Jump to content
Voitas

Piwny Depozyt - Katowice "Piwa Regionalne" Mariacka 3

Recommended Posts

Kurde widzę, że tydzień za wcześnie byłem w Katowicach :P

 

Ale do rzeczy...

Pale Ale (remikola)

rozlew: 05.05.14

ekstrakt: 13.0 BLG

 

Owoce cytrusowe w aromacie, solidny zapach ameryki, fajny, przyjemny.

 

Piwo mętne, na moje to taki ciemniejszy bursztyn w kolorze, trochę karmel. Piana bardzo solidna, raczej drobna, fajna, długo się trzyma, taka brudna biel, może to kwestia światła. Nie jest krem, ale fajna.

 

Co do smaku to powiem szczerze, że nie jestem wielkim fanem mocnego chmielenia, po intensywnym chmielowym zapachu spodziewałem się mocnej goryczy, która będzie mi przeszkadzać, a tutaj fajne zaskoczenie, bo piwo bardzo lekkie w odbiorze wg mnie. Wysycone średnio. Podobnie jak Krugerius odbieram w smaku to piwo. Owocowe, lekko słodkie, generalnie smak przyjemny. Na końcu goryczka, wg mnie akuratna, nie za niska, kontruje te owoce, ale nie zalega i to mi się podoba, bo często jak piłem piwa chmielone ameryką to potem przez niekrótki czas pozostawał mi straszny smak na języku. Ale jak mówię, ja nie jestem fanem wielkiej goryczki, także pewnie większość z Was by stwierdziła, że tutaj goryczka niska. I znów podobnie jak Krugerius uważam, że piwo za szybko zniknęło ze szkła. Zdecydowanie przyjemne do picia piwo, mimo, że nie jestem wielkim fanem stylu raczej to z czystym sumieniem polecam.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Dno bojlera - Olo- Weizen

 

Od razu zaznaczam, że weizeny to nie jest moja mocna strona, rzadko pijam, ale jak już piję to znaczy, że miałem ochotę na weizena :)

 

Barwa - jasna, ciemne złoto, klarowne - co zaskakuje

Aromat - jak dla mnie typowy dla weizena, jakieś goździki, banany, ale też słodowość

Piana - drobno pęcherzykowa, szybko znikła i ślad po niej zaginął :)

Wysycenie - wysokie. niby takie powinno być, ale jak dla mnie ciut za duże, momentami szczypało w język.

Smak - dla mnie typowo weizenowe klimaty, bardziej słodowe niż wytrawne

Goryczka - nie znaleziono, ale też nie szukano

 

Werdykt - jak już wspomniałem, wielkim amatorem weizenów nie jestem, więc nie będę się tutaj znęcał czy też zachwycał. jak na osobę, która pije tego typu piwa raz na jakiś czas, przyjąłem je jak każdego innego weizena. niczym nie zachwycił, ale też niczym nie rozczarował. jak dla mnie mógłby być bardziej wytrawny, ale na etykiecie widziałem, że odfermentował wysoko, więc to pewnie tego zasługa. a, że to jedne z pierwszych piw kolegi, to należy pochwalić za pijalne piwo i życzyć dalszych udanych warek ;)

Share this post


Link to post
Share on other sites

Dno bojlera - Olo- Weizen

 

Od razu zaznaczam, że weizeny to nie jest moja mocna strona, rzadko pijam, ale jak już piję to znaczy, że miałem ochotę na weizena :)

 

Barwa - jasna, ciemne złoto, klarowne - co zaskakuje

Aromat - jak dla mnie typowy dla weizena, jakieś goździki, banany, ale też słodowość

Piana - drobno pęcherzykowa, szybko znikła i ślad po niej zaginął :)

Wysycenie - wysokie. niby takie powinno być, ale jak dla mnie ciut za duże, momentami szczypało w język.

