Jump to content
Voitas

Piwny Depozyt - Katowice "Piwa Regionalne" Mariacka 3

Recommended Posts

My narazie przebywamy w innym mieście, stąd nie częste nasze wizyty:)

 

Zaczną się studia to z naszej strony się ruszy napewno:)

Share this post


Link to post
Share on other sites

Belgian Dubbel od nikitechi

 

Barwa: bursztynowa, wydaje się lekko mętny acz niewiele

Piana: biała, drobnopęcherzykowa utrzymująca się do końca, nie bardzo chce lepić szkło

Wysycenie: średnio wysokie, odpowiednie

Aromat: przede wszystkim słodki potem długo nic i wreszcie da się wyczuć aromat owocowy, czekoladowy i przez chwile czułem chyba coś korzennego

Smak: słodki acz nie natrętny, niezalegający, alkohol niewyczuwalny (serio 8%?), sprawia wrażenie lekkiego piwa, prócz słodkości w smaku wyczuwalny karmel i delikatne owoce

Goryczka: Brak

Ogólne wrażenia: Lekkie i podstępne (za nic nie czuć jego mocy), słodkość dobrze wyczuwalna, na odpowiednim poziomie. Super do spożycia gdy ma się ochotę na lekkie i jednocześnie treściwe piwo. Brakuje mi trochę jednak bardziej wyczuwalnego smaku i aromatu suszonych owoców (może troszkę więcej Special B?) no i tego że piana nie chciała lepić szkła ale to już może wina mojego naczynia ;)

P.S co się kryje pod qr codem z etykiety?

Share this post


Link to post
Share on other sites

Hej, cieszę się, że Ci smakowało:)

 

wiadomo, alkohol to tylko wyliczenia, ale po tym jak piwo działa na mózg, dałbym mu koło 8%:D

 

A kod to poprostu link do naszego profilu na fb;)

Share this post


Link to post
Share on other sites

Stout od Browar Centrum

 

Barwa: ciemno czarno-brązowa, nieprzejrzysta

Piana: średnio pęcherzykowata koloru jasno kawowego, z początku wysoka, szybko opada i niknie

Wysycenie: średnie

Aromat: przede wszystkim paloności oraz gorzkiej czekolady, chmielu nie wyczuwam, czuć lekki alkohol/rozpuszczalnik (palone słody, albo w czasie fermentacji temp uciekła w górę?)

Smak: mocno zaakcentowane palone słody, kawowy smak, rozpuszczalnika już nie wyczuwam, lekka kwasowość występuje (stawiam na słody)

Goryczka: średnio intensywna, ściągająca

Ogólne wrażenie: W smaku zastrzeżeń nie mam, całkiem przyjemny i mimo niewielkiej zawartości ekstraktu intensywny, trochę ten zapach rozpuszczalnika/alkoholu jest gryzący w nos, szybko znikająca piana trochę smuci :(

Share this post


Link to post
Share on other sites

Dzięki za reckę. Piana faktycznie kichowata. Nawet jak się ładna naleje to za chwile nie ma po niej śladu. To moje pierwsze ciemne piwo, z gotowego zestawu składników z CP. Muszę pokombinować przy kolejnej próbie. Co do alkoholu/rozpuszczalnika to raczej nie wina temperatury, bo staram się trzymać w takich granicach w jakich powinno być. Może to od słodów palonych, a może jakaś inna franca go trapi ;) Zostały 2 ostatnie butelki w domu + 1 w depozycie. Trzeba będzie powtórzyć :)

 

Obiecywałem podrzucić American Wheat, ale schodzi w takim tempie, a ja dodatkowo nie mam czasu podjechać, że nie wiem czy zdążę. Najlepsze jest to, że na 48 butelek wypiłem może 3-4, a warki już prawie nie ma :D

Share this post


Link to post
Share on other sites

Będąc przelotem w Katowicach, wpadłem do depozytu i zabrałem:

  • wena - Dortmunder
  • zachwiej(?) - American Witbier

Porobiłem fotki tego co w skrzynkach, ale jeszcze muszę to na spokojnie ogarnąć. W sobotę postaram się jeszcze raz wpaść i dorzucić dwie butelki i wtedy wrzucę pełną rozpiskę co jest.

Trochę ruchu by się przydało bo lekki zastój jest.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Byłem dziś w Katowicach i zostawiłem w skrzynce:

3x Mozaika - blonde ale single hop Mosaic

2x Grodzisz - uwaga piwo nie było klarowane! Nie uważam, że to potrzebne.

