Jump to content
Sztok

Pierwsze zabawy ze starterem i gęstwą

Recommended Posts

Na początek chciałbym się przywitać, ponieważ jestem zupełnie początkującym piwowarem (dopiero 3 warki) I to mój pierwszy post na tym forum, chociaż z treściami na nim zawartymi zaznajamiam się od 1,5 roku.

 

Jak wiadomo w trakcie warzenia i przygotowywania się do kolejnych warek, co chwila wynikają jakies problemy czy pytania a nie zawsze udaje się znaleźć satysfakcjonującą odpowiedź. Więc i ja mam kilka takich pytań i mam nadzieje że uzyskam tu odpowiedź. Temat załozyłem w piaskownicy bo są to raczej lamerskie pytania :)

 

1. Następną warką ma być Belgijski Tripel. Zrobiłem starter z wysładzania APA wyszło jakieś 3,5l 9 blg. Drożdże to Wyeast 1214 Belgian Abbey. Mieszam tym co godzinkę od 3 dni. Całość mocno wyjaśniała i zmętniała na dnie pojawiła się warstewka drożdży, przy mieszaniu intensywnie się pieni. Ale niepokoji mnie zapach bo jest dość siarkowy i lekko kwaśny(chociaz nie wiem czy to nie od CO2). Czy to tak powinno pachnieć?

 

2. Kolejne pytanie mam dotyczące gęstwy z tego Tripla (o ile starter sie nada :() Doczytałem na forum że po zlaniu piwa na cichą nie trzeba zbierać gęstwy tylko można od razu do tego samego fermentora na warstwe drożdży zlać kolejną brzeczkę. Czy jest to dobra praktyka? Jeżeli tak to ma ktoś może pomysł co bym mógł na tych drożdżach ciekawego uważyć?

 

3. Trzecie pytanie dotyczy już innego piwa konkretnie AIPA, była to pierwsza warka od razu chmieliłem na zimno granulatem nie wiedziałem jeszcze jak chmiel się wszedzie wtedy panoszy, więc do części butelek trochę się jego dostało. I co ciekawe te butelki w których jest chmiel w widocznych ilościach w aromacie odrobinę przebija się siarka, taka jajeczna, W smaku jak najbardziej poprawne, aż zaskakująco dobre jak na pierwsze piwo. Czy może to być w jakikolwiek sposób wina tego chmielu? Czy niedomytych butelek? Chociaż w to drugie wątpie bo były to świeże butelki od razu przemywane po spożyciu no i przeszły nocną kąpiel w NaOH, potem płukane w kwasku.

 

4. No i ostatnie pytanie chyba dość dziwne ale: Ostatnio oglądałem na youtube filmik o warzeniu piwka, niestety nie mogę go teraz znaleźć:/ w którym była mowa że niepowinno warzyć się piw które muszą długo leżakować w garnkach emaliowanych w których są odpryski. Które to odpryski nie wpływają źle na lekkie piwa. Ktoś jest mi w stanie wytłumaczyć dlaczego?

 

Mam nadzieje że zbyt chaotycznie tego nie opisałem. Chętnie przyjmę wszelką krytykę:)

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ciepłe drożdże to ideał, sterylnie zebrać z jednego pojemnika do następnego i już. Wada to powtarzalność ogólna gatunku ale to nie jest duży problem. Warunek to dobra fermentacja 'ciepłych drożdży' . Ostatnio tak robiłem, dopasowałem się pod drożdże.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Witaj. W tym dziale nie ma lamerskich pytań, są tylko proste, prostsze i banalne ;)

 

1. Zapach siarkowy to naturalny zapach drożdży w trakcie fermentacji a belgijskie mają do tego zazwyczaj lekką kwaskowatość, bez paniki. Jak nie wali ewidentnie octem ani kanalizą to gęstwy można używać.

 

2. Można i się robi i to podobno działa. Ale ja zrobiłem tak raz, miałem infekcję i więcej tak nie robię. Wolę zebrać gęstwę i poczekać aż się odstoi - martwe drożdże opadną na dno. Umycie fermentora z pozostałości po poprzednim piwie też raczej nie zaszkodzi. Gęstwa po Triplu będzie trochę przechodzona bo wysoka zawartość alkoholu nie służy drożdżom, nie zdziw się jeśli fermentacja będzie ruszać wolniej (ale ze starterem powinno być ok). Jeśli chcesz coś ciekawego to polecam Quadrupel (w BJCP 18E - Belgian Dark Strong Ale).

 

3. Nie mam wielkiego doświadczenia w chmieleniu na zimno ale przed butelkowaniem dobrze to odfiltrować przez wężyk z nałożoną siateczką z gazy. O siarce w piwie poczytaj tutaj: http://www.jkudla.user.icpnet.pl/s/aromat.html#si

Share this post


Link to post
Share on other sites

ale przed butelkowaniem dobrze to odfiltrować przez wężyk z nałożoną siateczką z gazy.

