Skocz do zawartości
Tomassino

Jak nikotyna, to tylko cygara... może fajka.

Rekomendowane odpowiedzi

Już widzę, czuję i słyszę!

To tylko piep$%ny snobizm…

A właśnie że NIE Panowie!

Świat szlachetnego tytoniu dzieli się na palaczy imprezowych, snobów

i na pasjonatów, którzy poza zagłębianiem teorii i sztuki, poszukują unikalnych doznań aromatycznych

No właśnie, SMAK. Cała przyjemność tkwi w smaku i aromatach…

Skóra, krem, czekolada, wyborny tytoń, gorzka kawa, korzenne, drzewne, wytrawne, słodkie, chili, czarny pieprz, owoce czerwone, tropikalne, wanilia, etc, a na finiszu zastrzyk nikotynowy.

Oczywiście, nie ma tu mowy o aromatyzowanym tytoniu.

Są to po prostu konsekwencje fermentacji, blendów (mieszanki szczepów) i rzemiosła.

Budżet? Można już mieć uśmiechniętą mordę za 12zł. Daje nam to około 60min palenia.

Paczka papierosów dziennie vs jedno cygarko wieczorem do piwka; mój wybór jest ewidentny!

Osobiście, palę 3, 4 tygodniowo... i powiem wam szczerze, że jest to pewna weekendowa rekompensata za

pracowity tydzień.

 

Jeżeli chcesz zrobić pierwszy krok w temacie... to pisz, pal i pij. ;)

 

Sante :beer:

 

ps: my też leżakujemy cygara w specyficznych warunkach - tracą ostrość, zyskują na smaku...takie miniumum to 3 miesiące.

Edytowane przez Tomassino

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

W domu od kilku lat leżakuje mi Maria Mancini Churchill, bo jakoś nie mam ostatnio weny na palenie tytoniu. Nadaje się to do czegoś czy to już tylko zwietrzały "koncerniak"? :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Mi jakoś cygara nie podeszły. Pewnie nie umiem ich palić. Natomiast dobry tytoń w fajce , jak najbardziej. A już odkrycie rewelacyjnego połączenia kilka lat temu , czyli corn cob i do tego balkan flake , albo jakiś inny z maksymalną zawartośćią lataki... uwielbiam :) Tyle że nie lubię palić sam , więc ostatnią fajkę wypaliłem z rok temu :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Trucizna i tyle. Nie wazne jak ładnie opakowana i droga.

Z czego to wnosisz?

 

ps. Nigdy w życiu nie paliłem.

Niewiem, zakładam że ty mi powiesz dlaczego się mylę.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jak nikotyna, to tylko cygara... może fajka.

 

 

 

racja 100%

 

przerabiałem etap fajki ale tak naprawdę cygara to jest to.

 

Oczywiście fajka dla otoczenia jest przyjemniejsza, cygara laikom po prostu śmierdzą.

 

Osobiście uważam że dobre cygaro nie pasuje do piwa, no może do jakiejś siekiery typu RIS . Cygaro najlepiej smakuje z dobrym destylatem. Połączenie z whisky czy brandy idealnie łączy smaki

 

 

teraz coś ciekawego

 

od jakiegoś już czasu sam zwijam sobie cygara.

Mam małe poletko z kilkoma odmianami tytoniu. Suszę fermentuję i zwijam sobie cygara :D

 

jest nawet forum o uprawie tytoniu i produkcji wyrobów tytoniowych

 

http://forum-uprawatytoniu.com/

 

 

co do szkodliwości tytoniu to jest bezdyskusyjna ale piwo też nie jest zdrowe ...

