Skocz do zawartości
Albeer

Paczka Wyast'ów

Rekomendowane odpowiedzi

Robiąc porządki w mojej piwnej szafce , pośród pustych woreczków po słodach znalazłem paczkę drożdży . Postanowiłem je odpalić - o dziwo dość szybko spuchły , no i mam dylemat , zostawić tylko fotkę w archiwum czy jednak nastawić gar ?

Oto one , proszę przyjrzeć się dacie !

post-5952-0-45325700-1406875722_thumb.jpg

post-5952-0-11587200-1406875743_thumb.jpg

Edytowane przez Albeer

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Nieźle, toż to po takim czasie nie powinno być tam w ogóle życia (0,0000002% żywych komórek)

Moje raptem roczne White Laby wylądowały ostatecznie w kanalizie - pewnie mój błąd, ale kiepsko się namnożyły i wolałem nie ryzykować

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ta paczka to blend szczepów: ale, sherry, brett, lacto, pedio. Te ostatnie 3 pewnie przeżyły, przy okazji pożywiły się resztą ;) Zrobić na tym dobre piwo może być trudno, do tego profil może być całkowicie inny od spodziewanego ale sprawa warta eksperymentu, możesz chociaż jakaś mała 10l warka.

Edytowane przez WiHuRa

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Te drożdże trzeba zużyć dla dobra nauki! :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ta paczka drożdży kompletnie mnie zaskoczyła jeśli chodzi o surowce .

Słody posiadam w resztkowych ilościach :

pilzneński 4 kg ( HT piwowar z Zadymy )

monachijski 0,5 kg

melanoidynowy 1 kg

bursztynowy 1 kg

karmelowe 150 i 300 czekoladowy 600 i 400 oraz palony z Żywca circa po 200-300 g

żytni własnej roboty 1,5 kg

Chmiele to :

Iunga , Willamette , Mosaic , Amarillo , Galaxy po ok 50 g

I teraz , uwarzyć coś w kierunku czerwonego Flandersa ? Czy ciemniej - bardziej stoutowo ?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Nieźle, toż to po takim czasie nie powinno być tam w ogóle życia (0,0000002% żywych komórek)

Dlaczego niby? Drożdże wbrew pozorom potrafią być bardzo żywotne, jeśli tylko będą miały w miarę sprzyjające warunki.

Ja w takim przypadku spróbował bym nastawić coś niezbyt ciemnego i nie chmielonego za mocno na aromat - może wyjść ciekawie. Ale nie był bym też zaskoczony, gdyby efekt był identyczny jak w przypadku świeżych drożdży.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dlaczego niby?

Zgodnie z założeniem, że każdego miesiąca pada 20% żywych komórek - oczywiście to wyłącznie teoria, jak widać w pierwszym poście.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ale to dotyczy Saccharomyces, które są mało odporne w porównaniu do pozostałych składników blendu.

 

Ja bym sugerował dodać zawartość saszetki dopiero na cichą, a jeśli na burzliwą to dodać trochę normalnych drożdży (które najprawdopodobniej już padły) by szybko rozpoczęła się fermentacja.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ale to dotyczy Saccharomyces

To prawda, ale nie zmienia to faktu, że ośmioletnie Wyesty były jeszcze dość żywotne.

Edytowane przez korzen16

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Teoria i różne założenia często rozmijają się z rzeczywistością.

Ale to dotyczy Saccharomyces, które są mało odporne w porównaniu do pozostałych składników blendu.

Może jakieś szczegóły i źródło, najlepiej traktujące o szerokich badaniach? Chętnie bym poczytał. Czy może tylko na podstawie jakichś przesłanek?

Z tego co czytałem różne publikacje na temat drożdży, to spośród najpopularniejszych gatunków z rodzaju Saccharomyces najdelikatniejsze zdają się być S. pastorianus (carlsbergensis), natomiast niektóre szczepy z gatunków S. cerevisae i S. bayanus mają tzw. "killer factor" i potrafią być niesamowicie żywotne. Często Saccharomyces są bardzo niedoceniane w kwestii ich żywotności - niektóre potrafią nic sobie nie robić ze sporych dawek dwutlenku siarki, czy wysokich stężeń alkoholu.

Edytowane przez Veteran5

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Teoria i różne założenia często rozmijają się z rzeczywistością.

Ale to dotyczy Saccharomyces, które są mało odporne w porównaniu do pozostałych składników blendu.

Może jakieś szczegóły i źródło, najlepiej traktujące o szerokich badaniach? Chętnie bym poczytał. Czy może tylko na podstawie jakichś przesłanek?

Z tego co czytałem różne publikacje na temat drożdży, to spośród najpopularniejszych gatunków z rodzaju Saccharomyces najdelikatniejsze zdają się być S. pastorianus (carlsbergensis), natomiast niektóre szczepy z gatunków S. cerevisae i S. bayanus mają tzw. "killer factor" i potrafią być niesamowicie żywotne. Często Saccharomyces są bardzo niedoceniane w kwestii ich żywotności - niektóre potrafią nic sobie nie robić ze sporych dawek dwutlenku siarki, czy wysokich stężeń alkoholu.

 

Przychylam się do Twojej własnej prośby :D

To co piszesz, jest bardzo ciekawe, chętnie poczytałbym więcej o tym w jakiś publikacjach / książkach itd.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

No i poszło - mała warka circa 15 l , po otwarciu paczki aromat ciasta drożdżowego z ciemnymi owocami ( śliwki , wiśnie ) posypanymi cukrem . Warzyłem w sobotę , dzisiaj uchyliłem pokrywę i jak walnęło bananami to ??

post-5952-0-30038600-1407527218_thumb.jpg

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Wczoraj oglądałem program w TV gdzie robili piwo z drożdży odzyskanych ze stu letnich butelek piwa wydobytych z jakiegoś zatopionego wraku (bodajże był to Urquell).

Jak również odzyskiwali drożdże z jakiejś Asteckiej piramidy - ze skamieniałych szczątków jakiegoś tam zacieru - swoją drogą było to piwo z miazgi kakaowca, podawane ochotnikom do rytualnego zabijania, gdy spanikowali - niby dodawało to im odwagi.

 

Swoją drogą drożdże jest dość ciężko zabić...

Wprawdzie to doświadczenia winne, ale nie raz i spora dawka piro potrafiła nie uśmiercić drożdży. A jedno moje czereśniowe, 7 letnie wino, spokojnie zaczęło sobie w butelkach nagle pracować.

W sprzyjających warunkach praktycznie wystarczy pojedyncza komórka drożdżowa, aby odnowić całą kolonię. W końcu to nie chemia, a żywy rozmnażający się organizm.... :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Warzyłem w sobotę , dzisiaj uchyliłem pokrywę i jak walnęło bananami to ??

To może weizen na gęstwie? :D Okaże się jeszcze, że odkryłeś nową, idealną mieszankę szczepów do pszeniczek :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×