1x Piwino - barleywine

 

Zabrałem:

Kościak: Hydrozagadka (American Wheat), Rabarbarossa (Red Ale z rabarbarem)

Voitas: American Pale Ale

Olo: Weizen

Krugerius: No to HOPS (FAH)

Wena: Schwarzbier 111

 

Recenzje będę wrzucał niezwłocznie po spożyciu.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Dobra no to zaczynam:

Browar Dno Bojlera - Weizen

 

post-7185-0-94116600-1410456101_thumb.jpg

 

Barwa: Jasne, słomkowe, lekko zmentnione

Piana: Ładna, gęsta, bieluśka, drobna piana

Aromat: Goździk jest, banan jest, i jeszcze coś... co? nie wiem coś jakby aromat winny, mało przyjemny. Na szczęscie ten dodatkowy aromat nie dominuje.

Smak: Piwo pełne, słodowe ale i ... kwaśne. Dość duże wysycenie może stąd ta kwaśność? Goryczka na minimalnym poziomie

Ogólnie: Całkiem fajne piwko, coś jest niepokojącego w aromacie, możliwe, że coś niedobrego się przyplątało. Wraz z ogrzewaniem piwa podczas picia kwaśność malała a słodkość rosła.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Lecimy dalej. Niestety bez zdjęcia, poprawię się przy następnym piwie.

 

Browar Wojko - No to HOPS (FAH)

 

Zacznę od etykiety. Całkiem fajna etykietka, trochę brakuje Ci wprawy przy mocowaniu etykiet :) Jak oglądałem na forum projekt to wydawał się ładniejszy. Niestety przebarwienia od wody spowodowały, że etykieta zrobiła się mniej ładna :/

 

Barwa: Złote, mętne jak cholera. Jak wstawiałem do lodówki to było lekkie zmętnienie ale po schłodzeniu to wygląda jak żółta woda z kałuży :) czyli wygląd raczej nieciekawy :)

Piana: Lekki kożuszek na powierzchni, raczej drobnopęcherzykowa, biała. Ten kożuszek utrzymał się do samego końca.

Aromat: FAH? Ni cholerę chmielu nie czuć, estry dominują cały aromat, jak w kwiaciarni :)

Smak: Wysycenie dość duże. Goryczka średnia, choć trochę garbnikowa. Przyjemna podbudowa słodowa choć nie za słodkie.

Ogólnie: Chyba nie zapanowałeś nad temperaturą fermentacji, goryczka trochę męczy no i najważniejsze ni cholerę nie ma chmielu, zabiły go estry. Do tego jeszcze wygląd piwa... ahhh

Ale nie od razu Wojkowice zbudowali, trenuj i twórz coraz lepsze piwo. :)

Share this post


Link to post
Share on other sites

Dzięki za recenzję :)

Etykiety na klej, na zwykłym papierze to woda niestety odbarwi :( faktycznie temp uciekła w górę. Goryczka mi w nim nie przeszkadzała, ale co kto pewnie lubi :D do tej pory uważałem to za całkiem niezłe piwa szczerze mówiąc mnie trochę zaskoczyłeś. No nic, kolejnym razem może będzie lepiej :P

Share this post


Link to post
Share on other sites

Nie no tragedii nie ma. Gdyby nie parę drobiazgów (aromat, klarowność) to by było całkiem fajne piwo. Jak ktoś moje grodziskie zobaczy.... aż się boję. Myślałem, że się wyklaruje jak ostatni weizen a tu nic - błoto :) ale pije się całkiem fajnie.

Co do etykiet to niestety jest to wada drukarki atramentowej, że cokolwiek byś nie zrobił każda lodówka je zniszczy, nawet trochę wody i fajna etykieta będzie zabita.

Share this post


Link to post
Share on other sites

No i niestety nie udało się dotrzeć w sobotę do depozytu...

 

Za to dziś, w przerwie śrutowania, odbyła się szybka degustacja piwa z wymiany:

 

Zachwiej(?) - American Witbier

 

Po nalaniu niewysoka, ładna, drobnopęcherzykowa piana. Piwo ciemno-złote, wręcz powiedziałbym wpadające w lekki pomarańcz, już nawet nie opalizujące, a lekko mętne.

W aromacie od razu czuć, że użyto drożdży Belgian Ardennes, do tego delikatne cytrusy i jeszcze jedna nuta, której nie byłem do końca w stanie nazwać.

