Jump to content
sebek

Piwny Depozyt - Poznań "Piwna Stopa" (Szewska 7)

Recommended Posts

Miło czytać miłe słowa o swoim piwie ;) Co do alkoholu w Roggenie to tak z 5% z małą górką tam będzie. Konsystencja to z pewnością efekt 45% zasypu w postaci słodu żytniego i do tego jeszcze żytnie otręby.

Edited by Olo

Share this post


Link to post
Share on other sites

Na start zaległe piwa - miałem notatki z degustacji zapisane analogowo na kartce i gdzieś się zapodziała. Oba piwa pite gdzieś pod koniec września/początek października.

 

Bad to the Bone Beermuda

Aromat: piwo niestety trochę postało u mnie na półce, ale dało się wyczuć aromaty nowofalowych chmieli, paloności w aromacie prawie wcale nie dało się wyczuć - brawo. Bardzo przyjemny aromat.

Wygląd: Czarne (pod światło rubinowe), obfita piana, średnio pęcherzykowa z okazjonalnymi dużymi bąblami - piwo trochę się już przegazowało.

Smak: Średnia do mocnej goryczka, cytrusowo-grepfrutowe posmaki, lekka żywica.

Podniebienie: Jak już napisałem trochę przegazowane, średnie ciało, pijalne.

Uwagi/podsumowanie: pomimo odczekania u mnie na półce piło się bardzo przyjemnie, przeszkadzało tylko trochę zbyt wysokie nagazowanie.

 

Zasadniczo Browar #16 Amber Ale NZ

Aromat: bardzo przyjemny, karmelowo-słodowy, a także mimo swego wieku w aromacie delikatnie zaznaczał się chmiel.

Wygląd: typowy amber, dobra piana - bujna ze średnimi pęcherzykami.

Smak: słodowy, karmel, goryczka średnia do niskiej, dobry balans.

Podniebienie: średnie nagazowanie, średnia pełnia.

Uwagi/podsumowanie: bardzo smaczne, zbalansowane piwo, wypiłem z przyjemnością co u mnie przy amberach rzadko się zdarza. Gratulacje.

 

Erwin Babun Pilser?

Aromat: pachnie jak witbier, kolendra, w tle cytrusy jak w multiwitaminie.

Wygląd: klarowne; jasno żólte, słomkowe; dobra piana - średniopęcherzykowa, gęsta i zbita, utrzymająca się do końca. Tutaj napradę bardzo dobrze.

Smak: Lekka i przyjemna cytrusowa goryczka, potem kolendra, a potem nic.

Podniebienie: Lekkie, orzeźwiające, wodniste (brak ciała), wysycenie średnie.

Uwagi/podsumowanie: jak napisał poprzednik przyjemne piwo. Przydałoby się jednak opisać dokładniej piwo na etykiecie, brałem jako pilsa.

 

Przyznaję się również do posiadania:

la brasserie en spirale depresja -1.8 (Porter Żuławski espresso)

Bock of B'klyn podwójny pszeniczny koźlak (vol1) Bock of B'klyn vol2 (podwójny pszeniczny koźlak) [edit]

#25 FAH Maltańskie

Edited by mtk

Share this post


Link to post
Share on other sites

To pierwsze podejście też zaniosłem do depozytu?

Miałem wrażenie, że jego tylko do łódzkiego zawoziłem.

Przy degustacji, wrzuć zdjęcie żeby rozwiać wątpliwości.

 

Dziękuję i pozdrawiam!

Share this post


Link to post
Share on other sites

Skotar: Milk Stout.

Butelka otwiera się z całkiem sporym sykiem. Z szyjki unosi się lekki zapach czekolady.

Piwo przelane do szklanki buduje fenomenalna pianę - ciemnobeżową, drobnopęcheżykową. Opada w umiarkowanym tempie, zostawia pełny dywanik, znaczy szkło.

W zapachu ze szklanki, aromat czekolady mocniejszy, na upartego znalazłbym jakiś orzech.

W smaku poza czekoladą pojawia się lekka kwaśność z palonego słodu.

