Jump to content
WiHuRa

Browar Green Fox - EKG SHIP PA

Recommended Posts

Prosta etykieta z pełną informacją o wszystkim, super!

 

Piana: dość obfita, drobna, ładnie oblepia szkło, opada do kożuszka

Kolor: wpada praktycznie w brąz więc to raczej już nie pale, klarowne

Aromat: na początek ulotnie i szybko przenika owocowy aromat, na spokojnie czuć głównie wyraźnie EKG, badzo specyficzny i rozpoznawalny aromat, przy bełtaniu nie już tak ciekawie, guma balonowa i rozpuszczalnik (czyżby uciekła temperatura lub zadane drożdże w zbyt wysokiej temperaturze), czuć pod chmielem delikatny mydlany zapach

Smak: rześki, dobrze zbalanowany, pieczona skórka chleba, lekki orzech, przyjemna ziołowa długa ale nie pozostająca goryczka, tu jest świetnie

Wysycenie: delikatnie musowanie podniebienia i miłe szczypanie

 

Ogólnie wrażenia: delikatne wady w aromacie, poza tym kompozycja ciekawa, dobrze pijalna.

Edited by WiHuRa

Share this post


Link to post
Share on other sites

Dziękuję bardzo za recenzję :)

 

Jeżeli chodzi o kolor, to przyznam się, że osiągnąłem taki jaki był mniej więcej zamierzony, ponieważ celowałem w angielskiego bittera (w jakiś sposób IPA jest przecież mocniejszą wersją ESB). Zakładany kolor był bliżej dolnych widełek podawanych przez BJCP, nawet dodałem 30g słodu czekoladowego na sam koniec zacierania w celu delikatnego zaciemnienia. Szczerze mówiąc troszkę nie przemawiają do mnie super-jasne IPA w lagerowych barwach, w stylu Fuller's Bengal Lancers albo Das IPA, więc ciemniejszy kolor był zamierzony.

 

guma balonowa i rozpuszczalnik (czyżby uciekła temperatura lub zadane drożdże w zbyt wysokiej temperaturze)

 

I to jest bardzo trafne spostrzeżenie - drożdże były zadane faktycznie w zbyt wysokiej temperaturze (pewnie ok. 35C). Mam pytanie, czy ma to faktycznie aż taki wpływ, ponieważ zanim rozpocznie się burzliwa i tak mija kilka godzin, kiedy temperatura fermentora wyrównuje się z otoczeniem? Chyba, że chodzi o to, że drożdże od razu się namnażają i po prostu w wyższej temperaturze powstają latorośla, które będą pożerały cukry produkując balonowo-rozpuszczalnikowe klimaty? Z góry dziękuję za odpowiedź na tę wątpliwość - przyda się na przyszłość. O co chodzi z pytaniem o ucieczkę temperatury? Jeżeli chodzi o zacieranie, to było robione specjalnie w niższej, na poziomie 62C - chciałem osiągnąć wysokie odfermentowanie, jak widać w zasypie dodane też zostało trochę cukru trzcinowego. Inna sprawa, że burzliwa zakończyła się w rekordowym tempie, ponieważ trwała niecałe dwa dni (!), faktycznie w efekcie mogło to dać lekki rozpuszczalnik.

 

Jeszcze raz dzięki za recenzję, Twój Whisky Ale poczeka chwilę na recenzję, ponieważ będzie degustowany w towarzystwie znajomego, który ubóstwia Islay Whisky ;)

Share this post


Link to post
Share on other sites
O co chodzi z pytaniem o ucieczkę temperatury?

 

Przy burzliwej temperatura mogla podskoczyc za wysoko co moglo byc powodem aromatu rozpuszczalnika

Share this post


Link to post
Share on other sites

W klika godzin temperatura spadnie ledwie kilka stopni z tych 35°C. Do tego drożdże podnoszą w trakcie fermentacji temperaturę. Stąd dwa dni i po robocie.

 

Zalecam zadawać drożdże w najniższej możliwej temperaturze z zakresu danych drożdży.

Edited by WiHuRa

Share this post


Link to post
Share on other sites

Dzięki za radę, inna sprawa, że troszkę chciałem wyciągnąć z drożdży akcenty owocowe (co się udało nadmiernie ;) ). Akurat w domu mam trochę problem z szybkim schłodzeniem do niskiej temperatury, niemniej jednak wezmę pod uwagę poradę przy kolejnych warkach.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Zawsze się troszkę bałem, że w tym czasie "pomiędzy" piwko zdąży załapać infekcję...

Share this post


Link to post
Share on other sites

Oczywiście jest ryzyko. Ale jeśli zachowamy sterylność procesu nic złego się nie powinno wydarzyć. Wielu piwowarów stosuje taką metodę z powodzeniem.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ha, oglądając czułem się trochę jak na egzaminie :D Dzięki za recenzję filmową. Swoją drogą widzę, że do kwestii wąchania masz podobne podejście do mnie - czasami mi się wydaje, że piwka można by było traktować jako podręczne odświeżacze powietrza ;)

Share this post


Link to post
Share on other sites

To łapanie ostrości daje lekko psychodeliczny efekt.

 

No i musisz trochę jeszcze popracować nad nagraniami. Polecam pooglądać czołówkę polskiego piwnego vloggerstwa. Zdecydowanie za mało "eeeee" i "yyyy" by można było mówić o profesjonalnym podejściu do piwnych recenzji.

 

 

Bardzo przepraszam, po prostu nie mogłem się powstrzymać :D

 

 

A tak bardziej serio to smaka mi zrobiliście i coraz bardziej się zastanawiam nad dołączeniem IPA na EKG do kolejnej brytyjskiej serii.

Share this post


Link to post
Share on other sites

:okey: za komentarz :D

 

Właśnie ostatnio coś z tą ostrością nie mogę dać sobie rady, ale ważny jest przekaz.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.