W smaku lekka słodowość, trochę charakterystycznego charakteru drożdży i dosyć wysoka goryczka, ale taka bardzo przyjemna i "krągła". Aromat chmielu wyraźny, raczej coś w stronę owoców tropikalnych i lekkiej cytrusowości. No właśnie, miałem wrażenie, że te cytrusy w smaku i aromacie pochodzą przede wszystkim z chmielu, a nie np ze skórki pomarańczy. Minimalnie kwaskowate. Obecna była też ta nuta, na którą zwróciłem uwagę w aromacie, taka trochę drażniąca. Po zerknięciu do opisu stylu BJCP mam podejrzenia, że winna jest tu kolendra - "selerowy charakter" to chyba byłoby to, co czułem.

Stosunkowo niskie wysycenie potęgowało wrażenie sporej treściwości piwa. Aż się prosiło o większą wytrawność, która nadałaby piwu przyjemną rześkość i orzeźwiający charakter.

 

Kilka elementów prosi się o dopracowanie (głębsze odfermentowanie i prawdopodobnie użycie innej kolendry, jeśli ten trop jest prawidłowy), ale w sumie całkiem przyjemne piwo. Trochę się obawiałem tego "american", ale akurat chmiele zagrały tu bardzo dobrze.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Browar µBiK - Rabarbarossa - Rabarbarowe Red Ale

 

post-7185-0-64415100-1411205519_thumb.jpg

 

Barwa: Miedziane wchodzące w czerwień, klarowne.

Piana: Do zdjęcia piana była ładna a później opadła trochę ale utrzymuje się taka z połcentymetrowa warstwa drobnopęcherzykowej, lekko beżowej pianki.

Aromat: Estrowe i hmmm... winne? W aromcie rabarbaru nie czuję chyba, że to rabarbar dał ten winny aromat.

Smak: Kwaśne ale przyjemnie kwaśne, taki kompocik rabarbarowy :) Średnie wysycenie. Goryczka słaba ale to zrozumiałe, bo piwo ma inne atuty :) Piwo dość pełne.

Ogólnie: No panie Kościak postarałeś się pan... Naprawdę przyjemne piwko w odbiorze zwłaszcza, gdy właśnie gotuje mi się moje piwko :)

Share this post


Link to post
Share on other sites

Mam wrażenie, że ten rabarbarowy charakter bardzo się zmienia z czasem. Z początku kwaskowatość wybijała się na pierwszy plan, była ostrzejsza, bardziej orzeźwiająca, niektórzy twierdzili, że przypominająca trochę mirableki. Teraz jest dużo łagodniej i grzeczniej. Celowałem w coś w stronę ciasta z rabarbarem ze słodką kruszonką. Następnym razem spróbuję z jasnym piwem, bez tak dużej ilości słodów karmelowych.

Edited by KosciaK

Share this post


Link to post
Share on other sites

Cześć.

Wiem że na pierwsze posty jest miejsce gdzie indziej, ale tak spodobał mi się pomysł piwnego depozytu, że przeczytałem cały wątek, mimo że nie mam się jeszcze czym wymieniać ;)

Generalnie, w październiku mam w planach uwarzyć dwie pierwsze warki. Nie mogę się już doczekać jak przyjadę do Katowic wymienić się na inne domowe wyroby. Mam nadzieje, że będzie czym ;p

Share this post


Link to post
Share on other sites

Degustacji ciąg dalszy:

 

Browar µBiK - Hydrozagadka (American Wheat)

 

post-7185-0-09633000-1412177232_thumb.jpg

 

Barwa: Ładne, bardzo klarowne, słomkowe piwko

Piana: Bujna, biała ale szybko się podziurawiła i po chwili zostało jej niewiele

Aromat: Miód, może jeszcze miód, a i jeszcze lekki miód :) Ogólnie co tu mówić - utlenienie

Smak: Dość wysokie wysycenie. W smaku miód i nic po za nim no może lekka słodowość. Goryczka niska.

Ogólnie: Niestety piwo swoje najlepsze chwile ma już za sobą, ale skoro wziąłem to wrzucę notkę.

 

 

Ludzie do roboty bo piwa w depozycie marnieją!

Share this post


Link to post
Share on other sites

No niestety... czas temu piwu się nie przysłużył. To już ponad 5 miesięcy od rozlewu, aromat jak wkładałem do depozytu już uciekał, a goryczka słabła (też nie była specjalnie wysoka). Jeśli jeszcze jakaś butelka została to można wyjąć bez wymiany.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

Loading...

×
×
  • Create New...