Smak - dla mnie typowo weizenowe klimaty, bardziej słodowe niż wytrawne

Goryczka - nie znaleziono, ale też nie szukano

 

Werdykt - jak już wspomniałem, wielkim amatorem weizenów nie jestem, więc nie będę się tutaj znęcał czy też zachwycał. jak na osobę, która pije tego typu piwa raz na jakiś czas, przyjąłem je jak każdego innego weizena. niczym nie zachwycił, ale też niczym nie rozczarował. jak dla mnie mógłby być bardziej wytrawny, ale na etykiecie widziałem, że odfermentował wysoko, więc to pewnie tego zasługa. a, że to jedne z pierwszych piw kolegi, to należy pochwalić za pijalne piwo i życzyć dalszych udanych warek ;)

 

 

Co do słodowości/wytrawności to piwo zacierane na słodko, bo generalnie dodawałem do niego kompotu i dżemu wiśniowego i liczyłem, że drożdże przerobią ten cukier z przetworów, ale jak czuć w smaku owoców ewidentnie za mało, bo ani tej wytrawności nie ma zbytnio jak zauważyłeś, ani w smaku owoców. Ale cieszę się, że nie wykryto większych wad ;)

Share this post


Link to post
Share on other sites

Żytnie wędzone KosciaK

 

Piwo niestety dość znacznie przegazowane, jeszcze chwilę i będzie gushing.

Piana intensywna, średnio- i grubo-pęcherzykowa, biała, długo utrzymująca się.

Barwa ciemno miedziana, piwo jest lekko mętne.

Aromat średnio intensywny, ale bardzo przyjemny. Głównie fajna wędzonka, kojarząca się z oscypkiem i dymem z ogniska. W tle słodycz zbożowa.

Odczucia smakowe niestety psuje duże wysycenie, piwo szczypie w język i pijemy jakby pianę. W smaku znowu mamy fajny, łagodny dym szybko pokrywany słodami. Piwo jest zaskakujące pełne i raczej słodkie jak na 13o blg. Na dalszym planie pokazują się nuty owocowe, trochę kojarzące się z piwami belgijskimi.

 

Widać potencjał w tym piwie. Żałuję, że piłem je tak późno - bez przegazowania byłoby naprawdę super!

 

Pozdrawiam

 

P.S. KosciaK jakiego słodu wędzonego użyłeś i jaki był jego udział %? Efekt naprawdę fajny.

Edited by heman

Share this post


Link to post
Share on other sites

To był wędzony Bestmalz. Pełnia i ta jakby owocowość to pewnie efekt żyta. Z przegazowaniem trochę mnie zmartwiłeś... jak piłem z tydzień przed zawiezieniem do depozytu było ok, będzie trzeba sprawdzić pozostałe butelki w piwnicy.

 

PS Przepraszam za ewentualne błędy, Tapatalkuje...

 

 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Krugerius - American Amber Ale

 

Po nalaniu bardzo niska piana, w sumie tylko kożuszek, piwo bardzo ciemno bursztynowe, wpadające w lekki brąz, silnie opalizujące.

W aromacie głównie słodycz karmeli, po ogrzaniu do głosu doszła delikatna cytrusowość.

W smaku na pierwszym planie wysoka słodkość (podejrzewalnie od dużej ilości jasnego słodu karmelowego, bo to nie jest typowa słodowa treściwość). Goryczka bardzo delikatna, czuć troszkę cytrusów i grejpfruta, niestety przykryte słodkością.

Wysycenie niskie, bliższe bitterom, jak dla mnie mogłoby być wyższe.

Jeśli dobrze rozczytałem etykietę piwo ma dopiero miesiąc, więc jeśli rzeczywiście jest tu wysoki procent słodów karmelowych to pewnie jeszcze musi trochę poleżeć by się ułożyły te smaki (przynajmniej tak było w przypadku mojego AAA, który dopiero po 2-3 miesiącach zaczął powoli być całkiem przyjemnym piwem).

