Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Warzyłem dziś Pale Ale z gotowego zestawu Surowców.

Słód Pilzneński 4kg, karmelowy karahell 0,2kg

Podczas wysładzania (filtrator z oplotu) nie mogłem się doczekać klarownego cienkuszu, odciągałem kilka litrów i cały czas było mętne i w ogóle jakieś ciemne. Więc już odbierałem takie jakie było prawie do końca było mętne choć wiadomo pod koniec wysładzania było już jaśniejsze i przejrzystsze. Warzyłem już kilka warek z zestawów m.in właśnie PA i zawsze udawało mi się uzyskać po chwili wysładzania klarowny cienkusz. Czy znane są wam takie przypadki i co mogło być przyczyną ?

Mógł mieć na to wpływ np: inny producent bazowego słodu ?

Liczę, że na cichej uda się to wyklarować, a podczas leżakowania tym bardziej. Oraz, że nie będzie miało to wpływu na finalny smak piwa.

Dodam, że w trakcie zacierania zrobiłem mały błąd, wsypując słód do 14l podgrzanej do 72°C wody uzyskałem ok 65°C ale nie wiem skąd mi się ubzdurało, że pierwsza przerwa ma być w 60°C więc dolałem ok 2l zimnej wody. Po chwili się zorientowałem, że było ok i pierwsza przerwa powinna być w 65°C. Pogrzałem i potem już wszystko szło ok.

Czy takie działanie mogło mieć wpływ na powyższe ?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Potwierdzam słowa kolegi wyżej, miałem ten sam problem, po zmianie słodu jak ręką odjął, na nowym słodzie brzeczkę po chmieleniu miałem bardziej klarowną niż gotowe piwo na poprzednim słodzie.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Zapewne to wina słodu, pewna słodownia dla piwowarów domowych wypuściła "inną" partię ;)

Potwierdzam słowa kolegi wyżej, miałem ten sam problem, po zmianie słodu jak ręką odjął, na nowym słodzie brzeczkę po chmieleniu miałem bardziej klarowną niż gotowe piwo na poprzednim słodzie.

 

Wiecie to najłatwiej oskarżyć słód, a jest wiele powodów dlaczego tak się stało... Mam te słody o których wspominacie, używam ich od około 6 warek, ani razu problemu nie miałem z klarownością i przytykaniem się filtracji. Gdyby była to wina partii słodów to raczej nie przeszła by pozytywnie testów, które słodownia przeprowadza na kilku etapach produkcji słodu. Tu jest temat odpowiedni jeżeli chcecie na podyskutować, polecam zwłaszcza post słodowni strzegomskiej: http://www.piwo.org/... słód strzegom

 

Co do twojego problemu kilka rzeczy może być winnych, woda, właśnie sposób zatarcia, frakcja słodów (drobno śrutowany), pH zacieru, pH wody do wysładzania itd. nie ma co wymieniać bo jest wiele czynników. Jak wyglądała brzeczka po gotowaniu? Jeżeli miałeś dużo mętnej po filtracji to chmielenie powinno ci zbić to częściowo - powinieneś mieć też spory przełom przy intensywniejszym gotowaniu. Jeżeli po burzliwej dalej będzie mętne to doradzam albo żelatynę albo dłuższą cichą w niższej temperaturze. Ciekawe jest to że ostatnio robiłem żytniego stouta i filtrat miałem dość klarowny, a użyłem też tych "trefnych słodów". Z tego co czytałem w książce Kunzego, winę może ponosić też stary, źle przechowany słód... a nie czarujmy się to się może zdarzyć. Jeżeli to się powtórzy na innych surowcach doradzam sprawdzić sobie te rzeczy które wymieniłem powyżej.

Edytowane przez Undeath

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Coś mi się wydaje, że mogła to być wina słodu, bo już na pierwszy rzut oka wydawał mi się jakiś inny i ciemniejszy niż w poprzednich zestawach. Po chmieleniu nadal jest mętne. W na początku gotowania robiła się dosyć spora piana z takimi ciemnymi jakby burzynami "szumem" jak w trakcie gotowania rosołu. Wiec to zebrałem z powierzchni.

Edytowane przez Zbynek80

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Próba jodowa była? Temp wody do wysładzania jaka? Czy filtrator jest izolowany (spadek temp) ? Słód łatwo poznać, ma pachnieć, smakować, mąka w nim też może być (suchy). Notka- (wygląda tak jakby za szybko było zacieranie wykonane, lepkość itp)- moja opinia, bez komentarza.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Próba była (oczywiście pozytywna). Woda do wysładzania ok 70-72°C Filtrator z oplotu.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Mówiąc pozytywna miałem na myśl, że wyszła w po mojej myśli czyli de facto negatywna dla obecności skrobi w zacierze.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Zapewne to wina słodu, pewna słodownia dla piwowarów domowych wypuściła "inną" partię ;)

Potwierdzam słowa kolegi wyżej, miałem ten sam problem, po zmianie słodu jak ręką odjął, na nowym słodzie brzeczkę po chmieleniu miałem bardziej klarowną niż gotowe piwo na poprzednim słodzie.

