Jump to content
krzyncio

Wada piwa.

Recommended Posts

Ostatnimi czasy mamy problem z naszym warzonym piwem. Generalnie pojawia się dziwny, niepożądany posmak piwa. Powtarzającym się objawem jest też reakcja piwa po otwarciu butelki. Podnosi się gwałtownie piana w różnym stopniu, czasami aż do gwałtownego wylewania się z butelki. Warzymy już od kilku lat. Zbliżamy się do warki nr 100 w związku z czym czynności w czasie warzenia są juz bardzo powtarzalne. Nie możemy ustalić czym różnił się proces warki w przypadku warki z wadą jak i bez niej. Wada w smaku piwa jest niewyczuwalna na etapie rozlewu do butelek. Można ja jednak wyczuć już po tygodniu leżakowania piwa w butelce. Z tym, ze jeśli się wada pojawia to dotyczy wszystkich butelek wiec raczej nie chodzi o problem niewłaściwego umycia konkretnej butelki. Trudno nam opisać smak piwa z wada, ale wada ta występuje w różnym natężeniu w różnych warkach. Jest to ewidentnie powiązane z pojawianiem się piany. Im intensywniej się piwo pieni tym jest ono bardziej obarczone wada.Jesteśmy przekonani, że piwowar mający wiedzę na temat wad piwa, jego posmaków łatwo zidentyfikowałby problem ale niestety w naszej okolicy takich nie ma :(. Będziemy wdzięczni za pomoc w identyfikacji problemu.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Z opisu wygląda na infekcję. Jakieś piwo było zainfekowane, a potem przenosi się to na kolejne warki przez sprzęt.

 

Zacząłbym od bardzo dokładnego odkażania wszystkich fermentatorów i wymiany wężyków na nowe. Jest gdzieś wątek o tym jak odkażać sprzęt po infekcji.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Mnie się wydaje, że przy blisko 100 warkach posiadasz sporą wiedzę, żeby wyeliminować opisany problem. Proponuję dokładną sterylizację browaru tj. butelki, węże, fermentory itp. Nic innego nie przychodzi mi do głowy.

Share this post


Link to post
Share on other sites

NaOH twoim przyjacielem jest! Cały sprzęt radzę wymoczyć w sodzie kaustycznej, dodatkowo też wszystkie butelki z browaru! Całkiem możliwe, że butelki będące w użytku w waszym browarze też są zainfekowane i lekkie niedomycie przechodzi do każdego kolejnego piwa, zapewniam was że zaopatrzenie się w sodę powinno zakończyć tą sprawę. Wychodzenie piwa z butelki to gushing który jest często powiązany z infekcyjnym przegazowaniem piwa, czyli jak zleje piwo coś tam sobie dożera jeszcze cukry z brzeczki i tak powstaje wychodzące z butelki piwo.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Tak jak powyżej napisano jest to infekcja. Przy tak dużej ilości warek na koncie przychodzi rutyna a ona gubi nawet najlepszych ;)

Przeanalizuj cały proces od zakończenia gotowani do rozlewu.

U mnie problem z infekcja pojawił się koło warki numer 50. Wymieniłem wszystkie fermentory, korki, rurki i wężyki na nowe i jak na razie odpukać nie mam problemów.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Kiedyś mieliśmy problem z powtarzająca się infekcją. Było to koło 30 warki ale zaczęliśmy stosować Clo, zintensyfikowaliśmy mycie itd. i ten problem zniknął. Te procedury stosujemy nadal i takich infekcji ewidentnych nie mamy. Problem w tym, że używając tego samego sprzętu raz nam wychodzi warka zupełnie bez zarzutu a kolejna jest obarczona wadą.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Czy też gushing występuje przy każdej butelce z wadą?

Czy oprócz gushingu piwa są także mocno przegazowane?

Jak pisali poprzednicy jest to infekcja, jak wszystkie butelki są takie same to raczej na poziomie fermentacji, ewentualnie sam proces rozlewu, jak plastykowy sprzęt już używasz przez długi czas to polecałbym jego wymianę.

Jak chcesz z ciekawości zidentyfikować wadę to już musisz dostarczyć piwo do kogoś, kto potrafi to potrafi bo z opisu to nic nie wynika :)

Edited by kantor

Share this post


Link to post
Share on other sites

Z dwóch Rauchbierów jeden ok a drugi z wadą, dwie ostatnie Aipy wybitne, Pils czeski bardzo dobry, Vienna Lager odrobina tego posmaku jest, NZIPA bardzo dobra, Belgia Pale Ale z wadą, IRA bez wady ale inna już z wadą, Witbier bardzo dobry. Kurcze trudno znaleźć jakąś zalezność.

Share this post


Link to post
Share on other sites

A może jest zależność, że fermentowane w jednym fermentorze są ok, w w innym wadliwe?