 

 

 

post-276-0-67714900-1407568499_thumb.jpg

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

W domu od kilku lat leżakuje mi Maria Mancini Churchill, bo jakoś nie mam ostatnio weny na palenie tytoniu. Nadaje się to do czegoś czy to już tylko zwietrzały "koncerniak"? :)

Jeżeli leżakował w wilgoci 62 - 75 % to przeżył... teraz tylko na parę miesięcy do 65-70% i może być smacznie ;)

Ale przypuszczam, że bez humidora to tylko do grilla lub kominka na rozpałkę. :(

Edytowane przez Tomassino

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Mi jakoś cygara nie podeszły. Pewnie nie umiem ich palić. Natomiast dobry tytoń w fajce , jak najbardziej. A już odkrycie rewelacyjnego połączenia kilka lat temu , czyli corn cob i do tego balkan flake , albo jakiś inny z maksymalną zawartośćią lataki... uwielbiam :) Tyle że nie lubię palić sam , więc ostatnią fajkę wypaliłem z rok temu :)

 

Fudament to retrohaling i dozowanie.

Jeżeli pierwsze kontakty były "złe", to niestety pozostaje negatywne wspomnienie.

Ale pepek84, z przyjemnością poczęstuję Cię, jeżeli pojawi się taka okazja...

Edytowane przez Tomassino

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jak nikotyna, to tylko cygara... może fajka.

 

racja 100%

przerabiałem etap fajki ale tak naprawdę cygara to jest to.

Oczywiście fajka dla otoczenia jest przyjemniejsza, cygara laikom po prostu śmierdzą.

Osobiście uważam że dobre cygaro nie pasuje do piwa, no może do jakiejś siekiery typu RIS . Cygaro najlepiej smakuje z dobrym destylatem. Połączenie z whisky czy brandy idealnie łączy smaki

teraz coś ciekawego

od jakiegoś już czasu sam zwijam sobie cygara.

Mam małe poletko z kilkoma odmianami tytoniu. Suszę fermentuję i zwijam sobie cygara :D

jest nawet forum o uprawie tytoniu i produkcji wyrobów tytoniowych

http://forum-uprawatytoniu.com/

co do szkodliwości tytoniu to jest bezdyskusyjna ale piwo też nie jest zdrowe ...

 

 

Bnp... Wooowwwwww!

Wkładka, owijacz i pokrywa wszystko z Twoijch upraw?

Szacunek!

Czy znasz Lecha ze "Świat cygar" (importuje wyroby Perdomo i Joya de N.)?

Myśleliśmy, że jest jedynym torcedore w Polsce. A tu... niespodzianka na forum piwowarów.

 

Co do parowania piwka z cygarami, najlepiej wychodzą ciemne, treściwe i mocne piwka.

Zgadzam się, że nic nie pobije dobrego destylatu.

Ale są to subiektywne podejścia; kolega uwielbia cieliste i wytrawne czerowne z cygarami, drugi

nie wypali bez kawy, inny jeszcze preferuje słodki napój.

Niemniej, wszyscy zgadzamy się z faktem, że prawdziwa degustacja cygara powinna odbywać

się przy szklance czystej wody.

Edytowane przez Tomassino

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Trucizna i tyle. Nie wazne jak ładnie opakowana i droga.

 

Oczywiście... ale cygara są nieporównywalnie "czystsze" od papierosów. Poza chemią rolniczą, nic tam nie jest dorzucane.

Z drugiej strony, bawimy się etanolem, który jest bardziej destrukcyjny od heroiny – temat długi i szeroki.

Jak to się mówi, z szacunkiem i umiarkowaniem.

Osobiście, wolę żyć krócej ale intensywnie (co to za życie po 70).

 

ps: jeżeli mam umrzeć w wieku Freud’a, na ten sam nowotwór, paląc tygodniowo 1/15 tego co potrafił wciągnąć Sigmund, to mi taki układ pasuje. ;)

Edytowane przez Tomassino

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Niewiem, zakładam że ty mi powiesz dlaczego się mylę.

"Stwierdzenie, czy dana substancja stanowi, czy nie stanowi trucizny, jest trudne, bowiem niemal dla każdego związku chemicznego można określić dawkę, która będzie śmiertelna."