Gdyby piwo było nieco słabsze, chwaliłbym je pod niebiosa z 5,4% ABV po prostu je chwalę.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Zabrałem: oatmeal stout od braci mkmk, dry stout od Szejka i maltańskie od Zasady

 

Zostawiłem:

 

2 x porter bałtycki ALESTORM

2 x imperialny porter klasztorny z kawą 12% alkoholu GLORY MAJESTY UNITY

Edited by Vami

Share this post


Link to post
Share on other sites

#9 Oatmeal Stout - mkmk

 

Wygląd: potężna piana, lekko dziurawiąca się, bardzo trwała, barwa taka jak ma być - ciemnobrązowa, z refleksami przy dnie

 

Aromat: delikatny aromat słodowy, palony, ale nienachalnie

 

Smak: wytrawne, lekko alkoholowe, jest goryczka - w porządku, jednakże bardziej smakuje mi jak dry stout

 

Podsumowanie: smaczne, aczkolwiek dla lepszej pijalności obniżyłbym nieco alkohol może poprzez zatarcie w ciut wyższej temperaturze?

Share this post


Link to post
Share on other sites

Sabbath (Dry Stout) by szejk - Bad To The Bone

 

Wygląd: barwa w tym półmrocznym świetle nieprzejrzysta, piana szybko opada i zostaje jedynie obręcz

 

Aromat: lekka paloność, trochę czekolady

 

Smak: tu zdecydowanie więcej czekolady, jak na jedenastkę bardzo pełne - co przy Nottinghamach dziwi, w posmaku pojawia się lekka palona goryczka

 

Ogólnie: wrażenia pozytywne, mogłoby być bardziej palone no i mieć lepszą pianę, ale to już detal. Thumbs up.

Share this post


Link to post
Share on other sites

American Pale Ale 10A / Browary Maltańskie Warka #1A

 

Barwa: jasny bursztyn, bardzo klarowne - klarowane było czymś dodatkowo?

 

Piana: obfita, znaczy szkło, trochę się dziurawi

 

Aromat: jest chmiel, są nuty słodowe, przyjemny, acz niezbyt intensywny

 

Smak: solidna podbudowa słodowa, chmiel w postaci owoców tropikalnych, zdecydowanie brakuje goryczki, która pojawia się właściwie dopiero przy którymś tam łyku, osobiście wolę o wiele mocniej goryczkowe APA

 

Ogólne wrażenie: dobre, ale nieco brakuje mu pazura, raczej dla grzecznych chłopców niż dla szalonych hopheadów - aczkolwiek smakowite

Share this post


Link to post
Share on other sites
Barwa: jasny bursztyn, bardzo klarowne - klarowane było czymś dodatkowo?

Nie. Dziwne, bo moje pite w sobotę było zdecydowanie mętne.

Może nastąpiła pomyłka przy etykietowaniu, bo S-04 klar jak w pysk.

Piwo było planowane właśnie jako grzeczne. Mam wrażenie, że za mało w aromat poszło - ca.50g granulatu do wiadra a nie czułem zbyt wiele.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Skotar - Milk Stout

 

Chwilę już u mnie stało, więc pora na degustację :)

 

Czarne, niemal idealne klarowne, patrząc pod kątem na dolną część stout glass widzę wyraźnie logo Spiegeleau. Obfita beżowa piana, powoli redukuje się do ok 0,5 cm kożuszka i tak utrzymuje się już do końca picia. W aromacie dominacja czekolady, mlecznej znaczy się ;) I to właściwie tyle, czego więcej chcieć od milk stoutu. Smak również zdominowany przez czekoladę. Mleczność jest, ale nie narzuca się jakoś specjalnie mocno. Piwo ma fajną pełnię i jest dobrze nagazowane. Przyjemnie się pije, dla mnie ten ekstrakt i alkohol jest idealny na warunki pogodowe jakie teraz mamy w Poznaniu. I widziałem, że taki był właśnie cel autora. Jak jeszcze będzie w weekend w depozycie to chyba wezmę znów ;)

Share this post


Link to post
Share on other sites

Skotar - Milk Stout

 

Chwilę już u mnie stało, więc pora na degustację :)

 

Czarne, niemal idealne klarowne, patrząc pod kątem na dolną część stout glass widzę wyraźnie logo Spiegeleau. Obfita beżowa piana, powoli redukuje się do ok 0,5 cm kożuszka i tak utrzymuje się już do końca picia. W aromacie dominacja czekolady, mlecznej znaczy się ;) I to właściwie tyle, czego więcej chcieć od milk stoutu. Smak również zdominowany przez czekoladę. Mleczność jest, ale nie narzuca się jakoś specjalnie mocno. Piwo ma fajną pełnię i jest dobrze nagazowane. Przyjemnie się pije, dla mnie ten ekstrakt i alkohol jest idealny na warunki pogodowe jakie teraz mamy w Poznaniu. I widziałem, że taki był właśnie cel autora. Jak jeszcze będzie w weekend w depozycie to chyba wezmę znów ;)

 

Ciesze się że smakowało. Obydwie butelki z depozytu już się rozeszły, ale buteleczkę zawsze mogę odpalić jeśli byłbyś zainteresowany.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Witam!

