Jump to content

Pod Baranem - Warka #2 Lager ogniskowy


mark33
 Share

Recommended Posts

Uwarzone w ten sposób: http://www.piwo.org/forum/p11900-18-02-2009-16-09-49.html#p11900

 

Wygląd: złote, blisko Brackiego jednak cudownie opalizujące bardzo ładne, bąbelki drobniutkie piana bardzo drobna.

Zapach: słodowo-chmielowy idealnie zbalansowany, czysty , profeska po prostu.

Piana: idealna, trwała, całymi poduchami oblepia szklankę. Drobniutkie pęcherzyki cały czas uzupełniają pierzynkę.

Smak: Potężna goryczka w pierwszym kontakcie, po chwili jednak słodowe, nie karmelowe, średnio wytrawne, klasa.

Goryczka ciekawa osadza się w dalekich zakątkach podniebienia i tam dominuje, w tym samym czasie reszta mej paszczy odkrywa słodowe niuanse, wspaniała równowaga i harmonia.

 

Grzesiu to piwo miało startować w konkursie w Żywcu, miało szanse na dobre noty, dla mnie klasa smaku,zapachu i piany. Rewelacyjne!

 

 

Trudne zdjęcia w żadnym świetle, ale aktywne tło powoli się sprawdza , jeszcze statyw i będzie git.

Edited by mark33
Link to comment
Share on other sites

Cześć :D

 

Bardzo się bałem że dostałeś kwacha, takiego jak ja wczoraj otworzyłem.

Ponieważ były to dwie ostatnie butelki tej warki, na wrzesień trzeba zaplanować uwarzenie piwa w podobnym stylu :D

 

tylko jakby chcieć zachować podobieństwo zaś by trzeba było warzyć na ognisku :D

Link to comment
Share on other sites

Cześć :D

 

Bardzo się bałem że dostałeś kwacha, takiego jak ja wczoraj otworzyłem.

Ponieważ były to dwie ostatnie butelki tej warki, na wrzesień trzeba zaplanować uwarzenie piwa w podobnym stylu :D

 

tylko jakby chcieć zachować podobieństwo zaś by trzeba było warzyć na ognisku :D

Było wspaniałe cały litr osuszyłem ze smakiem do ostatniej kropelki :) , a to że uwarzyłeś na ognisku to dla mnie już jest kosmos.

Link to comment
Share on other sites

Cześć :D

 

a to że uwarzyłeś na ognisku to dla mnie już jest kosmos.

nie miałem wtedy jeszcze taboretu gazowego, ale miałem parcie na warzenie piwa :D

Link to comment
Share on other sites

Cześć.

Piekarnik to mój wymysł, po prostu duży termos z podgrzewaniem, do tego mój garnek 20 L wchodzi do pieca (tak sobie jeździ między browarami :D )

garnek super jest :D wchodzi na styk do piekarnika :D

muszę takiego jakiegoś podobnego poszukać do zacierania po angielsku :rolleyes:

Link to comment
Share on other sites

No to kozak jesteś. Albo nad ogniskiem' date=' albo w piekarniku. :D[/quote']

Piekarnik to mój wymysł, po prostu duży termos z podgrzewaniem, do tego mój garnek 20 L wchodzi do pieca (tak sobie jeździ między browarami :D )

Oczywiście przyznaję ci palmę pierwszeństwa, jeśli idzie o zacieranie w piekarniku ale to chyba bielok jako pierwszy chmielił w piekarniku.

Link to comment
Share on other sites

Cześć.

 

Oczywiście przyznaję ci palmę pierwszeństwa, jeśli idzie o zacieranie w piekarniku ale to chyba bielok jako pierwszy chmielił w piekarniku.

oj to nie ja! :D

na ten pomysł nie wpadłem .........

Link to comment
Share on other sites

Cześć.

 

Oczywiście przyznaję ci palmę pierwszeństwa, jeśli idzie o zacieranie w piekarniku ale to chyba bielok jako pierwszy chmielił w piekarniku.

oj to nie ja! :D

na ten pomysł nie wpadłem .........

A to przepraszam coś mi się pomerdało. No to zwracam honor mark33owi

Link to comment
Share on other sites

Cześć.