Jak dla mnie przydałaby się trochę mniejsza słodkość, mocniejsza goryczka i/lub bardziej zdecydowany aromat chmielu (sypałeś coś na cichą?). Ale i tak piło się dosyć przyjemnie i szybko zniknęło ze szklanki.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Jak dla mnie przydałaby się trochę mniejsza słodkość, mocniejsza goryczka i/lub bardziej zdecydowany aromat chmielu (sypałeś coś na cichą?)

Na cichą nie sypałem nic. Faktycznie trochę mało chmielu może być. Czy się w smaku się ułoży to zobaczymy, teraz tak patrze na recepturę i faktycznie spory udział jasnych karmelowych. Na drugi raz będę miał punk odniesienia co zmieniać. Dziwi mnie to niskie wysycenie bo poszło 120g cukru z roztworem do 18,5 litra brzeczki, z drugiej strony dość głęboko go zjadły drożdże bo do 2-2,5 blg. No nic, następnym razem pozmieniam trochę ;)

Edited by Krugerius

Share this post


Link to post
Share on other sites

Sweet Stout (remikola)

rozlew: 01.07.14

ekstrakt: 15.0 BLG

 

Od razu mówię, że ja jestem trochę upośledzony do oceniania takiego stylu piwa, bo nie pijam kawy zupełnie i generalnie w stoutach czuję zawsze bardzo mocno kawę, nawet jak mi ludzie mówią, że tam przecież czuć tylko czekolade mleczną czy kakao. Ale no staram się poszerzać horyzonty.

 

W aromacie dla mnie kakao i słodzona kawa zbożowa. Ale mówię, jestem upośledzony pod tym względem. W miarę ogrzewania się piwa zapach coraz słodszy.

 

W kolorze nieprzenikniona czerń. Piana po nalaniu fajna, bardzo drobna, dość szybko opada, zostaje cieniutka warstwa na górze. Za to po zabełtaniu piwem piana utrzymuje się dłużej. Przyznaję, tak mi się podobała, że bełtałem kilka razy.

 

Nisko nasycone piwo. Goryczy od chmielu niemal brak, wg mnie jest trochę od palonych słodów. No dla mnie w smaku kawa, choć taka zbożowa bardziej. Jest pewna słodkość, ale nie potrafiłbym jej przypisać z czystym sumieniem do mlecznej czekolady jak Krugerius. Myślałem jak to nazwać, aż sobie przejrzałem te kategorie BJCP i to jest chyba ta " umiarkowanie wytrawna i nieco palona słodkość". Im cieplejsze to piwo tym mniej czuję kawy w smaku, a więcej tej słodkości.

 

Tak żeby zakończyć, to była taka opinia od kogoś kto nie pija zupełnie kawy, więc wiadomo, że trochę spaczona. Ale muszę powiedzieć, że jak na ciemne piwo (staram się próbować różnych co czas jakiś) to i tak mało tej kawy w smaku. Pewnie jak się kawe pije na codzień to jest naprawdę sweet. Ciekawe piwo, aczkolwiek wciąż stouty to nie moja broszka.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Milk Stout - WENA

 

Piana, mało intensywna, nawet przy agresywnym nalewaniu, średnio-pęcherzykowa, jasno beżowa.

Barwa czarna z ciemno-brunatnymi refleksami,

Zapach to przede wszystkim kakao, coś jak "nesquik" i słodka czekolada, W tle lekka kwaskowatość.

Piwo jest lekkie, trochę wodniste. Smak delikatnie słodki, skojarzył mi się z cukierkami mlecznymi z lekką nutą kawy. Piwo bardzo pijalne, umiarkowanie słodkie, niezaklejające.

 

Bardzo dobry milk stout, ale raczej z tych lżejszych.

 

Pozdrawiam

Edited by heman

Share this post


Link to post
Share on other sites

Olo (browar Dno Bojlera) - Koelsch

 

Dopiero teraz doczytałem, że nie minęło jeszcze 4 tygodnie, więc jest w sumie bardzo świeże. Było zostawić jeszcze na tydzień, dwa w temperaturze pokojowej i dopiero potem wsadzać do lodówki.

