Jump to content
karczmarz

Warzelnia do maks 10l wybicia

Recommended Posts

Chciałbym sobie zorganizować warzelnię do warek testowych o maksymalnym wybiciu 10l.

Czy ktoś warzy może takie warki? Na co warto zwrócić uwagę? I generalnie chętnie przeczytam wszelkie spostrzeżenia, uwagi i zalecenia w tej kwestii :)

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ja warzyłem tak pierwsze 4 warki. Potem okazało się, że wszystko wychodzi ok i nie ma nawet z tych 10L co rozdawać:) Jak tylko dla siebie to ok ale zawsze chce się człowiek pochwalić, a jak się pochwali to każdy chce spróbować najlepiej każdej warki:) Od 4 robiłem po 20L teraz 9 już 30L a że garnek mam 50L to chyba następne będą po 45L :) Tylko muszę taboret kupić bo na indukcji strach. Choć ostatnio 35L miałem wlane. Ponieważ indukcja ma tylko 2,5kw to dokupiłem jeszcze dwie grzałki po 2,5kw aby szybciej podgrzewać wodę.

Więc wszystko na 10L robi się jak na 20L (ja kupiłem 3 wiadra w castoramie 15L) Szybciej się wszystko podgrzewa bo połowa mniej wody.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Nie do końca mi o to chodziło... Te 10l warki to mają być raczej takie ekstremalne eksperymenty - coś totalnie nowego - ja lubuję się w gruitach przykładowo.

Za rzadko na forum bywasz Kolego :)

Share this post


Link to post
Share on other sites

Pogadaj z Lodzermanschem (mam nadzieję, że nie przekręciłem nicka), o ile dobrze kojarzę robił ostatnio kilka małych warek.

Biorąc pod uwagę jak zachowuje się złoże podczas filtracji i wysładzania przy małym zasypie, ja bym się przede wszystkim rozejrzał za jakimś węższym wiadrem niż standardowy fermentor jako kadź filtracyjna.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Pogadaj z Lodzermanschem (mam nadzieję, że nie przekręciłem nicka), o ile dobrze kojarzę robił ostatnio kilka małych warek.

Biorąc pod uwagę jak zachowuje się złoże podczas filtracji i wysładzania przy małym zasypie, ja bym się przede wszystkim rozejrzał za jakimś węższym wiadrem niż standardowy fermentor jako kadź filtracyjna.

Właśnie główną zagadką jest dla mnie filtracja. Co i jak.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Nie ma problemu jeżeli masz wystarczająco małe wiadro 10 z Castoramy nada się do tego idealnie i do tego albo oplot, albo rurkowy. Robiłem też mniejsze (niż 20L) warki i nigdy nie dotknął mnie problem zbyt cienkiego złoża - inne problemy tak, ale nie ten.

Share this post


Link to post
Share on other sites

...nigdy nie dotknął mnie problem zbyt cienkiego złoża - inne problemy tak, ale nie ten.

A jakie inne problemy? Pytam, bo też myślałem o 10L warkach eksperymentalnych.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Zbyt drobne śrutownie i przez to utrudniona filtracja, i oczywiście trudniejsze zasypy typu żytnie, grodziskie czy wit. Ale zawsze miałem przynajmniej 1/3 wiadra młóta, nawet przy mniejszych warkach.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ja bym na waszym miejscu robił normalne 20 litrów i dzielił to na mniejsze porcje po prostu, np. do chmielenia po 12 litrów (czy tam więcej zależy ile wam odparowuje) różnie chmielił, różne drożdże itp. To chyba byłoby najbardziej optymalne. Albo też kupić lodówkę turystyczną wstawić filtrator rurkowy i zacierać 10 litrowe warki choć moim zdaniem roboty tyle samo co 20 litrów ;)

Share this post


Link to post
Share on other sites

A jak z wydajnością przy takich małych warkach?

Miałem tak sam jak przy 30L - bez różnicy

Share this post


Link to post
Share on other sites

wychodząc z założenia, że wolę warzyć częściej w różnych stylach, warzę po 10L.

Filtrację robię w 15L fermentorach (np. takich ) z wyciętym własnoręcznie otworem na kranik 3/4" + klasyczny sraczwężyk. Filtracja piw przy standardowym zasypie jest bezproblemowa, najgorzej szedł stout z płatkami żytnimi, ale też nie było tragedii, jak to niektórzy na forum opisują.

Słodu sam nie śrutuję, dostaję więc średnio ześrutowany, sklepowy.

Wydajność na poziomie 65-70% (liczona beersmithem).

 

Z innych problemów:

przy piwach bardzo mocno chmielonych mamy 2 wyjścia:

a). albo pogodzić się ze stratami rzędu 1-1,5L przy zastowaniu whirlpoola,

b). przelać to, co klarowne wężykiem do fermentora, a resztę przez siatkę do chmielenia do osobnego (wysterylizowanego) garnka. Odstawiam garnek na 20-30 min, reszta chmielin, które nie zostały w siatce opada i można tak oddzieloną brzeczkę dolać spokojnie do fermentora.