Albo z druciakiem założonym na koniec węża. Jednak najlepiej unikać chmielenia na zimno granulatem. Kilka takich chmieleń mam za sobą i za każdym razem przeżywałem stres związany z zapychaniem się węża. O wiele lepsze do tego są szyszki.

Share this post


Link to post
Share on other sites

W przypadku rozlewania piwa bezpośrednio z chmielonego pojemnika, polecam taki patent: sitko od cukru pudru włożone w lejek, który jest połączony z rurką z zaworkiem grawitacyjnym: rozlew nie sprawia żadnego problemu, bo chmiel jest pięknie zatrzymywany, a jak się zatka to wystarczy strzepać.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Dziękuje za odpowiedzi:)

Klasztorny Belg to dość naturalna sprawa :), myślałem bardziej o tym czy ktoś może miał jakieś fajne eksperymenty z tymi drożdżami.

Kilka patentów próbowałem zastosować z tym chmielem ale jakoś mi nie wychodziło :/ ten z sitkiem jest całkiem fajny ale nie do końca rozumiem jak ten lejek jest połączony z kranem?

 

Ja sie właśnie zastanawiałem czy warto ryzykowac z wlewaniem piwa do tego samego pojemnika prosto na gęstwe. W końcu to mniej czynności które trzeba wykonać z drożdzami wiec mniej okazji do infekcji.

Share this post


Link to post
Share on other sites

WEah8T7.png

Rozmiar lejka jest akurat taki, że wchodzi szczelnie w rurkę fermentacyjną - kupiłem zestaw z Tesco za 8zł (3 różne rozmiary, średni jest akurat). Niestety całą machine trzeba trzymać pod kranem, ale myślę, że spokojnie można ją w jakiś sposób przymontować.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ja polecam, jeżeli ktoś ma taką możliwość, schłodzić piwo przed rozlewem po chmieleniu na zimno granultatem. Dwa-trzy dni w temperaturze 0-5°C i wszystko na "górze" jest klarownie czyste. W zasadzie pończoszkę/rajstopkę na wężyk dekantacyjny to zakładam tak dla psychicznego komfortu, bo wszystko osiada na dnie.

Share this post


Link to post
Share on other sites

No i po warzeniu Tripla kolejne pytania:)

 

Wyszło mi 22 blg myślicie ze warto rozrzedzać?

Tym bardziej że drożdże nie chcą ruszyć. A wydaje mi się że było z nimi wszystko ok, bo osłownie dwie łyżeczki ze startera wlałem do 5 litrów soku jabłkowego i przez noc wylazło przez rurkę.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Lałem z wysokości piany sie narobiło no i kilka razy zamieszałem jeszcze zamkniętym fermentorem. Na razie jeszcze nie ma stresu bo zanim wyszedłem z domu mineło 12 godzin od zadania drożdży. Ale zastanawiam sie też czy nie dolać wody bo 22 blg dla Tripla to troche za duzo a i piwka wyjdzie więcej :D

Share this post


Link to post
Share on other sites

No wiec Tripel ładnie ruszył po 24 godzinach od zadania drożdży ale....

Była majówka ciepło sie robiło zostawiłem na wyjazd otwarte okno żeby sie w mieszkaniu za bardzo nie nagrzało pod moją nieobecność. No i klops zimno sie zrobiło i temperatura przy fermentorach spadła do 13 - 15 stopni. Wydaje mi się że fermentacja bardzo mocno zwolniła a kiedy podnosłem temperaturę do 19 stopni znów się rozchulała. Jak myślicie jak może to wpłynąc na smak piwa? Na kolejną warkę zdecydowałem się na Quadrupla na tych drożdżach (1214 belgian abbey) ale jakoś nie moge znaleźć ciekawej receptury może ktoś ma ochotę mi coś podpowiedziec?

 

No i ciągle się zastanawiam co może nieść za soba większe ryzyko infekcji:

-zebanie gęstwy i po kilku godzinach dodanie drożdży do fermentora

-postawienie gęstwy w fermentorze i po prostu zlanie na nią kolejnej brzeczki?

Share this post


Link to post
Share on other sites

-zebanie gęstwy i po kilku godzinach dodanie drożdży do fermentora

- ta opcja zdecydowanie lepsza.

 

Myślę że jeśli fermentacja będzie szła dobrze, to nie masz co się przejmować. Ważniejsze pilnować, żeby drożdże dojadły do końca. Ostatnie moje Wee Heavy okazało się niedofermentowane, mimo długiej fermentacji.