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Bnp... Wooowwwwww!

 

Wkładka, owijacz i pokrywa wszystko z Twoijch upraw?

 

Szacunek!

 

Czy znasz Lecha ze "Świat cygar" (importuje wyroby Perdomo i Joya de N.)?

 

Myśleliśmy, że jest jedynym torcedore w Polsce. A tu... niespodzianka na forum piwowarów.

 

Jakiś rok temu pojawiła się ustawa tytoniowa i zasadziłem roślinki.

Co do zwijania cygar to w PL bardzo trudno wyhodować liście na pokrywę i zwijacz. Liść musi być bardzo cieniutki inaczej cygaro wypala się nierównomiernie

Najpoważniejsza sprawa jest przy fermentacji tytoniu- tego się cały czas jeszcze uczę.

z tamtego roku tytoń po fermentacji pachnie mi miętą z lekkim amoniaczkiem który się zgubi pewnie gdzieś za rok.

 

Nie znam Lecha ale może go kiedyś poznam i się wymienimy doświadczeniami....

widziałem w necie że ktoś robi pokazy zwijania, to on ?

Edytowane przez bnp

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Tomassino, konkretniej co ciekawego można mieć za te 12 zł?

Jakieś marki, które są przyzwoitej jakości, a które mogę dostać w lokalnej tabakierni?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Zacznijmy od faktu, że w Krakowie jest mega sympatyczna grupa palaczy cygar (od 20 do +- 45 lat...)

Lokalne Trafiki... no właśnie nie za bardzo, raz droższe, dwa mały wybór a trzy - warunki przechowywania czasami skandaliczne.

Na cygarowym forum utrzymujemy listę budżetówek

do10,-

http://forum.cigaraf...t=3962&start=60

od 10 do 15,-

http://forum.cigaraf...opic.php?t=5819

 

Z tego zbioru osobiście paliłem i mogę polecić: stanislav maduro, flor de oliva maduro, chinchalero novillo fuerte, la reloba habano, la reloba sumatra.

 

Co do trafik, to polecam:

cigarro.pl

top25cigars.pl

swiat-cygar.pl

cigarsworld.pl

tabakonline.com

 

W razie pytań, służę pomocą.

Edytowane przez Tomassino

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Niewiem, zakładam że ty mi powiesz dlaczego się mylę.

"Stwierdzenie, czy dana substancja stanowi, czy nie stanowi trucizny, jest trudne, bowiem niemal dla każdego związku chemicznego można określić dawkę, która będzie śmiertelna."

http://sjp.pwn.pl/slownik/2530849/trucizna

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Bawiłem się swego czasu w cygara, nie powiem, przyjemne chwile. Niestety cena porządnego cygara + sporo czasu żeby je wypalić z uwagą, szybko mnie zniechęciło.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Niewiem, zakładam że ty mi powiesz dlaczego się mylę.

"Stwierdzenie, czy dana substancja stanowi, czy nie stanowi trucizny, jest trudne, bowiem niemal dla każdego związku chemicznego można określić dawkę, która będzie śmiertelna."

http://sjp.pwn.pl/sl...530849/trucizna

Panowie, myślę że właściwe będzie przytoczenie słów Paracelsusa "Dosis facit venenum"

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Panowie, myślę że właściwe będzie przytoczenie słów Paracelsusa "Dosis facit venenum"

:okey: jak najbardziej właściwe...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Również lubię sobię zapalić cygarko, ale nie zdarza mi sę to jakoś bardzo często. Jak mam jakiś mniejszy zapasik to z raz na 2 tygodnie, ale jak się skończy to i kilka miesięcy nie palę. Bardzo dobrze mi się to łączy z mocnymi, ciemnymi piwami, a co ciekawe piwem jakie najbardziej mi pasowało do cygara był Urbock.

 

Tomassino, konkretniej co ciekawego można mieć za te 12 zł?

