.

 

Aha, kluczowa rzecz. Ja nie sprawdzam końca fermentacji przyrządami. Z reguły po prostu trzymam piwo 3 tygodnie w fermentorze. Jeśli Ty mierzysz, to nie ma za bardzo się nad czym zastanawiać. Zrób za 3 dni pomiar, to sam się przekonasz.

 

W niedzielę zmierzę, bo będę miał czas na spokojne butelkowanie, jak się nie zmieni to do butelek, jak się zmieni to poczeka jeszcze ze 2-3 dni.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Popełniłem pszenicę, 13.08

 

Po zatarciu miałem ~15blg, dzisiaj spuściłem trochę do balingomierza no i do skosztowania, no i wyszło mi jakieś ze 4blg, może ciut mniej - bo co2 podnosiło pływaka ciut do góry.

 

Banany i gwoździki pięknie czuć :)

 

I tak pytanie - butelkować? czy dać mu jeszcze ze 2-4 dni? i w butle :)

 

Ja dzisiaj badałem ten sam temat :)

Pszenica na WB-06, 13Blg, uwarzone 15/08. Aktualnie ma 4,5Blg. Po przewertowaniu dzisiaj netu postanowiłem jeszcze potrzymać. WB-06 są bardzo żarłoczne i pewnie jeszcze sporo dojedzą.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

No to poczekamy, chociaż u mnie to już ze 6% już ma, jak dojedzą jeszcze to może dojść do 7. Najwyżej będzie pszenica dubeltowa :D

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jestem po mierzeniu, poprzednio było 3, teraz jest 2 blg. Zostaje jak na razie w fermentorze. Za 2 dni zmierzę, najwyżej rozleję we wtorek, a dlaczego we wtorek - bo wyjeżdżam środa-piątek, najwyżej zostanie na ten czas w fermentorze, będę miał pewność żę przejadły wszystko co do przejedzenia było.

Na tą chwilę ma już 6,7% i czuć to już podczas konsumpcji z probówki :D

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

U mnie dzisiaj rano 2,5 Blg. Opłacało się zostawić.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

W końcu to WB-06... i tak głębokie odfermentowanie, moim zdaniem, to jest ich największy minus. Ciężko wyprodukować na tym mniej wytrawne i pełniejsze piwko. Z 15Blg do 2? To już jakieś 87% odfermentowania :lol: Powinno się niedługo zatrzymać - daj mu jeszcze ze 3 dni :P

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

W końcu to WB-06... i tak głębokie odfermentowanie, moim zdaniem, to jest ich największy minus. Ciężko wyprodukować na tym mniej wytrawne i pełniejsze piwko. Z 15Blg do 2? To już jakieś 87% odfermentowania :lol: Powinno się niedługo zatrzymać - daj mu jeszcze ze 3 dni :P

 

Od trzech dni ~2, czyli już stoi i nie pracuje.

Jadę rozlewać :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ja dzisiaj swoją też zabutelkuję. Jeszcze tylko zrobię pomiar kontrolny. Mam nadzieje, że fermentacja już się skończyła.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Moje poszło w butelki, mocy mu nie brakuje - licząc że cukier do refermantacji podbija % to pewnie będę miał ponad 7 ;) znajomym z pracy powinno podejść :D

Smakowo - młode piwo, powiem tak, niechaj schowają się wszystkie pszenice które w życiu piłem, no może oprócz pszenicy dubeltowej Suligi :) która nie powiem smakowała mi :D

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Moje też idzie w butle. Stanęło na 2,5 Blg. Smaku nie ocenie w tym momencie, bo moje kubki smakowe są teraz zdominowane smakiem sweet stouta. Wyszedł tak intensywny, że przez niego nic się nie przebije :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ja swojej też za bardzo nie posmakowałem, bo pojechałem na rozlew samochodem ... jakbym pojechał rowerem mógłbym łyknąć go więcej niż tylko z menzurki :D

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Nie mówcie takich rzeczy publicznie (o piciu młodego piwa), bo zaraz się zlecą "Fanatycy Craftu" i zaczną strzelać ;)

Edytowane przez ThoriN

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dla mnie to obowiązkowy punkt rozlewu. Dzięki temu można wstepnie ocenić potencjał piwa. Oczywiście zawsze trzeba brać poprawkę na to, co jeszcze jest w stanie się ułożyć, a co pozostanie bez większych zmian.

 

p.s. zostawilem sobie pół szklanki pszenicy na spróbowanie i muszę przyznać, że zapowiada się świetnie.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

dzisiaj pojechałem luknąć jak idzie refermentacja, i kurde - ale pszeniczniak klaruje mi się w butelkach :D chyba przed konsumpcją będę musiał mieszać :D

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Moje się też klarują. Wystarczy zabełtać końcówkę butelki przy nalewaniu i jest pico bello :).

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

dzisiaj pojechałem luknąć jak idzie refermentacja, i kurde - ale pszeniczniak klaruje mi się w butelkach :D chyba przed konsumpcją będę musiał mieszać :D

Tak właśnie leje się pszenice. Wlewasz 3/4 do szklanki, resztę mieszasz i dolewasz, to normalna praktyka.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×