 

Mój belgian dark strong ale (modyfikacja Quadrupla - dopiero czeka na zrobienie, na 20l):

-Pilzeński 5 kg

- Biscuit 0,7 kg

- Aromatic 1 kg

- Special B 0,5 kg

- cukier brązowy karmelizowany 1 kg

- chmiel Saaz 60 g

Share this post


Link to post
Share on other sites

Witam, Sorki za banalne może pytania, na które już pewnie nie raz pisaliście, ale jestem dziś tak skołowany po czytaniu tego i innych wpisów na forach, że juz zbaraniałem i doszłem do wniosku, że już nic nie wiem. A więc sprawa wygląda tak: jestem po pierwszej warce, druga na dniach będzie zlewana na cichą. Przy okazji chce zebrać gęstwę tu sprawa raczej prosta, tylko co potem????? Gęstwa będzie dodana po około 4 tyg. Przemywać, nie przemywać? Jak tak to kiedy odrazu jak sie wytworzą te trzy warstwy, czy może dopiero przed następnym dodaniem?? Czy przed samym dodaniem do brzęczki zlać płyn na górze (młode piwo-wodę), środkową warstwę do osobnego pojemnika (ta chyba własciwa gęstwa), a reszta do kibla?? Jeżeli dobrze rozumuję to tą już własciwą gestwę przed zadaniem do brzeczki wymieszać z wodą czy może z brzeczką (jeżeli tak to ile ml dolać)?? Jak macie jakiś kalulator do wyliczania ilości gęstwy to byłbym wdzięczny, tego z wiki nie za bardzo kumam, a gęstwa raczej będzie stosowana do prostych pilsów i paleale.

I jeszcze jedno, na dniach chce zrobić Dry Stouta na drożdzach Wyeast Irisch Ale, jednak za około 2 tygodnie kończą pół roku. Czy trzeba w takim przypadku robić starter??? Da się jakis starter zrobić niekoniecznie z ekstraktu?( niestety ale takowy bym musiał zamawiać przez internet)

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ja czasami w lodówce trzymam 2 miesiące gęstwę potem zlewam z góry brzeczkę i dodaję do fermentatora. Zostawiam tylko trochę syfu z dołu i nigdy z tym nie miałem problemu. Co do WIA to aktywuj saszetkę i powinna ci po 3-5 dniach się uaktywnić i zadaj do brzeczki.

Share this post


Link to post
Share on other sites

chce zrobić Dry Stouta na drożdzach Wyeast Irisch Ale, jednak za około 2 tygodnie kończą pół roku. Czy trzeba w takim przypadku robić starter???

Rób starter.

Będziesz coś jeszcze warzył przed tym stoutem? Jak nie masz ekstraktu można starter zrobić z wysłodzin otrzymanych przy wysładzaniu innego piwa.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Przy okazji chce zebrać gęstwę tu sprawa raczej prosta, tylko co potem????? Gęstwa będzie dodana po około 4 tyg. Przemywać, nie przemywać? Jak tak to kiedy odrazu jak sie wytworzą te trzy warstwy, czy może dopiero przed następnym dodaniem?? Czy przed samym dodaniem do brzęczki zlać płyn na górze (młode piwo-wodę), środkową warstwę do osobnego pojemnika (ta chyba własciwa gęstwa), a reszta do kibla?? Jeżeli dobrze rozumuję to tą już własciwą gestwę przed zadaniem do brzeczki wymieszać z wodą czy może z brzeczką (jeżeli tak to ile ml dolać)?? Jak macie jakiś kalulator do wyliczania ilości gęstwy to byłbym wdzięczny, tego z wiki nie za bardzo kumam, a gęstwa raczej będzie stosowana do prostych pilsów i paleale

 

Dużo tych pytań.

Na początek jedna ważna zasada co do zbierania gęstwy. Najlepiej użyć ich od razu a maksymalnie do tygodnia od zbioru. Drożdże mają pracować a nie dechnąc i marniejąc w lodówce a zarazem narażając piwowara na infekcję. To że niektórzy wykorzystują starą gęstwę nie znaczy, że masz powielać ich błąd.

 

Gęstwy nie musisz przemywać. Ale jest jeden patent które możesz zrobić zaraz po dekantacji piwa. Zostawiasz trochę piwa na dnie aby łatwiej było wybełtać placek drożdżowy to płynnej masy. Niektóre drożdże bardzo zbijają się i zbełtanie ich bez piwa (wody) będzie praktycznie niemożliwe. Są drożdże które są luźne i nie trzeba zostawiać piwa ale jako początkujący nie wiesz który szczep jak się zachowuje. Po wybełtaniu ustawiasz wiadro pod kątem 45 (np. w zlewozmywaku) i czekam kilkanaście minut, ciężkie frakcje szybko opadną na dno a zdrowe drożdże będę w luźniej zawiesinie, następnie delikatnie zlewasz około 2/3 płynu, a resztę zostawiasz i wylewasz. W ten sposób bez żadnych wstępnych przygotować i wielkiej dodatkowej pracy masz wstępnie oddzielone zdrowe drożdże od reszty. Praktycznie całość słoika będzie do wykorzystania, na dnie zbierze się się jeszcze około 1 cm umarlaków.

