Jump to content
sebek

Piwny Depozyt - Poznań "Piwna Stopa" (Szewska 7)

Recommended Posts

Dzisiaj zrobię listę.

Super, dzięki i do zobaczenia.

Dzisiaj nie pracuje, wpadnę tylko na chwile.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Jutro bym podrzucił z dwie - trzy flaszki CDA.

Nie jest skopane, ale dupy nie urywa (zaryzykuję, że ubiegłoroczne było/ jest ciekawsze).

Co czeka w skrzynce?

Niestety nie udało mi się zrobić listy, przepraszam.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Witam.

 

Pobrałem: Robust Porter oraz Midnight Queen od Goat City Brewery.

 

Dostarczyłem: 2x Porter Bałtycki gryczany 22,5 Plato, 9,7% Alk. Z uwagi na siłę oddziaływania piwowar doradza - nie pij go sam ;-)

Edited by Browariat

Share this post


Link to post
Share on other sites

CDA Midnight Queen od Sebek

 

Etykieta: hand made, ale nie szata zdobi piwo..

Barwa: ciemno bursztynowe przy nalewaniu, w szklance całkowicie nieprzejrzyste [na + bardzo mały osad drożdżowy];

Piana: piana drobno-pęcherzykowa, gruba na 3 palce, biszkoptowa, redukuje się ale pozostaje drobny kożuch, który utrzymał się do końca degustacji;

Aromat: aromat palonych słodów i chmieli amerykańskich, znakomicie zbalansowany. Bałem się że intensywny amerykański aromat zostanie zepsuty przez ledwo zaznaczone aromaty palone, tymczasem autor zachował umiar - jest po połowie tego i tego.

Smak: wytrawne, raczej smaki kakao niż gorzka czekolada, nie jestem fanem ciemnych piw ale smakowało. Smak lekki w odbiorze, nie męczący.

Wysycenie: niskie, tradycyjnie od upodobań autora.

 

Nie znalazłem żadnych wad w tym piwie. Jestem ciekaw Sebek kiedy było butelkowane? Chętnie też spróbuję jakiegoś Twojego jasnego piwa.

Share this post


Link to post
Share on other sites

CDA Midnight Queen od Sebek

 

Etykieta: hand made, ale nie szata zdobi piwo..

Barwa: ciemno bursztynowe przy nalewaniu, w szklance całkowicie nieprzejrzyste [na + bardzo mały osad drożdżowy];

Piana: piana drobno-pęcherzykowa, gruba na 3 palce, biszkoptowa, redukuje się ale pozostaje drobny kożuch, który utrzymał się do końca degustacji;

Aromat: aromat palonych słodów i chmieli amerykańskich, znakomicie zbalansowany. Bałem się że intensywny amerykański aromat zostanie zepsuty przez ledwo zaznaczone aromaty palone, tymczasem autor zachował umiar - jest po połowie tego i tego.

Smak: wytrawne, raczej smaki kakao niż gorzka czekolada, nie jestem fanem ciemnych piw ale smakowało. Smak lekki w odbiorze, nie męczący.

Wysycenie: niskie, tradycyjnie od upodobań autora.

 

Nie znalazłem żadnych wad w tym piwie. Jestem ciekaw Sebek kiedy było butelkowane? Chętnie też spróbuję jakiegoś Twojego jasnego piwa.

Butelkowane było 19.05. Za kilka tygodni dostarczę lekkie APA to będziesz miał okazje spróbować ;)

Share this post


Link to post
Share on other sites

W sobote będę testował angielską pompę do piwa. Jak ktoś chce spróbować to zapraszam do Piwnej Stopy ;)

Share this post


Link to post
Share on other sites

W piątek albo w sobotę przyniosę Black IPA (bardzo ładnie się ułożyło, jestem zadowolony), Wita i dla odważnych butelkę Rice IPA :)

Share this post


Link to post
Share on other sites

Zabrałem Porter Bałtycki od Browariata, Chocolate Stout i CDA od Zeloslaw.

