Jump to content
flesz

czas na rozlew - refermentacja

Recommended Posts

Przyszedł czas na rozlanie pierwszej warki do butelek. Warka jest z brewkitu (Pale Ale)

Fermentowało 5-6 dni w temp. 21-22*, potem kolejne 5 dni w 17*

dziś zrobiło się cieplej, więc temp podniosła się do 19-20*

 

wystawiłem własnie na noc na balkon, temp spodziewana w nocy 11-13*

 

jutro w dzien podczas mojego pobytu w pracy żona pomoże utrzymać temp w okolicy 16-17*

 

czy wyniesienie na balkon i obniżenie temperatury przed rozlewem do 13 a potem 17 st jest prawidłowe?

 

czy takie wahania temperatury nie zaszkodzą?

 

Wieczorem chcę rozlewać....

i tu pytanie kolejne, co polecacie zastosować do refermentacji? (mam do wyboru cukier i glukozę), w jaki sposób i w jakich proporcjach. Piwa będzie około 21 litrów.

 

2 litry poszły na próbę do butelek zaraz po burzliwiej, stały 5 dni w temp 21-23 st. dziś poszły do lodówki - ok 4gr cukru na butelkę - póki co nie wybuchły, zawartość w butelkach się już ładnie wyklarowała, choć początkowo była mętna.

Edited by flesz

Share this post


Link to post
Share on other sites

tu pytanie kolejne, co polecacie zastosować do refermentacji? (mam do wyboru cukier i glukozę), w jaki sposób i w jakich proporcjach. Piwa będzie około 21 litrów.

 

osobiscie uzywam cukru. Co do proporcji, to sprawdz sobie program Piwowar w dziale Media -> Pliki

Share this post


Link to post
Share on other sites

Mierzyłeś Blg? To podstawa

 

Masz w sumie 11 dni fermentacji ja na samej cichej trzymam 10 dni. Lepiej użyj glukozy (a ilość oblicz po pomiarze Blg) rozpuść ją w pół litrze przegotowanej wody niech trochę przestygnie i dolej do fermentora zamieszaj tak żeby osadu nie podnieść. Bardzo ułatwia to pracę przy rozlewie.

 

czy wyniesienie na balkon i obniżenie temperatury przed rozlewem do 13 a potem 17 st jest prawidłowe?

Schłodzenie powoduje szybsze klarowanie piwa ale czy jedna noc wystarczy? Muszą się wypowiedzieć bardziej doświadczeni..

Share this post


Link to post
Share on other sites

tak, mierzyłem. od kilku dni wynosi około 1,0 - 1,5 Blg - brzeczka miała 11-12 Blg

 

w zasadzie już po 3 dniach burzliwej zeszło do 2,5, przy kolejnym pomiarze 1,5, teraz okolo 1 - 1,5

Share this post


Link to post
Share on other sites

Jak zeszło już do 1- 1,5 to do butelek i bez obaw że będą granaty chyba że przesadzisz z glukozą/cukrem ;)

 

w zasadzie już po 3 dniach burzliwej zeszło do 2,5, przy kolejnym pomiarze 1,5, teraz okolo 1 - 1,5

 

Cierpliwości!! nie zaglądaj tak często bo infekcje złapiesz

Share this post


Link to post
Share on other sites

Lepiej użyj glukozy (a ilość oblicz po pomiarze Blg)

A jak to policzyć? Butelkuje się piwo, w którym drożdże zjadły co mogły i pomiar blg służy sprawdzeniu, czy taki stan nastąpił. A co ma do tego ilość surowca do refermentacji? Chyba że zakładasz butelkownie niedofermentowanego piwa - raczej nie polecam :):beer:

Share this post


Link to post
Share on other sites

Lepiej użyj glukozy (a ilość oblicz po pomiarze Blg) rozpuść ją w pół litrze przegotowanej wody niech trochę przestygnie i dolej do fermentora zamieszaj tak żeby osadu nie podnieść

 

Cukier czy glukoza to bez znaczenia przy takich ilościach. Do refermentacji użyj 2,5g cukru na butelkę. I teraz:

- jeśli masz 2 fermentory: przygotuj roztwór cukru z wodą i wlej do pustego fermentora. Na to zdekantuj piwo znad drożdży, tak, aby wymieszało się z roztworem cukru

- jeśli masz 1 fermentor: odmierz odpowiednią ilość cukru na butelkę.

