Jump to content
Tadzik

Piwny Depozyt - Kraków "Strefa Piwa" (Ul. Krowoderska 37)

Recommended Posts

Buckwheat Brown Ale / kantor

 

Żadnych niespodzianek przy otwieraniu nie było. Kolor bardzo ciemny brąz, klarowne. Ze względu na ostrzeżenie lałem mocno schłodzone i piana wyszła jakaś taka nieimponująca, dosłownie na kilka milimetrów. Delikatnie znaczy szkło. Wysycenie dość wysokie, domyślam się że drożdże trochę dojadły w butelce.

Dopóki było zimne to smakowało jak dark mild. Niska treściwość, w aromacie głównie delikatna paloność. Jak się ogrzało to to pojawiła się czekolada, lekki karmel oraz orzechy. Treściwość nieco się podniosła, ale wciąż brakowało nieco ciała. Dziwne, bo z parametrów wynika, że dość płytko odfermentowało.

 

Piwo bardzo dobre, ale szczerze mówiąc bardziej mi się kojarzyło z Twoimi dark mildami (tylko w mocniejszym wydaniu) niż z typowym brownem. Możliwe, że nie wszystko wyczułem bo mam lekkie zapalenie zatok i sensoryka zrobiła mi się nawet gorsza niż normalnie. :)

Edited by adamsky

Share this post


Link to post
Share on other sites

Tak naprawdę, to z tym piwem jest coś nie tak a jak nie wiadomo o co chodzi... :)

Chociaż mam nadzieję że to gryka tak namieszała bo na gęstwie RISa zrobiłem, na szczęście póki co jest ok, zobaczymy co będzie za pół roku ;)

 

edit:

Ewentualnie to też może być z tego że fermentowałem to US-05 w dość niskiej temperaturze.

Edited by kantor

Share this post


Link to post
Share on other sites

Z tą gryką to nawet nie wiedziałem czego szukać. Tuż po otwarciu wprawdzie dało się wyczuć coś dziwnego z butelki, ale po przelaniu do szklanki już tego czegoś nie wyczuwałem. No ale tak jak mówię, niuanse nie są moją mocną stroną, zwłaszcza tej zimy.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Tej gryki w ogóle nie było czuć, teraz rozumiem dlaczego Jabłonowo daje sztuczne aromaty, może z miodem byłoby lepiej, jeszcze filtracja na poziomie żyta ;)

Edited by kantor

Share this post


Link to post
Share on other sites

Do skrzynki dorzuciłem w końcu od siebie 2x Funky Monkey Brett Ale z płatkami dębowymi moczonymi w winie.

 

Aktualizacja skrzynki wygląda następująco:

Adamz - American Stout x2, Polish IPA Single Hop x2

Ten Zielony - BPA

Pyjotrek - Waizenbock x2, Pumpkin Ale

Kantor - American NZ Bitter, Buckwheat Brown Ale

Kowalczyka - American Amber Ale

Profik - AIPA x4

Teddy Beer - Clasic Belgian Witbier, Saison

Chmielowe Laboratorium - AIPA

Tadzik - Funky Ale x2

Share this post


Link to post
Share on other sites

Teddy Beer - Saison kolendrowy
14,5°Blg, 6,8% alk. warzony 28.07.2014, zobaczymy jak ząb czasu się z nim obszedł :)

 

B: jasna miedź, klarowne
P: wysoka, biała, dość grubopęcherzykowa, nietrwała
A: średnia słodowość, fenole, średnie estry, trochę utlenienia (winne, karton),
S: dość mocne fenole, średnia słodowość, średni karmel, lekka cytryna
G: niska, czysta
O: pełnia średnia, wysycenie średnio-wysokie, trochę rozgrzewające

Trochę utlenione ale naprawdę niezly belg, bardzo pijalny.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Amerizan - NZ Bitter / kantor

 

