Skocz do zawartości
Tomassino

Tu granat a tam za mało co2

Rekomendowane odpowiedzi

Mam zbyt mało warek w CV, żeby zrobić racjonalną i trafną diagnozę - pomożecie?

Zrobiłem dwie warki, w których do refermentacji dodałem tyle samo cukru.

Wyniki są diametralnie sprzeczne.

 

warka a - 12 blg

 

pilzneński 2kg

pszeniczny 0,3

wiedeński 1,6

karmelowy 0,4

 

danstar windsor

 

62°C 30 min

72°C 40 min

 

burzliwa 6 dni

cicha 10 dni -> koniec 5blg

cukier 6g/l

 

->> mocno wysycone, jeden granat, muszę lać delikatnie po ściance, żeby utrzymać pianę na dwa palce.

 

 

warka b 13 blg

 

pale ale 3,8

czerwony 0,4

karmelowy 0,2

black of black 0,03

 

mangrove jack m44

 

68°C 90 min

 

burzliwa 7 dni

cicha 9 dni -> koniec 5blg

cukier 6g/l

 

->> lejąc z małej wysokości dostaję piane na 2 palce… która opada dosyć szybko, pozostawiając

biały cienki (z 2mm) kożuszek.

 

Nie rozumiem takiej radykalniej rozbieżności...

Widze tylko jedną opcję: Warka A powinna zostać jeszcze trochę na cichej.

Z drugiej strony, spadła mi już na burzliwej do 5,25 a na cichej dofermentowało te 0,25 (w 9 dni!!).

 

Z góry dziękuję za uwagi i opinie.

 

Zdrówka :beer:

Edytowane przez Tomassino

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ok, też tak myślę, ale...zjadły mi tylko 0,25 blg w 9 dni (na cichej w 23, 24 °C) !

Ostatnie 2 dni nic się nie ruszało -> butelkowanie.

Infekcja??...organoleptycznie nic a nic! Wszystko pięknie, żywiczno-ziołowo-karmelowe nuty.

Miałbym trzymać 14 dni (+5 dni) , dla 0,2 blg więcej :) ?

Edytowane przez Tomassino

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

syrop na dno, zalany 20 litrami (ruch cyrkulacyjny) i zamieszany...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

cml, testowałem już z 5 butelek z tej warki i każda jest równo (mocno) wysycona.

Leżakowanie w szkle trwa zaledwie 11 dni...

Edytowane przez Tomassino

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ooooo Ku#$a mać!

No chyba, że butelka była wadliwa...

Ale jest to warka, która lana tak po chamsku z butli do kielicha, stworzy z 85% piany na 15% czystej cieczy na dnie.

Kurde, nie wypiję wszystkiego w 3 dni, mam 2 warki do zrobienia... i z 30 butelek do wypicia! Impossible! :D

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

zjadły mi tylko 0,25 blg w 9 dni (na cichej w 23, 24 °C)

Lepiej, gdyby pod koniec burzliwej przenieś w te temperatury. Próbowałeś butelek z końcowego nalewania? Może cukier przy rozlewie osiadł na dnie.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Takie delikatne odkapslowanie... na ile czasu to robimy?

Przypuszczam, że później główka znowu trafia pod kapslownicę...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Cukier z syropu tak szybko osiada? W ciągu 20, 30 min? Zmieszany z 20 litrami młodego piwa?

Nieeeeee, aż nie chce mi się wierzyć.

Nie wiem które butelki to były...nie zwracam na to uwagi, kiedy pakuję w karton przed zejściem do piwnicy.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Butelkowałem Imperial IPA. Część butelek była przegazowana, butelki innego typu (ust. razem te same wysokości) były niedogazowane.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Drożdże z warki "A" z pewnych sobie znanych powodów musiały zatrzymać się podczas fermentacji. Zresztą odfermentowanie na poziomie poniżej 60% sami mówi za siebie. Z bardzo krótkiego bo jednorazowego doświadczenia z Danstarami także miałem taki problem (OG 11°Blg stanęło na 4°Blg) - na szczęście piwo poszło do kega i tam sobie dofermentowało po kilku tygodniach.

 

Druga opcja, choć jeśli już miałeś granat jest mniej prawdopodobna. Piwa refermentowane w wysokiej temperaturze np. w lecie potrzebują po nagazowaniu porządnego, dłuższego schłodzenia, inaczej będą się bardzo mocno pienić przy nalewaniu. Spróbuj mocno schłodzić 1-2 i sprawdź czy coś się zmienia.

 

Jeśli schłodzenie nie pomaga to czeka Cię odgazowywanie wszystkich butelek i to na pewno kilka razy. Wkłada się monetę pod otwieracz i lekko upuszcza gaz nie ściągając w ogóle kapsla.

 

Granaty są bardzo niebezpieczne więc polecam nie bagatelizować tematu.

Edytowane przez WiHuRa

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

warka a - 12 blg

pilzneński 2kg

pszeniczny 0,3

wiedeński 1,6

karmelowy 0,4

danstar windsor

62°C 30 min

72°C 40 min

burzliwa 6 dni

cicha 10 dni -> koniec 5blg

cukier 6g/l

->> mocno wysycone, jeden granat, muszę lać delikatnie po ściance, żeby utrzymać pianę na dwa palce.