 

Przed zadaniem, zlewasz płyn znad drożdży i wlewasz gęstwę do fermentora. Dobrze sobie zrobić słoik z podziałką jeszcze na etapie zlewania gęstwy z poprzedniej fermentacji, później będziesz wiedział ile jej zadajesz. Arytmetyka drożdży to jeden z najważniejszych elementów piwowarstwa. Odpowiednia ich ilość jest bardzo istotna dla prawidłowej fermentacji. Kalkulator gęstwy masz tutaj, jest bardzo prosty, polecam:

http://www.piwo.org/...ienia-brzeczki/

Edited by WiHuRa

Share this post


Link to post
Share on other sites
Przemywać, nie przemywać?

 

Zbierz gęstwę, dolej chłodnej wody (przegotowanej i ostudzonej), odczekaj 20 minut i zlej wszystko znad osadu na dnie (najgorsze "śmieci" powinny opaść). Potem zrób roztwór CLO2 mniej więcej 30ppm (niektórzy mówią, że to za dużo, inni, że za mało) i w tym przepłucz gęstwę. Potem możesz jeszcze odczekać kilka minut i zlać znowu wszystko znad osadu. Odstaw do lodówki. Przed użyciem możesz zlać wszystko znad osadu na dnie (już po dobie praktycznie ładnie się wszystko oddziela i na górze jest klarowny płyn) i użyć do piwa. Można jeszcze przed użyciem rozruszać drożdże na mieszadle w powiedzmy 1L brzeczki, która będzie docelowo fermentowana. Chyba, że gęstwa jest świeża to raczej nie ma sensu. Jej ilość możesz obliczyć tutaj:

http://www.mrmalty.com/calc/calc.html

 

Dodatkowo możesz sobie obejrzeć te filmiki:

 

 

 

Jeżeli coś źle opisałem to niech ktoś mnie skoryguje.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Potem zrób roztwór CLO2 mniej więcej 30ppm (niektórzy mówią, że to za dużo, inni, że za mało) i w tym przepłucz gęstwę.

 

Koledze po pierwszej warce sugerujesz płukanie CLO2 ? Może lepiej niech najpierw obejdzie się ze zbieraniem gęstwy jako tako. Płukanie CLO2 to już jest opcja dla zaawansowanych piwowarów.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Jak robiłem pierwszy starter musiałem specjalnie lekkie piwo warzyć bo nie miałem z czego go zrobić.

Dlatego idealnym rozwiązaniem jest odbieranie odrobiny brzeczki przy wysładzaniu i zamrarzanie tego. Wystarczy tylko rozmrozić zagotowac i starter gotowy.

Share this post


Link to post
Share on other sites

ew. można kupić suchy ekstrakt i robić brzeczkę 'instant', jak gorący kubek :)

Share this post


Link to post
Share on other sites

To już lepiej kupić ekstrakt płynny, Bruntal 1,7 kg kosztuje 27 zł. Lepsza trwałość i na długo wystarcza.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Dzięki za podpowiedzi. Dziś gęstwa zebrana, a zrobiłem tak: a więc poprostu zostawiłem troche na dnie brzeczke, wybełtałem troche i wlałem do słoika 1l, wstawiłem do lodówki, zobaczymy. Pewnie nie dośc profesjonalnie ale czas pokaże............ Gdzieś czytałem, że przed zadaniem po zapachu i wyglądzie poznajemy czy drożdże się nadają czy nie, także zobaczymy, w zapasie jest torebeczka jak coś suchych. Teraz pytanie jeżeli przed zadaniem drożdże bedą wyglądać ok, pachnieć jak drożdże jest sens je przemywać??? Czy tylko tą środkową warstwę zapodać?? Odnośnie tego http://www.piwo.org/...ienia-brzeczki/ jest wiarygodny??? Bo gdzieś ktoś go porównywał z tym z wiki to wyniki odbiegały od siebie.

Odnośnie tych płynnych weast, nie mam właśnie żadnego sklepu w pobliżu żeby kupić ekstrakt, jak pisałem bym musiał zamawiać przez neta, a tego stouta miałem zamiar w pierwszej kolejności robić, także brzęczka z wysładzania innej warki też odpada, ale co mnie jeszcze niepokoji: wczoraj aktywuwałem te drożdże płynne (tak mi się wydaje), dziś mija 24h a one jakby nie puchły.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.