Przy otwieraniu trochę chciało wyjść z butelki, ale do opanowania. Barwa fantastyczna, idealnie klarowne, głęboko czerwone, chyba najładniejsze piwo domowe jakie w życiu widziałem. Piana obfita, drobnopęcherzykowa, redukuje się znacząc szkło. W aromacie czuje się że to bitter a nie bitter-IPA. Chmiel daleko w tle, na pierwszym planie lekko przypalony karmel, słodowość, po ogrzaniu dochodzą przyjemne estry. W smaku wyraźnie słodowe, również wyczuwalny karmel z lekką palonością. Goryczka wyraźna, ale nie dominuje. Bałem się że 40 IBU zdominuje piwo, ale goryczka tylko kontruje słodowość.

 

Świetne piwo. Zbalansowane, bardzo pijalne, zdecydowanie nie-nudne i do tego bardzo ładne.

 

 

Zrobiłem dwa zdjęcia, ale nie do końca oddają rzeczywisty wygląd.

https://drive.google.com/open?id=0B9IEeZ3cCE-rR1dlalFJZEtaeWM&authuser=0

https://drive.google.com/open?id=0B9IEeZ3cCE-reVdZdGRYTkRyZ2c&authuser=0

Share this post


Link to post
Share on other sites
Dry Stout (Teddy Beer)

Teddy Beer Dry Stout

Piana: jasnobeżowa, średnio i drobno pęcherzykowa, obfita, pozostawia wyraźną koronkę.

Barwa: czarna, piwo nieprzejrzyste.

Aromat: lekki karmel i jakby lekka skórka od chleba. 

Smak: na pierwszym planie smaki palone, szczególnie wyczuwalne przy przełykaniu, przyjemnie dopełnione średnią goryczką. Wytrawne, jak przystało na dry stout, średnie nasycenie CO2, wytrawne.

Podsumowanie: Świetny dry stout. Dzieki!

 

 

Pumpkin Ale (pyjotrek)

Pyjotrek Pumpkin Ale

Piana: jasnobeżowa, średnio pęcherzykowa, szybko opada, pozostaje minimalna koronka.

Barwa: ciemnobrązowa

Aromat: na początku na pierwszym planie owocowa kwaskowość (jakby wiśnia - nasuwały mi się skojarzenia z kriekiem), z czasem uwolniło się więcej aromatów piernikowych i goździkowych.

Smak: przeważają nuty piernikowe, półsłodkie, średnia goryczka, wyraźnie wyczuwalny alkohol.

Podsumowanie: Nie jestem fanem tego stylu i nie mam dobrego porównania, ale piwo z pewnością bardzo ciekawe. Dzięki!

 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Przyniosłem:
1 x Hoppy APA (rozlew 07.04.2015, 13,2°Blg)

A wziąłem:
1 x Adamsky - Style
 

Share this post


Link to post
Share on other sites

ok :)

Mam też dobry refleks do otwierania przegazowanych piw, spowodowany dużym doświadczeniem z otwieraniem niektórych swoich  :) 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Adamsky - Style

Po otwarcie nawet nie drgnie ale przy nalewaniu piana na 75% pokala :)

 

K: bardzo jasny bursztyn, dość mętne

P: b. wysoka, biała średnio-pęcherzykowa, b. trwała, pozostaje po wypiciu piwa

A: cytrusy, troche agrestu, lekka żywica, średnie utlenienie, sporo jakiś niezidentyfikowaniach owoców (może jakby jagody), pewnie częściowo od drożdży, nie jakoś intensywny ale przyjemny

S: cytrusy, żywica, sporo owoców, lekka słodowość, papier, lekki alkohol i minimalny aldehyd

G: średnio-wysoka, cytrusowo-owocowa, fajny efekt, trochę pozostająca, lekko alkoholowa

O: pełnia średnio-niska, do niskiej, wysycenie średnio-wysokie, trochę szorstkie

 

Wysycenie spore ale powoduje że piwo jest mocno orzeźwiające, mimo utlenienia piwo bardzo przyjemne.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Wziąłem:

