Jump to content

Problem z pszenicznym


Zbynek80
 Share

Recommended Posts

Wczoraj ważyłem pszeniczne zasyp 2,5kg pszeniczny 1,5kg pilzneński, ok 200g łuski jęczmiennej. Przerwy 44°C-20', 63°C-30', 72°C-30'. Mimo łuski wysładzanie szło dość słabo, troszkę wzruszałem złożem i jakoś poszło. Tylko problem w tym, że wcześniej wlałem więcej wody do wysładzania zanim ta zdążyła spłynąć. W efekcie sporo cukrów przedostało się do wody ponad młótem, cienkusz bardzo długo leciał ok 5* blg więc odebrałem tego aż prawie 30L po d rant gara. Ogólnie gęstość brzeczki wyniosła 8°Blg i niestety musiałem bardzo długo ok 3h gotować aby osiągnąć 12°C. W trakcie gotowania brzeczka robiła się coraz ciemniejsza, a na wierzchu pływały jakby brązowe kożuchy (coś jak na mleku) i osadzały się na rantach garnka tworząc ciemnobrązowe osady. Ogólnie brzeczka po osiągnięciu 12°Blg (ok 18l) zrobiła się całkowicie brązowa piwo jest ciemne niczym Brown Ale. Kojarzycie co to mogło się porobić ? I teraz pytanie czy z tego piwa w ogóle coś będzie ? Ogólnie smakowało normalnie. Czy może piwo pszeniczne w tej wersji ma być lekko ciemnawe ? Ale jeśli już to pewnie nie aż tak. Puki co fermentacja idzie jakby chciała a nie mogła, ale schłodziłem brzeczkę do 20°C i postawiłem w pokoju 21°C, teraz przeniosłem w 24°C więc może się ruszy.

Edited by Zbynek80
Link to comment
Share on other sites

Stawiam na: http://pl.wikipedia....akcja_Maillarda

Uwarzyłem dunelweizena bez palonych słodów z potrójną dekokcją, ale był bardziej jasno bursztynowy niż brązowy, ale 3h gotowania rzeczywiście mogły dać już taki kolor.

Może wyjść bardzo ciekawe piwo, pewnie z intensywnym aromatem chlebowo-tostowym.

Edited by karczmarz
Link to comment
Share on other sites

Żaden ze mnie chemik, ale jeśli przez cały ten czas zachodziły reakcje Maiilarda, które zużywają azot (nie bez powodu do domowej produkcji syropu kandyzowanego używa się DAFu, czyli pożywki dla drożdży), to mogło drożdżom niewiele, jeśli w ogóle, tego azotu pozostać. Z drugiej strony zdefiniuj "oporną fermentację", jakie drożdże zadałeś, w jakieś postaci, ile ich....

Link to comment
Share on other sites

Mówiąc opornie mam na myśli, że bulgocze bardzo rzadko. Zwykle jak w nocy nastawiałem to rano bulgotało raz za razem, dziś rano zupełnie nic.

Przeniosłem do cieplejszego pokoju i teraz zaczęło troszkę już częściej bulgotać co ok 2 min. Drożdże to suche uwodnione Mauribrew Weiss Y1433

A mam jeszcze małą zagawostkę z Pale Ale które warzyłem tydzień temu. Dziś je otworzyłem aby sprawdzić blg i od razu w nos rzucił mi się niezbyt miły kwaśny zapach jakby kiszonych ogórów. Mówię na bank infekcja, ale pobrałem próbkę, zeszło do 2,5 blg próbkę wypiłem i smakowała niby normalnie choć jakby lekko kwaśnawe. I teraz pytanie czy to już jakaś infekcja czy niekoniecznie i piwo dopiero się ułoży. Wcześniej nigdy nie otwierałem piwa tak wcześnie dopiero na rozlew po 3-4 tygodniach i wtedy smakowały praktycznie normalnie więc nie mam porównania do zapachu i smaku takiego tygodniowego piwa.

Link to comment
Share on other sites

Dziś je otworzyłem aby sprawdzić blg i od razu w nos rzucił mi się niezbyt miły kwaśny zapach jakby kiszonych ogórów.

Nie przejmuj się, drożdże w czasie fermentacji często wydzielają niezbyt miłe zapachy. To jeszcze o niczym nie świadczy.

Link to comment
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

 Share

×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.