 

Aktualny stan skrzynki:

MKMK: APA

Skotar: Smoked APA x3

Libertarian: Ash Stout, Weird Black Ale

Zagłob: Grodziskie

Sebek: Summit IPA, AIPA x2, CDA, Stout

Zeloslaw: Chocolate Stout

Browariat: Porter Bałtycki

Zasada: Weizen x3, Amber Ale

Szejk: Black IPA

Erwin: American Brown Ale

Share this post


Link to post
Share on other sites

Przyniosłem:

 

- Black IPA

- Witbier

- Rice IPA

 

Zabrałem:

 

- Grodziskie od Zagłoba

- AIPA (#36) od Sebka

- Afroman American Brown Ale od Erwina

Share this post


Link to post
Share on other sites

Grodziskie od Zagłoba

 

30vp4li.jpg

 

Wygląd: jasne, słomkowe, mętne, z śnieżnobiałą, obfitą pianą.

Aromat: typowo grodziski, przyjemna, lekka wędzonka, w tle nawet coś jakby cytrusy. Żadnych nieprzyjemnych nut nie wyczułem.

Smak: słodowość, wędzonka, delikatny, przyjemny kwasek na finiszu. Jak na grodziskie całkiem konkretna goryczka.

Odczucie w ustach: mimo 9 BLG piwo nie jest wodniste. Wysoko nasycone CO2 i wspaniale orzeźwiające.

Ogólna ocena: piło się bardzo dobrze i bardzo szybko. Świetne piwo.

442439a67d71b270cd8b802ad0b17b01_original.gif?1363361858

 

 

Warka #36 AIPA 15blg od sebka

 

2lvjsd0.jpg

 

Wygląd: ciemno-złote, przy pierwszym nalaniu idealnie klarowne, z obfitą białą pianą. Prezentuje się dużo lepiej niż przy poprzedniej degustacji.

Aromat: z butelki trochę dawało gumą balonową, z kolei w szkle już właściwie same cytrusy i nuta żywicy.

Smak: intensywna, lekko trawiasta i zalegająca goryczka. poza tym sporo cytrusów, trochę słodyczy.

Odczucie w ustach: średnie nasycenie, dobra pijalność, piwo raczej pełne.

Ogólna ocena: smakowało tak jak powinno, butelka z poprzedniej degustacji w osobnym temacie to był wypadek przy pracy. Dziś to piwo piło się bardzo dobrze.

Edited by szejk

Share this post


Link to post
Share on other sites

Zeloslaw - Chocolate Stout 15,5blg, 5% abv

 

Wygląd: barwa czarna, nieprzejrzysta, piana paskudna - bujna, gruo-pęcherzykowa, b. szybko redukuje się do dziurawego kożuszka

Aromat: kakao, kakao i jeszcze raz kakao, trochę estrów, przypalony karmel i lekka siarka

Smak: kakao, trochę popiołu na finiszu, niska goryczka pochodząca raczej od palonych ziaren, w posmaku siarka jest trochę bardziej wyczuwalna

Odczucie: średnie wysycenie, średnio pełne

Ogółem: piwo całkiem ok, piana do poprawy, aromat siarki po czasie zaczyna trochę męczyć

Share this post


Link to post
Share on other sites

Afroman American Brown Ale - ERWIN

 

2iqlers.jpg

 

Wygląd: ciemnobrunatne, nieprzejrzyste, piana obfita, gęsta, długo utrzymuje się na powierzchni piwa, ładnie krążkuje.

Aromat: amerykańskie chmiele, karmel. Ze szkła niezbyt intensywny. Mogło pójść więcej chmielu na zimno.

Smak: słodkie, karmelowe, wręcz lekko zalepiające. Mocna, zalegająca goryczka.

Odczucie w ustach: wysycenie średnie do wysokiego, piwo treściwe, pełne.