 

Po odkapslowaniu silne syknięcie, piana niewielka, jasno złote, prawie klarowne.

Aromat bardzo delikatny, słodowy.

Stosunkowo spora pełnia, lekka słodowa słodycz (tu jeszcze mogą być jakieś resztki nieprzerobionego surowca do refermentacji i może za parę tygodni zrobi się ciutkę bardziej wytrawne), troszkę delikatnych estrów, goryczka bardzo niska (troszkę jej mi tu brakuje) aromat chmieli też niezbyt mocny (jakby taka lekka kwiatowość), ale nie dałem piwu za wiele czasu na ogrzanie się.

Pite chwilę po powrocie z biegania, więc jeszcze nie otwarłem butelki a już dostało sporego plusa :D Jak dla mnie mogłoby być trochę bardziej wytrawne i silniej nachmielone, ale nie ma się co czepiać szczegółów. Najważniejsze, że jako lekkie, sesyjne piwo do gaszenia pragnienia spisało się znakomicie i bardzo szybko zniknęło ze szklanki. Dzięki za możliwość skosztowania!

Share this post


Link to post
Share on other sites

Wena - AIPA

 

Barwa - bursztynowa, klarowne

Aromat - w aromacie nie czuć za bardzo Ameryki, ale piwo ma też już 4-5 miesięcy od kapslowania, wiec cudów się nie spodziewałem

Piana - drobno pęcherzykowa, gęsta, zbita, długo utrzymująca się

Wysycenie - średnie, jak dla mnie idealne dla tego stylu piwa

Smak - bardzo dobre AIPA, cytrusowe, lekko żywiczne, pojawiają się też smaki dojrzałych owoców cytrusowych, skontrowane to wszystko delikatną słodyczą - trudno się dziwić, ekstrakt ponad 17 :)

Goryczka - niezbyt wysoka, ale zaznaczona. jak na AIPA to oczekiwałbym większej, ale to może też być kwestia czasu leżakowania

 

Werdykt - bardzo pijalne AIPA, uwielbiam takie piwa. bardzo przypominało mi moje eksperymenty z amerykańskimi chmielami w niektórych wydaniach. chętnie sięgnąłbym po kolejne, ale z braku laku zadowolę się swoim APA :) polecam spróbować. hop headzi będą narzekać, że może i za mało chmielu/goryczki, ale to mimo wszystko bardzo dobre piwo.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Piwo było warzone dawno, tak jak piszesz trochę już wyblakły aromaty. Nie było tam bardzo dużo chmielu dlatego, że robiłem je bardziej pod mój gusta nie na konkursy.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Olo (browar Dno Bojlera) - Koelsch

 

Dopiero teraz doczytałem, że nie minęło jeszcze 4 tygodnie, więc jest w sumie bardzo świeże. Było zostawić jeszcze na tydzień, dwa w temperaturze pokojowej i dopiero potem wsadzać do lodówki.

 

Po odkapslowaniu silne syknięcie, piana niewielka, jasno złote, prawie klarowne.

Aromat bardzo delikatny, słodowy.

Stosunkowo spora pełnia, lekka słodowa słodycz (tu jeszcze mogą być jakieś resztki nieprzerobionego surowca do refermentacji i może za parę tygodni zrobi się ciutkę bardziej wytrawne), troszkę delikatnych estrów, goryczka bardzo niska (troszkę jej mi tu brakuje) aromat chmieli też niezbyt mocny (jakby taka lekka kwiatowość), ale nie dałem piwu za wiele czasu na ogrzanie się.

Pite chwilę po powrocie z biegania, więc jeszcze nie otwarłem butelki a już dostało sporego plusa :D Jak dla mnie mogłoby być trochę bardziej wytrawne i silniej nachmielone, ale nie ma się co czepiać szczegółów. Najważniejsze, że jako lekkie, sesyjne piwo do gaszenia pragnienia spisało się znakomicie i bardzo szybko zniknęło ze szklanki. Dzięki za możliwość skosztowania!

