Jump to content
Tadzik

Piwny Depozyt - Kraków "Strefa Piwa" (Ul. Krowoderska 37)

Recommended Posts

Pyjotrek - Chocolate Chilli Wheat Stout 13°Blg, odfermentowane tylko do 7°Blg

Zapowiada się bardzo ciekawie, zobaczymy :)

 

nalewa się gęste jak olej

K: czarny

P: średnia, drobna, jasno-brązowa, średnio-trwała

A:  mnóstwo kawy, za tym czekolada, lekkie suszone owoce, po ogrzaniu czekolada już wyższa, częściowo mleczna, wychodzi też paloność

S: też mnóstwo kawy, też czekolada, dużo suszonych owoców, chilli, finisz czekoladowo-chilli, jest też lekki aldehyd i chyba lekka taniniczność, chociaż przykrywa to ostrość od papryczek :)

G: średnia

O: pełnia średnio-wysoka, wysycenie niskie, oleiste, kremowe, ostrość dla mnie średnio-wysoka, może minimalnie wyższą bym jeszcze zniósł ;) , do połowy butelki krótka, słodowość ją niweluje, od połowy już pieczenie zostaje cały czas

 

Wyśmienite :)

Bardzo dobry balans, wysoka pełnia łamana jest ostrością od papryczek, do tego mnóstwo kawy i czekolady, jak na 13°Blg intensywność smakowa b. wysoka.

Deserowe, złożone ale pijalne.

Chociaż bez aldehydu byłoby jeszcze lepiej ;)

Edited by kantor

Share this post


Link to post
Share on other sites

profik szybki jesteś :), byłem wczoraj w depozycie i:

 

- zostawiłem Witbiera

- zabrałem Chocolate chilli wheat stout (pyjotrek)

Share this post


Link to post
Share on other sites

Witbier - browar domowy marcina

 

Jasne, nieklarowne, piana biała, słaba szybko opada.

Aromat: Bardziej kojarzy mi się z piwem światecznym. W pierwszym niuchu dużo gozdzików i przypraw świątecznych, później niestety do głosu dochodzi kanalizacja...(ale spokojnie ja na nia po prostu jestem uwrażliwiony) później troszkę cytryny taka oranżada starych czasów. Ciut pomarańczy takiej właśnie z oranżady. :)

Smak: Rześkie, ale z drugiej strony pełne, dobrze pijalne, lekko kwaskowe ale nie takie jak od ciemnych słodów ale jak kwaskowo-słodka lemoniada. Słodkie, pije się naprawde genialnie. To mój pierwszy Witbier w życiu i chyba zrobie sobie  na lato podobne bo bardzo pijalne. W smaku nie czuć kanalizacji.

Podsumowanie: Wysycenie mocne, goryczka fajna, piję się naprawdę szybko jak zimną oranżadę! :) Wielki plus za piwo. Na pewno udane! Z minusów to tylko ta lekka kanalizacja. Jest dobrze.

Edited by profik

Share this post


Link to post
Share on other sites

Przyniosłem: 1x Double Rye IPA , 1X American Wheat

 

Zabrałem : 1x Brown Ale , 1x Chocolate Coffee FES

 

Brown Ale :

 

Snapchat_6492379601446048683.jpg

 

Bardzo ładny, świeży zapach orzecha, i z butelki i z teku.

Na początku obfita piana, redukuje się po 5mmm i tak pozostaje nawet po 40 minutach.

 

Wysycenie średnie w stronę wysokiego - przyjemne.

 

W smaku lekki karmel i orzech.

 

Żadnych wad nie stwierdziłem, chyba najlepsze BA jakie piłem :) Gratulacje

Share this post


Link to post
Share on other sites

Hoppy APA niestety jest już utlenione.

Jak chcesz to mogę Ci podrzucić nową wersję bittera tym razem na Equinoxie, bo tamta chyba Ci w miarę smakowała ;)

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ja nie jestem specjalnie mocno wyczulony na utlenienie, więc wypiję.

A bittera na Equinoxie wrzuć do skrzynki - jakoś niebawem będę zostawiał single-hopy na nowych chmielach to chętnie go zabiorę. :)

Share this post


Link to post
Share on other sites

Hoppy APA (kantor)

 

Jak dla mnie nie było utlenione bardziej niż przeciętne domowe APA po takim czasie. :)

 

Barwa w normie. Piana bez zarzutu, choć przyznam że nalewałem tak żeby jej za wiele nie było. Przy otwieraniu delikatnie się podniosło, ale gushingu nie było.

Aromat przy otwieraniu buchnął. Aż byłem zaskoczony tak mocnym aromatem po 3 miesiącach od butelkowania. W szklance trochę osłabło, ale wciąż było ok. Miłe zaskoczenie. Aromat "standardowy", wyraźne cytrusy.

W smaku trochę za pusto. Wydawało się lekko wodniste, co mnie zdziwiło biorąc pod uwagę odfermentowanie. Goryczka przyjemna, wyraźna, ale nie za mocna.

 

Smakowało mi, na letnie upały super. Myślę że świeże było jeszcze lepsze, bo aromat na pewno powalał i wytrawność była mniej wyraźna.

Share this post


Link to post
Share on other sites

No więc dziś w skrzynce "poszło" jedno z piw. Jak będziecie mocno nalegać czyje to ujawnię piwowara ;) . Obstawiam, że było przegazowane. Tak czy inaczej rotacja w ostatnich tygodniach jest tragiczna. Co myślicie aby po prostu wypróżnić depozyt do jesieni? Przeniosłem w chłodniejsze miejsce ale to nie zmienia faktu że piwa kisną. Oczywiście sam tego nie wypiję (tak wiem, że mi wierzycie:P ) więc myślę, że można byłoby przyjść i pozabierać. Dajcie znać co sądzicie.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Nie da się ukryć, że coś nam się w kwestii wymiany zablokowało. To jest dziwne, że takie miasto jak Kraków nie potrafi zapewnić sobie sensownej rotacji w jednej skrzynce.