Share this post


Link to post
Share on other sites

Musze się temu przyjrzeć... Choć mało prawdopodobne bo są w ciągłym ruchu. Albo w burzliwej albo w cichej. Jeśli chodzi o Gushing to występuje w każdej butelce w warce z wadą. Czasami jest to tylko lekkie podniesienie się piany. Zupełnie nieznaczne i jak się piwo leje do kufla to wygląda na ok i występuje tylko ten posmak. Czasami jednak piwo jest tak mocno spienione że trudno do kufla nalać. To piwo z lekka wada na pewno nie jest przegazowane. Jak na razie to chyba tylko spróbuje zawalczyć soda kaustyczną. Może pomoże.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Rozwiń :)

Np. autoliza?

Share this post


Link to post
Share on other sites

To niekoniecznie problem z infekcją.

Takie zachowanie (jak pamiętam z tego co gdzieś wyczytałem) może być spowodowane słodem.

Przeanalizujcie czy wylatujące warki są na pilzneńskim - bo to on jest najbardziej podatny.

Może być tak, że macie zasyp na innym słodzie i jest OK, a piwa z dodatkiem pilzneńskiego mają tendencję do 'strzelania'.

Jeśli to się sprawdzi to zapasy do wywalenia i zmiana dostawcy słodu...

Edited by roofman

Share this post


Link to post
Share on other sites

Takie zachowanie (jak pamiętam z tego co gdzieś wyczytałem) może być spowodowane słodem.

 

A gdzie? Bo wydaje mi się to trochę dziwne.

Pisząc tego typu teorie warto jednak podać źródło i/lub jakieś naukowe podstawy. Takie "wydaje mi się, że chyba coś, ktoś, gdzieś, kiedyś" niewiele w sumie wnoszą, a mogą spowodować zamęt i pojawienie się dziwnych mitów.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Rozwiń :)

Np. autoliza?

Nie tyle autoliza co produkcja niepożądanych produktów fermentacji. Gdzieś czytałem, że drożdże po zjedzeniu cukrów biorą się za produkty uboczne, potem zużywają własne zapasy i opadają na dno. Moim skromnym doświadczeniem, jeśli przy butelkowaniu nie zostały przerobione różne octany itp. to w butelce oprócz cukru do refermentacji zostają też inne produkty do strawienia i wytworzenia CO2.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Takie zachowanie (jak pamiętam z tego co gdzieś wyczytałem) może być spowodowane słodem.

 

A gdzie? Bo wydaje mi się to trochę dziwne.

Infekcja słodu grzybem.

Szukałem tego typu informacji jak mi moja pierwsza warka (jeszcze z brewkitów) wylatała z butelek po kilku miesiącach.

Teraz to ja źródła już chyba nie znajdę...

Share this post


Link to post
Share on other sites

Moim skromnym doświadczeniem, jeśli przy butelkowaniu nie zostały przerobione różne octany itp. to w butelce oprócz cukru do refermentacji zostają też inne produkty do strawienia i wytworzenia CO2.

Należy pamiętać też, że gushing i przegazowanie nie są sobie tożsame, chociaż często występują razem :)

Odnośnie gushingu, jako częstą przyczynę podaję się porażenie słodu jakimiś grzybami (lub złą jakość słodu), bądź też samego piwa (czyli infekcję :), myślałem że masz jakieś informację o innych możliwych przyczynach.

Edited by kantor

Share this post


Link to post
Share on other sites

Faktycznie kiedyś czytałem o zakażeniu słodu grzybami chyba Fusarium. Muszę poszperać w tym temacie.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Guest tomato

 

Należy pamiętać też, że gushing i przegazowanie nie są sobie tożsame, chociaż często występują razem :)

Miałem piwa pokroju ~200g/25L co wychodzi ~3 CO2 i nigdy przy nich gushingu nie było.

gushing powodować może syf.

Gushing miałem zawsze przy przelewaniu ostatniej i pierwszej butelki, jak kiedyś jeszcze sypałem cukier bezpośrednio do butelek a fermentacja z kranikiem.

Zawsze jakieś cząstki stałe wraz z osadem były w tych butelkach. Tak samo działają niefiltrowane drobinki chmielu.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Mam skrzynkę belgian ipa z gushingiem, nagram filmik z otwarcia takiej butelki i zamieszczę :) Muszę tylko kamerkę do akwarium włożyc.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Gushing jak pisałem nie musi być skorelowany z przegazowaniem (zresztą 3v/v to normalne mocne nagazowanie), miałem gushing w butelkach w których nie było nawet śladu przegazowania.

 

edit:

Gushing bez przegazowania objawia się tym że nie ma efektownej fontanny tylko piwo powoli się wypienia bez końca :)

Edited by kantor

Share this post


Link to post
Share on other sites
Guest tomato

Coś musi ten gaz ruszyć aby się oddzielał od piwa. O drobinki w piwie nie trudno.

 

Karczmarz nagraj, nagraj :) Zawsze to fajnie popatrzyć na fotki filmy niż tylko czytać.

Edited by tomato

Share this post


Link to post
Share on other sites

No właśnie czysty gunshing to nie efekt jak wrzucenie mentosa do coca-coli :)

Też nie wiem co go powoduję, pewnie jakieś metabolity tych grzybów.

Jak ktoś miałby wiedzę na ten temat albo jakieś źródła to będę wdzięczny ;)

Share this post


Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.