 

 

Ja je generalnie trzymam <10 stopni w styrodurowej lodówce od zabutelkowania, zanim się takie upały zrobiły to było nawet koło 5 stopni, piłem je z tydzień temu to wyjąłem na dzień do pokojowej temperatury i piana była nawet spoko, więc może być kwestia tego, że po prostu w niskiej temperaturze bardzo się powoli nagazowuje.

Share this post


Link to post
Share on other sites

dostałem właśnie info, że mój Witbier może być mocno przegazowany. w depozycie są 2 butelki. mają na kapslu napisane "20". ja niestety jestem na drugim końcu Polski, więc jakby ktoś mógł to proszę o wyciągnięcie ich ze skrzynki i nawet otwarcie i wylanie jeżeli jest taka potrzeba.

 

kurde, pierwszy raz taka historia :/

Share this post


Link to post
Share on other sites

Schwarzbier od WENA, butelkowany 24.02.2014:

Barwa: Czarna, nieprzejrzysta

Piana: Drobnopęcherzykowa, brązowa, średnio obfita na początku, z czasem opada do delikatnego kożuszka. Pozostawia bardzo delikatny laceing.

Zapach: Słodowy, odrobinę kwaśny

Smak: Przyjemne, Odrobinę palone, lekko kwaskowe, delikatne. Maciek doszukał się delikatnego jagodowego posmaku. Goryczka niska. W naszej opinii dość wytrawne.

 

 

Browar Centrum, APA single hop Simcoe

Barwa: Ciemne złoto, odrobine zmętnione

Piana: Betonowa, ładnie zdobiąca szkło, obfita, drobnopęcherzykowa

Zapach: Delikatny, kwiatowy aromat

Smak: Łagodne, gładkie, kwiatowo-owocowe, średnia, przyjemna goryczka,

Share this post


Link to post
Share on other sites

Heman - RIS

 

Barwa - bardzo ciemne, ale nie diablo czarne.

Aromat - czekolada i lekkie cytrusy

Piana - drobno pęcherzykowa, gęsta, bardzo ładnie oblepia szkło

Wysycenie - niskie, ale idealne dla RIS'a

Smak - w smaku zarówno czekolada, trochę kawy jak i cytrusy od amerykańskich chmieli. głównie słodycz, ale taka fajna, nie zapychająca. wysoka zawartość alkoholu niewyczuwalna

Goryczka - niezbyt wysoka, akuratna

 

Werdykt - świetne piwo, idealne do powolnej degustacji wieczorową porą do jakiegoś filmu. z każdym kolejnym łykiem z przerażeniem patrzyłem, jak ubywa go w pokalu. polecam pobrać ze skrzynki, bo były dwa :)

Share this post


Link to post
Share on other sites

Heman - RIS

 

Barwa - bardzo ciemne, ale nie diablo czarne.

Aromat - czekolada i lekkie cytrusy

Piana - drobno pęcherzykowa, gęsta, bardzo ładnie oblepia szkło

Wysycenie - niskie, ale idealne dla RIS'a

Smak - w smaku zarówno czekolada, trochę kawy jak i cytrusy od amerykańskich chmieli. głównie słodycz, ale taka fajna, nie zapychająca. wysoka zawartość alkoholu niewyczuwalna

Goryczka - niezbyt wysoka, akuratna

 

Werdykt - świetne piwo, idealne do powolnej degustacji wieczorową porą do jakiegoś filmu. z każdym kolejnym łykiem z przerażeniem patrzyłem, jak ubywa go w pokalu. polecam pobrać ze skrzynki, bo były dwa :)

 

Dzięki za reckę.

Większy ruch by się przydał to fakt ;)

Share this post


Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

Loading...

×
×
  • Create New...