Skocz do zawartości
Pierre Celis

[Piwny Garaż] The Lost Abbey

Rekomendowane odpowiedzi

piwna krucjata w Jankeslandzie


TLA jest jednym z dwóch browarów mieszczących się w dawnej miejscówce Stone Brewing Co. w San Marcos. Drugim jest Port Brewing Company. Oba z kolei mają swoje korzenie w Pizza Port. Jedno miejsce – historia czterech browarów. USA pod tym względem jest zaiste ciekawym krajem.


Dlaczego krucjata? Cóż, sami tak zatytułowali jedną z zakładek na swojej stronie internetowej. Warto tam zajrzeć. Tak samo jak do zakładki „10 przykazań”. 6, 7 i 10 są w punkt.


Cuvee de Tomme 2012

cdt (3)


Ciekawostka z rodzynkami, wiśniami, cukrem kandyzowanym i na dodatek leżakowana w beczkach po bourbonie. Gdzie w obroty biorą je jeszcze Brettanomyces. Klęska urodzaju i róg obfitości.

cdt (2)


Piana: Brak, odkorkowaniu nie towarzyszyły zresztą żadne doznania akustyczne.

Barwa: Brązowa, głęboka, przebija na ciemną wiśnię i opalizuje.

Zapach: Kwaśne wiśnie, rodzynki, czekolada, wanilia, stajnia, wino, bourbon. Ciekawe połączenie krieka z porterem angielskim i nutami pochodzącymi z beczki.

Smak: Potęga kwasu, można spokojnie lać do akumulatora. Ale i pełni, 11% zawartości alkoholu jednak z czegoś musi się wziąć. Pierwszy akord gra pełnią, ale i od samego początku kwaśnością. W drugim pojawiają się wiśnie, estry owocowe, karmel, wanilia, beczka, czekolada. Finisz cierpko-kwaśny, rozgrzewający z nutami bourbonu.


Piwo zdecydowanie do sączenia, mocno kwaśne, ale równocześnie złożone, pozwalające się odkrywać. W swojej podwyższonej kwasowości dość ekstremalne, ale uważam że warto spróbować.



Saint’s Devotion

sd (4)


6,66% zawartości alkoholu – przypadek?

sd (2)


Piana: Przebujna, ale o to przy przegazowaniu akurat nie powinno dziwić..

Barwa: Jasne złoto, nieklarowne.

Zapach: Wybitnie ziołowy, z nutami końskiej derki, słodkich owoców i kwaskowatym podszyciem.

Smak: Zaskoczenie – po aromacie spodziewamy się piwa znacznie bardziej kwaśnego. Natomiast w rzeczywistości kubki smakowe obmywa słodowa pełnia. Dopiero po pewnym czasie pojawiają się spodziewane nuty. Pierwszy akord brzmi więc słodowością, słodyczą. W drugim grają owocowe estry, ziołowość, pieprzne fenole, lekkie nuty piwniczne. Finisz ziołowo-pikantny z bardzo subtelnym kwaskiem. Goryczka zaznaczona, cytrusowo-przyprawowa.

sd (3)

Dziwne, zaskakujące piwo. Nie mniej jednak pijalne i widać, że przemyślane.



Mo Betta Bretta

bretta (3)


Efekt współpracy The Lost Abbet (a wcześniej Pizza Port) z New Belgium.

bretta (2)


Piana: Nikła, szybko opada.

Barwa: Złoty, zmętniona, z pływającymi brettożdżami.

Zapach: Zdecydowanie najsłabsze z całej trójki. W zapachu pojawiają się głównie dojrzałe brzoskwinie i morele, w tle lekki chmiel. W zasadzie to pachnie jak tanie owocowe wino.

Smak: Nisko wysycone, bardzo słodowe. Pierwszy akord słodowy. W drugim pojawiają się karmel, brzoskwinia i jabłko. Finisz mydlany o tępej, ale niskiej goryczce.


Ciężko powiedzieć, że rozczarowanie. Nie miałem szczególnych oczekiwań. Ale jednak skrzyżowanie taniego winiacza z tępą goryczką nie jest szczytem wysublimowania smakowego.



Wyświetl pełny artykuł

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×