Jump to content
Sign in to follow this  
tomek81c

Butelki - jakich nie uzywac?

Recommended Posts

Widze, ze nie ma takiego watku, a jako, ze dzisiaj przymierzam sie do rozlewu piwa to zapytam:

jakich butelek nie nalezy uzywac?

Slyszalem, ze Carlsbergii i Heineken sa z dosyc cienkiego szkla i istnieje wieksze ryzyko pekniec podczas przelewania 'przeslodzonej' warki... co wy na to? Macie jakies doswiadczenia w tej kwestii?

Czy butelki 'zakrecane' (po sokach 1 litr itp.) nadaja sie do 2giej fermentacji?

Share this post


Link to post
Share on other sites

Generalnie nie wolno stosować butelek gwintowanych, bo nie zakapslujesz ich. Kiedyś miałem problemy z butelkami 0.66, nagazowanie miałem średnie w takowych, choć może to było z innymi czynnikami związane.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ja nie używam tylko butelek zakręcanych bo nie można ich zakapslować. Inne nawet jednorazówki służą mi od wielu miesięcy. Raz na ok 3000 butelek odpadło mi denko w jednej butelce. JK

Share this post


Link to post
Share on other sites

Należy jeszcze pamiętać, że stosując butelki ze szkła zielonego lub przeźroczyste piwo trzeba przechowywać w kartonie lub ciemnej piwnicy. W przeciwnym razie pod wpływem światła może w piwie powstać bardzo nieprzyjemny skunksi zapach.

Share this post


Link to post
Share on other sites

o te zielone mi szczegolnie chodzilo :)

mam sporo po "łomży export" zielonych butelek, a sa to jednorazowki, wiec tez je wykorzystac chce....

 

a co myslicie zeby fermentowac piwo w balonach 5 l? nadaja sie one do tego?

Share this post


Link to post
Share on other sites
a co myslicie zeby fermentowac piwo w balonach 5 l? nadaja sie one do tego?

To jakiś pomysł jest;) Bo można by zrobić mniejsze warki i więcej kombinować ze smakami - choć 5 l to trochę mało. Ale czy się nadadzą czy nie, nie mam pojęcia - choć w sumie czemu nie zrobić dziurę w korku wstawić rurkę okleić plasteliną i schować w ciemne miejsce- przez te parę dni nic się stać nie powinno.

 

Co do butelek to ja na razie używam keltów i chciałem jechać na słowację po więcej ale cholera nie mam kiedy, ostatnio żona znalazła 2 l butelki zamykane na patent w sklepie ogrodniczym - do przechowywania wina, za 13 pln, tyle że białe. Ale mają być dopiero w piątek więc wtedy się dowiem czy do czegoś się nadają.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Jak chcesz butelki kelty to się spiesz bo Heineken kupił ten browar i wprowadzili kapsle. JK

Share this post


Link to post
Share on other sites
Jak chcesz butelki kelty to się spiesz bo Heineken kupił ten browar i wprowadzili kapsle. JK

To jaja zresztą znajomy przywiózł mi już takie piwo bez patentu, myślałem że robią i takie i takie by było taniej. Dori kiedyś mówiła że są jeszcze inne piwa z patentem na Słowacji, jakie i czy są dalej to nie pamiętam ;(

Share this post


Link to post
Share on other sites

Kup kapslownicę i kapsle za 300szt/9zł i masz z głowy.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Jakoś nie mam przekonania do kapslownicy... nie podobają mi się te kapsle;) Dziwne to ale prawdziwe;) Choć kapslownice i tak będę musiał kupić bo jak bym dawał komuś piwo to przecież nie w moich butelkach.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Dori kiedyś mówiła że są jeszcze inne piwa z patentem na Słowacji, jakie i czy są dalej to nie pamiętam ;(

Ja akurat pisałam o Czechach - można tam dostać piwo "Bernard" w butelkach z patentem :)

Share this post


Link to post
Share on other sites
Jakoś nie mam przekonania do kapslownicy... nie podobają mi się te kapsle;) Dziwne to ale prawdziwe;) Choć kapslownice i tak będę musiał kupić bo jak bym dawał komuś piwo to przecież nie w moich butelkach.

No, ale teraz już jest taka Hameryka, że można kupić nawet kapsle kolorowe. Zresztą kapsle można ozdobić numerem warki, skróconą nazwą browaru. Widziałem już kilka bardzo ładnych kapsli z domowych browarów - serio.

