Jump to content
Pierre Celis

[Piwny Garaż] Samiec Alfa

Recommended Posts

mniej i bardziej alfa


Przede wszystkim muszę zwrócić uwagę, że zajebiście podoba mi się nazwa tego piwa. Lubię jak jest grubo pojechane i bez zbędnej krępacji. Zajebiście ponoć już nie jest przekleństwem, więc uznajmy, że pierwsze zdanie ma mocny przysłówek. O ile dobrze pamiętam.


Wracając do meritum – piwa dostałem dzięki uprzejmości Darka. Nie ukrywam, że możliwość spróbowania wersji z i bez płatków była kusząca. Jakaś różnica w końcu musi być.


Nie przywiązujcie wagi do piany i wysycenia. Są to jednak edycje mocno bootlegowe.


Artezan Samiec Alfa przed dodaniem płatków

samiec alfa1


Piana: Niska, ale tak jak wspomniałem jest to kwestia nagazowania. Drobno pęcherzykowata, brązowa, dosyć trwała i oblepia szkło.

Barwa: Absolutnie nieprzejrzyste i czarne jak dobrze przepalone kominy.

Zapach: Czekolada, wanilia, kawa, espresso, słody palone. Po ogrzaniu wychodzą dojrzałe brzoskwinie.

Smak: Wybitnie pełne, słodkie i mocno słodowe. Niskie wysycenie. Pierwszy akord brzmi przepotężną słodowością i jest elegancko aksamitny. W drugim zaczynają grać ciemne nuty – gorzka czekolada, likier kawowy i wanilia. Finisz pełny, palony, lekko pikantny. Aksamitny jak i cały profil. Alkohol rozgrzewa w żołądku.


Już jest dobrze. A skoro lubię whisky/ey/bourbon?



Artezan Samiec Alfa

samiec alfa2


Piana: Lepsza niż w poprzedniej wersji, ale to kwestia przypadku.

Barwa: Tak samo jak poprzednio.

Zapach: Trudno żeby podstawa była inna. Natomiast dodatek płatków po beczce z rudej na myszach dało ciekawą odskocznię, potęgując doznania oraz wzbogacając profil o dodatkowe warstwy.

Smak: W drugim i trzecim akordzie pojawiają się wyraźne nuty bourbonu. Tak jak i w przypadku aromatu dodają kolejnej warstwy, elementu wzbogacającego całość. Dodatkowo w tym przypadku finisz jest wyraźnie palono-bourbonowy.


Bourbon i whiskey mają o tyle ciekawy profil smakowo-aromatyczny (tak wiem, są różne – generalizuję tutaj dla głównej zasady), że idealnie komponuje się ze stoutami. I Artezanom ta sztuka się udała. Już wersja bazowa Samca Alfa jest porządnym piwem. Natomiast dodatek płatków sprawia, że jest przezacne. We Wrocławiu piłem je parę razy i z chęcią napiję się raz jeszcze.



Wyświetl pełny artykuł

Share this post


Link to post
Share on other sites

Po ogrzaniu wychodzą dojrzałe brzoskwinie.

:/ , w stout'cie???

 

po beczce z rudej na myszach

Określenie "ruda na myszach" odnosi się tylko do szkockiej whisky, na bourbon'y mówią się najczęściej "kukurydzianka".

Share this post


Link to post
Share on other sites

Tylko że RIS powinien cechować się "dark fruitiness" i brzoskwinia (w dodatku dojrzała) bardziej przynależy IPA, a w RIS'ie to raczej powinno być uznane za wadę, tak mi się wydaje.

Share this post


Link to post
Share on other sites

brzoskwinia (w dodatku dojrzała) bardziej przynależy IPA

Brzoskwinia to raczej cecha belgów :)

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ale to chyba nie jest konkursowa ocena zgodności ze stylem, tylko wpis na blogu o tym czy piwo smakuje czy nie...

Share this post


Link to post
Share on other sites

Czyli sugerujesz, że jak jesteś craft'em to możesz popełniać błędy i piwo może mieć wady, a jak jesteś li tylko domowym, to masz warzyć piwa idealne co do wytycznych?

Share this post


Link to post
Share on other sites

Lekka brzoskwinia w tle w RISie to nie jest jakaś miażdżąca wada, pewnie użyli drożdży belgijskich dlatego tak wyszło.

Inna sprawa że widziałeś kiedykolwiek negatywną (bądź nawet przeciętną) recenzję piwa z Artezana u tego Bloggera? ;)

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ale Pan Blogger sam napisał, że dojrzała (chyba że nie wie co pisze, tak jak w przypadku szkockiej i bourbon'a), więc nie taka lekka. Jeśli słyszę dojrzała brzoskwinia, to skojarzenie każe mi iść w kierunku barack palinki, gdzie nuta brzoskwiniowa nie jest muśnięciem, ale dosłownie fangą w nos.

 

Poza tym, właśnie nie widziałem :| , stąd mogę chyba wyrażać wątpliwości co do wiarygodności tejże?

Edited by Bogi

Share this post


Link to post
Share on other sites

jak jesteś craft'em to możesz popełniać błędy i piwo może mieć wady, a jak jesteś li tylko domowym, to masz warzyć piwa idealne co do wytycznych?

 

Czemu element brzoskwini należy traktować jako wadę? Bo nie ma w opisie BJCP?

Czy jakikolwiek browar musi stosować się do wytycznych co do joty, żeby móc określić piwo jakimś stylem?

