Jump to content
Sign in to follow this  
pachura

Spłukiwać Oxi przed napełnianiem butelek?

Recommended Posts

Cześć,

 

Przekonałem się że butelkowanie 23 l piwa w butelki 0.33 l to niestety trochę roboty ;) Stąd pytanie - czy jeśli zdezynfekuję butelki zanurzając je w Oxi i potem odciekną sobie na stojaku, to czy muszę je jeszcze dodatkowo spłukiwać? Czy resztki niespłukanego Oxi wpłyną jakoś na smak piwa, zakłócą pracę drożdży na refermentacji albo będą niezdrowe dla pijących?

 

Sam zrobiłem eksperyment - 1/3 butelek wyprażyłem w piekarniku, 1/3 dezynfekowałem Oxi i wypłukałem wrzątkiem, 1/3 nie wypłukałem, a jednej butelki w ogóle nie zdezynfekowałem tylko umyłem. Zobaczymy czy wyczuję jakąkolwiek różnicę... tak czy siak, jestem jednak ciekaw Waszego zdania / Waszych doświadczeń. Bo jeśli chodzi o dezynfekcję pirosiarczynem (którego nie używałem), to czytałem że niespłukany niestety wpływa na smak piwa wprowadzając nieciekawe nuty siarkowe.

 

Dzięki!

Share this post


Link to post
Share on other sites

jeżeli robisz stężenie 4g na litr to nie trzeba płukać

Share this post


Link to post
Share on other sites

Tylko pomyśl sobie. Odkażasz butelki, a potem płuczesz kranówą w której mogą być różne cuda. Gdzie tu sens? Płukać wrzątkiem, to tylko niepotrzebny kłopot i poparzone paluchy :)

Edited by Tom Kos

Share this post


Link to post
Share on other sites

Odkażasz butelki, a potem płuczesz kranówą w której mogą być różne cuda. Gdzie tu sens?

Odkażasz butelki, a potem płuczesz kranówą w której mogą być różne cuda. Gdzie tu sens?

Nie wiem skąd czerpiesz wodę, ale z miejskich wodociągów jeden warunek z pewnością jest spełniony - żywego życia to tam raczej nie ma, każdy zakład o to dba, bo podniósł by się krzyk na pół europy.

Share this post


Link to post
Share on other sites

W wodzie może i nie ma, ale na sitku czy gdzieś po drodze już prędzej

To prawda, ale u siebie jestem pewny i nie czuję zagrożenie stosując miejską wodę.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Odkażasz butelki, a potem płuczesz kranówą w której mogą być różne cuda. Gdzie tu sens?

 

Hmmm, ale przecież płuczę wrzątkiem a nie wodą prosto z kranu? 100 C powinno chyba trochę florę przetrzebić?

 

OK, dzięki za odpowiedzi. Bez płukania = mniej roboty dla mnie!

Share this post


Link to post
Share on other sites

Co prawda ja używam piro (bo wieki temu kupiłem 1kg, nie wiedząc nic o Oxi... :ble: ), ale przeczytałem tyle mądrych słow że się wypowiem... najwyżej ktoś mnie poprawi.

 

jeżeli robisz stężenie 4g na litr to nie trzeba płukać

 

 

Otóż wydaje mi się to bez znaczenia. Bo:

Nadwęglan sodu, w kontakcie z wodą, zamienia się w nadtlenek wodoru [tak jakby wodę utlenioną] i to jest głównym czynnikiem dezynfekującym.

Ten z koleji jest nietrwały i rozpada się na H2O [wodę] i O2 [tlen]

(druga wersja jaką słyszałem to że ten tlen w chwili powstania jest jednoatomowy [H2O2 -> H2O + O] wiec jest super mega aktywny i utlenia co tylko znajdie [co sprzyja dezynfecynemu działaniu środka], lub od razu spotka drugi tak atom tlenu tworząc O2 [tlen cząsteczkowy - normalny])

 

Tak więc w chwilę po płukaniu masz tylko związki neutralne dla smaku. (woda + tlen)

 

Nasuwa mi się jednak pytanie: Jak długo taki roztwór Oxi jest aktywny/zdatny do dezynfekcji?