Ogólna ocena: piwo bardzo przypomina mi mój własny wyrób (warka 003, z tym, że moje sczerniało). Na etykiecie widnieje data 06.2014 - to data warzenia czy butelkowania? Przydałoby się też podać zasyp i chmiele. Piwo ogólnie dobre, ale żałuję, że otworzyłem je w ten upał.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Dzięki za opinie

 

01.06.2014 - data butelkowania [mogłem jeszcze poczekać z 2tyg]

skład:

- słód: PA, Carared, Carafa typ I,

- chmiele: Chinook, PJ, Citra [ na cichą poszło 50g Citry]

 

pozdrawiam

Share this post


Link to post
Share on other sites

Heyahey!

 

Zostawiliśmy naszą pierwszą warkę Komornik - ciemne chmielone (blacka AIPA) x3

 

ja wziąłem Porter Bałtycki z Browariata, a kolega coś jeszcze.

 

Recenzje będą ale porter musi trochę poleżakować :)

 

Pozdrawiam

Share this post


Link to post
Share on other sites

Robust Porter od Goat City Brewery (sebek)

 

Etykieta: hand made, ale nie szata zdobi piwo..

Barwa: prawie czarne, w szklance całkowicie nieprzejrzyste;

Piana: piana drobno i średnio pęcherzykowa, redukuje się ale pozostaje drobny kożuch, który utrzymał się do końca degustacji;

Aromat: aromat palonych słodów i aromat palonych słodów, chmielowych aromatów nie wyczułem.

Smak: dosyć ostry i cierpki smak palonych słodów dominujący smak tego piwa. Jak mówi Wiki, Robust Porter może być odróżniany od Stouta po braku mocnego charakteru palonego jęczmienia, więc dlatego tutaj moje odczucia pogubiły się z oczekiwaniami. Spodziewałem się Portera, najbardziej upraszczając "łatwiej wchodzącego", zachowującego charakter palonych słodów i nieco słodowej słodyczy w kontrze - tego mi zabrakło. Myślałem o Robust Porterze jako alternatywie dla ciężkiego Portera, do którego nie trzeba się przygotowywać, walczyć z nim ani się z nim zmierzać (pijalność).

Spoglądając w zasyp, dałeś obok słodu pilzneńskiego ciemne i bardzo ciemne słody palone/barwiące. Smak był dla mnie trochę pisząc obrazowo jak zaczernione piwo jasne + nieco ściągająca paloność.. Hmm ja bym chyba tu dał zamiast bardzo ciemnych słodów nieco jaśniejsze co pozwoliłoby dać ich więcej przy tym samym wynikowym EBC, sądzę że zyskałoby na słodowości i było łagodniejsze.

Wysycenie: niskie, tradycyjnie od upodobań autora.

 

Ocena ogólna: Kolejny raz nie znalazłem w piwie Sebka żadnych wad wynikających z błędu przy procesie tworzenia.

Ten styl jest określany dosyć szeroko w aspekcie smakowym, ale mi brakowało pełni, body.

Edited by Browariat

Share this post


Link to post
Share on other sites

Zeloslaw - Cascadian Dark Ale 17,5blg, 7,7% alk.

 

Wygląd: Piana beżowa, średnio i grubo-pęcherzykowa, oblepia szkło, redukuje się, ale pozostaje do końca w postaci kożuszka. Czarne, nieprzejrzyste.

Aromat: Chmielowy - ziołowo-cytrusowy, prażony słonecznik, gdzieś w tle majaczy czekolada - zachęca do wzięcia łyka. Po zamieszaniu poczułem delikatną siarkę

Smak: Średnia, czekoladowa goryczka, dosyć długa. Palone słody, lekka kwaśność od słodów barwiących.

Odczucie: Wysokie wysycenie, jak dla mnie za wysokie. Mimo dosyć wysokiego odfermentowania piwo jest dosyć pełne, a nawet delikatnie zalepiające. Po ogrzaniu retronosowo czuć alkohol.