Analogicznie po chmieleniu na zimno - po mocnym ochłodzeniu przepuszczam wszystko przez siateczkę do chmielenia.

 

Z zalet:

gotowanie i chłodzenie idą zdecydowanie szybciej,

przy lżejszych piwach nie muszę robić startera dla płynnych drożdży - jedna paczka/fiolka w zupełności wystarcza, a po ~2 tygodniach mam zdrową gęstwę do następnego piwa.

Share this post


Link to post
Share on other sites

a). albo pogodzić się ze stratami rzędu 1-1,5L przy zastowaniu whirlpoola,

b). przelać to, co klarowne wężykiem do fermentora, a resztę przez siatkę do chmielenia do osobnego (wysterylizowanego) garnka.

Jest jeszcze opcja c: przewidzieć te straty na etapie układania recepty, tak by finalnie otrzymać 11L do fermentacji

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ja od kilku warek warze wylacznie mniejsze warki, wczesniej tak jak kazdy robilem 'duze'. Zdecydowalem sie na to z 2 powodow:

1) motorem mojego warzenia piwa nie jest wylacznie zaopatrzenie na potrzeby wlasne/bliskich. Tak na prawde od pewnego czasu warze glownie dlatego zeby zrobic cos innego, nowego, cos co trudniej dostac w sklepie albo cos za co musze zaplacic w sklepie nieproporcjonalnie duzo. Ciezko dostac na przyklad wedzonego saisona, teraz z kolei przymierzam sie do saisona z figami.

Gdzie ja moge to kupic? Nie bardzo, a szkoda narobic sie przy 20 L i zrobic cos z czego nie jest sie zadowolonym (o czym sie juz przekonalem kilkakrotnie) - przeciez potem trzeba to pic.

 

2)nie pije piwa az tak duzo zebym przy warzeniu 4-6 warek w ciagu miesiaca potrafil to wszystko spijac/rozdawac (przy 20L).

 

Zwykle robie receptury na 13L dlatego, ze uzywajac szyszek, zwykle do fermentora trafia finalnie 10,5-11L. Uzywam szyszek rowniez dlatego, ze poprzez zloze 'szyszkowe' i oplot odflitrowywuje syfy po gotowaniu. Z kolei majac 10,5-11 L w fermentorze, przy uwzglednieniu straty przy zlewaniu albo ewentualnym chmieleniu na zimno, do butelek rozlewam wlasnie finalnie tytulowe 10L.

Wielkim plusem takiego warzenia jest dla mnie mozliwosc uzywania wiaderek z castoramy. Maja one pojemnosc 15 L, sa polprzezroczyste, twarde i wytrzymale, posiadaja dokladna podzialke do 13L i kosztuja 7 zl. Duze fermentory prownywalnej jakosci kosztuja kolo 30 zl ( z podzialkami). Oczywiscie mozna dostac takie np za 18 zl ale sa one slabej jakosci (np wieka latwo pekaja, plastyk jest cienki i malo wytrzymaly). Majac infekcje nie bede mial zadnych problemow z wyrzuceniem wiaderka za to 7 zl, po ktore moge podjechac zaraz do sklepu a nie rozmyslac jak tu zamowic z neta i placic iles tam za wysylke - powod prozaiczny a jednak tez troche istotny. Teraz takich wiader mam chyba z 5 a kosztowaly mniej niz duzy fermentor z kosztami wysylki.

 

Uzywam tylko drozdzy plynnych i robie na nich pasaze - zaczynam na piwach slabych i ide w coraz wyzsze blg. Przy malych warkach po pierwszym piwie jestem w stanie rozdzielic gestwe na 2 piwa i pojsc dwutorowo.

 

Jesli chodzi o Twoje pytanie z filtracja - przy 13L warkach nie mam zadnego problemu. uzywam oplotu i stosuje sie scisle do zasady 3L wody na 1kg slodu.

 

Jaka jest glowna wada warzenia takich warek - przede wszystkim 'koszty pracy' zacierania. Przy duzych warkach pare kilo slodu i kilkanascie litrow wody , owiniete koldra trzyma rowno temperature zacieru cala godzine, ewentualnie potrzebna jest mala korekta przy zacieraniu jednotemperaturowym. Przy klasycznym, dwufazowym, nie ma w ogole problemu nietrzymania temperatury zacieru. Takie zacieranie jest wygodne , nie ma co ukrywac - grzejesz wode, sypiesz slod, przykrywasz koldra i koniec pracy.

 

Przy malych warkach piw o nizszym blg ten problem jest i w ciagu zacierania trzeba kilka krotnie dogrzewac zacier i pilnowac temperatur co jest klopotliwe i denerwujace, latwo z temperatura nie trafic.

 

Innych wad nie stwierdzilem. Jestem zadowolony, robie coraz wiecej piw, coraz wiecej moge probowac i duze warki bede robil juz tylko wyjatkowo.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Sam tej techniki nie stosuję, ale ten temat jest bardzo popularny w USA. Choć tam idą dalej, nawet w sklepach sprzedają już zestawy dla warek 3,7l (1 galon).