Share this post


Link to post
Share on other sites

RIS to dark fruitiness, to czekolada, kakao, cała masa innych nut. Nie w oparciu o bajki BJCP, ale o fakty, brzoskwinia niech będzie w piwie, ale to chmielenie w IPA, w amerykańskich, w belgach, saison'ach itp. Przyczytaj głównę tezę zarzutu.

Edited by Bogi

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ale nie wyglądzie mowa, tylko o aromacie, Wojtek, mam nadzieję, że żartujesz ;) Ciekawe kto pierwszy uwarzy Peach IPA Stout :okey:

Share this post


Link to post
Share on other sites

Żart dla rozładowania. Nie ma co się spinać o tą brzoskwinię której może tak naprawdę nie ma, co nos to inaczej, trzeba samemu spróbować.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Bogi, to trochę kwestia zdefiniowania pojęcia "wada". Można ją definiować jako odstępstwo od wytycznych BJCP, co ma sens w konkursach. Można definiować jako odstępstwo od szeroko pojętej tradycji czy zapisków sprzed wieków. Zakładam że dla bloggera byłaby to wada gdyby mu ta nuta piwa nie pasowała w kontekście reszty aromatów w piwie.

 

Jak trafię na dobrego RISa gdzie wyczuję lekką brzoskwinię, to argument że nie jest to zgodne z jakimiśtam zasadami niespecjalnie wpłynie na moją ocenę piwa.

Share this post


Link to post
Share on other sites

trzeba samemu spróbować.

Do tego to się właśnie sprowadza. My tych piw nie dostaniemy, a dostają Ci, którzy nawet nie wiedzą co piją albo co czują. I to mnie przeraża, że rośnie nam celebryctwo piwne, a producent tego czy owego o konsumentów nie zadba, tylko karmi tych, od których raczej złego słowa nie usłyszy. A gdzie rzetelność?

Share this post


Link to post
Share on other sites

Jak ma zadbać o wszystkich kilkoma beczkami ? Poza tych jak hurt/detal nie chce wziąć to browar go na siłę nie uszczęśliwi.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Lepiej zabutelkować niż lać; butelkowe się bardziej sprzedaje, zwłaszcza że lane nie jest wszędzie, tylko w wybranych miejscach; poza tym jakimś cudem znalazły się butelki na blagierów piwnych, nieprawdaż?

Share this post


Link to post
Share on other sites

No, nie mam, jakoś tak wyszło, ale nie musicie przez to traktować nas jak stereotypową "Polskę B". Większość nowości jeśli mam, załatwia kumpel z Wawy, ale też nie wszystkie, to świadczy to bardziej o moim mieście czy o kim innym?

Share this post


Link to post
Share on other sites

Oj Bogi akurat nie masz racji z tym, że butelka lepiej się sprzedaje... Akurat lane Artezana schodzi w knajpach na pniu i tak samo Pracowni Piwa, bardziej opłaca im się lać w kegi niż do butelek (koszta są wyższe butelkowania- trzeba mieć linię rozlewniczą). Dla blogerów zawsze jest gratisowa pula piwa przecież to darmowa reklama :P Samiec Alfa jeszcze był bardzo dobry (pity na WFDP), ale powiem wam że piłem Funky brett, który miał urywać dupę... niestety piwo było mdłe, bez gazu, zapach dość słaby, jak lubię sour ale ten był najsłabszy z polskich kwasów jakie piłem, już lepszy był chatenau.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Oni nie mają sensownej rozlewaczki, parę butelek to góra co można nią machnąć i ta sytuacja się nie zmieni dopóki nie odpalą browaru w Błoniu, a i wtedy nie wiem, czy lokalny popyt im pozwoli na rozlew większych ilości w butelki.

 

Artezan to jest manufaktura, nie wiem jakie masz o tym browarze wyobrażenie.

Share this post


Link to post
Share on other sites

bardziej opłaca im się lać w kegi niż do butelek (koszta są wyższe butelkowania- trzeba mieć linię rozlewniczą). Dla blogerów zawsze jest gratisowa pula piwa przecież to darmowa reklama :P .

U nas nigdy nie było, więc nie mam takiej opinii, może kiedyś się to zmieni. Osobiście wolę kupić parę piw i je wypić, niż kupować lane i ja żłopać na miejscu, zresztą jak wypiję jedno lane takie a takie, to już drugiego raczej nie biorę, tylko inne, więc gdzie tu bardziej się opłaca lane? Reklama, reklamą, ale niech będzie rzetelna w jakimś stopniu, a nie że rzeczony albo pokazuje, że na piwie ma pojęcie takie o, albo na innych rzeczach się nie zna w ogóle, a o piwie nie lepiej.

 

Artezan to jest manufaktura, nie wiem jakie masz o tym browarze wyobrażenie.

Pozytywne mam, ale jak chcą być bardziej znani, powinni zadbać o dystrybucję. Nie każdy z nas jest bloggerem, szwendaczem premierowo-festiwalowym, są też ludzie, którzy piwa chcą zakosztować, ale chcą mieć do niego dostęp. Poza tym, dlaczego tylko blagierzy mają mieć piwo za darmo? Można przeznaczyć np. 1 część warki dla osób, które i się znają (a nawet bardziej się znają niż blagierzy) i dodatkowo wystawią ocenę rzetelną, oraz dla tych, którzy naprawdę nie mają dostępu?

Edited by Bogi

Share this post


Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.