 

Na przyszłość ilość surowca do refermantacji obliczaj za pomocą tego programu:

http://www.piwo.org/...-refermentacji/

Edited by wizi

Share this post


Link to post
Share on other sites
- jeśli masz 2 fermentory: przygotuj roztwór cukru z wodą i wlej do pustego fermentora. Na to zdekantuj piwo znad drożdży, tak, aby wymieszało się z roztworem cukru

- jeśli masz 1 fermentor: odmierz odpowiednią ilość cukru na butelkę.

 

Co złego jest we wlaniu syropu do jednego fermentora i delikatne mieszanie?

 

Nie pytam by się przyczepić tylko nie mam dużo doświadczenia, a tak właśnie robiłem w moim piwie. Było równomiernie nagazowane, bez żadnych dziwnych akcji.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Co złego jest we wlaniu syropu do jednego fermentora i delikatne mieszanie?

Takim działaniem właściwie tracisz efekt, jaki uzyskałeś przez zlanie i pozostawienie piwa na cichej, czyli jego wyklarowanie. Dodatkowo musisz ingerować w taki czy inny sposób w to piwo, żeby rozmieszać syrop. Dekantując piwo z cichej do nowego fermentora z lekko ciepłym syropem uzyskasz efekt samomieszania się zawartości - nie trzeba nic już dłubać łygami w interesie itp. Dodatkowo łatwiej jest rozlać potem piwo do butelek z takiego "czystego" fermentora - butelkujesz całość, do dna i nie musisz już wtedy walczyć z osadem.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Jak zeszło już do 1- 1,5 to do butelek i bez obaw że będą granaty chyba że przesadzisz z glukozą/cukrem ;)

 

w zasadzie już po 3 dniach burzliwej zeszło do 2,5, przy kolejnym pomiarze 1,5, teraz okolo 1 - 1,5

 

Cierpliwości!! nie zaglądaj tak często bo infekcje złapiesz

 

nie zagladam tyslko spuszczam kranikiem :)

Share this post


Link to post
Share on other sites

Jak zeszło już do 1- 1,5 to do butelek i bez obaw że będą granaty chyba że przesadzisz z glukozą/cukrem ;)

 

w zasadzie już po 3 dniach burzliwej zeszło do 2,5, przy kolejnym pomiarze 1,5, teraz okolo 1 - 1,5

 

Cierpliwości!! nie zaglądaj tak często bo infekcje złapiesz

 

nie zagladam tyslko spuszczam kranikiem :)

To chyba jeszcze gorzej... bo od góry wiadra, nad piwem, tworzy się zwykle warstwa CO2, która jednocześnie zabezpiecza piwo przed dostępem powietrza, a kranik musiałbyś dokładnie dezynfekować przy każdym spuszczaniu, a to wcale nie jest takie proste i oczywiste.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Jak zeszło już do 1- 1,5 to do butelek i bez obaw że będą granaty chyba że przesadzisz z glukozą/cukrem ;)

 

w zasadzie już po 3 dniach burzliwej zeszło do 2,5, przy kolejnym pomiarze 1,5, teraz okolo 1 - 1,5

 

Cierpliwości!! nie zaglądaj tak często bo infekcje złapiesz

 

nie zagladam tyslko spuszczam kranikiem :)

To chyba jeszcze gorzej... bo od góry wiadra, nad piwem, tworzy się zwykle warstwa CO2, która jednocześnie zabezpiecza piwo przed dostępem powietrza, a kranik musiałbyś dokładnie dezynfekować przy każdym spuszczaniu, a to wcale nie jest takie proste i oczywiste.