1 x BPA (Ten Zielony)

1 x APA (imidlajew)

 

Dołożyłem:

2 x Tripel 19,5oBlg na FM 21

 

Otworzyłem sobie APA. Nagazowanie jak dla mnie ok. Nie schłodziłem prawie po przyniesieniu w torbie, więc nalałem na dwa razy ze względu na pianę. Była raczej średniopęcheżykowata, utrzymywała się długo i ładnie zdobiła szkło. Mocno mętne. Być może to wina chmielenia na zimno albo wzburzonego osadu, bo nie pozwoliłem mu się ustać.  W aromacie fajnie czuć chmiel - Warriora i Equinoxa nie miałem wcześniej okazji wąchać - bardzo przyjemne w odbiorze. Goryczka jak dla mnie idealna - nie zbyt nachalna ale wyczuwalna. Świetne, bardzo pijalne piwo.

 

Edited by HerrOs

Share this post


Link to post
Share on other sites

In  :

2x  Brown Ale BA - wspólna warka z PrzemO , Barris.

Pils - trochę estrowy :)

Stout Wędzony Olcha   - stout z 50% zasypu słodu wędzonego u PrzemO w wędzarni,  na drewnie olchowym.

 

Out :

 

Polish IPA Single Hop 15,5 - adamz

Funky Monkey - Tadzik Pije

Classic Belgian Witbier - Teddy Bear

Saison Kolendrowy - Teddy Bear

Share this post


Link to post
Share on other sites

Saison Kolendrowy - Teddy Bear

 

post-2207-0-87976200-1430505933_thumb.jpg

 

Wygląd : Po otwarciu myślałem że wyjdzie z butelki, ale spoko, tylko delikatna pianka się pojawiła. Nalewa się z bujną, drobno i średnio pęcherzykową pianą w kolorze złamanej bieli. Opada do centymetrowej warstwy i porządnie znaczy szkło. Kolor jasno miedziany, lekko opalizujące. Ale otwierałem od razu po wyjęciu z lodówki, więc to może zmętnienie na zimno.

 

Aromat : Głównie belgia, raczej przyprawowe, trochę słodkie i na końcu owocowe fenole. Słodowość dość mocno zaznaczona. Czuć lekko kwaskowe nuty. Przyjemny, intensywny, aż trochę duszący bym powiedział. Lekkie utlenienie, ale na szczęście w kierunku miodu, nie przeszkadza.

 

Smak : Tutaj trochę na odwrót niż w aromacie. Bardziej słodowo, trochę słodko. Dalej nuty belgijskie, sporo owoców. Lekko wyczuwalny alkohol. Lekko kwaskowe ( w porównaniu z French Saison zdecydowanie mniej ). Finisz słodko owocowy. Wysycenie dość wysokie, ale dobrze dobrane . Przy niższym było by trochę mdłe w odbiorze. Goryczka średnia, trochę alkoholowa.

 

Podsumowanie : Całkiem przyjemny Saison. Troszkę za słodki jak dla mnie, zbyt mocno zaakcentowana słodowość moim zdaniem, co obniża pijalność trochę. Poza tym, bez wad, pije się dobrze . Dzięki , smakował !

 

Edit : Tak się zastanawiam dlaczego w nazwie jest "kolendrowy" skoro ani nie ma jej w składzie ani tym bardziej w piwie ?

Edited by pepek84

Share this post


Link to post
Share on other sites

Polish IPA Single Hop - Adamz

 

post-2207-0-66556700-1430604314_thumb.jpg

 

Wygląd : Ciemne złoto, mętne jak cholera :) Piana średnio obfita, drobno i średnio pęcherzykowa. Całkiem nieźle koronkuje. Opada do obrączki i cienkiej warstwy, ale łatwo się buduje przy mieszaniu.

