Jump to content

[Piwny Garaż] Kawowy stout z browaru regionalnego


Pierre Celis
 Share

Recommended Posts

jeszcze parę lat temu w sferze marzeń


Dzisiaj szybki strzał z biodra. Raz, że mam od groma przygotowań przed wyjazdem. Dwa to konkretne piwo jest warte tego, żeby je wrzucić w recenzje.


Kormoran ze swoją serią Podróże Kormorana trafił w dziesiątkę. Odważne, jak na dotychczasową ofertę browarów regionalnych, style. Do tego kapitalna szata graficzna i ogólny design butelki. Dla mnie są to zdecydowanie jedne z lepiej prezentujących się piw na sklepowych półkach, a zainwestowanie w tłoczone etykiety grubości hotelowego ręcznika było dobrym ruchem. Już na etapie wyboru w sklepie piwo sugeruje, że jest produktem przemyślanym i dopracowanym.



Kormoran Coffee Stout

kormoran

Piana: Wybitnie bujna i trwała. Brązowawa, drobno pęcherzykowata. Wolno opada i znaczy szkło.

Barwa: Azaliż jest to stout.

Zapach: Od razu po otwarciu butelki roztacza się aromat świeżej kawy. Dominuje, ale nie jest oczywiście jedynym. Zdecydowanie mamy tu do czynienia z pełnokrwistym stoutem. Lekkie estry, paloność, słody, wanilia i gorzka czekolada. Do tego lekka słodycz.

Smak: Średnie wysycenie i pełnia. Co ciekawe, bo spodziewałbym się trochę większej po takim zestawieniu ekstrakt/alkohol (14,5%/4,8%). Pierwszy akord brzmi słodowością i od razu lekko cierpkimi nutami kawy. W drugim kawowość zaczyna się rozwijać, podbita przez aromaty wanilii, gorzkiej czekolady, okrągłą owsianość. Finisz solidny jak porządne espresso. Dominują aromaty kawy, jej specyficzna cierpkość, wzbogacona jednak jest o słodszą podbudowę.

coffee stout

Wyborne piwo, niesamowicie pijalne, znika w zastraszającym tempie. Światowa liga bez dwóch zdań. Ostatnio pity przeze mnie kawowy Mikkeller zdecydowanie wymięka przy tym egzemplarzu, więc jest się z czego cieszyć. Fakt, że udało się nie skusić na wyższy poziom alkoholu również cieszy.


Przy okazji warto przypomnieć poprzednie piwa z Kormorana.


PS. Dzisiaj wieczorem/jutro koło południa pójdzie krótki vlog związany z wyjazdem. Jeżeli jeszcze tego nie zrobiliście to warto zasubskrybować zarówno kanał na YouTube jak i mój profil na Instagramie :)



Wyświetl pełny artykuł
Link to comment
Share on other sites

Okaże się, że jest inne, w końcu autorowi smakowało ostatnie sommersby, które normalnym ludziom jawi się rozcieńczonym prytem, który jeżyn nie widział.

Link to comment
Share on other sites

napij się i sam oceń zamiast cisnąć denne komentarze. każdemu smakuje co innego, ale widzę, że jak coś smakuje komuś, a Tobie nie, to ten drugi się nie zna.

Link to comment
Share on other sites

Piłem i musiałem wylać. Aromat popielniczki mnie przerósł. Z drugiej strony słyszałem też pochlebne komentarze, więc mam mieszane odczucia. Myślę, że kawy w tym wszystkim było jednak za dużo.

Link to comment
Share on other sites

Piłem wczoraj na Podlaskiej Bitwie. Mocno wyczuwalny aromat kawy po otwarciu, zobaczymy jak za miesiąc będzie smakować. Piwo wg. mnie dobre.

Edited by ras1313
Link to comment
Share on other sites

No właśnie mnie też dziwią te komentarze o tym, że piwo smaczne. Ja trafiłem też na popielniczkę.

Link to comment
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

 Share

×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.