 

piwo spuszczone kranikiem do pomiaru oczywiscie nie wraca juz do fermentora a przy spuszczeniu 30ml wiele tego CO2 nie ubędzie.

Share this post


Link to post
Share on other sites

piwo spuszczone kranikiem do pomiaru oczywiscie nie wraca juz do fermentora a przy spuszczeniu 30ml wiele tego CO2 nie ubędzie.

 

Nie chodzi o wracanie piwa na próbki tylko o pozostałości w kraniku staje się wtedy lepki i dużo bardziej "chwytny". Przy rozlewie możesz potem zainfekować całą warkę przez zabrudzony kranik :/

Potem będziesz się dziwił dlaczego piwo wyglądało OK a w butelkach się zepsuło... Cierpliwość i jeszcze raz cierpliwość :okey:

 

A co ma do tego ilość surowca do refermentacji? Chyba że zakładasz butelkownie niedofermentowanego piwa - raczej nie polecam :):beer:

Fakt nie ma to wpływu jeżeli piwo jest całkowicie odfermentowane, spotkałem się z programami w których podajesz początkowe Blg i końcowe więc może jakiś to związek może mieć choć prawdopodobnie minimalny ;) zasugerowałem się tym co kolega napisał:

2 litry poszły na próbę do butelek zaraz po burzliwiej

 

a kranik musiałbyś dokładnie dezynfekować przy każdym spuszczaniu, a to wcale nie jest takie proste i oczywiste.

trzeba być dobrej myśli oby nic nie złapał przy pierwszym piwie :)

Share this post


Link to post
Share on other sites

piwo spuszczone kranikiem do pomiaru oczywiscie nie wraca juz do fermentora a przy spuszczeniu 30ml wiele tego CO2 nie ubędzie.

 

Nie chodzi o wracanie piwa na próbki tylko o pozostałości w kraniku staje się wtedy lepki i dużo bardziej "chwytny". Przy rozlewie możesz potem zainfekować całą warkę przez zabrudzony kranik :/

Potem będziesz się dziwił dlaczego piwo wyglądało OK a w butelkach się zepsuło... Cierpliwość i jeszcze raz cierpliwość :okey:

 

A co ma do tego ilość surowca do refermentacji? Chyba że zakładasz butelkownie niedofermentowanego piwa - raczej nie polecam :):beer:

Fakt nie ma to wpływu jeżeli piwo jest całkowicie odfermentowane, spotkałem się z programami w których podajesz początkowe Blg i końcowe więc może jakiś to związek może mieć choć prawdopodobnie minimalny ;) zasugerowałem się tym co kolega napisał:

2 litry poszły na próbę do butelek zaraz po burzliwiej

 

a kranik musiałbyś dokładnie dezynfekować przy każdym spuszczaniu, a to wcale nie jest takie proste i oczywiste.

trzeba być dobrej myśli oby nic nie złapał przy pierwszym piwie :)

 

no nic, w takim razie spuszczał będe przez rurkę. faltycznie nie przewidziałem ze pozostałe w kraniku piwo moze być przyczyna późniejszej infekcji.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Nie chodzi o wracanie piwa na próbki tylko o pozostałości w kraniku staje się wtedy lepki i dużo bardziej "chwytny".

Lepkość tych pozostałości też nie ma raczej wielkiego znaczenia - nie zapominaj, że to prawdopodobnie bakterie i inne tego typu cuda, które są w kurzu, powietrzu itp. infekują przeważnie piwo. Po prostu odkręcasz kranik, pozostałości piwa zostają w środku i to jest idealne miejsce dla takich szkodników, żeby się rozwinąć. Potem spuszczasz piwo kranikiem drugi raz i wówczas te same bakterie, które Ci się tam namnożyły, mają kontakt z piwem w fermentorze.