 

Ostatnio zostawiłem: 2 x Mleczarz z Komornik

Wziąłem: ALESTORM z Libertarian Homebrewery i Pilznera z taką ciekawą naklejką

 

No i jest pierwsza recenzja piwa, które wziąłem z piwnej stopy (mam jeszcze na składzie poprzedniego portera, a pozostałe 2 pił kolega)

 

Na warsztacie: ALESTORM z Libertarian Homebrewery

 

Data warzenia: 15.10.2014

 

Słody: monachijski, wiedeński, pszeniczny, karmelowy ciemny, karmelowy jasny, barwiący

Chmiele: Marynka, Lubelski

Drożdże: Safalge S-23

 

Okoliczności: pite u wujka z wujkiem, w szkle totalnie nieakceptowalnym do degustacji; mocno chciało się pić, więc dość szybko jak na portera wypite

 

Wygląd zewnętrzny: etykieta zastępcza:) Ale informacje są zawarte.

 

Zapach po otwarciu: delikatny, stonowany, nie powalił mnie, ale był z kategorii przyjemnych, trochę kawowy, palony, może nuty czekoladowe, ale nie słodkie

 

Piana: obfita po nalaniu, ale szybko się redukująca, średnio i grubo pęcherzykowa

 

Kolor: ciemny, nieprzejrzysty, raczej opalizujące niż klarowne

 

Smak: zdecydowanie wytawny, nie słodki, ja wyczuwałem paloność, popiołowość, myślę że akcenty whisky, w smaku przypominało mi wyraźnie jakiś smak znany z "nie-piwa", ale nie mogłem go nazwać. Miałem tylko pół butelki do spożycia i chciało się mocno pić, więc czas degustacji nie był wystarczająco długi. Po tym porterze piłem Portera z Witnicy i ten był zdecydowanie bardziej słodki, wyklejający i czekoladowy. Chmielów w ALESTORMIE raczej nie wyczułem, może trochę dopełniły tego wytrawnego charakteru?

 

Ciekawa propozycja dla portera, aczkolwiek chyba jest za świeży, brakowało mi trochę takiej wyklejającej pełni.

post-9462-0-16198500-1418730146_thumb.jpg

post-9462-0-24197700-1418730154_thumb.jpg

post-9462-0-64544300-1418730161_thumb.jpg

Share this post


Link to post
Share on other sites

Hm wytrawny? W Stopie mówili mi że mega słodki ;) Co język to inny smak :) Odfermentowało do 7 blg, więc raczej zbyt wytrawny nie jest. Whisky wyczułeś dobrze, bo było leżakowane na płatkach maczanych w Jacku Danielsie :)

 

Dzięki :)

Edited by Vami

Share this post


Link to post
Share on other sites

Hmmm.... może w porównaniu do Wintincy wyszedł wytrawny. No właśnie wychodziły mi takie destylaty bardziej niż nuty porto. Pite z wujkiem do "kawy" i słodkiego, więc możliwe, że sceneria złożyła się na postrzeganie smaku tego piwa:)

Share this post


Link to post
Share on other sites

Siemka! Zostawiłem od siebie x3 American Robust Porter - Zły Szeląg. Wziąłem 3 piwka które opiszę poniżej.

 

Mleczarz z Komornik. Warka nr.2 27.10.2014

 

Barwa: Baaaaardzo ciemne, jak na styl Sweet Stout, za bardzo, ale kto warzy dziś piwa stylowo?

Piana: Nikła jedynie pozostają krążki przy szkle.

Aromat: Mleczna czekolada, karmel, bardzo wyraźna laktoza. Z nieprzyjemnych aromatów octan etylu.

Smak: Dla mnie piwo jest za słodkie, nie wiem ile było dane laktozy i słodów czekoladowych, ale chyba stanowczo za dużo. dodatkowo w piwie chyba zaczyna pojawiać się kwas. Brakuję tutaj trochę kontry goryczkowej, która by zatrzymała atak słodkości. Mi piwo słabo podeszło, ale mojej drugiej lepszej połowie smakuje, bo słodkie ;)

 

Podsumowanie: Piwo nie jest złe, ale jest też dużo do poprawy.

 

33c3r7a.jpg

Edited by Wiktor_Gzub

Share this post


Link to post
Share on other sites

Na drugi ogień poszło Pszeniczne Czekoladowego z browaru Chemik.

 

Barwa: Opalający bursztyn, brązowa.