Twarde kapsle i dobra kapslownica (dobre słowa słyszałem o Emily z WESa. Gdybym dziś kupował kapslownicę, wziąłbym właśnie tę.) to jest to. Zdecydowanie mniej zawodne niż zamkniecie patentowe, które jest mniej pewne.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Dori kiedyś mówiła że są jeszcze inne piwa z patentem na Słowacji' date=' jakie i czy są dalej to nie pamiętam ;([/quote']

Ja akurat pisałam o Czechach - można tam dostać piwo "Bernard" w butelkach z patentem :)

A no tak ty masz tam bliżej :) A wiesz mniej więcej ile wychodzi butelka ?? Z tego co pamiętam to przy kelcie wychodziła w granicach 80-90 gr - mogę się mylić- więc za cenę tej kapslownicy miałbym ponad 60 butelek + 20 które mam zabezpieczyły by mnie na pewien czas :)

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ja dodam coś za kopyrem, który uważam ma dużo racji.

Szybkość obsługi, higiena, oraz miny tych którzy właśnie spodziewali się piwa domowego w Kelcie, są bezcenne :)

 

Wracając jednak do zamknięć patentowych, to co jakiś czas należy pomyśleć o uszczelkach

http://browamator.pl/szczegoly.php?grupa_p=6&przedm=507819

 

Ja jednakże jestem za zamknięciami koronkowymi, czyli kapslami.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Szybkość obsługi, higiena, oraz miny tych którzy właśnie spodziewali się piwa domowego w Kelcie, są bezcenne :)

To prawda największe wrażenie na laikach robią butelki zakapslowane. Wszystko inne to mały pikuś, ale to, że butelka jest zakapslowana, to już niesamowita technologia i dowód na kunszt piwowara. :)

 

Dodam jeszcze, że wydatek na kapslownicę (przy sensownym jej użytkowaniu) jest jednorazowy, koszt kapsli jest pomijalny, a butelki tak naprawdę można mieć za free. Ja praktycznie nie używam butelek zwrotnych z wielkiej trójki, czli KP, GŻ, CP - nie muszę. Jedyne zwrotne, których używam to czeskie i niemieckie NRW, baczki 0,33l, stare EURO, reszta to butelki bezzwrotne, właściwie z własnej konsumpcji.

Wystarczy jednak rozpuścić wici wśród rodziny i znajomych z informacją, że "płacisz" 1 piwo domowe własnej produkcji, za 10 lub 20 (to zależy od Twojej szczodrości) pustych, płukanych butelek. Za transporter dorzuciłbym drugie piwo :) Gwarantuję Ci, że po miesiącu będziesz miał tyle, butelek, że będziesz w nich przebierał jak w ulęgałkach. Odnośnie wytłuszczenia, od razu "zamów" sobie butelki płukane, odejdzie Ci 90% roboty przy myciu butelek.

 

A jeszcze mała dygresja co do cen butelek z zamknięciem patentowym - najtańsze są u naszych zachodnich sąsiadów, tam wszystkie butelki z zamknieciem patentowym kosztują 0,15? czyli jakieś 55groszy. Co jeszcze lepsze sporo jest w obiegu takich flaszek o pojemności 0,33l - są po prostu piękne :)

Edited by kopyr

Share this post


Link to post
Share on other sites

Co racja to racja, jeszcze swoje etykiety zrobić i by był bajer. Dobra kupie kapslownice :) Cały mój problem z zakupami polega na tym że ustaliłem sobie by nie przekraczać tego ile na piwo sklepowe wydawałem :) Bo wydatków teraz mam sporo innych. Ale jakoś po proszę żonę o prezent na mikołaja. Swoją drogą głupi jestem bo po wakacjach miałem ponad 80 butelek z lecha - trzeba było zostawić a ja sprzedałem ;(

Share this post


Link to post
Share on other sites
A wiesz mniej więcej ile wychodzi butelka ?? Z tego co pamiętam to przy kelcie wychodziła w granicach 80-90 gr

Kaucja za tego typu butelki wynosi w Czechach 7 koron czyli prawie 1 PLN. Ja używam zarówno butelek z zamknięciem koronowym jak i patentowym - tych ostatnich mam już około setki :).