 

Dlatego wiele osób poleca fermentację w fermentorach bez kraników - tak też czynię i ja :) Burzliwa bez kranika i bez rurki, cicha tak samo, a potem, przed rozlewem, dekantacja piwka zdezynfekowanym wężykiem do zdezynfekowanego fermentora z kranikiem, w którym czeka już syrop do refermentacji.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Lepkość tych pozostałości też nie ma raczej wielkiego znaczenia

Po prostu odkręcasz kranik, pozostałości piwa zostają w środku i to jest idealne miejsce dla takich szkodników, żeby się rozwinąć

Czytasz czasem co piszesz i co ktoś napisał????? :smilies: Nie ma pozostałości nie ma lepkości

 

 

no nic, w takim razie spuszczał będe przez rurkę. faltycznie nie przewidziałem ze pozostałe w kraniku piwo moze być przyczyna późniejszej infekcji.

 

Prostszym i wygodniejszym rozwiązaniem jest zakup pipety ;)

Share this post


Link to post
Share on other sites

Z tym spuszczaniem z kranika próbek uważaj, bo miałem kiedyś w związku z tym dużą "awarię" i szybko się z tego wyleczyłem. Otóż polałem wrzątkiem kranik w ramach dezynfekcji i ten zaczął podciekać... Oczywiście możesz czyścić go chemią. Ja od tamtej pory nauczyłem się nie kombinować przy kraniku i używam go wyłącznie do rozlewu piwa.

Share this post


Link to post
Share on other sites

to aby wyjaśnić temat do końca, odpowiem na pytanie po co jest wpisywane początkowe i końcowe blg w programach obliczających ilość surowca do refermentacji. Jest to podawane przede wszystkim aby obliczyć konieczna ilość rezerwy brzeczki potrzebnej do refermentacji. Przy cukrze pomaga też dokładniej obliczyć jego ilość. Po prostu bazujemy na faktycznych danych co do możliwości drożdży, a nie na zakładanym poziomie odfermentowania.

Share this post


Link to post
Share on other sites

jeszcze mam szybkie pytanie - dezynfekcja butelek.

 

płukałem wszystkie wodą, potem roztworem Oxy One zgodnie z proporcją na etykietce - butelki mają jakis chemiczny zapach. czy to nie przejdzie do piwa?

 

czekać az w 100% wyschną czy można lać do "lekko wilgotnych" ??

Share this post


Link to post
Share on other sites

Z tym spuszczaniem z kranika próbek uważaj, bo miałem kiedyś w związku z tym dużą "awarię" i szybko się z tego wyleczyłem. Otóż polałem wrzątkiem kranik w ramach dezynfekcji i ten zaczął podciekać... Oczywiście możesz czyścić go chemią. Ja od tamtej pory nauczyłem się nie kombinować przy kraniku i używam go wyłącznie do rozlewu piwa.

Kranik + wrzątek = przeciek. Też to przerabiałem :) .

Używam kranika do pobierania próbki, ale bezpośrednio po użyciu przepłukuję go najpierw wodą, za pomocą strzykawki z wężykiem, potem pirosiarczynem. Na koniec zalewam pirosiarczynem, a jeśli za jakiś czas potrzebuję znowu pobrać próbkę, to przed użyciem jeszcze raz przepłukuję :beer:

Share this post


Link to post
Share on other sites

Lepkość tych pozostałości też nie ma raczej wielkiego znaczenia

Po prostu odkręcasz kranik, pozostałości piwa zostają w środku i to jest idealne miejsce dla takich szkodników, żeby się rozwinąć

Czytasz czasem co piszesz i co ktoś napisał????? :smilies: Nie ma pozostałości nie ma lepkości

Czytam i się nadziwić nie mogę, jak ktoś mi opowiada, że bakterie potrzebują "lepkości", żeby się zagnieździć w kraniku :lol: Przecież wystarczy że Ci tam zostaną śladowe ilości po piwie, których nawet gołym okiem nie dojrzysz... a Ty jeszcze chcesz, żeby się lepiło :smilies:

Share this post


Link to post
Share on other sites

jeszcze mam szybkie pytanie - dezynfekcja butelek.

płukałem wszystkie wodą, potem roztworem Oxy One zgodnie z proporcją na etykietce - butelki mają jakis chemiczny zapach. czy to nie przejdzie do piwa?

czekać az w 100% wyschną czy można lać do "lekko wilgotnych" ??