 

Wiecie to najłatwiej oskarżyć słód, a jest wiele powodów dlaczego tak się stało... Mam te słody o których wspominacie, używam ich od około 6 warek, ani razu problemu nie miałem z klarownością i przytykaniem się filtracji. Gdyby była to wina partii słodów to raczej nie przeszła by pozytywnie testów, które słodownia przeprowadza na kilku etapach produkcji słodu. Tu jest temat odpowiedni jeżeli chcecie na podyskutować, polecam zwłaszcza post słodowni strzegomskiej: http://www.piwo.org/... słód strzegom

 

Co do twojego problemu kilka rzeczy może być winnych, woda, właśnie sposób zatarcia, frakcja słodów (drobno śrutowany), pH zacieru, pH wody do wysładzania itd. nie ma co wymieniać bo jest wiele czynników. Jak wyglądała brzeczka po gotowaniu? Jeżeli miałeś dużo mętnej po filtracji to chmielenie powinno ci zbić to częściowo - powinieneś mieć też spory przełom przy intensywniejszym gotowaniu. Jeżeli po burzliwej dalej będzie mętne to doradzam albo żelatynę albo dłuższą cichą w niższej temperaturze. Ciekawe jest to że ostatnio robiłem żytniego stouta i filtrat miałem dość klarowny, a użyłem też tych "trefnych słodów". Z tego co czytałem w książce Kunzego, winę może ponosić też stary, źle przechowany słód... a nie czarujmy się to się może zdarzyć. Jeżeli to się powtórzy na innych surowcach doradzam sprawdzić sobie te rzeczy które wymieniłem powyżej.

Kilkunastu doświadczonych piwowarów nagle zaczęło coś źle robić podczas zacierania?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Gdzie ja coś takiego stwierdziłem? Wypowiadam się tu do konkretnego przypadku, po za tym kolega nawet nie wie czy w tym zestawie faktycznie był ten "trefny słód".Czytałeś w ogóle tamten temat? np. wypowiedź Wogosza, jake lub innych "doświadczonych piwowarów" , albo reakcję producenta?

 

Coś mi się wydaje, że mogła to być wina słodu, bo już na pierwszy rzut oka wydawał mi się jakiś inny i ciemniejszy niż w poprzednich zestawach. Po chmieleniu nadal jest mętne. W na początku gotowania robiła się dosyć spora piana z takimi ciemnymi jakby burzynami "szumem" jak w trakcie gotowania rosołu. Wiec to zebrałem z powierzchni.

No to zmień słód, do następnej warki, wyjścia nie widzę, jeżeli się to powtórzy to szukałbym przyczyny gdzie indziej. Poczekamy na efekt po fermentacji może wszystko opadnie i krzyk jest o nic.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Możliwe, że to strzegomski bo sklep go właśnie używa. Mam go jeszcze na Weizena 1,5kg na 2,5kg słodu pszenicznego więc i tak pewnie wyjdzie mętne. Na przyszłość może poproszę o inny słód chyba, że sprawa się poprawi.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Gdzie ja coś takiego stwierdziłem? Wypowiadam się tu do konkretnego przypadku, po za tym kolega nawet nie wie czy w tym zestawie faktycznie był ten "trefny słód".Czytałeś w ogóle tamten temat? np. wypowiedź Wogosza, jake lub innych "doświadczonych piwowarów" , albo reakcję producenta?

Czytałem, ale nawet Ty zauważyłeś spadek wydajności na tym słodzie. Chyba nie chcesz powiedzieć że piwowarzy którym wychodziły piwa mętne i spadła wydajność nie są "doświadczonymi"? Czy w słodowniach jest produkcja specjalnego słodu dla "hombrewingu"?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Czytałem, ale nawet Ty zauważyłeś spadek wydajności na tym słodzie. Chyba nie chcesz powiedzieć że piwowarzy którym wychodziły piwa mętne i spadła wydajność nie są "doświadczonymi"? Czy w słodowniach jest produkcja specjalnego słodu dla "hombrewingu"?

Wiesz... nie chce mi się nawet odpowiadać na takie pytania, domniemania itp. itd. Trzeba czytać ze zrozumieniem, a nie wybiórczo i to co ci pasuje pod swoje teorie. Koniec nie mam nic więcej do powiedzenia w tym temacie.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Cześć.

 

Czytałeś w ogóle tamten temat? np. wypowiedź Wogosza,

 

Wiesz... nie chce mi się nawet odpowiadać na takie pytania, domniemania itp. itd. Trzeba czytać ze zrozumieniem, a nie wybiórczo i to co ci pasuje

pod swoje teorie. Koniec nie mam nic więcej do powiedzenia w tym temacie.