Ogółem: Piwo całkiem niezłe, trochę brakuje goryczki i przeszkadza za wysokie wysycenie. Bardzo degustacyjne. Bdb piwko od serca ;)

Edited by sebek

Share this post


Link to post
Share on other sites

Chcemy zrbić w Stopie galerie etykiet piw domowych. Jak chcecie się pochwalić to przynoście:)

Share this post


Link to post
Share on other sites

Aktualny stan skrzynki:

Komornicki Browar Domowy Bnasiuk & Kaczmarek - Ciemne Chmielowe x2

Skotar - Smoked Pale Ale x3

Vami - Ash Stout, Weird Black ale

Szejk - Black IPA x2, Rice IPA

Sebek - CDA, Summit IPA, Stout, AIPA

Zasada - Weizen x3, Amber Ale NZ

Ahtanum Ahtanowicz - Quadrupel, Espresso Porter

Share this post


Link to post
Share on other sites

Agent Orange

Autor: Bad to the Bone - szejk

Styl: Witbier

 

11.2 Blg, 4.3% alk., kolendra, curaçao, skórka pomarańczy; chmiele: Pacific Jade, Mosaic, Amarillo

drożdże S-33, butelkowane 05.07.2014

 

 

Przy okazji podróży na Off Festival zahaczyłem o Poznań i Piwną Stopę (szkoda, że tak krótko, lodówka pełna kwasów była pięknym widokiem, a przy okazji poduczyłem się niuansów flamandzkiej wymowy :), polecam!).

Postanowiłem także zostawić moje 2 odrzuty i zabrać poznańskie wyroby. Jeden z nich wypiłem już w Katowicach, drugi jeszcze czeka (nie był wystawiany na 40 stopni, więc może przeżył - Chocolate Stout Zeloslawa).

Niby zrobiłem nawet zdjęcie z degustacji, ale chyba zgubiłem kliszę ;).

 

OK, do rzeczy.

Nazwa piwa bardziej mi się kojarzy z Depeche Mode niż z Sodomem.

Na szczęście brak 2,3,7,8-tetrachlorodibenzodioksyny (chyba, bo jeszcze się dobrze czuję).

 

Nagazowane jak cholera, co wiąże się z brzydką pianą (przy pierwszym nalaniu, kufelek miałem 0.3l), grubopęcherzykową i znikającą momentalnie przy coca-colowym syku. Kolor to mętna żółć - witbierowy, OK.

Po odgazowaniu w otwartej butelce leje się już porządnie, dodatkowo pewnie nalane z końcówką drożdże utrzymały pianę za drugim nalaniem na piwie dłużej.

 

Dość wysoka goryczka, nie wiem czy jedynie od chmielu, czy także trochę albedo spod skórki pomarańczy nie wpadło? Goryczka amerykańska - niestety wyczywam charakterystyczne nuty "stęchłego", zleżałego chmielu, które pojawiają się szczególnie przy chmieleniu na zimno ameryką (ale tu chyba nie było nic na zimno?). W cytrusowe aromaty z Amarillo i Pacific Jade wbija się dość nieprzyjemnie żywiczny aromat Mosaica. Szkoda, że został tu zastosowany, bo wydaje mi się, że czysto cytrusowe odmiany w witbierze sprawdzają się lepiej.

 

Oczywiście piwo pomarańczowe jak cholera, tutaj wszystko pięknie. Razem z odchmielową cytrusowością ciekawie się komponuje, sczególnie po ociepleniu. Brakuje trochę kwaskowatości, ale de gustibus, etc.

 

W ustach lekko wodniste wrażenie, jednak dla mnie bardzo orzeźwiające.

 

Właściwie przyczepić mógłbym się tylko do goryczki, dla mnie zbyt wysokiej i nie do końca przyjemnej. Ale też na pewno są amatorzy tak chmielonych witów.

 

Na plus: intensywny aromat pomarańczowy, podkreślany chmielami i kolendrą.

Na minus: goryczka, nagazowanie, "stęchła" ameryka.

 

Ogółem plusy przeważyły nad minusami, bardzo przyjemne piwo, szczególnie na tę pogodę.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Zeloslaw

Chocolate Stout

 

15.5 Blg, 5% alk., butelkowane 09.05.2014

 

Nie wiem czy Zeloslaw to browar, autor czy nazwa piwa, styl to zapewne stout czekoladowy.