Pod hasłem "Small Batch Brewing" można znaleźć sporo na ten temat.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Jak potrzebujesz 10 l garnek to daj znać:)

 

Też myślę że przy filtracji jest największy problem. Trzebaby przerobić bardzo wąskie wiaderko, bo 30 litrowe przy 3.5 kg zasypu już ma problem z utrzymaniem stabilności złoża.

Kiedyś jak jeszcze robił kombinowane małe warki na 10tce, to probowałem przy bardzo małym zasypie ułożyć i przefiltrować młóto na takim dużym sicie, wielkości pokrywki od tego garnka. Przy 2,5 kg zasypu to się nawet udawo, mimo że trzeba było dwie rundki zrobić:)

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ja co prawda przewaznie warze troche większe warki - 15l, ale mogę potwierdzić, że z filtracja małych zasypów nie ma problemów. Jedynie trzeba pilnować temperatur przy zacieraniu, bo szybciej spadają.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Jako fermentory da się spokojnie wielokrotnie używać wiaderek z LeroyMerlin, czy Castoramy- da się też w nich filtrować, robimy nawet do nich fałszywe dna.

Share this post


Link to post
Share on other sites

do testowych warek polecam 5 litrowe butle po winie rosso z biedronki - idealnie pasują korki gumowe i rurki z biowinu

Share this post


Link to post
Share on other sites

To i ja wtrącę swoje trzy grosze.

 

Do małych warek używam wiaderek z Leroy Merlin, ale jedynie do fermentacji. Filtruję w standardowym fermentorze z wężykiem z oplotu - bez żadnych problemów (nawet przy piwach z dużym udziałem surowców niesłodowanych).

Do zacierania zaś używam garnka emaliowanego 14,5L firmy ELO. Przy zacieraniu "na lenia" problemów większych z utrzymaniem temperatury nie mam (owijam garnek radzieckim śpiworem ;) ), gorzej jest w przypadku zacierania wielo-temperaturowego - zacier nagrzewa się nierównomiernie i trzeba się trochę nagimnastykować z ustaleniem odpowiedniej temperatury. Poza faktem jakości tego garnka (adekwatna do ceny ok 60 zł), to sugerowałbym zakup trochę większego 17-20 litrów. Przy 14,5-litrowym garnku do gotowania pójdzie maksymalnie 14 litrów, do fermentacji 10-11 litrów, a do butelek 9-10 litrów. Małych warek piw z chmieleniem na zimno nie planuję robić, bo wiązałoby się to z dodatkowymi stratami przy filtracji chmielin. Poza tym na takie piwa zawsze znajdę chętnych do picia, więc 20 litrów to czasem za mało :cool:.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ja również stoję przed zakupem garnka na małe warki.

Miałem to zrobić już w tym miesiącu, niestety wyskoczyły niespodziewane wydatki i zakup musi poczekać na kolejny miesiąc.

Za przeczytanymi tu radami zdecydowałem się stal. Początkowa miał to być garnek 14,5l, ale po przeliczeniu tego, że 10l warka końcowa, to te minimum te 13-14l wstępnej "obróbki", plus jakiś margines bezpieczeństwa w naczyniu - choć by na kipienie, Zdecydowałem się na zakup 17l garnka.I tu znalazłem trzy powiedzmy budżetowe opcje:

 

http://allegro.pl/ga...4494751253.html

http://allegro.pl/ga...4422184401.html

http://allegro.pl/du...4505343007.html

 

Może jest ktoś, co może o tych pozycjach napisać, coś doradzić? Jeden garnek jest stanowczo wyższy, a węższy - niby lepiej by mi pasował do chłodnicy. Ale czy taki garnek to plusy czy minusy patrząc ogólnie.

Edited by Marciu11

Share this post


Link to post
Share on other sites

Garnki są w sumie podobne, no ten jeden nieco wyższy. On by chyba był najwygodniejszy, ze względu na ograniczony rozmiar pola na indukcji.

 

Ja zwracam uwagę na dwie rzeczy:

1. Miarka wewnątrz. Co prawda da się zrobić ją samodzielnie, ale garnek wyskalowany przez producenta, to spore ułatwienie.

2. Mniej więcej proste ścianki i mniej więcej kąt prosty między dnem a ścianą boczną. To mi ułatwki wspawanie kranika.

 

Ja z kolei chyba nabędę ten garnek. Jest podobny do Twoich, z tym, że trochę tańszy. Robiłem rozpoznanie marki, ludziska chwalą.

http://allegro.pl/ga...4452911616.html

 

Tutaj mój wątek z przemyśleniami na temat przeróbki garnka.

http://www.piwo.org/topic/14575-obrobka-stali-kwasoodpornej-w-gdansku/

Edited by santa

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ja nie zamierzam nic z garem robi.Do filtrowania i wysładziania mam fermentator z oplotem. Garnek mam być do zacierania i chmielenia, więc spawanie jest tu pomijalną kwestią, przynajmniej w moim przypadku :)

Podgrzewanie na kuchence gazowej.

 

Zastanawiam się czy te 15.5l nie będzie trochę mało w tym garnku zaprezentowanym przez Ciebie - mały margines zapasu.

Ale może się mylę? Na razie są to moje czysto teoretyczne rozważania.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.