Piana. Z początku obfita, średniopęcherzykowa, zanika powoli, .

Aromat: Banany w czekoladzie, świetna kombinacja! jest troszkę fenoli, karmelu, marcepanu.

Smak: Bardzo delikatne, aksamitne, nikła goryczka, piwo bardziej słodowe, brakuje mu delikatnie ciała, czegoś co by oddawało aromat. Tutaj tego nie ma. Piwo przypomina smakowo Weizen-Dunkel. Piwo pije się bardzo dobrze, przyjemnie. Świetna pozycja na lato :)

 

Podsumowanie: Po nazwie spodziewałem się trochę więcej czekolady. Była ona obecna w aromacie, a połączenie jej z bananami było bardzo przyjemne dla nosa. W smaku brakuje kropki nad i, czyli większej ilości bananów i czekolady. Piwo oceniam na studencką 4 :)

Share this post


Link to post
Share on other sites

Independence Day (APA) - BiG Browar

 

Barwa: bardzo jasne, słomkowe, zmętnione, widać unoszące się w toni piwa drobinki drożdży (chmiel to raczej nie jest, nie było fontanny przy otwieraniu).

Piana: średnio obfita, raczej szybko opadająca, ale nie redukuje się do zera, zostaje kilka mm do końca.

Aromat: cytrusy, cytrusy, cytrusy, trochę żywicy, cytrusy

Smak: średnia goryczka, kwaskowy, wręcz cytrynowy posmak. Bardzo pijalne, mało ciała, nie czuje się tych 6 % alko. Raczej typowy american pale ale :)

 

Piłbym dużo, szczególnie latem ;)

 

r8z6z4.jpg

Share this post


Link to post
Share on other sites

Piszę tka poza tematem. W czwartek jadę do Krakowa. Jeśli ktoś chce, aby krakowiacy spróbowali waszych piw, to można mi je dać i zaniosę je do krakowskiego depozytu. Jeśli ktoś chce dokonać wymiany tam piszcie do mnie na priv na fb albo tutaj ( o ile można ;) )

Share this post


Link to post
Share on other sites

Przyniosłem wczoraj:

 

- Rye IPA

- Imperial Black IPA

- RIS

 

Zabrałem ESB z Browarów Maltańskich i American Blonde Ale od Zagłoba

Share this post


Link to post
Share on other sites

American Blond Ale od Zagłoba

 

Barwa: słomkowe, dosyć mocno zmętnione, prawie jak weizen.

Piana: bardzo obfita (aż za bardzo), betonowa, nie chce opadać

Aromat: delikatne, przyjemne nuty chmielowe, Simcoe robi robotę. Poza tym dosyć mocne nuty drożdżowe, ale w tą przyjemną stronę.

Smak: lekkie i orzeźwiające, goryczka raczej wysoka, może nawet trochę za wysoka, ale krótka i mimo wszystko przyjemna. Bardzo cytrusowe.

post-9067-0-93279400-1422827472_thumb.jpg

Share this post


Link to post
Share on other sites

Przyniosłem:

- American Rye Amber Ale

- Coffee Extra Milk Stout (już zabrany :))

 

Zabrałem:

- RIS od Szejka

- porter bałtycki od Vamiego

Share this post


Link to post
Share on other sites

ALESTORM - Libertarian Homebrewery

porter bałtycki od Vamiego

18 blg 7% abv 30 IBU

warzone 15.10.2014

 

wygląd: z początku ładne klarowne, bardzo ciemne (pod mocne światło delikatne rubinowe przebłyski), beżowa ciemna piana, która szybko opada i pozostawia nikły kożuszek

aromat: mocno kawowe i palone, wręcz popiołowe, do tego czuć alkohol; w tle delikatna suszona śliwka. mam wrażenie, że wyczuwam coś jakby nuty górnofermentacyjne. czuję płatki dębowe, ale nie w sposób waniliowy, tylko taki, hmmm, drewniany :D

smak: mocno palone i alkoholowe, dość ostre w smaku. brakuje pełni. goryczka w sam raz jak na porter bałtycki.

odczucie: piwo wydaje się zbyt lekkie, czuć, że to porter niższej kategorii wagowej ;) po ogrzaniu czuć posmaki owocowe - coś jakby pestki wiśniowe

ogólne wrażenie psuje zbyt wysokie wysycenie, które szczypie w język

 

jaka była temp. fermentacji na tych S-23?

 

p.s. zagoglowałem słowo alestorm. dzięki. teraz już wiem, że istnieje coś takiego jak pirate metal :D

Edited by zaglob

Share this post


Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.