 

Zapach: czekolada/kakao, nie wiem, jak to nazwać, ale zdaje mi się wpadać w sztuczne/chemiczne nuty. Ciekawi mnie sposób uzyskania czekoladowości - czy to był aromat czekoladowy? kakao? czy jakiś ekstrakt? - dlatego mnie ciekawi, bo jest jakby obok piwa, nie w piwie, a czas na ułożenie się był.

Chmiel tylko w goryczce, jeżeli był na aromat, to czekolada zakryła wszystko.

 

Smak: palona czekolada, gorzka, na finiszu przebija się słodycz, jeżeli była laktoza (a sądząc po alk. pewnie była), to jest ładnie wkomponowana i się nie wybija. Przyjemne odczucie.

Na początku goryczka dość niemiło atakuje (pewnie połączenie słodów palonych z chmielem). Po czym staje się ciekawa, intrygująco i mocno kontruje słodycz. Lekko zalega.

 

Wygląd: mocno mętne, widać to mimo czerni, stawiam na słabo odfiltrowany chmiel (choć może też drożdże). Na szyjce widać jakiś syf, mimo, że piwo oprócz transportu stało cały czas, a przed wypiciem nawet w lodówce. Piana niska, zbita, dość szybko redukuje się do obrączki, która jednak zostaje z pijącym do końca.

 

Uczucie w ustach stoutowe - czyli lekko wytrawne.

 

Piło się przyjemnie, choć od czasu do czasu powracała lekka chemia.

 

2czvq08.jpg

Edited by Ahtanum Ahtanowicz

Share this post


Link to post
Share on other sites

Rauchbock browar GZUB

Kapsel: złoty golas

Etykieta: brak - butelkę dostałem na szybko, oznaczoną karteczką z ręcznie opisanym browarem, stylem, BLG i ABV.

Kolor: bardzo ciemna, silnie zamglona herbata.

Piana: zbudowała się bardzo szybko, jak widac na zdjęciu urosła sporo, w miarę szybko (cztery łyki?) opadła do znaczącego szkło dywanika.

Aromat: od samego otwarcia wyraźna ale nie przesadzona wędzonka, bardzo przyjemna - aż szkoda, że piję ze szklanki a nie ze sniftera, ale i to szkło pozwala zanurzyć nochala.

Smak i odczucie w ustach: wędzonka i słodycz - nie jest oczywiście wodniste ale i nie zakleja, nie obciąża zanadto, można powiedzieć nadzwyczaj pijalne. Osobiście wolałbym jednak większe obklejanie. Jak patrzę na karteczkę to trochę rozwiązuje się tajemnica: 16BLG i 7,5 alkoholu (zakładam, że objętościowo).

 

Podsumowując: wolałbym bardziej wędzone, mniej odfermetowane i pite w bardzo srogim lutym ale na słomiany wieczór w przededniu sierpniowego urlopu pasuje bardzo dobrze.

Rauchbock 16BLG, 7,5%, Browar GZUB

Edited by zasada

Share this post


Link to post
Share on other sites

Przy okazji podróży na Off Festival...

 

Dzięki za opinię :) Krótki komentarz do minusów: goryczka: ja chmiel generalnie lubię, ale do tego piwa poszło go niezwykle mało, co można przeczytać w moich zapiskach. Wiadomo, że przy tak niskim balingu odczucie będzie mocniejsze, ale piłem bardziej goryczkowe wity i mi to pasowało :). Nagazowanie: generalnie według wyliczeń jest w stylu. Sam nie lubię mocno gazowanych piw, ale przy okazji wita nie mogłem sobie odmówić. W wysokiej temperaturze będzie jeszcze mocnej (ale to już wina pijącego :P). Stęchła ameryka: wyczułem to w dwóch butelkach, coś jest na rzeczy, ale ja nie mam takiego nosa, żeby mi to przeszkadzało.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

Loading...

×
×
  • Create New...