 

Oczywiście przyznaję ci palmę pierwszeństwa' date=' jeśli idzie o zacieranie w piekarniku ale to chyba bielok jako pierwszy chmielił w piekarniku.[/quote']

oj to nie ja! :D

na ten pomysł nie wpadłem .........

A to przepraszam coś mi się pomerdało. No to zwracam honor mark33owi

Dobrze pisałeś Grzegorz też dopalał w piecu :D (dokładniej ujmując zacierał , nie warzył )

Edited by mark33
Link to comment
Share on other sites

Cześć.

 

Oczywiście przyznaję ci palmę pierwszeństwa, jeśli idzie o zacieranie w piekarniku ale to chyba bielok jako pierwszy chmielił w piekarniku.

oj to nie ja! :)

na ten pomysł nie wpadłem .........

hehehe nie wiem czy pierwszy, ale to chyba ja pisałem (tylko czy na tym forum?) o całym procesie przeprowadzonym w piekarniku (palenie słodu, zacieranie, chmielenie). Trzymiesięczny pieczony stout, którego właśnie popijam, jest bardziej niż ok

Piekarnik nie zardzewiał, uwarzył 3 kolejne warki i wygląda na to, że przy pierwszym wrześniowym ochłodzeniu ponownie będzie w użyciu

pzdr

tomek

Link to comment
Share on other sites

hehehe nie wiem czy pierwszy, ale to chyba ja pisałem (tylko czy na tym forum?) o całym procesie przeprowadzonym w piekarniku (palenie słodu, zacieranie, chmielenie). Trzymiesięczny pieczony stout, którego właśnie popijam, jest bardziej niż ok

Piekarnik nie zardzewiał, uwarzył 3 kolejne warki i wygląda na to, że przy pierwszym wrześniowym ochłodzeniu ponownie będzie w użyciu

pzdr

tomek

Jak wygląda obfite parowanie podczas warzenie w piekarniku ? Uchylasz drzwi ?

Edited by mark33
Link to comment
Share on other sites

hehehe nie wiem czy pierwszy' date=' ale to chyba ja pisałem (tylko czy na tym forum?) o całym procesie przeprowadzonym w piekarniku (palenie słodu, zacieranie, chmielenie). Trzymiesięczny pieczony stout, którego właśnie popijam, jest bardziej niż ok

Piekarnik nie zardzewiał, uwarzył 3 kolejne warki i wygląda na to, że przy pierwszym wrześniowym ochłodzeniu ponownie będzie w użyciu

pzdr

tomek[/quote']

Jak wygląda obfite parowanie podczas warzenie w piekarniku ? Uchylasz drzwi ?

Drzwi nie uchylam (poza momentami dosypywania chmielu i przypraw i wtedy rzeczywiście wydostaje się chmura pary).

Zadałeś ciekawe pytanie... sam nie wiem co dzieje się z odparowywaną wodą... Nie ma jej za / pod piekarnikiem .. prawdopodobnie zostaje "odwentylowywana" poza piekarnik (mój model ma wbudowany wentylator który szumi przez cały czas pieczenia)

Aromaty w całym domu są takie jak przy tradycyjnym warzeniu w kotle więc prawdopodobnie para trafia tam, gdzie przy standardowym procesie - w powietrze w kuchni

Link to comment
Share on other sites

Cześć.

 

Zadałeś ciekawe pytanie... sam nie wiem co dzieje się z odparowywaną wodą... Nie ma jej za / pod piekarnikiem .. prawdopodobnie zostaje "odwentylowywana" poza piekarnik (mój model ma wbudowany wentylator który szumi przez cały czas pieczenia)

Aromaty w całym domu są takie jak przy tradycyjnym warzeniu w kotle więc prawdopodobnie para trafia tam, gdzie przy standardowym procesie - w powietrze w kuchni

Piekarnik w piecu kuchenym to nie jest szczególnie szczelne urządzenie. Jeśli się nie mylę kaśdy pieranik na tylnej ściance pieca ma kanał "wentylacyjny" którym ulatuje nadmiar ciepła. Prawdopodobnie cześć pary właśnie tamtędy ulatuje i skrapla się za piecem.

Link to comment
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

 Share

×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.