 

Aromat : Głównie chmielowy, dobra partia Iungi :) Jabłko, ananas i trochę korzennych aromatów. Słodki, trochę karmel się przebija też. Coś mi zamajaczyło w tle kwaskowego, ale poczekam aż się trochę ogrzeje. Po ogrzaniu zaczynają wyłazić lekko apteczne zapachy, ale minimalne. Pojawiają się też lekkie estry.

 

Smak : Tutaj tak jak i w aromacie w zasadzie tylko chmiel. Bardziej korzenne klimaty. Słodów nie czuję, poza słodyczą i lekko opiekanymi karmelami. Finisz jest wytrawny i lekko cierpki. Goryczka średnia do wysokiej, dość długa i ściągająca, ale do zniesienia :) Na finiszu pojawiają się lekko apteczne, cierpkie posmaki. Pełnia średnia do wysokiej , poł wytrawne .

 

Podsumowanie : Coś tam w tym piwie zaczyna się dziać niedobrego. To zmętnienie też może na to wskazywać. Na szczęście nie jest to jeszcze na takim etapie żeby przeszkadzało. Ogólnie aromat zdecydowanie lepszy niż smak. Moim zdaniem nie potrzebny był ten karmel 300. Albo jaśniejszy, albo więcej monachijskiego. Największe obawy miałem co do goryczki jak zobaczyłem 86 IBU :) Ale nie jest źle , choć do najszlachetniejszych ona nie należy. Mimo to piwo ma swoje plusy, szczególnie aromat jest przyjemny i dość intensywny.

Edited by pepek84

Share this post


Link to post
Share on other sites

Czas na małą aktualizację skrzynki :)

 

pepek84: Pils x1, Stout wędzony olchą x1, Brown Ale barrel aged x1

Profik: AIPA x3

kantor: American NZ Bitter x1, Hoppy APA x1, Buckwheat Brown Ale x1

Tadzik: Funkey Monkey Brett Ale x1

Kowalczyka: American Amber Ale x1

pyjotyrek: Pumpkin Ale x1, Waizenbock x2

imidlajew: APA x1

adamz: American Stout x1

Johny B: Belgian Tripel x2

 

Zbieram sie coś dorzucić od siebie ale kompletnie nic ostatnio nie warzę :(

Share this post


Link to post
Share on other sites

Funky Monkey Brett Ale - Tadzik Pije

 

Mam świadomość, że piwo może nie być nagazowane - zaryzykuję :)

post-2207-0-79081500-1431200362_thumb.jpg

 

Wygląd : Zacząć trzeba od tego że piwo prezentuje się niesamowicie. Sama butelka, etykieta, korek i szeroki kapsel robią świetne wrażenie. Wrzucam dodatkowe zdjęcia , fotograf ze mnie żaden, ale warto to uwiecznić .

post-2207-0-87622100-1431200350_thumb.jpgpost-2207-0-92483800-1431200339_thumb.jpgpost-2207-0-82033200-1431200325_thumb.jpg

 

O dziwo jakaś piana powstała, jakiś gaz chyba jest. Nawet utrzymuje się póki co delikatna obrączka i cienka warstwa.Barwa jasno pomarańczowa, opalizacja jest dość znaczna, ale nie wygląda to jakoś kiepsko.

 

Aromat : No jest zdecydowanie dziko. Aromaty skóry, kozie. Jest też sporo owoców. Głównie jabłka, może ananas, ale to chyba autosugestia. Generalnie mocno winny, kwaskowy i lekko przyprawowy. Pachnie po prostu zajebiście jednym słowem :)

 

Smak : Dzikie posmaki tak samo jak w aromacie dominują. Ale pojawia się zdecydowanie więcej owocowych akcentów. Kwaśność jest na dość wysokim poziomie, ale praktycznie od razu dochodzi dość wysoka słodycz. Co komponuje sie rewelacyjnie. Całe piwo jest słodko kwaśne i tak do samego finiszu. Słodycz powoduje że od razu masz ochotę wziąć następny łyk. Piwo jest niesamowicie pijalne i bardzo orzeźwiające. Alkoholu nie ma, tak samo jak goryczki. Pełnia jest dość spora , natomiast moc czuć w głowie już po połowie :)