 

To mi wygląda na niedofermentowane piwo, bardzo krótka burzliwa... za szybko przelałeś na cichą i zabierając drożdże nie dofermentowało ci odpowiednio piwa. Stąd granaty i przegazowanie, nie ma co panikować tylko odgazować piwo, a robi się tak:

Potrzebujesz otwieracz do piwa , najlepiej taki który nie wygina kapsli, złotówkę albo dwa albo pięć ;) , do tego kapslownice. Kładziesz zetę na butelkę którą przed otwieraniem nie wstrząsasz, i podważasz delikatnie kapsel do syknięcia, ale tak żeby ci zawartość nie zwiała z butelki ( w pogotowiu masz kapslownice. Jak piwo już odgazujesz to zamykasz ponownie kapslownicą... Czynność potwarzach 2-3 dni z rzędu do rozgazowania odpowiednio piwa.

 

Jeszcze się spytam ile piwa mają od butelkowania? Pijesz schłodzone? Drugie piwo też dość płytko odfermentowało z 13 do 5 blg na M44 to bardzo cienko, nie wiem czy też nie będziesz miał granatów. Ogólnie wydłużyłbym na twoim miejscu burzliwą do minimum 10 dni (ja tak robię) i dopiero na cichą lał, choć to nie jest wyznacznikiem, ale wiadomo nikomu się w pomiary non stop nie chce bawić.

Edytowane przez Undeath

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dzięki Panowie za wsparcie a więc tak....:

 

Już dzisiaj metodę monety zastosowałem... i będę dalej tak robił (aż dojdę do adekwatnego poziomu co2).

 

Z tym słabym odfermentowaniem na burzliwej, zastanawiam się, czy przyczyną nie jest słabe napowietrzenie.

Pierwsze warki napowietrzałem w następujący sposób:

Po gotowaniu przelewamy na filtr z oplotu + kranik -> gorącą brzeczkę z 80 cm spuszczamy kranikiem do fermentora = napowietrzenie przy 80°C -> do wanny z lodem.

Dopiero od 6 warki zacząłem napowietrzać na zimno blenderem do zup/sosów + kołysanie na krawędzi + ponowne blendowanie (blender z dziurkami na kloszu nad nożami).

 

Z drugiej strony, biorąc pod uwagę ilośc drożdży w woreczkach, to tlen jest zbędny...

Dochodzę do wniosku, że te 6, 7 dni na burzliwej to ciut za mało (bałem się autolizy).

Chyba dla bezpieczeństwa będę robił 10 burzliwa + 8 cicha kontrola blg + 2 kontrola blg negatywna -> buteleczki

Edytowane przez Tomassino

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Po gotowaniu przelewamy na filtr z oplotu + kranik -> gorącą brzeczkę z 80 cm spuszczamy kranikiem do fermentora = napowietrzenie przy 80°C -> do wanny z lodem.

 

To tak jakbyś nic nie napowietrzył, tlen w tej temperaturze słabo się rozpuszcza, zamiast tego następuje oksydacja (utlenienie piwa). Tlen nie jest zbędny. Autolizy się nie bój, musiałbyś piwo trzymać minimum kilka tygodni.

Edytowane przez WiHuRa

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Hmmm, to dzisiaj podpinam rurkę...juz nie będę utleniał/chlapał :P .

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeszcze się spytam ile piwa mają od butelkowania? Pijesz schłodzone? Drugie piwo też dość płytko odfermentowało z 13 do 5 blg na M44 to bardzo cienko, nie wiem czy też nie będziesz miał granatów. Ogólnie wydłużyłbym na twoim miejscu burzliwą do minimum 10 dni (ja tak robię) i dopiero na cichą lał, choć to nie jest wyznacznikiem, ale wiadomo nikomu się w pomiary non stop nie chce bawić.

 

11 dni od butelkowania, pije schłodzone (10-14°C), ale tylko 1 lub 2 butelki tygodniowo (test/kontrola).

Co do drugiego piwa - zacierałem przy 68°C.

Myślę, że nigdy nie będę miał optymalnego odfermentowania przy dużej ilości dekstryn.

Zmieniam metodę - teraz 10 dni burzliwej...

Edytowane przez Tomassino

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Wybieram teraz 10 dni burzliwej...

 

Najlepiej zrób 1 fermentację (bez podziału burzliwa, cicha), 3 tygodnie. Jeśli nie chmielisz na zimno, nie lagerujesz, nie dodajesz brettów na drugą fermentację ;) cicha jest zbędnym elementem, zaszłością. Prosto, czysto i bez zbędnych operacji.

Edytowane przez WiHuRa

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

a weź tu nie chmiel na zimno Panie :) Kiedy to poczujesz, to później trudno się od tego "wyłączyć"

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Może zamiast dolewac syrop do fermentatora to może lepiej dozować bezpośrednio do butelek? Mniejsze ryzyko źle wymieszanego piwa z stropem i brak problemów z granatami. Oczywiście o ile cukru na re jest w rozsądnych ilościach

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×