Jakieś marki, które są przyzwoitej jakości, a które mogę dostać w lokalnej tabakierni?

Ja jako swoje pierwsze świadome cygaro w życiu wypaliłem to i bardzo dobrze je wspominam. Zacznij od czegoś nie za dużego i łagodnego. Cygara z Dominikany uchodzą za dobre dla poczatkujących, od kubańskich raczej nie warto zaczynać. Ale tak jak Tomassino mówi - stacjonarne trafiki przeważnie źle przechowują cygara i lepiej poszukać czegoś w spradzonych sklepach internetowych.

 

Trzymając się tej definicji woda to także trucizna ;)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

HeHe ;) Arturo Fuente... Rodzina trzymająca jakość i cenę; a w tym ostatnim nawet i trochę przesadzają.

Co do Dominikany masz rację, słyną z większej kremowości i są teoretycznie łagodniejsze.

Nie mówię o smaku, tylko efekcie nikotyny.

Z drugiej strony, ta odporność na nikotynę jest bardzo zmienna - od osoby jak i kondycji.

Po porządnym posiłku, na trzeźwo, będąc w formie, ryzyko negatywnych doznań (typu mdłości) jest bardzo zminimalizowane.

Co do cygar kubańskich, które niosą ze sobą pewien mit, legendę, to problem tkwi w popycie.

Nowe rynki wschodzące konsumuję etykiety na potęgę – a Kuba tę markę posiada.

Fabryki już nie przestrzegają (albo w wyjątkowych sytuacjach – „limitady”) fundamentalnego leżakowania postprodukcyjnego i rodzinka Castro eksportuje na potęgę produkty zbyt młode, za świeże. Jakość jest dobra… ale po min roku leżakowania. Jak to powiada kolega, bydlaki przerzucili obowiązek podstawowego leżakowania postprodukcyjnego na importerów i dystrybutorów! Banda decydentów, oszukali nas!

A skoro mowa o Republica de Cuba, o decydentach i przekrętach, to w tym pięknym socjalistycznym państwie 50% Habanos SA (producent wszystkich cygar kubańskich) zostało sprzedane przez Castro w 2000 dla francusko-hiszpańskiego giganta Altadis.

Oto duch prawdziwego marksizmu!

Edytowane przez Tomassino

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ja właśnie zacząłem zgłębiać świat fajki. Jako, że nigdy nie paliłem wybór padł na na fajki z drugiej ręki; wrzościec - wykonana przez T. Polińskiego i gruszka B&B 019. Na start poszedł Samuel Gawith - Full Virginia (flake) a w kolejce czekają SG Skiff Mixture oraz SG Squadron Leader

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

U mnie była na początku fajka z gruszki i tytoń Alsbo, a potem różnorakie fajki wrzoścowe i tytonie na bazie czystej virginii, z dodatkiem latakii. Nie wiem jak teraz, ale kiedyś, żeby dostać lepsze i ciekawsze tytonie trzeba było polować na allegro u pewnego pana lub zamówić w pewnym szwajcarskim sklepie (wtedy jeszcze frank był bardzo tani). Do dziś mam jeszcze parę puszek i opisanych słoików z tytoniem. Fajki tylko na czyste Virginie. Gdzieś schowany Worobiec (Autograf) nie do końca opalony i w ogóle nie ruszana ryflowana fajka Stanwell. Najfajniej paliło mi się w fajce systemowej - Falcon. Była przeznaczona na mieszanki z latakią. Były też w międzyczasie cygara i cygaretki. W zasadzie to od cygar się zaczęło. Głównie Romeo y Julieta, Bolivary. Od święta Cohiba. Od kilku lat w ogóle mnie nie ciągnie do palenia. To chyba stało się w momencie wyprowadzki z mieszkania studenckiego. Na swoim to raczej nie chce się "zadymiać" atmosfery" ;) Może kiedyś wrócę.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×