Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

W niedzielę warzyłem swoje pierwsze piwo. Dwa poprzednie z brew-kita, wziąłem się za belgijskie pale ale.

Wszystko szło gładko. Drożdże (niedziela) zadałem przy jakichś 25 stopniach. W poniedziałek rano fermentacja burzliwa że hej. Niestety, fermentator zostawiłem w kuchni, bo tam wydawało się w miarę chłodno. Po powrocie z pracy temperatura brzeczki wynosiła koło 26 stopni, po fermentacji ani śladu. Wyniosłem do piwnicy, tam jest koło 20 stopni (wiem, idiota ze mnie że nie sprawdziłem wcześniej, ale wydawało mi się że jest chłodniej), obłożyłem kocem żeby za szybko zmiany temperatury nie było, zamieszałem fermentatorem i zostawiłem na noc. Dziś rano nadal spokój (aczkolwiek pokrywa jakby nabrzmiała). Uniosłem lekko wieko, powierzchnia niemal gładka, bez piany. Nie sprawdzałem Blg co prawda, dziś po południu mam zamiar. Wiem że sprawdzenie Blg to podstawa, ale mimo wszystko zapytam: możliwe że już po fermentacji i że wyjdzie jakiś syf?

Edytowane przez flower1973

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

możliwe że już po fermentacji

Raczej już po.

że wyjdzie jakiś syf?

Któż to wie, dowiesz się przy butelkowaniu albo i do paru tygodni po :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Zostaw jeszcze w spokoju, to że nie bulka i nie ma piany nie znaczy, że coś sobie jeszcze drożdże nie dojedzą. Niestety z temperaturą skasztaniłeś i dobrze, że masz tego świadomość... Następnym razem schłodź piwo jeszcze niżej do 20C i dopiero zadaj drożdże, a nawet poniżej tej temperatury (ja obecnie zaczynam fermentacje w 16-18C), o tyle jeszcze belgijskie drożdże są wdzięczne, że być może ci nic dziwnego w piwie nienawyprawiają... ale możesz się spodziewać rozpuszczalnika, mocnego alkoholu oraz ogromnej ilości fenoli i estrów. Zostaw piwo jeszcze w spokoju na jakiś tydzień i dopiero zrób pomiar, teraz nie otwieraj i nie grzeb w nim bo prosisz się o infekcję ;) A jakie drożdże użyłeś? Przy pierwszych piwach zalecam też odpuścić sobie cichą, najlepiej jak zostawisz piwo w jednym wiadrze na 2 tygodnie i dopiero siup w butelki.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

No to rzeźnia :D Nie dość że te drożdże do belgów nie są... to jeszcze mają one raczej zakres temperatury do 22C powyżej dają raczej dziwne rzeczy... No ale to już będziesz musiał organoleptycznie sprawdzić. Co do cichej, tak odpuść sobie ją na początku i doradzam w związku z tym przedłużyć burzliwą czyli trzymaj w wiadrze jakieś 2-3 tygodnie i dopiero do butelek jak z piwem będzie wszystko w porządku. Najlepiej na ostatnie dni też piwo dać do niższej temperatury jak masz warunki, np. na ostatnie 3-4 dni do 15C. No i nie grzeb w wiadrze już.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

No więc jednak zlałem na cichą, a wczoraj rozlałem do butelek. Miałem fart, bo wyszło ZERO jakichkolwiek syfiastych aromatów, a w porównaniu z tym brew-kitem, który dodają do zestawów startowych (Cooper's Lager czy jakoś tak) to w ogóle niebo a ziemia. Tamto jest w smaku jak dezodorant, a to - normalne piwo, bardzo dobry ale, ciutkę tylko za gorzki, ponieważ wysładzałem "na oko" i wyszło mniej niż 20 litrów, a chmiel dodałem cały jaki był w zestawie. Już nie mogę się doczekać następnej warki, bo wiem jakie błędy zrobiłem i teraz mam zamiar ich nie popełniać.

Edytowane przez flower1973

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×