 

Wciąż mam wrażenie, że podstawowym problemem jest jakiś samonapędzający się marazm. Ponieważ piwa rzadko rotują to ludziom coraz mniej chce się jeździć i wymieniać i w efekcie wymian jest jeszcze mniej.

 

Ja widzę dwa rozwiązania:

- spiąć się mocno w najbliższych miesiącach i postarać się wymieniać maksymalnie często - może ruszy, a jak nie ruszy to na jesieni pomyśleć o likwidacji skrzynki

- wybrać jakieś miejsce gdzie maksymalnie dużo piwowarów ma blisko, przenieść tam depozyt i mieć nadzieję że lokalsi to rozbujają

 

 

Jakie w ogóle macie powody żeby się nie wymieniać? Mnie przede wszystkim boli właśnie mała rotacja. Przez to nie mam parcia żeby tam podjechać i powymieniać.

Share this post


Link to post
Share on other sites

O lepszą lokalizację to raczej trudno, ta jest najbliżej centrum, większość osób pewnie w niedalekiej odległości pojawia się raz na jakiś czas, gdy depozyt był na Łużyckiej to np ja musiałem jeździć tam specjalnie.

Aby zwiększyć rotację można też zmniejszyć objętość depozytu do np. 5-10 piw (np z zastrzeżeniem że można przynieść tylko jedno piwo z danej warki), wtedy rotacja na pewno będzie większa, co najwyżej nie będzie piw w stylu który nam najbardziej odpowiada  :) ale przynajmniej piwa będą świeże.

 

 

Jakie w ogóle macie powody żeby się nie wymieniać?

W mieście (okolicy) w którym podobno jest kilkuset piwowarów trudno znaleźć 10-20 chętnych na w miarę regularną wymianę piw, mnie to zadziwia :)

Share this post


Link to post
Share on other sites

Zmniejszenie liczby piw do np. 10 - nie ma sprawy.

Profik - z tego co kojarzę nie pasuje Ci zamknięcie o 20. Możliwe, że niebawem wydłużymy nieco godziny otwarcia, nie ja jednak w tej chwili o tym decyduję.

Share this post


Link to post
Share on other sites

A ja osobiście wolę wymianę "oko w oko" z piwowarami, zawsze pogadam dodatkowo o danym piwie, o warzeniu, o dupie Maryny i do tego wiem, że piwo jest świeże na tyle na ile musi być. 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Pyjotrek - Chocolate Chilli Wheat Stout

 

Barwa: Czarne, nieprzejrzyste
Piana: Po nalaniu dość obfita piana, średnio pęcherzykowa, po jakimś czasie opadła.
Aromat: Po otwarciu z butelki czuć jakby mleczny aromat, trochę kawy, ciężko mi było wyczuć tą czekoladę.
Smak: Kawa :), dość słodki. No i to czili :) Może trochę czekolady ale jak dla mnie za mało.
Ogólne wrażenia: Piwo fajne by było na zimowe dni. Pierwsze kilka łyków było ciekawe, później niestety od tej ostrości nie czułem już nic więcej. Lubię zjeść dość ostro ale więcej niż 0,3 tego piwa było by dla mnie męczarnią. Na szczęście piłem z kolegą. Jedno co mogę powiedzieć to piwo ciekawe. Sam raczej nie będę warzył takiego, ale cieszę się, że miałem okazję spróbować pierwszy raz w życiu takiego piwa. Dzięki.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Odwiedziłem dzisiaj depozyt. Faktycznie z rotacją nie jest dobrze. :/

Sam wziąłem:

Coffee Stout i Blond Ale - profik

Chocolate Coffee FES - pyjotrek

Dołożyłem po sztuce Special Bitter i American Amber Ale.

Jesli nic się nie zmieni to chyba depozyt zostanie zlikwidowany.

 

Piwo od pyjotrka już dosyć mocno przegazowane, ostro wychodzilo z butelki. Za to fajnie ułożone. W aromacie za dużo kakao i kawy nie zostalo ale mimo to pije sie fajnie jak już sie troche odgazuje. W smaku kawa i gorzka czekolada. Mimo, że stout to nie moj ulubiony styl to to piwo mi smakuje ;)

Edited by HerrOs

Share this post


Link to post
Share on other sites

Na pewno nie bierzcie mojego American Wheat, bo był rozlewany w marcu - przy najbliższej okazji podjadę i wymienię na jakiegoś quadrupla albo coś innego co może leżakować bez przeszkód.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Otwarłem dzisiaj Blond Ale od profika. Piękny kolor słomkowy, lekko opalizujące (być może jeszcze nieustane drożdże). Wysycenie raczej średnie, niewielka piana redukująca się dosyć szybko do obrączki na szkle. Goryczka wstrzelona w punkt, wyczuwalna, aczkolwiek nie dominująca. Piwo nie jest ani wodniste ani mulące, więc pije się przyjemnie i szybko. Niestety w aromacie czuję tak jakby lekką siarkę - być może to wina złego przechowywania przez dłuższy czas. Chmiel juz praktycznie się ulotnił. Mimo wszystko przyjemne, lekkie piwo.

Edited by HerrOs

Share this post


Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

Loading...

×
×
  • Create New...