 

Podsumowanie : Wielki szacunek za balans słodycz - kwaśność. Ogólnie nie ma niczego oprócz nasycenia ( ale nie biorę go pod uwagę bo miałem świadomość że tak będzie ) do czego można się przyczepić. Moim zdaniem piwo jest idealne do picia teraz. Jeśli balans zacznie się przesuwać w stronę kwaśności to spadnie pijalność , a ta jest jak dla mnie na 10/10. Oczywiście kwasność mogłaby być jeszcze wyższa , ale teraz jest idealnie. Moja mama, której dałem do spróbowania mówiąc że niecodziennie można takiego piwa skosztować, prosiła, żebym przekazał że piwo jest "wyborne i przypomina kwaśne wino" ( a spodziewałem się kompletnie innej reakcji :D ) . Dzięki wielkie za możliwość skosztowania i gdyby piwo można było kupić, biorę skrzynkę w ciemno. No może jedną rzecz bym zmienił , zmniejszyć balling, bo zdradliwe jest potwornie - dobrze że butelka 0.33 Świetne, dzięki !

Edited by pepek84

Share this post


Link to post
Share on other sites

Dzięki wielkie za tak pochlebną recenzję. Mnie osobiście nieco brakuje kwaśności ale ja uwielbiam mocne kwachy. Co do mocy masz rację, siecze w głowę niemiłosiernie a kac po nim mocny :) W ciągu 2 tygodni powinienem rozlać w butelki kolejne.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Zabrałem:

pepek84 - Brown Ale Barrel Aged

Tadzik - Funky Monkey

kantor - New Zeland Bitter

Johnny B - Belgian Tripel

 

Zostawiłem:

2x Chocolate Coffee Foreign Extra Stout

2x Chocolate Chilli Wheat Stout

Share this post


Link to post
Share on other sites

Teddy Bear - Classic Belgian Witbier 

 

post-2207-0-35148500-1432066737_thumb.jpg

 

Wygląd : Kolor słomkowy , może jasne złoto. Prawie idealnie klarowne - no ale miało czas się wyklarować. Piana średnioobfita , średniopęcherzykowa , sycząca i dość szybko opada do niewielkiej obrączki. 

 

Aromat : Mocno winny, owocowy. Kolendra w tle. Fenole są ale raczej z tych słodko owocowych. Jabłko, gruszka. 

 

Smak : Na pierwszym planie dziwny mydlany posmak. Dalej więcej belgisjkich fenoli . Sporo owoców. Winne posmaki. Finisz lekko kwaskowy , orzeźwiający. Nasycenie powyżej średniej, odpowiednie, choć lekko musujące. Pełnia średnia , piwo dość słodkie. Goryczka niska. 

 

Podsumowanie : Przypuszczam że, świeższe miało bardziej witbierowy charakter. Bo gdyby nie ślady kolendry i lekka kwaskowość  to mało ze stylu pozostało. Zbyt słodkie , sprawia wrażenie słodkiego wina. Słodycz w sumie najbardziej psuje efekt, bo gdyby piwo było wytrawne, byłoby fajnym orzeźwiającym blondem. 

Share this post


Link to post
Share on other sites

 

 

kantor - New Zeland Bitter

Na wszelki wypadek otwieraj nad zlewem, ja już wypiłem ostatnia butelkę i trochę się przegazował pod koniec, a i zdarzyły się zainfekowane butelki, więc ostrożnie.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Przyniosłem:
1 x Grodziskie (rozlew 04.05.2015, 8,9°Blg, trochę nisko wędzone a bardziej chmielowe)

A wziąłem:
1 x Pyjotrek - Chocolate Chilli Wheat Stout

Share this post


Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

Loading...

×
×
  • Create New...