 

Puszczenie wśród znajomych wieści o poszukiwaniu butelek przynosi niesamowite efekty - przynajmniej w moim przypadku. Skutkiem tego jest to, że już nie mam ich gdzie przechowywać, a na dodatek widok pustych butelek jest trochę denerwujący :):)

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ja mam przed domem prawie codziennie siateczkę z butelkami. Ogłosiłem sąsiadom, że zbieram butelki po piwie i winie. Oczywiście drobny zabieg marketingowy, najpierw drobny poczestunek i degustacja później butelki. No i teraz mam ok 1000 butelek. Mogę sobie wybierać jakie mi pasują. Dla startujących polecam skup butelek gdzie bez problemu można kupić butelki od 20-30 gr. za szt. JK

Share this post


Link to post
Share on other sites

hey, przed przystapieniem do pierwszej warki postanowilem pozbierac wsrod sasiadow butelki :D okazalo sie ze niektore lezaly w jakis piwnicach bardzo dlugo i na dnie sa osady i plesn. Narazie wrzucilem je do wanny i wymoczylem zeby etykiety poschodzily. No i mam pytanie, czy jak bede je 2 raz myl myjka i dezynfekowal Chemipro OXI to te resztki osadu sie usuna, czy bezpieczniej w ogole takich butelek nie uzywac?

Share this post


Link to post
Share on other sites
No i mam pytanie, czy jak bede je 2 raz myl myjka i dezynfekowal Chemipro OXI to te resztki osadu sie usuna, czy bezpieczniej w ogole takich butelek nie uzywac?

Daj sobie spokój ze szczotką, bo się zajedziesz. ACE lub inny wybielacz na bazie chloru, ewentualnie jak osady nie będą chciały puścić Kret. Robisz roztwór, tylko niezbyt stężony, bo lubi się wytrącać trudny do usunięcia nalot, wlewasz do wiadra lub innego naczynia, ładujesz tam butelki zostawiasz na kilka godzin. Po kilku godzinach bierzesz jedna i płuczesz, patrzysz jakie efekty. Jak jest czysta, to płuczesz resztę, jak nie ładujesz ją z powrotem do kąpieli. Jak woda sie już za bardzo zasyfi, zmieniasz. IMO nie ma takiego syfu, który po czymś takim nie zejdzie. Oczywiście nie mam tu na myśli jakiś smarów, farb itd. Takie butelki to wywal, ale pleśń, brud, jakieś niedopałki niech cię nie zrażają.

Share this post


Link to post
Share on other sites
hey, przed przystapieniem do pierwszej warki postanowilem pozbierac wsrod sasiadow butelki :D okazalo sie ze niektore lezaly w jakis piwnicach bardzo dlugo i na dnie sa osady i plesn. Narazie wrzucilem je do wanny i wymoczylem zeby etykiety poschodzily. No i mam pytanie, czy jak bede je 2 raz myl myjka i dezynfekowal Chemipro OXI to te resztki osadu sie usuna, czy bezpieczniej w ogole takich butelek nie uzywac?

"zasyfione" butelki należy myć do czsu, aż usunięte będą wszystkie osady (butelka oglądana pod światło ma być krystalicznie czysta - póżniej standardowa sterylizacja chemią lub w piekarniku i będzie ok.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Częste mycie skraca życie, ale nie odnosi się to do butelek. Jak są osady takie twarde to ja wtrzucam do butelki łańcuszek wlewam płyn i mieszam. Wszystko schodzi. JK

Share this post


Link to post
Share on other sites

Nie zgodzę się z Wami, że butelki gwintowane nie nadają się do stosowania w piwowarstwie domowym.

Od ponad roku używam butelek 0,33 L, gwintowanych właśnie. Owszem, na początku kilka mi się potłukło przy kapslowaniu Gretą, ale po opanowaniu technologii nie ma z tym wielkiego problemu. Trzeba tylko używać kapsli miękkich ( np. z BA ).

- Butelki 0,33L - za darmo - są bezzwrotne

- Kapsle miękkie z BA - 9 zł za 300 sztuk

- Możliwość odkręcenia własnego piwa i wrażenie wywierane na znajomych - bezcenne.

Za wszystko inne zapłacisz kartą.... . Lub gotówką przy odbiorze.

Share this post


Link to post
Share on other sites
- Możliwość odkręcenia własnego piwa i wrażenie wywierane na znajomych - bezcenne.

A to ciekawe. To musisz mieć niezły "cios w łapie", :D bo ja jak zakapslowałem butelkę twist-off, to odkręcić jej nie mogłem.

Zresztą dałem sobie spokój, bo na szczęście nie mam dostępu do zbyt wielu takich butelek.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

Sign in to follow this  

×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.