 

 

Bardzo się cieszę że już nie będziesz zabierał głosu w tej sprawie , gdyż Twój sposób wypowiedzi do innych robi się nieznośny i niedopuszczalny.

A sam robisz to co zarzucasz innym, nie przeczytałeś postu Wogosza ze zrozumieniem, bo z tego co tam czytam nie ma ani słowa na temat mętnej brzeczki.

Trochę pokory.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Grzesiek sory ale wiem gdzie w którym kierunku ta dyskusja podąża z nim, dlatego nie chce się wypowiadać. Wiem o tym że wogosz nie napisał o mętnej brzeczce nic, ale ja odnoszę się do oskarżenia o tego:

Zapewne to wina słodu, pewna słodownia dla piwowarów domowych wypuściła "inną" partię ;)

W późniejszych wypowiedziach kolega nie odnosi do problemu w temacie, jaki ma Zbynek, tylko brnie cały czas w stronę winy tylko i wyłącznie słodów i słodowni (nie pierwszy raz z resztą), zarzucając mi że podważam wypowiedzi doświadczonych piwowarów (to też zresztą nie pierwszy raz). Nie uważam żeby cokolwiek co napisałem uraziło kogokolwiek, oskarżać każdy potrafi, ale dowieść tego, że faktycznie tak jest już ciężej. Jeżeli jednak kogoś obraziłem to kajam się, tylko niech naprawdę użyje sensownego argumentu. Sprawdziłem te słody i u mnie jest wszystko okej, to co w jakiś innych warunkach tylko tak się dzieje? Ja bym dalej obstawiał stare słody.

Edytowane przez Undeath

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Od kilku tygodni sam śrutuję ziarno i słody. Mam za sobą też kiełkowanie, wędzenie i potem warzenie 'tego czegoś'. Śrutuję bardzo drobno, mąki mam sporo, karmelowe dodatkowo w młynku na pył. Wg mnie był błąd jakiś u kolegi w zacieraniu, nie ma opcji aby słód był kulawy.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ale jak pewnie czytałeś w innym temacie nie tylko, ja się spotkałem ostatnio z tym problemem. Jedyny błąd jaki mogłem popełnić to taki jaki opisałem w pierwszym poście ale nie sądzę aby to mogło mieć wpływ.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Tylko czy to na pewno słód ze Strzegomia? W sklepie nie ma żadnej informacji o tym, miałeś może gdzieś na opakowaniu napisane to? Bo nie możemy założyć czy to dalej wina słodów ze Strzegomia czy innych... Mnie zastanawia też ta rozbieżność, pracownik słodowni w Strzegomie, napisał, że wszyscy piwowarzy dostają słód z jednej partii, jest on dla nas specjalnie odłożony w magazynie, i z tego miejsca tylko brany, więc nie równe partie tych słodów odpadają bo każdy dostaje tą samą. Skąd takie różnice między piwowarami? Jeden ma mętną inny nie, jeden ma przytkaną filtrację inny nie, to co ja zauważyłem to spadek lekki wydajności, ale nie wpływający znacznie na produkcję piwa, ale nie którzy piszą znowu, że jest w porządku. Jeżeli ktoś potrafi tą zależność wytłumaczyć? Mi tylko się kalkuluje jedna rzecz, sposób przechowywania tych słodów, po drodze oraz u piwowarów (ja zamawiam zawsze bezpośrednio w słodowni). Ludzie pisali też że mętność filtratu mieli także na Castlemalting ;)

Edytowane przez Undeath

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ja już nie roztrząsam czy był to ze Strzegomia czy nie, ale ogólnie pytałem o zaistniałą sytuację.

Ale był to Strzegomski bo pytałem.

Edytowane przez Zbynek80

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dziś warzyłem te samo piwo z tym, że na słodach Wayermann problemu z mętną brzeczką nie było, a i wydajność lepsza.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Odnośnie mętności brzeczki, może mały off topic, ale wydaje mi się, że ocierający się o temat.

Ostatnia warka, wariacja na temat Sunny Wheat, ze względu na zwiększenie wybicia do 45 litrów, zadana do dwóch fermentorów.

Słody: głównie Strzegom

Drożdże: Nothingamy i S33 (wiem że trochę nie w stylu, ale chciałem się ich "pozbyć")

 

Warka na Nothingamach klarowna i przejrzysta

Warka na S33 wygląda jak dobrze zmętniony pszeniczniak

 

Wniosek: Nasze domowe browary, w większości, nie są laboratoriami, gdzie można mieć w 100% powtarzalność procesu i zmieniając tylko jeden element, np. słód (a przynajmniej tak nam się wydaje, że tylko jeden się zmienia), móc wyciągać w 100% trafne wnioski

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×