Share this post


Link to post
Share on other sites

Najlepiej by było też sie dowiedzieć, co jest tym białym nalotem, który na butelkach miejscowo występuje po nadwęglanie ;-)

Share this post


Link to post
Share on other sites

Może to resztka po utlenionych substancjach? Może reszta która wystepuje w środku zwanym Oxi? [podobno nadwęglan stanowi ok 30% środka]

 

Ja mam biały nalot tylko jak za dużo piro osiądzie w jednym miejscu. Potem mam taki nieoceniony apteczny aromat ( Ach.. te piro :P )

Share this post


Link to post
Share on other sites

Najlepiej by było też sie dowiedzieć, co jest tym białym nalotem

to węglan wapnia i jakieś jeszcze sole węglanowe

Edited by korzen16

Share this post


Link to post
Share on other sites

Najlepiej by było też sie dowiedzieć, co jest tym białym nalotem, który na butelkach miejscowo występuje po nadwęglanie ;-)

 

Amerykanie określają to jako "mineral deposits". Podobno to wpływ twardej wody i nie wpływa negatywnie na smak i zapach gotowego produktu ale mnie i tak denerwuje (u mnie pojawia się głownie jak stosuje dłuższe moczenie butelek lub fermentorów). Co prawda nadwęglanu używam do mycia ale teraz planuje zmieszać go z metakrzemianem sodu (ok 20-30%), EDTA (ok 6%) oraz SLS (ok 6%) co powinno pomóc z osadami (będę się lepiej zbijać co pomoże przy płukaniu). Wyjedzie mi z tego taki domowy PBW (http://www.bertusbrewery.com/2012/11/super-charge-your-oxiclean.html)

Share this post


Link to post
Share on other sites

Może to resztka po utlenionych substancjach? Może reszta która wystepuje w środku zwanym Oxi? [podobno nadwęglan stanowi ok 30% środka]

 

 

 

Jeśli pisze >30% to nie znaczy że jest ok. 30%

Większość ma zbliżoną ilość do 100% , niektóre mają trochę detergentów i środków zapachowych . Temat wielokrotnie wałkowany . Czyste jest na pewno z Auchana

Share this post


Link to post
Share on other sites

Tak na prawdę to tzw. "woda utleniona" kiepsko dezynfekuje i radzi sobie z bakteriami. To już też oklepany temat w świecie medycyny i, cytując klasyka - od tego się odchodzi. Jednak zastanawia mnie to, jaki faktycznie wymiar ma na dezynfekcję w tym przypadku? Ostatnio wykopałem "połówkę" nieprzydatnego spirytusu, którym dezynfekuję butelki, następnie odstawiam je na kilka minut, żeby pościekało na dno i następnie płukanie wodą, odciekanie na "jeżu" i ogień.

 

Podobnie, z resztą, od lat postępuję pracy pracy z winem - zawsze wlewam do balona i butelek trochę spirytusu i podobnie płukanie. Podpowiedziane przez starego winiarza - nigdy nie było problemów z pleśnieniem i psuciem się wina.

Edited by OroTanque

Share this post


Link to post
Share on other sites

Skoro tak proste płuczesz kranówą i wszystko gucio , to czemu najbardziej rozbudowany wątek o infekcjach :P . U mnie OXI w 80% przypadków stosowany i nigdy by nie przyszło do głowy kranową po nim płukać , aż tak ciężko wodę zagotować jak komuś tak zależy ? Soda kaustyczna i piro też używam , i tylko po używaniu sody przepłukiwam przegotowaną wodą ( głównie myję balony i czasami butelki )

Share this post


Link to post
Share on other sites

U mnie OXI w 80% przypadków stosowany i nigdy by nie przyszło do głowy kranową po nim płukać , aż tak ciężko wodę zagotować jak komuś tak zależy ?

Bezpodstawne uprzedzenie. U nas kranówkę można bezpośrednio pić, a Ty mówisz, że butelek nie można płukać.. ;) Zapewniam Cię, że o uzdatnianiu wody pitnej wodociągi trochę wiedzą...

 

Ja używam piro, a potem płuczę kranówką (żeby mi potem siarą nie ciągnęło z butelki po otwarciu..) i jak na razie jest ok. Nie popadajmy w paranoję, dużo łatwiej złapać jakiegoś "syfka" choćby przy fermentacji, niż przy rozlewie.

Edited by ThoriN

Share this post


Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

Sign in to follow this  

×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.