Skocz do zawartości
pociag

Browar "Z Dżonym w tle"

Rekomendowane odpowiedzi

W bezpośredniej wymianie zdobyłem kilka piw od Krzyśka (krzysiek9999). Dzięki za możliwość degustacji bo lubię spróbować czegoś nowego nawet jeśli nie są to moje ulubione style. Szacun za pełne dane na etykietach. Niestety jestem na to za leniwy :D

 

1. Dunkelweizen

Barwa: jasny bursztyn, klarowne, ładnie opalizuje

Piana: średnio pęcherzykowa, szybko opada, zostaje mały kożuch

Aromat: typowe fenole weizenowe, goździk

Smak: słodowo kwaskowe, przyjemne pszeniczne posmaki, niska goryczka

Odczucie w ustach: wysycenie średnio wysokie, średnio wytrawne, dość pijalne

 

Nie jestem fanem stylu ale piwo było całkiem przyjemne. Pszeniczne posmaki fajnie łączą się z kwaskowatością i owocowością dając całkiem przyjemny finisz. Bywając zimą w Austrii często miałem okazję próbować tamtejszych wyznaczników stylu i przyznam ze Twoja interpretacja była przyjemniejsza w odbiorze. Daleko w tle wyczułem jakiś mniej przyjemny aromat. Podchodził mi trochę pod lekki DMS, ale nie mogę być pewien bo z trudem przedzierał się przez fenole. Jestem ciekaw czy wyczułeś coś takiego?

 

2. Rauchbier

Barwa: piękny głęboki bursztyn (carafa spełniła swoje zadanie), klarowne, ładnie opalizuje

Piana: bardzo nikła

Aromat: delikatna wędzonka, słodowość, lekkie fenole

Smak: delikatne nuty wędzone, balans przesunięty w stronę słodową, niska goryczka

Odczucie w ustach: niskie wysycenie, dość pełne jak na 13blg

Powoli przyzwyczajam się do posmaków typowo wędzonych (poza tymi torfowymi) i tutaj ich poziom był dla mnie bardzo akceptowalny. Zakładam, że piwo bardziej podeszło by mi w trochę chłodniejsze aurze. Może dlatego odebrałem je jako trochę jednowymiarowe.

 

3. Coffe milk stout

Barwa: czarne

Piana: bardzo mizerna, szybko opada

Aromat: czekolada, kawa, paloność, delikatny popiół

Smak: dość słodkie, palono czekoladowe, kawa z mlekiem, niska goryczka, paloność tytoniowa/popiół

Odczucie w ustach: niskie wysycenie, przyjemna pełnia (przy 13blg), dość pijalne

 

Bardzo przyjemne piwo. Zdecydowanie najbardziej mi podeszło z całej piątki ale bardzo lubię ten styl. Jakby była odrobinę większa goryczka w kontrze to bym się nie pogniewał :) Jestem ciekaw czy te delikatne posmaki popiołowe pochodzą od palonego słodu czy kawy?

 

4. Saison

Barwa: ciemno złota, lekko mętne

Piana: bardzo mizerna, biała, szybko opada

Aromat: Belgia, fenole, słodowość

Smak: balans przesunięty w stronę słodową, niska goryczka, rozgrzewający alkohol

Odczucie w ustach: średnio niskie wysycenie

 

Jakoś nie do końca mogę się przekonać do tych Belgijskich fenoli więc ten styl to trochę nie moje klimaty ale to chyba również smaki nabyta więc czemu nie.

 

5. Brown porter

Piwo intensywnie wychodziło z butelki. Bardzo mocno nagazowanie skutecznie przeszkadzało w degustacji. Udało mi się jednak złapać kilka łyków po odgazowaniu i zdecydowanie brakowało akcentów palonych i czekoladowych przez co piwo sprawiało wrażenie płytkiego i dość cierpkiego. Czuć też było utlenienie.

 

Pozdrawiam i polecam się na przyszłość :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dzięki za oceny. Jak widać mam problemy z pianą, jakoś nie umiem uzyskać ładnej, trwałej i drobnopęcherzykowej. W milk stoucie winę ponosi kawa - tłuszcz w niej zawarty niszczy pianę, samo piwo jest raczej dla moich kobiet, stąd niska goryczka i słodycz. Słabej jakości kawa trochę zepsuła efekt :(

W Dunkelweizenie też coś wyczuwam w tle, ogólnie piwo pijalne, ale nie jestem z niego zadowolony - jasna pszenica w ubiegłym roku była o niebo lepsza.

Z wędzonym to moje pierwsze podejście i biorąc to pod uwagę jestem zadowolony. Bez fajerwerków, ale też nikt go bardzo nie skrytykował (poza sędziami na Birofilii). Belgijskie fenole osobiście uwielbiam, więc Saison jest jednym z moich ulubionych :) A za portera przepraszam... Co prawda do tej pory mi nie wychodził z butelki, ale rzeczywiście, szału nie ma.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Warka #42 Jozin z Bazin IPA

 

Aromat: wyraźny aromat chmielowy, słodkie cytrusy (mango, melon), w tle bardzo delikatna nutka charakterystyczna dla Vermont Ale (lekki fenol), delikatne białe owoce

Barwa: żółte, nieklarowne

Piana: biała, umiarkowanie obfita, drobno pęcherzykowa, szybko znika
Smak: podobnie jak w aromacie, słodkie cytrusy, delikatna słodycz, lekka i przyjemna kwasowość na finiszu
Goryczka: średnia, przyjemna, krótki finisz
Odczucie w ustach: średnio pełne, umiarkowane nasycenie

 

Wrażenia ogólne: Rasowa AIPA. Duży plus za aromat. Bardzo lubię połączenie nelsona z citrą które gra tutaj pierwsze skrzypce. Całkiem niezła pijalność. Bardzo fajny goryczkowy finisz. Zostaje na chwilę ale jest przyjemny. Podsumowując, bardzo dobre piwo. Gratulacje!
 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×