Jump to content

  

16 members have voted

  1. 1. Czy z tego może wyjść coś dobrego?



Recommended Posts

Czy próbował ktoś robić piwo z dodatkiem wiśni lub innych owoców.

Chciałbym coś takiego uwarzyć, zastanawiam się jednak w jakiej postaci te owoce dodać i kiedy. Wykombinowałem coś takiego, około 2-3kg wiśni rozgniotę i wrzucę na początku chmielenia. Co o tym myślicie, jak polecacie to zrobić, jaki to może dać efekt, co sądzicie o moim eksperymencie.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Witaj

 

 

Uwarzyłem piwo z dodatkiem wisni w zeszłym roku w listopadzie Wiśnie dodane jako mrozonka na cichą piwo w dalszym ciągu stoi na cichej próbki smakują obiecująco piwo mam zamiar zlać do butelek pod koniec roku

Share this post


Link to post
Share on other sites

W tym roku planuję dodać wiśni, w zeszłym roku dodawałem malin. Owoce zakupiłem "w sezonie" i zamroziłem, dodawałem na cichą. Szacując ilość opierałem się na postach z bodajże homebrewtalk. Ostatecznie dałem 2kg na 10l piwa, Przed dodaniem rozmroziłem i powoli ogrzewałem z cukrem (25dkg by zniwelować kwaśność owoców) aż do zagotowania celem sterylizacji. Wnioski:

- starannie dobierać jakość owoców - mają być w pełni dojrzałe co gwarantuje smaki aromat

- ogrzewając nie dopuścić do zagotowania owoców bo to aktywuje pektyny, które trwale zmętnią piwo (tak się stało z moim maliniakiem), mój pomysł to ogrzewanie 15 minut w temperaturze 72-75 stopni w celu sterylizacji. można rozważyć użycie enzymów do redukcji pektyn - do nabycia na stronach winiarskich/bimbrowniczych ;)

- wiśnie wydrylować (kwas pruski w pestkach), ale ze względu na charakterystyczny smaczek pestek trochę pestek bym jednak dodał, ile? może około 10%, może na krótszy czas.

- ilość - aromat malin był świetny w momencie butelkowania, potem szybko uciekł, i została kwaśność (co mi w ogóle nie przeszkadza) z malinowym smaczkiem w tle. planuję zwiększyć zasyp owoców do 3kg/10l

- cukier który który dodałem do owoców podczas podgrzewania oczywiście nie zredukował kwaśności tylko zwiększył ekstrakt, więc przy następnej warce go nie dodam. dlatego ważny jest wybór owoców - słodkich, świeżych, dojrzałych.

- owoce do dodania na cichą, dodanie ich do brzeczki może skutkować brakiem aromatu/smaku owoców, dodanie na burzliwą może skutkować tym, że drożdże zaczną od konsumpcji cukrów z owoców olewając resztę

 

Wyszło troszkę przydługie, ale chciałem zebrać w całość moje doświadczenia i wnioski na kolejną warkę.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Jeśli chodzi smaczek z pestek a kwas pruski, przy nalewkach z wiśni wydrylowane pestki zalewałem wódką na tydzień, a później wóde podgrzewałem do temperatury wrzenia kwasu pruskiego i trzymałem tak z 30 minut. Nie wiem czy cały kwas w ten sposób odparuje bo nie wiem w jakiej ilości jest uwalniany z pestek. Z drugiej strony to czy nie warto użyć zamiast pestek aromatu migdałowego?

Share this post


Link to post
Share on other sites

Czyli piwo stoi u Ciebie na cichej rok?

 

Dokładnie

Share this post


Link to post
Share on other sites

Co myślicie o dodaniu wiśni podczas chmielenia?

Share this post


Link to post
Share on other sites

Witam.

 

W każdym sezonie warzę jedną warkę owocowego. Osobiście nie przepadam, ale płeć piękna uwielbia takie piwo.

Podstawą jest 20-to litrowa warka dowolngo "Ale" - z lagerem wydaje mi się nieco gorsze.

Owoce przygotowuję w czasie ich największej podaży, robiąc w 5-ciu słoikach 0,9l, kompot. Oczywiście bez dodatku cukru.

Jeśli są to wiśnie, dryluję, wsadzam do słoika prawie do pełna, zalewam wodą, zakręcam i pasteryzuje, gotując przez 15-20 min.

Używałem tak zrobionych owoców, nawet po 2 latach, piwo wyszło bardzo dobre.

Oczywiście po otwarciu, a przed dodaniem na cichą, sprawdzam czy aby nie sfermentowane i profilaktycznie zagotowuję.

Jak już pisałem wyżej, owoce wraz z kompotem (w sumie 4,5 litra) wlewam na cichą z dodatkiem 0,4 kg. ksylitolu. W zależności od użytych drożdży i temperatury trzymam 1-2 tygodnie.

Następnie zlewam na drugą cichą, trzymam ok. tydzień. Potem standardowa refermentacja i leżakowanie ok. 3 miesiące.

Robiłem w ten sposób piwo z wiśni, malin i borówek, to ostatnie dla mnie chyba najmniej smaczne.

Aromat z owoców jest delikatny, a ksylitol powoduje, że piwo staje się półwytrawne.

Edited by maku13

Share this post


Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.