 

Ja dezynfekuje nadwęglanem i mi tam nic nie śmierdzi chemią leję do czasem jeszcze wilgotnych i w niczym to mi jeszcze nie zaszkodziło, piwu też ale nie wiem jak z Oxy.

 

A co do płukania to ja je zazwyczaj myję szczotką a bardziej zabrudzone zalewam wrzątkiem przed myciem. Po umyciu zakrywam otwory butelek folią aluminiową i czekają na dezynfekcję tuż przed samym rozlaniem. Ja tak robię może inni mają lepsze patenty..

 

a jeśli za jakiś czas potrzebuję znowu pobrać próbkę, to przed użyciem jeszcze raz przepłukuję :beer:

 

Z ciekawości zapytam. Jak często pobierasz próbki? Ja pierwszy raz po około 7 dniach jak zlewam na cichą do tego czasu w ogóle mnie to nie interesuje. ;)

Share this post


Link to post
Share on other sites

Czytam i się nadziwić nie mogę, jak ktoś mi opowiada, że bakterie potrzebują "lepkości", żeby się zagnieździć w kraniku :lol: Przecież wystarczy że Ci tam zostaną śladowe ilości po piwie, których nawet gołym okiem nie dojrzysz... a Ty jeszcze chcesz, żeby się lepiło :smilies:

 

Kłania się nauka czytania ze zrozumieniem... Nigdzie nie napisałem że potrzebują więc nie przeinaczaj. Chodzi o to że dużo łatwiej złapać infekcję i szybciej się w tym rozwinie, zresztą co ci będę tłumaczył i tak wiesz lepiej :cool:

Share this post


Link to post
Share on other sites

Z ciekawości zapytam. Jak często pobierasz próbki? Ja pierwszy raz po około 7 dniach jak zlewam na cichą do tego czasu w ogóle mnie to nie interesuje. ;)

 

 

Próbkę biorę, kiedy spodziewam się, że blg jest odpowiednie , żeby butelkować (porównuję z testem FFT), lub przelewać na cichą. Jeśli pomiar odbiega od spodziewanego, po kilku dniach powtarzam. :beer:

Share this post


Link to post
Share on other sites

Lepkość tych pozostałości też nie ma raczej wielkiego znaczenia - nie zapominaj, że to prawdopodobnie bakterie i inne tego typu cuda, które są w kurzu, powietrzu itp. infekują przeważnie piwo. Po prostu odkręcasz kranik, pozostałości piwa zostają w środku i to jest idealne miejsce dla takich szkodników, żeby się rozwinąć. Potem spuszczasz piwo kranikiem drugi raz i wówczas te same bakterie, które Ci się tam namnożyły, mają kontakt z piwem w fermentorze.

 

 

Dlatego wiele osób poleca fermentację w fermentorach bez kraników - tak też czynię i ja :) Burzliwa bez kranika i bez rurki, cicha tak samo, a potem, przed rozlewem, dekantacja piwka zdezynfekowanym wężykiem do zdezynfekowanego fermentora z kranikiem, w którym czeka już syrop do refermentacji.

 

Zawsze można kranik obrócić i zostawić zalany roztworem piro czy spirytem. A dużo ludzi poleca fermentację w fermentorach bez kraników z powodu konieczności przeprowadzania dokładniejszej dezynfekcji (wiadomo, coś może się między uszczelki dostać, a dezynfekant nie musi tam dotrzeć), ale głównie z tego powodu, że przy nieodpowiednim traktowaniu może się ten kranik rozszczelnić i wtedy masz duży problem.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.